Dodaj do ulubionych

[LWW] Okap kuchenny

03.03.15, 22:11
Planowania kuchni ciąg dalszy... Mam różne problemy z okapem, i zaczęłam się zastanawiać, na ile on mi jest w ogóle potrzebny do szczęścia i czy jest warty zachodu. Od dawna mieszkam w wynajmowanych mieszkaniach, w których nie miałam wpływu na wygląd kuchni, i okapu nie miałam. W ostatnim mieszkam trzy lata, mam nad kuchenką (do tego gazową) normalną szafkę. Problem zapachów u mnie właściwie nie istnieje, albo gotuję jakoś mało pachnąco, albo jesteśmy mało wrażliwi, ale to nie jest właściwie żadna sprawa. Boję się jedynie o stan szafki. Teraz na naszej szafce nie widzę żadnych uszkodzeń - mieszkamy tu tylko trzy lata, ale nie wiem, ile lat ma kuchnia? Macie doświadczenia z szafkami nad kuchenką bez okapu? Teraz będę miała kuchenkę elektryczną, nie gazową, więc pod względem tłustych resztek na pewno lepiej...
Obserwuj wątek
    • teresa104 Re: [LWW] Okap kuchenny 04.03.15, 10:18
      Dobrze zapoznać się z lokalnymi przepisami. W Polsce, jak poinstruował mnie kominiarz, który się napatoczył w trakcie remontu mojego mieszkania, jeśli chce się mieć okap podłączony do przewodu wentylacyjnego, trzeba mieć drugą kratkę do wentylacji grawitacyjnej. Czyli dwie kratki w kuchni. Okap ma funkcję wspomagającą, wentylacja grawitacyjna właściwie powinna wystarczyć do zapewnienia wymiany powietrza. Okap wyciąga powietrze, czyli tworzy podciśnienie w pomieszczeniu, które musi się wyrównać. Dobrze, jeśli wyrówna się świeżym powietrzem z zewnątrz (przez nieszczelne okno). Gorzej, jeśli powietrze do pomieszczenia zaciągnie się z szybu wentylacyjnego (czyli zużyte, zanieczyszczone pleśnią, która jest nieuchronna w szybie). Tak może się dziać w mieszkaniu w budynku wielorodzinnym, w domach ludzie tak kombinują, że wyobraźni nie starcza, przecież zużyte powietrze to ciepło i samo dobro;) Mogą więc ujawnić się wady rozwiązania z okapem, nie zawsze okap spełnia swoją funkcję, musi być zamontowany i użytkowany poprawnie, a jego działanie musi być dostosowane do warunków.
      Zostaje kwestia pary z garów, czy ona nie zniszczy mebli po drodze. Chyba zależy od mebli.

      Byłam w mieszkaniach bez okapu, gdzie kuchnia nie śmierdziała, byłam w mieszkaniach z okapami i z tak nędzną wentylacją, że smród piątkowej ryby wisiał do środy.

      Ja mam dobrą wentylację, nad kuchenką mam okap w kształcie leja, którego właściwie nie włączam, wystarcza, że przewód jest otwarty i zużyte powietrze kuchenne idzie wprost znad kuchni do przewodu wentylacyjnego.

      Z moich obserwacji też wnoszę, że jeśli chodzi o rozchodzenie się kuchennych smrodów po mieszkaniu drzwi do kuchni to jest to, nic nie zastąpi drzwi do kuchni. Jednak wymiana całego powietrza w pomieszczeniu trochę trwa i w tym czasie te placki, te kapusty idą na chatę, co jest złem.

      Do rozważenia jest jeszcze pochłaniacz bez podłączenia do przewodów wentylacyjnych, taki filtr nad samą kuchenką.

      Podsumowanie: Nie wiem. Ale zazdroszczę nowej kuchni, uwielbiam remonty:)
      • kis-moho Re: [LWW] Okap kuchenny 04.03.15, 10:34
        > Do rozważenia jest jeszcze pochłaniacz bez podłączenia do przewodów wentylacyjn
        > ych, taki filtr nad samą kuchenką.

        To i tak jest jedyna opcja, do wentylacji nie mogę podłączać.

        > Zostaje kwestia pary z garów, czy ona nie zniszczy mebli po drodze. Chyba zależ
        > y od mebli.

        To jest właśnie główny problem. Teraz mi nic nie niszczy, ale mieszkam tu trzy lata, nie wiem, ile lat ma kuchnia (na oko raczej więcej), i jak była wcześniej użytkowana. Meble nie są jakiejś super hiper jakości, pewnie porównywalne z tym, co będę robić (Ikea).

        > Z moich obserwacji też wnoszę, że jeśli chodzi o rozchodzenie się kuchennych sm
        > rodów po mieszkaniu drzwi do kuchni to jest to, nic nie zastąpi drzwi do kuchni
        > . Jednak wymiana całego powietrza w pomieszczeniu trochę trwa i w tym czasie te
        > placki, te kapusty idą na chatę, co jest złem.

        Kuchnia jest połączona z dużym pokojem, ale ten ma też spore okna. Reszta mieszkania jest nieco oddzielona korytarzem, tak szybko tam nic nie wlezie. Poza tym jak mówię, raczej nie gotuję specjalnie pachnąco, albo mam sporą tolerancję. Chodzi mi raczej o szafki.
        Problem polega na tym, że okapy są albo brzydkie, albo strasznie drogie (albo jedno i drugie), do czego dochodzą logistyczne problemy z podłączeniem. I zastanawiam się, czy to jest w ogóle warte zachodu.

        > Podsumowanie: Nie wiem. Ale zazdroszczę nowej kuchni, uwielbiam remonty:)

        Hmmm... Ta kuchnia jest tak idiotycznie rozplanowana pod względem instalacyjnym, że mi jakoś cała radość powoli przechodzi ;)
        • yaga7 Re: [LWW] Okap kuchenny 04.03.15, 14:31
          Ja mam właśnie taki pochłaniacz, nad pochłaniaczem i obok są normalne szafki. Ale pochłaniacz nie zawsze włączamy, nie raz się gotuje bez niego, ale nie zauważyłam szkody dla szafek. Z drugiej strony nigdy nie gotujemy np. na cztery palniki, nie wiem, co by było wtedy. Bo fakt faktem, że jak są już 2 garnki, to w górę idzie para i osiada na meblach.
          Aha, no i ta szafka bezpośrednio nad pochłaniaczem bywa ciepła w środku, ale akurat nie przechowujemy tam nic, co mogłoby się zniszczyć.
          Natomiast dizajnowo to w ogóle go nie widać, taki prostokąt pod szafką, niewiele wystający i tyle.
          • kis-moho Re: [LWW] Okap kuchenny 04.03.15, 15:02
            > Natomiast dizajnowo to w ogóle go nie widać, taki prostokąt pod szafką, niewiel
            > e wystający i tyle.

            Taki właśnie jakby co rozważałam, bo mi optycznie najmniej przeszkadza. Poza tym, po co mi duża rura skoro i tak to tylko pochłaniacz.
            Ale - mieszkanie jest dość niskie, i ktoś bardzo mądrze w jednym z kątów kuchni zamontował wystającą kratkę wentylacyjną tak, że zajmuje sporo miejsca nad szafkami. W związku z tym mieszczą nam się max szafki 60 cm, ale tylko tak, że niżej z nimi nie zejdziemy. I jak się do tego doda ten pochłaniacz, to już się zaczyna robić nisko nad kuchenką. Można oczywiście tam wstawić szafkę wysokości 40 cm... W tym momencie się zaczęłam zastanawiać czy to ma w ogóle sens, bo wyglądać będzie raczej średnio.

            Bo fakt faktem, że jak są już 2 garnki, to w g
            > órę idzie para i osiada na meblach.

            No właśnie. Ja niby zawsze mam przykrywki na garnkach i nie jest tragicznie, ale nie mam długoterminowego doświadczenia. Może jest tu ktoś jeszcze, kto staromodnie nie ma okapu?
            • anka-ania Re: [LWW] Okap kuchenny 04.03.15, 15:48
              kis-moho napisała:

              > Ale - mieszkanie jest dość niskie, i ktoś bardzo mądrze w jednym z kątów kuchni
              > zamontował wystającą kratkę wentylacyjną tak, że zajmuje sporo miejsca nad sza
              > fkami. W związku z tym mieszczą nam się max szafki 60 cm, ale tylko tak, że niż
              > ej z nimi nie zejdziemy. I jak się do tego doda ten pochłaniacz, to już się zac
              > zyna robić nisko nad kuchenką. Można oczywiście tam wstawić szafkę wysokości 40
              > cm... W tym momencie się zaczęłam zastanawiać czy to ma w ogóle sens, bo wyglą
              > dać będzie raczej średnio.

              Ja tak mam. Tzn. nie wiem, czy rozmiarowo dokładnie tak, ale szafka nad kuchenką jest niższa, tj. dolna krawędź wypada wyżej niż w pozostałych. Jest to praktyczne - nie wali się głową w okap ;). A pozostałe szafki są na tyle nisko, żeby taki kurdupel, jak ja, miał jako taki dostęp do górnych półek bez używania drabiny.

              A oglądałaś okapy teleskopowe: www.euro.com.pl/okapy,g7.bhtml ? Tam większość urządzenia siedzi w szafce, a poniżej jest kilkucentymetrowy panel zlicowany z frontem szafki. W razie potrzeby okap można wysunąć, żeby zwiększyć efektywność pochłaniacza (warto kupić taki, który działa zarówno w trybie otwartym, jak i zamkniętym.
              • kis-moho Re: [LWW] Okap kuchenny 04.03.15, 16:39
                Tak, jakby co, to byłby teleskopowy. Ale jakby co, to byłby ten z Ikei (bo szczerze mówiąc nie mamy ani siły, ani czasu bawić się w dodatkowe instalacje), a ten teleskopowy (Utdrag) jest chyba taki dość średni...
              • slotna Re: [LWW] Okap kuchenny 05.03.15, 20:23
                Szafke z okapem (i rura od niego w srodku) mam mniejsza niz pozostale, a okap wysuwany. Nie wali sie glowa, a wyglada dobrze.
    • prostokvashino Re: [LWW] Okap kuchenny 04.03.15, 20:44
      Przez 5 lat miałam taki ukłąd kuchni, że nad kuchenką nie było żadnych szafek, więc nie zamontowałam okapu (też wchodził w rachubę jedynie pochłaniacz).
      W zeszłym roku była dopiero możliwość przerobienia (wymieniliśmy i powiesiliśmy w innym miejscu kaloryfer) - i teraz kuchenka jest pod szafką - zamontowaliśmy pochłaniacz, bo poprzednio przy kuchence miałam pas płytek na ścianie i na nich na fugach widać jak tluszcz osiadł na fugach (mimo, że były regularnie myte płytki)... czyli tego wszystkiego trochę paruje, a przez te 5 lat bardzo mało (raz w tygodniu) gotowałam.
      • kis-moho Re: [LWW] Okap kuchenny 04.03.15, 20:51
        O, dzięki, właśnie o takie doświadczenia mi chodziło. A to gazowa kuchenka czy elektryczna?
        Tak się jeszcze zastanawiam, ile z tego tłuszczu faktycznie idzie do pochłaniacza - taki wyciąg podłączony do wentylacji jest pewnie wydajnieszy, ale jak się nie ma co się lubi...
        • prostokvashino Re: [LWW] Okap kuchenny 10.03.15, 22:40
          Sorry, że tak późno. Mam kuchenkę gazową.
          Na temat ilości tłuszczu pochłanianych przez pochłaniacz na razie nie mogę się wypowiedzieć, za krótko mamy ;-)
    • turzyca Re: [LWW] Okap kuchenny 06.03.15, 04:19
      Kuchenka elektryczna, brak nad nia czegokolwiek i w efekcie bardzo wysoka motywacja do przeprowadzki. Wkurza wilgoc zbierajaca sie na szafkach, gdy mam bardziej "mokre" gotowanie (typu kluski, ktore sie wrzuca na wrzatek, wylawia, kolejna porcja, z braku pokrywki paruje toto intensywnie), wkurza mnie lepki osad na wszystkim, co troche postoi, np. elementy miksera wiszace na scianie musze zawsze starannie umyc, zanim zaczne cos robic, lepkawy osad na szafkach tez zaczynam obserwowac. I do tego jeszcze zazwyczaj marzne podczas gotowania, bo bez uchylonego okna sytuacja jest jeszcze gorsza.
      Gotujemy praktycznie codziennie, choc bywa, ze jest to wyczyn na poziomie zblanszowania brokulow, zasadniczo malo smazenia, malo dlugotrwalego gotowania (typu pyrkanie rosolu), zadnych potraw miesnych. Problem zapachow w mieszkaniu sie nie wystepuje, drzwi mozna zamknac, ale mam ustawiczne wrazenie, ze nie jestem w stanie utrzymac kuchni w czystosci. Prawdopodobnie duzy wplyw na efekt koncowy ma fakt, ze kuchnia jest mikroskopijna, mam poltorej szafki dolnej, w nowym budownictwie to bylby tylko aneks(ik) kuchenny, w starym jest wydzielona sciana i chyba wszystkie procesy zachodza szybciej niz w nieco wiekszych pomieszczeniach.
      • njudes Re: [LWW] Okap kuchenny 17.12.15, 09:07
        Czy kuchenka gazowa czy elektryczna nie ma tu jakiegoś większego znaczenia. Cząsteczki tłuszczu, pary drobinki nieczystości, bakterii, drobnoustroje, kurz unoszą się w powietrzu i wydobywają się z garnka, a nie z indukcji czy gazu. Warto przemyśleć temat. Na rynku ceny okapów wahają się od 150 zł do 20000 a nawet 30000. Na całym świecie jest ponad 200 producentów. Każdy znajdzie jakieś skuteczne rozwiązanie dla swojej kuchni. Ważne aby było funkcjonalne, chyba że rzadko gotujemy to można postawić na okapy kuchenne dekoracyjne.
        Pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka