Dodaj do ulubionych

Zabudowa balkonu

04.09.16, 10:53
Postanowiliśmy zabudować balkon. Z tego co widzę na osiedlu jest kilka technologii. Nam się najbardziej podoba taka "niewidoczna", bez profili między szybami, ale zastanawiam się czy przez szpary nie będzie wpadać woda. Ogólnie wszelkie rady i doświadczenia praktyczne mile widziane.

Jeśli możecie polecić jakąś firmę z Warszawy to też będę bardzo wdzięczna.
Obserwuj wątek
    • teresa104 Re: Zabudowa balkonu 04.09.16, 14:32
      A to się da jakoś otwierać, bodaj do umycia?

      Oczywiście nie mam pojęcia o zagadnieniu, ale wydaje mi się, że nawet jeśli woda wpada, to musiałoby bardzo intensywnie lać i zacinać, żeby wpadło jej dużo. Tak gdybam, mieszkam w bloczysku i tu zgody na żadne zabudowy balkonu się nie dostanie, człowiek, który powiększył sobie pokój o loggię, ma to zdemontować i robota wygląda na grubą. Zresztą w balkonie lubię jego balkonowatość, pół dom, pół dwór, gdybym go zabudowała, zaraz zrobiłabym tam pokój i miałabym mieszkanie bez balkonu, a takich mieszkań bez balkonów nie lubię:)
      • bathilda Re: Zabudowa balkonu 04.09.16, 21:30
        Tereso, z tego co widziałam, taka zabudowa daje się otwierać lub przesuwać, więc część funkcji balkonu jest zachowana.

        My mamy duży balkon, na który dałoby się wstawić stół, i pranie, i dzieci w ciepły dzień wystawić do zabawy. Tyle że jeśli (nawet w lecie) przez kwadrans popada, to niestety (przynajmniej u nas na osiedlu), z miejsca na wszystkim są zacieki. Jak wracam z pracy i świeci słonko to mam ochotę usiąść na leżaku. A nie łapać ścierkę i mopa, myć, czekać aż wyschnie itd. Na samą myśli ochota mi mija. A jak sobie zamknę okno to mi zasadniczo nie napada i mop ze ścierką pójdą w ruch okazjonalnie.

        Tylko nie wiem jakie są plusy różnych typów zabudowy. A że nie znam żadnej firmy to liczyłam na rady i polecenie :).
        • yaga7 Re: Zabudowa balkonu 04.09.16, 21:54
          A z ciekawości, na czym masz te zacieki? I z czego, z wody?

          Bo tak się zastanawiam, czy mam aż tak niski próg zauważania syfu (może być, nigdy nie będę idealną panią domu ani perfekcjonistką w sprzątaniu, balkon zamiatam w miarę regularnie, ale z mopem nie latam), ale u nas na balkonie nie widzę żadnych zacieków :) A jak pada, to wodę mam do połowy balkonu, więc jest mokro. Z tym że płytki mam szaro-zielone, matowe, fakturowane, może dlatego nic nie widzę? :)
          • bathilda Re: Zabudowa balkonu 04.09.16, 22:59
            Na plastikowych leżakach widać najbardziej. A jak wiem że jest to nie ma przebacz, choć na podłodze nie widzę to dzieci nie puszczę ...
            • yaga7 Re: Zabudowa balkonu 05.09.16, 06:25
              No tak, kwestia dzieci też może być w tym istotna, bo nie mam ;)

              Ja leżaki zwykle składam w kąt, jeżeli nie są używane, tam akurat deszcz nie dochodzi. Ale nawet gdy bywają mokre, to też nie widzę specjalnie zacieków.
            • felisdomestica1 Re: Zabudowa balkonu 05.09.16, 12:14
              A co dzieciom szkodzą zacieki z wody? Pytam poważnie.
              • teresa104 Re: Zabudowa balkonu 05.09.16, 12:52
                Pewno chodzi o bardzo małe dziecko, które wszystko pakuje do paszczy, że owe zacieki, to miejski kurz, którego lepiej nie oblizywać.
                • bathilda Re: Zabudowa balkonu 05.09.16, 23:10
                  10 punktów dla Teresy :)
                • felisdomestica1 Re: Zabudowa balkonu 15.09.16, 12:14
                  E tam. Miejskim kurzem oddycha i żyje. Jak dotknie szyby to też przeżyje. Najgorsze, co można dziecku zafundować, to życie w sterylnym środowisku.
                  • teresa104 Re: Zabudowa balkonu 15.09.16, 13:22
                    Kompletnie nie wiem, ale to całkowicie. Hodowałam się w czasach, gdy woda w Pilicy była bordowa, Ner codziennie innego koloru, a i tak się kąpaliśmy. I nigdy już nie będzie takiego lata, a reprezentacja naszego kraju nie będzie miała takich wyników.
                • turzyca Re: Zabudowa balkonu 16.09.16, 09:50
                  Ja sie tylko zastanawiam, czym ten kurz na balkonie rozni sie od kurzu na drabinkach placu zabaw czy od kurzu w piaskownicy.
                  Ale wiem, wiem, dorobie sie swojego stadka, to wtedy zrozumiem.
                  • teresa104 Re: Zabudowa balkonu 16.09.16, 10:42
                    Przypuszczam, że chodzi o to, by w obrębie domu mieć standardy domowe. No i pewno da się wpoić dziecku, by nie żarło i nie lizało na dworze, za to w domu może wyluzować (może wyluzować też rodzic), bo jest bezpiecznie i czysto. Tymczasem na balkonie jest już dwór, choć jest to dom.

                    Tak odpisuję, bo chyba do mnie pisałaś, Turzyco, ale kwestię może wyjaśnić, jeśli zechce, tylko Bathilda.

                    A wracając do tematu - zastanawiam się, czy na takim oszklonym balkonie człowiek na leżaku nie czuje się jak karaczan madagaskarski w słoiku, względnie człowiek w sanatorium skórnym.
                    • szarsz Re: Zabudowa balkonu 17.09.16, 16:42
                      Coś w tym jest chyba, bo ja nauczyłam moje, że wyjście na balkon = wyjście na dwór i tak to właśnie traktują. To łatwiejsze od latania z mopem.
                      • bathilda Re: Zabudowa balkonu 18.09.16, 22:16
                        Szarsz ja Ci wyślę moją trójkę kiedyś na tydzień, mogę, mogę? :)

                        A poważnie to nie wykluczam, że ja może jestem bardziej leniwa niż przeciętna lobbystka. Chciałabym wrócić z pracy, rozsunąć szybę (albo nie) i położyć się wprost na czystym leżaczku. A nie lecieć ze szmatą po w ciągu dnia padało.
                        • szarsz Re: Zabudowa balkonu 18.09.16, 22:54
                          A, czyli nie o dzieci chodzi, tylko o Ciebie :)

                          Dzieci chętnie, tylko nie wiem, czy Ci moje standardy będą pasować, bo jestem niemal że pewna, że w lenistwie niewiele osób jest mnie w stanie pobić.
                        • teresa104 Re: Zabudowa balkonu 19.09.16, 10:28
                          Możliwe też, że jesteś bardziej pracowita od przeciętnej, nie sądzę, by mus sprzątania po deszczu był częsty.
                          Za to ja lubię zamiatać balkon, kiedy spadnie śnieg, ze śniegiem zmiatam cały kurz, poza tym, żaden sąsiad nie będzie miał pretensji, że ktoś zrzuca śnieg z balkonu. Bez śniegu muszę zamiatać na szufelkę i cały ten umiot wyrzucać do kosza w domu, czyli paradować z tą szufelką przez całe mieszkanie, czego nie lubię, chociaż nie brzmi to jakoś fatygująco. Zawsze jednak coś się może rozsypać i trzeba sprzątać w domu, sprzątanie idzie jak domino.
                          • szarsz Re: Zabudowa balkonu 19.09.16, 10:30
                            Przez całe moje życie byłam przekonana, że jestem jedyną osobą, którą stresuje noszenie śmieci na szufelce przez mieszkanie. Odebrałaś mi moją wyjątkowość we własnych oczach :D
                          • yaga7 Re: Zabudowa balkonu 19.09.16, 10:32
                            Gdy spadnie śnieg, u nas nikt nie wychodzi na balkon :) Od czasu wywalenia kwiatków po lecie i ogarnięciu przed zimą do wiosny, gdy trzeba ogarnąć po zimie, nie bywam na balkonie ;)
                            A czemu paradujesz z szufelką? Ja na balkonie mam dyżurny worek na śmieci albo kosz i tam wszystko wywalam.

                            A to sprzątanie po deszczu pewnie jednak zależy od tego, gdzie się mieszka. Bo jednak w przypadku balkonu nad ruchliwym skrzyżowaniem tego syfu zbierze się więcej niż na balkonie, poniżej którego nawet jeden samochód nie przejeżdża.
                            • teresa104 Re: Zabudowa balkonu 19.09.16, 13:17
                              Widzisz, mówisz, że na szmacie nie jeździsz, a sprzątasz balkon przed zimą i po zimie. Ja nie usuwam zeschniętych kwiatów (mam głównie gałęzie po komarzycach, chmielu i winobluszczu), bo dokarmiam sikory, dzięcioły i sójki i one lubią skakać po tych badylach, czasem posiedzieć jak jest bardzo zimno, mają też z nich budulec gniazd. Sprzątam dopiero jak definitywnie kończy się zima. Poza tym kwiatki lubią zaskoczyć i odrosnąć z tych kikutów, a to bardzo fajne jak pod koniec ciepłego listopada zakwitną ci znowu czerwone łubiny, chryzantemy albo bratki.

                              A całą zimę suszę pranie na balkonie, tylko trzeba zabierać przed zmierzchem, zanim w kamieniczkach rozpalą w piecach. Wychodzę też z książką i kawką, mam ławeczkę, mam poduszki. Ale nie mam kosza na śmieci:)
                              • yaga7 Re: Zabudowa balkonu 19.09.16, 13:23
                                Nie mam takich kwiatków, które odrastają, poza poziomką, której czasem odbija i miewa liście zimą, więc jest. A raczej bywa, bo ostatnią ususzyłam ;)

                                Serio wychodzisz zimą z książką? Zamarzłabym :D

                                Aha, może jeszcze doprecyzuję, że u mnie sprzątanie balkonu to nie jest jakieś mega pucowanie i latanie z mopem, bo tego to mi się nie chce, no ale jak wywalę badyle z doniczek przed zimą, to zwykle ta ziemia jest wszędzie naokoło, trza zgarnąć, bo inaczej na kocich łapkach wejdzie do środka ;)

                                Co do prania, to mnie zadziwiłaś. Schnie Ci? Bo jak nawet wystawię rano, to do wieczora nie wyschnie, więc i tak musiałabym przenosić na suszarkę w łazience, to już lepiej od razu do łazienki machnąć.
                                • teresa104 Re: Zabudowa balkonu 19.09.16, 14:02
                                  Swetrzysko, rękawiczki i można czytać. Mam bardzo słoneczny balkon ze stałym wiaterkiem z jednej strony, bo nasze mrówkowce tworzą taki wielki tunel i wiatr tak się kieruje. Latem bywa ciężko (mieliśmy zapas jabłek w pudle i pewnego dnia ugotowały się na mus, po prostu rozciapciały się i zhomogenizowały), ale przez resztę roku mamy rekompensatę z nawiązką. Wystarczy, że nie leje i dzień jest w miarę pogodny i większość rzeczy wysycha zimą bez problemu.
                                  • yaga7 Re: Zabudowa balkonu 19.09.16, 14:31
                                    Też mam mega słoneczny balkon, południowy, nic nie rośnie, bo od razu usycha, ale za to papryka świetnie się trzyma.
                                    Hmm, wobec tego może spróbuję w jakiś bardziej słoneczny jesienny dzień, może wyschnie.

                                    W sumie bardzo chętnie bym jakoś okiełznała ten mój balkon, bo jednak przez większość czasu nie korzystam z niego. Latem gorąco, słońce pojawia się koło 10 i jest praktycznie do zachodu, więc nie ma szans na pracę, bo jest ciepło i słonecznie, w inne pory roku za zimno. Tak sobie myślę, że może taka zabudowa ma jednak ręce i nogi ;))
                                    • turzyca Re: Zabudowa balkonu 19.09.16, 23:12
                                      W Niemczech popularne sa zwijane markizy.
                                      • yaga7 Re: Zabudowa balkonu 20.09.16, 06:18
                                        Jeżeli takie na zewnątrz, to odpada, bo mam siatkę na koty.
                                        Nad takimi zwijanymi dół-góra się zastanawiałam, sporo osób ma takie na balkonach. Ale wtedy roślinki by gorzej rosły, coś za coś.
                                        • szarsz Re: Zabudowa balkonu 20.09.16, 09:57
                                          Markizy są paskudne (wszystkie), ale bardzo ładnie wyglądają żagle przeciwsłoneczne. Nie wiem, jak kooperują z siatką na koty.
                        • turzyca Re: Zabudowa balkonu 19.09.16, 23:17
                          >ja może jestem bardziej leniwa niż przeciętna lobbystka. Chciałabym wrócić z pracy, rozsunąć szybę (albo nie) i położyć się wprost na czystym leżaczku. A nie lecieć ze szmatą po w ciągu dnia padało.

                          Gdybys byla leniwa Turzyca, to mialabys na lezaczek plachte i bys sobie tylko odslaniala lezaczek. Turzyca ten patent wziela od swojej matki, ktora w ten sposob przechowuje meble ogrodkowe. Zdaje sie, ze leniwa matka Turzycy w czasach balkonowych miala na lezaczki takie sensowne schowanko, co je mozna bylo rozlozyc do stolu, na ktorym mozna sobie bylo postawic kawe, jak sie chcialo posiedziec dluzej na balkonie. Ale matka Turzycy miala wowczas meza z zacieciem i talentem do majsterkowania.
        • teresa104 Re: Zabudowa balkonu 05.09.16, 12:41
          Tak se gadamy, póki warszawianki z zabudowanym balkonem Ci nie pomogą.

          Skoro balkon ma trzymać podobny standard higieniczny co mieszkanie, to faktycznie trzeba go sprzątać częściej niż mieszkanie lub obudować. Suszę pranie na balkonie cały czas, siłą rzeczy muszę czasem szmatą (ja prędzej ręcznikiem kuchennym, jest szybciej) przecierać podłogę na balkonie, żeby mi się pranie nie tytłało, jak coś mokrego mi spadnie lub się majta na wietrze i ociera.

          Te szyby będą dodatkowo do mycia (minus), może te "wewnętrzne" będą brudzić się za to mniej (plus), ale tak samo trzeba je będzie myć.
          Będzie ciszej (plus), zimą cieplej (plus), może nawet kwiaty balkonowe przechowają się i nie przemarzną (plus), ale czy latem kwiaty balkonowe będą chciały rosnąć bujnie za szybą (minus?).
          • teresa104 Re: Zabudowa balkonu 05.09.16, 12:47
            kuchennym = papierowym
          • bathilda Re: Zabudowa balkonu 05.09.16, 23:12
            Na kwiatkach się nie znam, talentu ogrodniczego nie mam. Za to mieszkam przy ruchliwym skrzyżowaniu, ograniczenie hałasu i kurzu to będzie duży plus.
          • magdalaena1977 Re: Zabudowa balkonu 15.09.16, 00:44
            Jak mi spadnie pranie na brudny balkon, to uznaję je za brudne i kieruję do ponownego uprania ;-)
            • bathilda Re: Zabudowa balkonu 18.09.16, 22:17
              Ja też :(
              • teresa104 Re: Zabudowa balkonu 19.09.16, 10:30
                No bo to jest brudne i to w sposób widoczny.
    • anna-pia Re: Zabudowa balkonu 05.09.16, 17:29
      Moja matka zabudowała sobie balkon szybami, podpytam ją przy okazji.
      • bathilda Re: Zabudowa balkonu 05.09.16, 23:13
        Dzięki :*
        • anna-pia Re: Zabudowa balkonu 21.09.16, 11:33
          Bathildo, sprawdź esemesy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka