gramy ;)

16.11.08, 22:32
jako że pojawia się offtopicznie temat gier na peceta (nie wiem, jak jest z
konsolami, ja nie posiadam - jeszcze ;) ale sasiad ma i widziałam jakie ma
konsola zalety już, więc nie mówię "nie"), pozwalam sobie założyć wątek dla
graczek ;)
moją pierwszą grą było Diablo2 (lord of destruction) ;) grane na czarno-białym
(tudzież szarawo-zielonkawym) monitorze. niecierpliwie oczekuję diablo3 ;)
    • tfu.tfu escape games 16.11.08, 22:34
      www.daymaretown.com/
      zakochałam się! :)
    • elrosa Re: gramy ;) 16.11.08, 23:12
      generalnie jestem fanką gier MMORPG, z naciskiem na RPG.
      grywałam w różne gry, w tym "kultową" ;) Tibię, tekstówki na silniku Vallheru, z milszych dla oka - Lineage II.
      ostatnio jeśli grywam, to w przeróżne gierki flashowe, bo jednak na MMORPG trzeba mieć czas :)
      gier nie-online ze względu na paskudztwo o nazwie Zintegrowana Karta Graficzna nie posiadam. Patrzę na wymagania sprzętowe i od razu przechodzi mi chęć kupna :)
    • margo13ak Re: gramy ;) 17.11.08, 10:01
      Zaczęło się od ZX Spectrum +2, Amiga 500, a potem era PC...Od Diablo I, przez
      Hellfire, Diablo II... Teraz bawię się Medianem dla Diablo II i też czekam na III.
      Uwielbiam - nawet teraz jeszcze Baldur's Gate.
      Ostatnio pogrywałam (sporadycznie, bo czasu brak) w Loki - nieco mi się znudziło
      - i w Dungeon Siege - w I jest fajna ścieżka dźwiękowa ;-), II bardziej wciąga...

      Ale ogólnie to gra mąż... ja nie mam czasu i mam inne rozrywki - jak przypadkiem
      mam chwilę. Ale pograć czasem też lubię :-) choć rzadko się do tego przyznaję -
      taka poważna matka dwójki dzieci :P
      • anyankaaa Re: gramy ;) 17.11.08, 15:33
        U mnie też się zaczęło od spectruma :) Amigi niestety nie miałam, dość szybko za to mieliśmy PC-ta. Pamiętam jak mi ojciec wkręcał, że na PC-ty nie ma gier... ;) No i te słomkowe monitory :)
        Grałam w Diablo (w LoD gram zresztą do dziś), Dungeon Siege, Icewind Dale i moją ulubioną - Neverwinter Nights :)
        A w Heroesów III gram tak jak inni układają pasjanse - to wycisza mnie i relaksuje :)
        • nikusz Re: gramy ;) 27.11.08, 22:47
          o tak, NwN! uwielbiam ją, moja pierwsza gra w świecie fantasy. SMOKI! i SMOKI!.
          i ta grafika! z rozpędu potem KOTOR wzięłam, chociaż nigdy mnie Star Wars aż tak
          nie fascynowały.
          bo przed NwN znałam tylko strzelanki (DoomII kochałam bardzo lat temu kilka,
          kiedy jeszcze nawet nie wiedziałam, że istnieją cRPGi :D ).
          próbowałam też Planescape Torment, ale już po NwN i choć historia była niezła,
          to nie mogłam już w ekran patrzeć, rozbestwiłam się.
          teraz wreszcie dorobiłam się komputera, żeby mi NwN II i Wiedzmin poszly, i nie
          mam kiedy, w Wiedzminie utknęłam przed przyjęciem u Triss...
          • anyankaaa Re: gramy ;) 28.11.08, 12:37
            A NWN to moja pierwsza TAK dopracowana gra :) Świetna grafika, genialna muza, genialny scenariusz... Wędrówka przez spokojny, dębowy las... śni mi się to czasami, to chyba zboczenie :) I zdarza mi będąc gdzieś w terenie, powiedzieć z głupia frant: widok jak w neverwinterze! YYY tak dziwne na mnie co po niektórzy wtedy patrzą :P
            Dojrzewam do myśli, żeby jednak stacjonarnego apgrejdować. No chyba że ślubnemu zabiorę służbowego laptopa (i na czym będzie wariować z settlersami?)
            P.S. Dodatki też świetne - grałaś? Pamiętam ten moment w którymś z nich, kiedy Ci koleś kradnie cały dobytek. Wkurzyłam się nieziemsko bo wszystko miałam oczywiście w sakwach. W momencie jak można ekwipunek odzyskać okazuje się, że wszystko jest z wyjątkiem właśnie sakw podróżnych... Co ja się wtedy nabiegałam :)
            • nikusz Re: gramy ;) 28.11.08, 17:57
              jasne, i po tym, jak w głównej kampanii mi się wydawało, że półork
              się przystawia do mojej czarodziejki, to w Hordes podrywałam Valena
              aż się kurzyło ;) mój facet mi zrobił prezent z tego, i potem nie
              mógł ze mną wytrzymać, jak dzień i noc rozprawiałam tylko o NwN. i
              jak grałam, też mi się śniło. a muzykę bardzo lubię. o, i darmowy
              moduł firmowy Witch Wake, pamiętam, jak czekałam na drugą część, aż
              w końcu przestałam. powinnam sprawdzić, czy sie pojawił ;) i nawet
              się bawiłam trochę edytorem, ale swojego modułu nigdy nie skończyłam
              • anyankaaa Re: gramy ;) 28.11.08, 22:46
                Ja grałam szlachetną i cnotliwą paladynką i na żadne podrywy sobie nie mogłam pozwolić bo by mi zdolności spadły ;) Coś za coś... genialne odpędzanie nieumarłych - bezcenne ;)
                Moduły muszę popróbować, nigdy nie grałam, zazwyczaj odrzucało mnie to, że są po angielsku (a ja lubię móc wszystko dokładnie zrozumieć) i chyba najczęściej nie można grać swoją postacią? A ja się do niej baaardzo przyzwyczaiłam :)
                Kurcze, zaraz odpalę jeszcze raz :)
                • nikusz Re: gramy ;) 29.11.08, 19:28
                  jak przechodziłam dodatki po raz drugi, to szlachetnym i cnotliwym paladynem,
                  który usiłował nawracać Aribeth ;) ale ciągle najbardziej się czuję związana z
                  postacią, którą przeszłam pierwszą kampanię po raz pierwszy ;)
                  a moduły są różne, w niektórych masz ograniczenia (np. tylko konkretne rasy - bo
                  tak pasuje do świata), albo płeć - przynajmniej tak było w Sex and The SIngle
                  Adventuress, które przez pierwsze minuty doprowadziło mnie do spazmów ze śmiechu
                  - właściwie wszystkie questy polegały na tym, żeby kogoś zaciągnąć do łóżka -
                  ale potem mi się znudziło, że nic innego się nie dzieje ;)
                  teraz się zastanawiam, czy nie spróbować TOmbRaidera, ale raz w życiu próbowałam
                  Demo którejś części i wyszło mi, że za wolno klikam - utknęłam w połowie demo,
                  bo czegoś tam nie mogłam przeskoczyć z saltem :( ale najpierw muszę znaleźć czas
                  na Wiedźmaka.
                  a może by tak jakaś rozgrywka NwN online? nigdy nie próbowałam, bo chciałam z
                  kimś zaprzyjaźnionym, a nie z obcymi ludźmi. może jeszcze parę forumek się
                  znajdzie? taa, albo napiszmy własny moduł pt. w poszukiwaniu wąskofiszbinowego
                  halfcupa 28K ... smoki i zombiaki w roli ekspedientek?
                  • nikusz Re: gramy ;) 29.11.08, 21:52
                    coś mało oryginalna jestem ...
                    już padł pomysł stanikowej gry pt. Tango Inferno, gdzie biuściasta ma mieć do
                    dyspozycji: Automat na Haftki, Miotacz Fiszbin kaliber GG+, procę z Ciasnej
                    Sześćdziesiątki oraz The Ultimate Power Net...

                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=86228&w=86665957&a=86674426
                  • anyankaaa Re: gramy ;) 30.11.08, 16:45
                    No widzisz, a ze mnie taki dziwny człowiek, ze ja 2 razy przeszłam paladynem :) Próbowałam grać inną postacią, ale jakoś się nie mogłam przyzwyczaić :)
                    Ja nigdy nie grałam w NWN online, ciekawe jak to jest... Ale tak jak przy temacie diablo, muszę najpierw spróbować czy na radiówce to wyjdzie jakoś sensownie :)
    • wera9954 The Sims 17.11.08, 13:57
      Najczęściej gram w The Sims 2 :) To moja ulubiona gra. Czekam też na The Sims 3.
      • evunaa Re: The Sims 29.11.08, 11:00
        ja też ;)) jak tylko znajdę czas to w sumie jest to jedyna gra, w którą gram.
        No czasem jeszcze Roller Coaster Tycoon - lubię symulacyjne;)
        • sylwia-osama Re: The Sims 30.11.08, 15:50
          W Simsy też się kiedyś zagrywałam. Teraz raczej nie gram, internet za dużo czasu
          zajmuje i już na granie czasu nie starcza ;)
          Różne gry sportowe (typu olimpiady) też katowałąm. I Postala2 i GTA. Ale daaawno
          to było... a teraz znowu mam chęć po gry sięgnąć :D
    • martvica Re: gramy ;) 17.11.08, 14:33
      Pierwsza i ostatnia gra w którą zdarzyło mi się łupać, to 'Heroes of Might &
      Magic III', plus dodatek Władcy żywiołów. Nic innego mnie nie bawiło
      wystarczająco żeby mi się chciało spróbować. Ale ja jestem bardziej czytaczka
      niż graczka, mam znajomych grających w nałogowo (albo i nie) w RPG, a sama nawet
      planszówek nie lubię ;)
    • ma_go Re: gramy ;) 17.11.08, 15:46
      Gram:),coraz rzadziej.
      Nie ma to jak dziecko w odpowiednim wieku, uwielbiałam wlać mu
      w "Mortal Kombat"
      Z konsolowych ulubiona "Final Fantasy", wszystkie części i podobne.
      I strzelanki FPP, i MGS , i Silent Hill...
      Taaaaak-chyba byłam lekko uzależniona.
      Teraz wolę karcianki(z ludźmi, przez net), ale nie ma to jak brydż
      sportowy na żywo, najlepiej mecz.To uzależnienie dożywotnie:)
    • iczanka U mnie zaczeło sie niewinnie 17.11.08, 15:53
      bo od zręcznościówki "skyroads" (o takim stateczku co to po bardzo dziurawych
      kosmicznych drogach probował jeździć). Dopiero później napotkałam Setlersów,
      pierwsze Diablo, Baldursa i zaginęłam na amen. Z rpg i strategi (a najlepiej
      razem) mam straszną frajdę. Do takiej Bitwy o Śródziemie wracam co jakiś czas,
      choćby po to żeby posłuchać jak Aragorn wrzeszczy "Elendil!!' :D. Obecnie z
      siostrą rozpracowywujemy Lokiego, i czekamy na Starcrafta 2 na który narobili mi
      smaku i sie coś nie spieszą z wydawaniem.
    • lavaenn Re: gramy ;) 17.11.08, 17:34
      Wiedźmin, Assassin's Creed, wszystkie Age Of Empires - moje
      ulubione :) ale pogrywam rzadko, bardziej się moja siostra cieszy że
      mam dobrego laptopa ;)
      o, i jeszcze Puzzle Quest - absolutnie wciągający logiczny RPG
      możliwy do przejścia na touchpadzie. uwielbiam :D
    • kasiamat00 Re: gramy ;) 17.11.08, 19:19
      Starcraft (i dla dwójki może nawet dorobię się Windowsa ;)
      HoMM II, III, trochę mniej IV
      w czasach mocno przedpotopowych - Dizzy :) (ktoś pamięta?)
    • tfu.tfu Disciples 2 18.11.08, 01:24
      + wszystkie dodatki ;] takie trochę jak hirki3, ale magię sie uskutecznia przed
      bitwą, a nie w trakcie, no i ładniejsze :)
      hirki3 obowiazkowa pozycja, jak mam doła ;) nic tak nie poprawia nastroju.
      do neverwintera i diablo niestety trzeba czasu, dla zaawansowanych: spell force,
      boska gra. ogólnie bardzo, ale to bardzo lubię erpegi wszelkiej maści, chociaż
      bardziej oglądać niz grać ;) (ubolewam nad tym, że mój obecny TŻ mało grywa ;)
      eks grywał i to przez niego teraz mnie od kompa odlepić nie można czasami ;))
    • the_mariska Re: gramy ;) 18.11.08, 01:52
      Faza na gry komputerowe z wiekiem mi trochę przeszła, w młodości klepałam równo
      w wiele gatunków. Najwięcej czasu spędziłam chyba na Age of Emipres i mutacjach,
      Herosach III, Faraonie (pamięta ktoś taką grę?), a tak zupełnie z innej beczki
      rzeczy typu Airline czy Railroad Tycoon, nawet w Fifę zdarzyło mi się pograć.
      Lubiłam strasznie wyścigi samochodowe (NFS!! :)), nigdy nie przekonałam się do
      typowych strzelanek. Do Medieval Total War zniechęcił mnie fakt, że mój
      ówcześnie sześcioletni brat lepiej radził sobie ode mnie, uraz został do dzisiaj
      ;) Przeżyłam jeszcze gorący romans z internetowym RPG o nazwie Runescape - coś
      jak Tibia, tylko dużo, dużo bardziej :) Na szczęście mi przeszło, bo to
      pochłania naprawdę ogromne ilości czasu.

      Obecnie praktycznie nie gram w nic z jednym małym wyjątkiem: Warcraft III z
      dodatkiem Frozen Throne, zazwyczaj wciąż na jednej mapie (DOTA!:)). Czasem i po
      kilka rund dziennie. Nic nie sprawia tyle radości, co ganianie po lesie orkiem,
      trollem, krasnoludem czy innym dziwacznym stworzeniem i razem ze swoją drużyną
      mordowanie kumpli z akademika. Zwłaszcza, że kiedyś to mnie ciągle mordowali (bo
      najsłabiej grałam), a teraz sobie odbijam :) A ja się dziwię, że nie mam czasu
      na naukę...
      • tfu.tfu Re: gramy ;) 18.11.08, 02:43
        na szczęście nie miałam kompa na studiach ;) odbiłam sobie jako kura domowa ;)
        mój ówczesny ślubny uwielbiał ze mna grać w diaboła ;) ja pomykałam druidem, on
        czarodziejką ;) ach! to były fajne czasy :D
        • anyankaaa Re: gramy ;) 18.11.08, 09:39
          Hehe też grałam z eksem w diabełka :) Ja jako szlachetny paladyn, a on nekromanta... Nie ma to jak "dobrana" para ;)
          Szkoda, że granie tyle czasu zabiera... Nie wiem, kto pracę wymyślił :P
      • ava.adore Re: gramy ;) 18.11.08, 10:11
        the_mariska napisała:

        > Faraonie (pamięta ktoś taką grę?)

        Ja pamiętam :) W "Faraona" co prawda nie grałam, ale w "Zeusa - pana Olimpu" (bo to ta sama seria, nie?) już jak najbardziej, nawet na ostatniej fali "Settlersów" pomyslałam sobie, że jednak w "Zeusie" zasiedlanie miast było fajnie pomyślane i chętnie pograłabym w to znowu.

        Poza tym namiętnie tłukę w gry z cyklu "Elder Scrolls", zarówno "Morrowinda", jak i "Obliviona", które są dla mnie wzorem c-RPGów. Strasznie cieżko grać mi teraz w gry z zamkniętym zakończeniem, ale "Wiedźmina" przeszłam już dwa razy i przechodzę trzeci. Poza tym lubię stretegie, w których jednakowoż ciągle dostaję od komputera w dupę, dlatego te wolę jednak w wersji planszówkowej (ostatnio "Gra o tron" i "Osadnicy z Catanu"). Czynnik ludzki jest jednak nie do przecenienia... ;)))
      • nancy_callahan Re: gramy ;) 26.11.08, 09:47
        Marisko,
        wyobraź sobie, że pamiętam Faraona, a raczej to Ty mi go w tej
        chwili przypomniałaś i ogarnęła mnie nostalgia za nocami w akademiku
        sędzonymi na tej grze.
        Bardzo ją nota bene lubiłam.
        Poza tym jestem fanką Herosów, choć obecnie za Chiny ludowe nie mogę
        przejść przez pewną niesforną planszę w V i trochę mnie to wkurza,
        ale próbuję z uwagi na brak czasu bardzo rzadko.
        A Herosów zaczęłam od II, potem przechodziłam przez wszystkie serie,
        ale chyba i tak III była najlepsza:)
        Ale mi się zebrało, przypomniały stare dzieje, cyba dziś wracam do
        domu i zasaiadam do Herosów:)
        • anyankaaa Re: gramy ;) 26.11.08, 10:43
          A faktycznie pamiętam, że w V HoMM w kampanii była jakaś mocno ciężka plansza. Zaparłam się i ją przeszłam, chociaż wydawało się to niemożliwe chyba z uwagi na brak wojska :)
    • kuraiko Re: gramy ;) 18.11.08, 03:07
      a gdzie można ściągnąć tą Bitwę o Śródziemie? ;) bo ja właśnie
      Władcę czytam hehehe
      • iczanka Re: gramy ;) 18.11.08, 14:02
        Pewnie na torrencie. Ja mam oryginalną, a że cztery lata minęły od premiery
        pewnie cenę w sklepach ma już bardziej przyzwoitą. Dema pierwszej części gry
        niestety nie znalazłam już w necie. Drugiej części mas na przykład tu :
        www.bfmeworld.pl/downloads.php?cat_id=5 Pierwsza od drugiej
        różni sie głównie tym że ma fabułę :D, podczas gdy w drugiej położono nacisk na
        multi.
        • kuraiko Re: gramy ;) 20.11.08, 01:32
          hehe ja nawet nie wiem co to jest multi ;)
          nigdy nie grałam w gry tego typu, najbardziej zaawansowana gra, w
          którą grałam to Civilization III xD
          • iczanka XD 21.11.08, 21:00
            Cywilizacja jest bardziej zaawansowana niż BOŚ;) W BOŚiu pojęcie "rozwój"
            ogranicza sie do postawienia budynku i rozbudowania go (maks trzy kliknięcia ;).
            Za to nadrabia dynamiką gry. Multi=multiplayer= granie przez sieć z innymi ludźmi.
    • martulka_s Re: gramy ;) 18.11.08, 14:25
      Na studiach rżnęłam z chłopakami w Quake 2 po sieci, potem w trójkę też. Z moim
      ówczesnym chłopakiem w Faraona grałam. To były czasy... ; ) Teraz się
      zestarzałam i gram w Spore, wspomniany przez lavaenn Puzzle Quest, The Sims 2
      Zwierzaki (w hodowli psów się zastępczo realizuję ; )), Luxor 3, Jewels of
      Cleopatra, Incaball i tego typu "duperelowe odstresowacze". Małż gra w Stalkera,
      Warhammera albo patroluje okrętem podwodnym.
    • nanah Gra nie komputerowa, czyli Mafia:) 26.11.08, 03:06
      Znacie? Gracie ze znajomymi?
      Chodzi mi o przebój biwaków jak i metodę treningową dla KGB, czyli fajną grę na
      żywo:) Z minimum ośmiorgiem znajomych i koniecznie w nocy zabawa jest przednia.
      Ponadto świetnie uczy dobrej obserwacji, sztuki argumentowania, panowania nad
      emocjami.
      Podczas mojego zeszłorocznego Erasmusa rozpropagowałam Mafię wśród znajomych i
      się w ten sposób często bawiliśmy, gdy zachciało się odmiany od wieczornego
      picia (pysznego skąd inąd:) belgijskiego piwa.
      • tfu.tfu Re: Gra nie komputerowa, czyli Mafia:) 26.11.08, 13:11
        nie znam, opowiedz :D brzmi nieźle :) picie piwa jest fajne, no ale ile mozna? ;))
      • kwiatek04 Re: Gra nie komputerowa, czyli Mafia:) 27.11.08, 10:42
        Oczywiscie, ze gramy w mafie, zazwyczaj na biwakach :D
    • ava.adore Trochę OT 26.11.08, 10:31
      Dziś rano ta wypowiedź podniosła mi ciśnienie lepiej niż kawa. Querva, byłam przekonana, że mit o tym, jakoby tylko "duzi chłopcy" grali w gry komputerowe już dawno został obalony, a tu proszę jaki piękny strzał w stopę ze strony Toshiby. Nie mówiąc już o bzdurnym przekonaniu, że wszystko, co służy męskiej rozrywce jest wrogiem kobiet, bo... odbywa się zawsze kosztem kobiet? zaharowane kobiety nie rozumieją idei rozrywki, bo zawsze robią coś pożytecznego dla domu? No ni hu hu nie kumam :///
      • tfu.tfu Re: Trochę OT 26.11.08, 13:15
        to jakaś męska szowinistyczna świnka pisac musiała :D
        tjaaaa, ja kiedyś w neverwinterze hyba z 6h próbowałam smoka "z ręki" zaciukać
        ;) (nie wpadłam na to, że mozna inaczej :P) a jak mój ówczesny próbował się
        odezwać to słyszał tylko "nie teraz! no widzisz, że gada tłukę!" :D:D:D
        • jolina3 Piękny OT jak się patrzy! :P 26.11.08, 13:48
          A propos stereotypów: kobieta w kuchni, ciągle dopieszczająca dom i
          rodzinę, mąż czytający gazetę, pijący piwo i grający w gry :P.

          Przelotem słyszałam jak ostatnio w TV p. Beata Tyszkiewicz
          opowiadała o "męczeństwu" polek na ich własną prośbę. Po części się
          z nią zgadzam:

          Francuz wychodząc do pracy mówi do żony:
          M: Odbierz dzisiaj garnitur/żakiet/cokolwiek z pralni
          Ż: Dobrze. A gzie jest ta pralnia?
          M: Tam, na rogu ... i ...., musisz wyjsc z metra i ...
          Ż: Na rogu jakich ulic?
          M: ... i ...
          Ż: Jak tam dojechać?
          ...(po kilku podobnych pytaniach)
          M: Wiesz kochanie, to ja już sam to odbiorę, nie martw się.

          Polka wysyłając męża rano do pracy, wręczając mu kanapki mówi:
          Ż: Kochanie, a ten garnitur/żakiet/cokolwiek to ja odbiorę, ty się w
          ogóle tym nie przejmuj!

          Zachowałam sens, treść mogłam trochę pomieszać :))
        • ava.adore Re: Trochę OT 26.11.08, 14:32
          O, ja kiedyś w Oblivione zapisałam się jak ostatnia pipa - po przejściu przez drzwi, nie przed. A za drzwiami - przeciwnik z gatunku "poza zasięgiem" :PPP Ja pierniczę, pół nocy wtedy próbowałam drania utłuc, oczywiście mi się nie udało. Drugie pół nie mogłam spać z tych nerwów, w końcu rano jakoś mi sie go udało zaciukać. Ale ile adrenaliny wtedy wydaliłam, no ho ho! ;)))
          • anyankaaa Re: Trochę OT 26.11.08, 14:48
            Tfu.tfu pamiętam, że neverwintera kończyłam o 5:30 nad ranem :) Słodkie,
            studenckie czasy... Zresztą w NWN większość smoków się zabijało ciężko, nawet z
            bronią i zestawem anty-smokowych staffów :)
            Ej no co Wy mi robicie, ja nie chcę 3 raz przechodzić przez jedynkę nevera... ;)
            Neverwinter Nights 2 mam na płytkach, ale po pierwsze primo zirytowałam się, że
            nie można chyba grać postacią z jedynki, a po drugie primo laptop mi przy niej
            nie wyrabia. Także na razie leży.

            Ava.adore bo najważniejsze w grach to mieć pełny zestaw save-ów ;)
            A w ogóle to pamiętam te nerwy w finałach gier... Adrenalinka jest naprawdę
            niezła, człek cały jest mokry z wrażenia :) Hihi pamiętam jak uciekałam, kiedy
            pierwszy raz zabijałam Diablo :) A były za mną wrzeszczał, żebym wracała bo on
            już nie wyrabia :)
            • ava.adore Re: Trochę OT 26.11.08, 15:52
              Sejwy, sejwy... :D Oczywiście, że miałam zestaw sejwów, ale sprzed tego durnego gościa, a droga do niego była na tyle upierdliwa, że nie chciało mi się jej powtarzać ;) No i ambicja, sama rozumiesz: skoro już weszłam (drzwi były z rodzaju zakleszczających się po wejściu bohatera, otwierały się dopiero po ubiciu bedgaja ;)), to muszę i wyjść :D
              • anyankaaa Re: Trochę OT 27.11.08, 09:32
                Wkurzająca sytuacja ;) Człowiek się tak zirytuje i zaprze, że będzie ślęczał 10 h aż kolesia w końcu ubije :D
          • tfu.tfu Re: Trochę OT 26.11.08, 14:53
            ta, w diablo2 LoD na końcu są tzw. "starożytni" chyba się z nimi 10 razy
            próbowałam (na hellu) druidem rozprawić i guma. potem było "kochanieeeeeee? weź
            mi pomóż ;)" (wypaliłam chyba ze 2 paczki wtedy ;))
            z rozrywek małżeńskich wspominam najmilej granie na 2 kompy :P
            • anyankaaa Re: Trochę OT 26.11.08, 15:00
              W sumie oni byli gorsi niż sam diablo, ale można było ich po jednym na zewnątrz wywlekać i dobijać :) Ja grałam paladynem raptem na 22 poziomie a były nekromantą na chyba 41. Trochę czitowaliśmy bo na normalnym poziomie miałam jego butle z życiem chyba z koszmaru :))
              Ja z byłego związku też najlepiej to wspominam :P
              Muszę męża wciągnąć w parę ulubionych gierek, ale muszę przeczekać jego zafascynowanie settlersami VI
              • tfu.tfu Re: Trochę OT 26.11.08, 15:50
                właśnie, cos w tym jest ;) im lepiej się gra razem z lubym, tym chyba lepiej
                zostac na etapie kumpelstwa (w moim wypadku :D)
                ech, na normalu to starozytni są spoko ;) ale na hellu to już tak rózowo nie
                jest, każden jeden ma po pińcet rezistów i immunów ;) (grrrr idę grać :P)
                • anyankaaa Re: Trochę OT 27.11.08, 09:28
                  No coś w tym jest, trzeba było dać sobie spokój ze związkiem i tylko grać :) A po burzliwym rozstaniu, to już się nie da spotkać normalnie i pograć :)
                  Ja widziałam przelotnie koszmar no i na hellu to się jeszcze boję sama grać ;)
                  Muszę sobie postać poprzypominać. A przez ten wątek sobie Diablo LoD zainstalowałam po 2,5 rocznej przerwie :) I musiałam sobie przypomnieć czym się to je. I NWN też zresztą :)
                  • tfu.tfu Re: Trochę OT 28.11.08, 00:26
                    nowa żona eksia zazdrosna ;)
                    to jak już sobie wszystko przypomnisz, to na battlenet skoczymy ;)
      • joankb Re: Trochę OT 26.11.08, 15:08
        Pogratulowałam firmie zdolnego menedżera :))
        Najwyżej Toshiba już u mnie w firmie nie zarobi. I tak były marne te Toshiby
        ostatnio.
        • tfu.tfu Re: Trochę OT 26.11.08, 15:48
          hehehehe :D ja chyba też im nie dam zarobić ;)
      • kasiamat00 Re: Trochę OT 26.11.08, 18:30
        A wiesz jak brzmiał wczoraj link na głównej stronie gazety do tego artykuliku?
        Plus minus - "Mężczyźni go pokochają, kobiety zniewawidzą"... To dopiero było
        wnerwiające :/
    • lukrecjabo Jestem zboczona... stanikowo:) 26.11.08, 16:44
      Nie jestem jakąś wyrafinowaną graczkę, nie mam na to czasu, niestety. Ale
      ostatnio natknęłam się na grę ze stronki gry.pl

      www.gry.pl/gra/The_Waitress.html
      Po obejrzeniu jej stwierdziłam, że jestem zboczona:) Kelnerka podająca w
      restauracji dania stanik ma niby dobrany dobrze, ale jej biust mógłby być
      skierowany wyżej:)Pani w białej bluzce też wygląda stanikowo nie najgorzej, ale
      mogłoby być lepiej.
      Natomiast pani w czymś różowo - fioletowym wygląda po prostu koszmarnie:)
      Zobaczcie same - wrzuciłam linka
    • elayne_trakand Re: gramy ;) 26.11.08, 23:54
      Kiedys rozne gierki na commodore ;)
      potem F22
      potem dluuuuuugoo Diablo i DiabloII
      czasem NFS
      i potem jeszcze Sims i obecnie czasem Sims2 jak mnie corka namowi ;)
      ale w Diablo bym pograla :D
      • tfu.tfu Re: gramy ;) 27.11.08, 00:57
        dziewczyny? a może byśmy tak na battlenet? ;) zróbmy sobie stanikową drużynę :P
        i będziemy moby jak baby z byelyźniaka ;)
        • anyankaaa Re: gramy ;) 27.11.08, 09:39
          Ja bym w diabełka z chęcią, tylko w domu mam trochę niepewny radiowy net i nie wiem jak by łącze wyrabiało z battlenetem. Muszę zrobić próbę z mężem. No i ja zawsze grałam na łączu między 2 kompami, na serwerze nigdy...
          Tylko się ze mnie nie śmiejcie bo ja naprawdę muszę sobie grę odświeżyć. Grałam 1 raz od zainstalowania i za cholerę nie mogłam sobie przypomnieć jak kiedyś portal do skrótu F1 dopisywałam... :P
          Dzisiaj po pracy siadam i ćwiczę ;)
          • tfu.tfu Re: gramy ;) 27.11.08, 12:19
            ja po 3 latach przerwy też miałam problem :P
            ale spox, to wraca ;)
    • the_mariska AAAA.. Jestem za ciemna żeby grać! :) 27.11.08, 03:03
      Choroba ciężka, noo... Dzisiaj akurat przytrafił mi się jeden luźniejszy dzień
      od dłuższego czasu, więc tak mnie naszło coby zmarnować go na granie. Włączyłam
      sobie jakąś kampanię w Warcrafcie i jazda. I co? Dochodzę do wniosku, że jestem
      tak absolutnie ciemna, że za Chiny tego nie przejdę, nawet na najłatwiejszym
      poziomie. Nie potrafię upilnować więcej niż jednej jednostki naraz. Koniec,
      kropka. Jak do tego dochodzi jeszcze jakaś strategia rozwojowo-cywilizacyjna, to
      już całkiem leżę.

      Nagle przypomniałam sobie jak to przestałam grać w Heroesów (kiedy siedmioletni
      ówcześnie braciszek zaczął mnie ogrywać), to że wszystkie Total Wary były dla
      mnie za ambitne podczas gdy braciszek przeszedł wszystkie kampanie wszystkimi
      frakcjami. Mimo wszystko mam wrażenie, że kiedyś granie szło mi dużo lepiej,
      teraz to jakaś masakra jest.


      Tym sposobem dokumentnie zmarnowałam cały dzień, wypaliłam z nerwów mnóstwo
      papierosów (ach, te emocje ;)), nie ruszyłam ani trochę kolejnych projektów, o
      ilości elfów które zginęły z powodu mojej głupoty nie wspominam. Zła jestem i
      tyle ;) Chociaż może to i lepiej, strach pomyśleć co by było gdyby mnie jeszcze
      wciągnęło... :)
      • tfu.tfu Re: AAAA.. Jestem za ciemna żeby grać! :) 27.11.08, 12:20
        o, to ja po 1 próbie warcrafta zarzuciłam :D zdecydowanie wolę diabołopodobne
        gry ;) 1 hirek i wiśta wio ;)
      • ava.adore Re: AAAA.. Jestem za ciemna żeby grać! :) 27.11.08, 15:40
        Mnie też komputer zawsze ogrywa (przy wszystkich strategiach zatrzymałam się na najłatwiejszym poziomie z nie więcej niż trzema przeciwnikami, do tego blokuję im możliwość utworzenia zespołu. Wtedy po prostu nikt mnie nie atakuje i mogę się spokojnie rozwijać do momentu, kiedy stwierdzę, że nadszedł czas na generalną rozpierduchę ;)). Dlatego tak lubię grać w planszówki w realu - wtedy błędy popełniam nie tylko ja, choć za zwyczaj i tak przegrywam. Tyle że nie tak drastycznie ;)))
        • anyankaaa Re: AAAA.. Jestem za ciemna żeby grać! :) 28.11.08, 12:43
          Mnie w strategiach też komp ogrywa :) Heroesów zawsze ustawiam na najłatwiejszym poziomie, bez zespołów i to ja mam zamek :) Zawsze też biorę jak największą planszę, nie za dużo przeciwników. Ideałem jest dla mnie taka, w której sama obejrzę cały swój teren, zajmę co się da, wyprodukuję dość wojska i wtedy idę rozwalać jednego za drugim... To ma być dla mnie rozrywka i odpoczynek, ale bez szczególnej adrenaliny. Nawet bitwy mam z automatu, szkoda mi na to czasu :P
          • thorrey Re: AAAA.. Jestem za ciemna żeby grać! :) 28.11.08, 16:08
            Eee tam, nie ma co demonizować :)
            W prawie wszystkich RPG i strategiach chodzi po prostu o to żeby
            zdobyć jak najwięcej kasy. Zarobisz kasę, kupisz sobie
            eliksiry/stimpacki/zbroje itp. i już
            - Oblivion - jak się nie ma zdolności chwytania dusz, to nabijanie
            magicznych broni kosztuje kupę kasy.
            - Wiedźmin - trzeba kupić sobie ja najszybciej lepszą kurtkę
            skórzaną (5000 orenów!)i czytać wszystkie księgi (też kosztuje)
            - Heroes (upgrade'y miast, kupowanie jednostek - chyba nie trzeba
            tłumaczyć dlaczego kasa jest ważna)
            - Fallout 3 - głupi stimpack kosztuje 140 caps'ów

            Tylko kasa się liczy :)
            • ava.adore Re: AAAA.. Jestem za ciemna żeby grać! :) 28.11.08, 18:41
              > - Oblivion - jak się nie ma zdolności chwytania dusz, to nabijanie
              > magicznych broni kosztuje kupę kasy.

              Oblivion, podobnie jak Morrek tylko może w ciut mniejszym stopniu, ma tę niefajną właściwość, że od pewnego poziomu (zależy od postaci, najszybciej się to chyba dzieje wojownikiem z długim... mieczem, oczywiście ;)) zarabiasz więcej kasy, niż jesteś w stanie wydać i te tysiące smoków, które idą na doładowanie broni, to pryszcz tak naprawdę :)


              > - Wiedźmin - trzeba kupić sobie ja najszybciej lepszą kurtkę
              > skórzaną (5000 orenów!)i czytać wszystkie księgi (też kosztuje)

              Dlaczego uważasz, że lepsza kurtka jest niezbędnym wydatkiem? Miłe ułatwienie i owszem, ale bez niej też da się spoko grać.
              • thorrey Re: AAAA.. Jestem za ciemna żeby grać! :) 29.11.08, 10:50
                ava.adore napisała:
                > Oblivion, podobnie jak Morrek tylko może w ciut mniejszym stopniu,
                >ma tę niefaj ną właściwość, że od pewnego poziomu (zależy od
                >postaci, najszybciej się to chyba dzieje wojownikiem z długim...
                >mieczem, oczywiście ;)) zarabiasz więcej kasy , niż jesteś w stanie
                >wydać i te tysiące smoków, które idą na doładowanie broni, to
                >pryszcz tak naprawdę :)

                No tak - ale zanim np w Oblivionie pojawią Ci się szklane zbroje
                które można opchnąć za dobrą kasę, to trochę się trzeba namęczyć. W
                Morrowind to już znalazłam na to sposób - trzeba ponurkować i
                pozbierać perły. Ryzyko żadne, trzeba mieć tylko oddychanie w wodzie
                a perła kosztuje 100 smoków. W Oblivion sprzedaję eliksiry,
                przeważnie jakieś takie głupie, których i tak nie chce mi się
                używać, ale opornie mi to idzie.


                > Dlaczego uważasz, że lepsza kurtka jest niezbędnym wydatkiem? Miłe
                ułatwienie i owszem, ale bez niej też da się spoko grać.

                Pewnie że można spoko grać, ale np. ja prawie w ogóle nie używam
                miecza. Znak Igni załatwia WSZYSTKO i wszystkich. Dlatego też zależy
                mi na jak najlepszej obronie, żeby minie nie zabili zanim naładuje
                mi się energia.

                W ogóle system walki jest naprawdę do kitu, jeśli nawet ifrity można
                załatwić znakiem Igni. Czasami to nawet biegam w kółko, żeby sie
                naj najwięcej różnych potworków wokół mnie zebrało i ciach- 360
                stopni znak igni. Towarzystwko jet podpalone i przerażone, zaniem
                się pozbiera do kupy i wróci, to mi już narośnie energia na następne
                podpalenie...I po co tu machać mieczem?

                Dlatego też nie używam większości eliksirów. Wszystko załatwia
                Puszczyk, Jaskółka i Filtr Petriego. No, jeśli się ma odporność na
                zatrucie, to przyda sie Pełnia i Las Mariborski.
                • ava.adore Re: AAAA.. Jestem za ciemna żeby grać! :) 01.12.08, 15:42
                  Thorrey, ale to wszystko zależy od techniki, strategii, trochę od postaci. Owszem, przeszłam raz Wiedźmaka na znakach, ale sprawiło mi to mniej przyjemności niż rąbanie mieczem, więc obecnie znowu przechodzę wiedźminem-rębajłą z lekkim wspomaganiem igni, aardem i czasem jakąś petardą, i jest fajno. Kurtka bywa przydatna, ale bardziej przydatne IMHO jest wydawanie kasy na książki (no owszem, można gadać ze staruszkami za trochę żarcia, ale ja zazwyczaj nie mam cierpliwości).

                  A Oblivion jest bardzo nierówny - jeśli grasz wojownikiem, praktycznie od samego początku możesz zarabiać na ogołacaniu jaskiń czy opuszczonych kopalni z podejrzanych elementów różnej maści (jest taka kopalnia praktycznie przy samej bramie do Chorrol, siedzi w niej pięciu czy sześciu zbójów z levelowanymi fantami i jest na tyle blisko miasta, że można polatać z łupem nawet jeśli udźwig jeszcze słabiutki). Jeśli magiem to ostro inwestujesz w alchemię i w niezbyt długim czasie możesz robić silne i drogie mikstury. A jak grasz złodziejem, to jesteś absolutnie udupiona do czasu, aż będziesz się skradać i otwierać zamki na tyle sprawnie, żeby zacząć żyć z kradzieży ;) Ale muszę Ci się przyznać, że dla mnie to i tak za szybko się dzieje - przyjemność z gry mam w zasadzie do 20, 25 poziomu. Potem mnie stać na wszystko, na co mam ochotę, nie ma przeciwnika, który dałby mi radę w starciu face to face i w zasadzie czuję, że już pora na nową postać. Obecnie gram bodajże piątą, a główny wątek zrobiłam raz ;)))
                  • thorrey Re: AAAA.. Jestem za ciemna żeby grać! :) 01.12.08, 17:43
                    ava.adore napisała:

                    > przyjemność z gry mam w zasadzie do 20, 25 poziomu. Potem mnie
                    >stać na wszystko, na co mam ochotę, nie ma przeciwnika, który d
                    > ałby mi radę w starciu face to face i w zasadzie czuję, że już
                    >pora na nową postać

                    No właśnie. Ja głównego wątku nie zrobiłam ani razu, ani w
                    Morrowind, ani w Oblivion. W Morrowind znudziło mi się ciągłe
                    tuptanie w burzy piaskowej, a w Oblivion jak już musiałam wejść w
                    siódme czy ósme Gates of Obliviom (gram tylko w angielską wersję) i
                    przebijać się do tych cholernych wieży żeby zdobyć ten sam cholerny
                    kamyk, to już też było nudne. Nawet Sean Bean jako Martin nie mógł
                    mnie zmobilizować do dalszego poświęcenia czasu, zwłaszcza, że jakoś
                    brak w Elder Scrolls wątków romansowych

                    Eh, muszę sobie zagrać jeszcze raz w KOTOR jako dziewczyna i
                    poromansować z Carthem Onasi :)
                    • ava.adore Re: AAAA.. Jestem za ciemna żeby grać! :) 01.12.08, 18:23
                      W Morrku bezczelnie cheatowałam na przemieszczaniu się, inaczej chyba bym padła. W Oblivionie szybki transport był kul, ale Wrota Otchłani rzeczywiście kręciły mnie tylko do czasu, kiedy zapewniały jakieś sensowne korzyści finansowe, potem włażenie w górę po spirali było paskudnie nudne - aż do ostatnich Wrót, przy których napociłam się na maksa... Robiłam je średnio szczęśliwą postacią do takich zabaw (leśną elfką z wylevelowanym skillami na otwieranie zamków, skradanie się i strzelanie... i w zasadzie z niczym więcej, miecz ledwo trzymałam we wiotkich dłoniach :P), do tego mocno wykrwawiłam się przed wejściem (koniecznie chciałam ocalić... Jauffre chyba, nie pamiętam już) i za cholerę nie dawałam rady. Myślałam, że wypierniczę ekran przez balkon wtedy :]
                      Co nie zmienia faktu, że TES kochałam, kocham i będę kochać. Moje pierwsze RPG, nawet jeśli zdradzam ten świat czasowo z czymś innym (teraz przymierzam się do King's Bounty), to zawsze w końcu wracam :)
                    • iczanka Re: AAAA.. Jestem za ciemna żeby grać! :) 02.12.08, 13:19
                      > Eh, muszę sobie zagrać jeszcze raz w KOTOR jako dziewczyna i
                      > poromansować z Carthem Onasi :)

                      Taak! Granie panem w kotorka nie ma tyle uroku:D Bastilia niestety nie zna sie
                      na żartach. Z postaci "do zaczepiania" radochę miałam jeszcze w Jade Empire z
                      Niebo.
                      • thorrey Re: AAAA.. Jestem za ciemna żeby grać! :) 02.12.08, 16:48
                        Mówisz? No to muszę w końcu zdjąć z półki Jade Empire i spróbować
                        zagrać. Ja mam takie malutkie skrzywienie, jak w przeciągu 20 minut
                        nie opanuję klawiatury i gra mnie nie wciągnie, to odstawiam na
                        półkę i czekam na impuls. Tak było np. z HOMM V. W trójkę nie
                        grałam, od razu zaczęłam z HOMM IV i zakochałam się. No to musiałam
                        kupić piątkę, a tu rozczarowanie. DOpiero gdzies po roku zabrałam
                        się jeszcze raz i spodobało mi się.

                        Dokładnie tak samo było u mnie z Neverwinter Night i Fallout 2
                        (fallout 2 może dlatego że polska wersja, których po prostu nie
                        trawię). Stoją na półce i czekają aż się będę bardzo nudzić.

                        Ale chyba dziś spróbuję jeszcze raz z Fallout 3, chociaz kolorki nie
                        bardzo mi się podobają. Ja lubię gry ładne i kolorowe...
                        • iczanka Re: AAAA.. Jestem za ciemna żeby grać! :) 02.12.08, 18:50
                          Z Neverwinter miałam podobnie. Musiała odczekać swoje, i przechodziłam ją po
                          kawałku, i do dziś nie przeszłam całej. Odstraszyła mnie bajeczka o rasie
                          stwórców. W Jade Empire warto sie przemęczyć przez początek, bo z czasem gra
                          nabiera klimatu i ciężko sie oderwać:)
                          • thorrey Jade Empire 03.12.08, 17:30
                            No dobra, pograłam sobie wczoraj. Jakoś nie mogę opanować systemu
                            walki i zabili mnie już z dziesięć razy. Jakoś lepiej mi idzie
                            zarabianie pieniędzy niż machanie mieczem...
                            • iczanka Re: Jade Empire 03.12.08, 22:37
                              No sterowanie jest trochę trudne. Poza tym strasznie w czasie walki trzeba sie
                              nabiegać, żeby przeżyć. To znaczy nie stoimy w miejscu tylko skaczemy i biegamy
                              bijac przeciwnika;) Pomaga trochę tryb skupienia.
                              • thorrey Re: Jade Empire 06.12.08, 20:08
                                Jakoś ten "fokus" szybko mi sie wyczerpuje. Lepiej działa mi
                                dużo "chi" i ataki specjalne. Jestem już w Imperial City, gra
                                rzeczywiście wciąga.

                                A tak na biuściastym marginesie - gram postacią Scholar Ling:
                                jade.bioware.com/characters/scholar_ling.html
                                Wygląda, jakby nosiła za małą Maskaradkę :) Aż mnie biust boli jak
                                patrzę na jej buły :)))

                                A ta z kolei wygląda, jakby nosiła jakiś dziobujacy i rozstrzelajacy
                                na boki full-cup:
                                jade.bioware.com/gallery/gallery_window.html?galleryID=3&screensize=2&screenimage=3

                                Zdecydowanie KOTOR był bardziej dopracowany biuściasto-stanikowo.

                                Wiem, że męska część graczy szczególnie lubiła rozbierać Bastilę
                                jako Dark Side Character. Całkiem fajny gorset jej zaprojektowali.
                                • iczanka Re: Jade Empire 07.12.08, 22:12
                                  a Wu ma na niektórych grafikach ewidentnie za luźny obwód;) Ale to jeszcze nic
                                  patrzeć nie mogę na jedną z jednostek Lochu w Heroes 5
                                  www.homm5.info/h/5/img/hv_jednostki/loch/furia.jpg Siostra gra tą
                                  rasą nałogowo a mnie wszystko boli;)
          • ava.adore Re: AAAA.. Jestem za ciemna żeby grać! :) 28.11.08, 18:37
            Muszę Ci powiedzieć, że mamy baaaardzo podobną strategię, z tym, że ja się w ten sposób bawię nie w Hirołsach, tylko w Age of Empires i Settlersach ;)
            • ava.adore Re: AAAA.. Jestem za ciemna żeby grać! :) 01.12.08, 15:43
              Aczkolwiek Settlersi są dla mnie ciąge zbyt trudni, właśnie znowu dostałam spektakularnie w tyłek ;(((
    • lila_lu Re: gramy ;) 27.11.08, 10:54
      A myslalam,ze temat o graniu jest o graniu na instrumentach:P
      Ja najbardziej lubie na basie i najlepiej wyglądam z czerwonym Jazz bassem
      fendera :D
    • lavaenn Spore 29.11.08, 18:40
      mam na przyszły tydzień 6 sprawozdań i 4 kolokwia, ale chłopak mi
      zainstalował Spore... i wsiąkłam :D
      • tfu.tfu Re: Spore 29.11.08, 20:44
        heh, ja do spore chyba potrzebuje nowego kompa :P jak i do reszty nowości ;)
        (nawet sacred mi się tnie ;))
        • the_mariska Re: Spore 30.11.08, 16:51
          Na szczęscie dla mojej edukacji mój skromny laptop nie wyciągnie takich wymagań
          :) Za to moja współlokatorka wsiąkła w Spore do reszty podobnie jak pół
          akademika, więc tylko siedzę i jej kibicuję :) Te stworki są tak przeurocze że
          mogę się na nie patrzeć godzinami, nawet pomimo tego że gatunek przez nią
          wyhodowany wygląda jak stado małych szatanów ;)
    • perpetulla Re: gramy ;) 02.12.08, 16:57
      Na Amidze grałam w Settlers, a teraz Gothic wszystkie części, uwielbiam tą
      grę.Przechodziłam każdą część kilka razy wszystkimi postaciami, świetny
      odstresowywacz.
    • kasica_k A konsole? Plejstejszyn, Wii itp.? 02.12.08, 17:53
      Dla mnie obecnie komp = praca + kontakty ze światem + staniki :)
      Jak już w coś gram (b. rzadko), to na konsolce PSP. Ostatnio w Loco Roco,
      najbardziej słiiitaśna gierka wszech czasów. A na dużej konsoli jeździłam sobie
      w Gran Turismo, jak jeszcze się uczyłam na prawko, ale teraz zdecydowanie wolę
      jazdę w realu :)
      • thorrey Re: A konsole? Plejstejszyn, Wii itp.? 03.12.08, 17:26
        PSP miałam w ręku raz - bodajże było to Grand Theft Auto czy coś
        podobnego. Oczywiście kwestia przyzwyczajenia ale po pięciu minutach
        bolały mnie palce i oczy .

        Nigdy nawet nie rozważałam kupa konsoli, ze skąpstwa zapewne :).
        Kupować konsolę, potem gry (drogie strasznie) a potem następną
        generację konsoli, na której nie wszystkie gry z poprzedniej
        chodzą...

        Rozumiem, że gry na konsole mają swoje plusy i konsolowcy śmieją się
        z pecetowców i na odwrót, ale ja zostaję przy swoich RPG na PC.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja