pzkpfw-vi-b-konigstiger
26.02.15, 15:35
odporność to ja mam kiepską od zawsze, w zeszłym roku byłam >30 dni "na chorobowem", zaliczyłam zapalenie płuc, a od października licząc - 3 czy 4 razy na zwolnieniu z powodu chorych zatok albo innych infekcji, słabo mi to przechodzi, albo ledwo przejdzie, to coś nowego się pojawia
zaczęłam więc myśleć, co by tu z tym zrobić, ale jak to u mnie - na myśleniu się skończyło, bo energii mi brak na jakieś konkretniejsze działania, poza zrobieniem badań laboratoryjnych, których wyniki są oczywiście OK
od paru miesięcy "u nasz" w pracy jest aktualnie szał na picie czystka - najpierw omijałam starannie szerokim łukiem, jak i wszelkie inne prozdrowotne wynalazki moich koleżanek
ale potem doczytałam, że toto poprawia odporność, leczy zatoki, działa przeciwzapalnie i takie tam
no to skoro jest to takie cudotwórcze ziele, stoi sobie w słoiczku wśród innych herbatek na naszej półce, dostępne od ręki - to stwierdziłam, że może nie zaszkodzi spróbować
więc - niechętnie, bo niechętnie - ale i ja zaczęłam pić napary z czystka ;)
nie wiem, czy na odporność mi działa, pewnie 2 czy 3 tygodnie to za krótko, żeby cokolwiek stwierdzić, ale obserwuję - i to już od pierwszego razu - dziwnie dobre samopoczucie ogólne
tak jakbym miała większy napęd do życia, lepszy nastrój, mniej depresyjnie się czuję, więcej mam energii i ochoty, 2 razy w tygodniu jestem poza domem po 12 godzin, wracam do chaty około 20 - powinnam być padnięta na amen, a jakoś nie jestem...
dziwne to, choć bardzo mnie cieszy :)
czy któraś z Was popija go także i czy na cokolwiek pomógł, zwłaszcza jako środek z lekka pobudzający?