madzioreck
15.11.08, 12:50
Wierzycie? Bo ja tak. Nie mam zresztą wyjścia, bo zawsze miałam tylko kumpli,
a nigdy prawdziwej przyjaciółki. Mam koleżanki w pracy, z którymi czasem
gdzieś wyskakujemy, ale wiecie, jak to w pracy, jedna "koleżanka" została
właśnie moją szefową. I lepiej się za bardzo nie wywnętrzać. Jedyne babki, do
których mogę mówić szczerze, to Wy tutaj i na LB, dlatego to dla mnie bardzo
ważne "miejsca". A w realu mam 4 przyjaciół, chłopaków, na których mogę zawsze
liczyć. Znamy się kupę lat, "znalazłam" ich, kiedy rozstałam się z poprzednim
facetem i byłam w nieciekawym stanie. Zaprowadziła mnie do nich najlepszy
kumpel w ramach oderwania myśli od tego k... (tu wstawił, co mu zrobi jak go
spotka ;)) Wspaniali faceci, świetna paczka, tylko niektóre ich dziewczyny nie
bardzo mnie trawiły, ale i one powoli się do mnie przekonały. Do kobiet jakoś
nie miałam szczęścia, ilekroć sądziłam, że w końcu mam psiapsiółkę, ta
odwijała mi jakiś brzydki numer. A jak to u Was?
79/120 - 70(32)JJ/70P