Dodaj do ulubionych

klubik biegacza

18.11.08, 14:50
Nie wiem czy się to uda, ale spróbujmy :-) W wątkach sportowo-
dietowych pojawił się temat biegania i jak trudno zmobilizować się
samemu. Może korzystając z forum uda nam się znaleźć towarzystwo?
Ja troszkę zaczęłam, ale póki co w klubie na bieżni, bo jakoś samej
mi się nie chce w plenerze, a naprawdę mam gdzie. Jestem z Warszawy
(Mokotów). Nie wiem czy teraz pogoda pozwoli, ale na wiosnę chętnie
rozpocznę treningi, może ktoś zechce się dołączyć :-) A póki co
szukam dobrego stanika sportowego. Pozdrawiam ciepło.
Obserwuj wątek
    • urkye Re: klubik biegacza 18.11.08, 15:47
      Ja się zapisuję wszystkimi rękami i nogami sztuk wiele :DDDDD
      Doskonały pomysł!!!! :DDDD
      Mieszkanki Poznania chętne na wspólne bieganie zapraszam! :DD Co prawda nie
      mieszkam w Poznaniu, ale raz, dwa razy w tygodniu mogłabym podjechać na wspólne
      bieganie :D
    • pinupgirl_dg Re: klubik biegacza 18.11.08, 17:28
      To i ja się dopisuję :). KOCHAM bieganie! Śmigam od jakiś 2 lat mniej lub
      bardziej nieregularnie. No i problem ze stanikiem sportowym też mam - od
      "uświadomienia" nie miałam okazji sobie nowego sprawić.
      • schaetzchen Re: klubik biegacza 18.11.08, 18:08
        Na stanik sportowy polecam panaszowe tango II. Serio serio.
        • pinupgirl_dg Re: klubik biegacza 18.11.08, 18:20
          Słyszałam legendy, o jego cudownych własciwościach ale jeszcze nie mierzyłam.
          Mam go już na oku, przy najbliższej wypłacie się koło niego zakręce :).
    • urkye wieczorny tening :) 18.11.08, 22:14
      Pora na wieczorny bieg! :D Zachęcam Was wszystkie na odejście od komputera,
      założenie stanika biegowego:P i w trasę! :) na dworze wilgotno, więc będzie się
      dobrze oddychać:P
      Dziś wracając do domu miałam chwilę zwątpienia-padał śnieg z deszczem;) Ale co
      tam :D Lecę biegać! :) A Wy? :D
      • zasi Re: wieczorny tening :) 19.11.08, 11:19
        Dzielna dziewczynka! Ja skorzystałam znowu z bieżni :-)
        • urkye Re: wieczorny tening :) 22.11.08, 20:05
          oj, widzę, że zbyt dużo chętnych do biegania nie ma :D A szkoda, oj szkoda;)))
          To ja będę dawać dobry przykład i w ten zimny, paskudny i obrzydliwy wieczór
          wyjdę z cieplutkiego domu i pójdę biegać:P
          • pinupgirl_dg Re: wieczorny tening :) 23.11.08, 18:33
            To ja też dawałam wczoraj dobry przykład :). Świetnie się biegało, po raz
            pierwszy w tym roku w śniegu. Ale za to z racji późnej pory krótko...
    • zooba Re: klubik biegacza 24.11.08, 09:54
      Ja się nieśmiało dopiszę - nieśmiało, bo kondycji żadnej nie mam, ale w piątek
      zaczęłam biegać. I fakt, jest całkiem przyjemnie. Po przełamaniu się, żeby w
      ogóle wyjść z domu, jest już z górki.
      Pod Poznaniem śniegu brak, ale przymroziło.
      Trochę głupio, bo w lesie się boje biegać, więc biegam wzdłuż ulicy po pozbruku :-/
      • urkye Re: klubik biegacza 24.11.08, 11:41
        Właśnie wróciłam z porannego biegu:P Za przeproszeniem, zimno w zadek:P muszę
        chyba zacząć biegać w czymś cieplejszym, bo mi 4 litery odpadną;))
        Ale za to przyjemnie mroźne powietrze-nieźle przeczyszcza drogi oddechowe:D
        Właśnie-zauważyłyście, że bieganie w niskich temp. nieźle przeczyszcza nos? W
        zeszłym roku już zauważyłam, że to najlepsze lekarstwo na zatkany nos/zatoki. Po
        30 min biegu na mrozie problem znika:D

        Zooba, a skąd spod Poznania jesteś? :)) Bo ja też Prawie Poznanianka:P
        • zooba Re: klubik biegacza 24.11.08, 12:07
          Ja z Suchego Lasu od strony Moraska.

          Tak, przeczyszcza nos i zatoki, z reguły marzę o wytarciu nosa...
          U mnie też marszobieg, ale nie czepiajmy się.
          • urkye Re: klubik biegacza 24.11.08, 12:54
            No co ty?! Ja mieszkam na granicy Suchego Lasu, ale od strony Strzeszynka-mały
            ten świat:D To co-kiedy idziemy razem biegać? :DDD
            • zooba Re: klubik biegacza 24.11.08, 13:27
              Ponieważ ja na razie więcej idę niż biegam, to najpierw trochę podciągnę
              kondycję. Może za jakiś czas dobiegniemy do jednego punktu i tam się spotkamy?
              Do Obornickiej mam jakieś dwa kilometry. Zacznę biegać w tamtą stronę i kiedy
              będę już w miarę w stanie, dam ci znać, ok?

              fajnie, mam dodatkową motywację :-)
              • urkye Re: klubik biegacza 24.11.08, 13:35
                Dobra! :D To ja się uzbrajam w cierpliwość i będę czekać na znak od Ciebie :D
                Też mam 2 km do Obornickiej:P Meeting point doskonały:D

                Powodzenia w treningach!!! :))))
                • anyankaaa Re: klubik biegacza 25.11.08, 19:21
                  No dobra to ja jadę na moją siłownię pobiegać na bieżni :) Karnet firmowy to jednak fajna sprawa.
                  Dzięki dziewczyny za motywację :)
                  • urkye Re: klubik biegacza 25.11.08, 20:05
                    Powodzenia!!! :)))
                    Zazdroszczę Tobie tej bieżni;))) Niestety moja bieżnia-czyli chodnik:P trochę
                    śliska dziś i biegać nie pójdę-jakoś perspektywa złamanych nóg jest mało
                    pociągająca :D
                    • zooba Re: klubik biegacza 26.11.08, 05:51
                      Racja, było strasznie ślisko, ale wyszłam heroicznie z domu. Za to było
                      przepięknie - rzadko mam czas zachwycać się okolicą. Teraz tylko czekam, aż
                      ludzie zaczną ozdabiać domy i przy odrobinie śniegu będzie jak w bajce :-)))
                    • anyankaaa Re: klubik biegacza 26.11.08, 09:00
                      Wychodzi na to, że nie ma czego... ;)
                      Zirytowałam się wczoraj na siłowni. Byłam w piątek wieczorem i były pustki (na cały wielki obiekt może 10 osób). Wczoraj wszystkie 5 bieżni zajętych. Poszłam na inne przyrządy, ciągle zirytowana, myśląc nad wyższością biegania na dworze :) No ale się w końcu bieżni doczekałam... Na godzinę była moja :)
                      Zastanawiam czy nie wrócić do biegania po parku z mężem. Biegaliśmy od wiosny do wczesnej jesieni codziennie rano. Później się zrobiło już za ciemno, żeby biegać przed pracą...
                      Bo muszę powiedzieć, że na mnie bieganie po ciemku działa trochę depresyjnie ;)
                      No nic, chyba przeżyję zimę na bieżni (trochę mi tego karnetu szkoda) a od wiosny terenik w parku :)
                      • zooba Re: klubik biegacza 26.11.08, 09:10
                        Podziwiam cię, że dajesz radę wytrzymać GODZINĘ na bieżni. Ja biegam po 20 minut
                        dziennie i to z przerwami na marsz - ale w sumie nie chcę sie zniechęcić nadając
                        sobie zbyt duże tempo i umierając w trakcie i po biegu.
                        Bardzo mi pasuje ta pora roku - jest zimno i nie od razu sie pocę, czego nie
                        znoszę. Ciągnie mnie do lasu, ale po ciemku się boję.

                        Biegacie z muzyką?
                        • anyankaaa Re: klubik biegacza 26.11.08, 09:31
                          Chyba mi pomaga tegoroczna zaprawa - bieganie z mężem. Żeby biegać w jednym tempie, on musiał trochę zwolnić a ja trochę przyspieszyć :) Normalnie jak biegaliśmy razem to trwało to ok. 30-35 minut.
                          A biegam też z przerwami na szybki marsz, tzn. mniej więcej 70% bieg i 30% marsz. Biegnę tak długo jak daję radę (tak w tempie od 10km/h do 12/h w porywach i tętno ok.180), później zwalniam do zdrowego marszu (7 km/h) i później znowu bieg.
                          A godzina mi jakoś tak pasuje logistycznie, 45 min. do godziny zajmuje mi dojechanie, przebranie, prysznic itd., więc na pół godziny biegania trochę mi się nie opłaca jechać :)
                          A swoją drogą 2 bieżnie obok biegała dziewczyna, równą godzinę bez zmieniania tempa... Jakieś 11 km/h. Ledwo się spociła, skubana... ;) Szczupła z średnim-większym biustem, miała jakiś zwykły stanik mało trzymający. I biegała tak godzinę! Podziwiałam ją (ja miałam shock absorbera).
                          Mamy muzykę i wielkie telewizory z różnymi kanałami, ale ja biegam ze swoja muzyką :)
                          • urkye Re: klubik biegacza 26.11.08, 10:01
                            Zazdroszczę Ci tego biegania z mężem:D Mój facio woli uganiać się za piłką:P A
                            ze mną to biegnie "tylko" maraton;) Raz do roku udaje mi się go namówić na
                            wspólne bieganie hehe :D

                            Anyankaaa, a jaki masz stanik sportowy? Tzn. który SA? Bo mi by się coś do
                            biegania przydało, na razie biegam w starych sportowych triumphach:P
                            Masakrycznie za małe, ale dobrze trzymają [no dobra, spłaszczają po prostu
                            biust, robiąc 2 naleśniki wypływające ze stanika wszędzie, gdzie tylko
                            możliwe...:P].
                            • anyankaaa Re: klubik biegacza 26.11.08, 10:38
                              Ja biegam w tym: tnij.org/ce65
                              Wybrałam go, bo jako jeden z niewielu latem się nadaje do zdjęcia koszulki
                              publicznie :)
                              Mam rozmiar 30G, powinnam 30GG więc trochę mi biust spłaszcza. Ale znowu ja do
                              biegania wolę trochę spłaszczenia niż 2 rakiety przykuwające wzrok ;) I
                              zauważyłam, że w lustrze tego spłaszczania za bardzo nie widzę, bardziej jak
                              patrzę w dół.
                              ALE ja nie mam tak, że nic mi się nie rusza, że biust jest niewzruszony jak głaz
                              itd. Ciągle jednak piersi mi trochę podskakują, nie mocno, ale jednak. Dużym
                              plusem są te ramiączka z tyłu skierowane do środka (w końcu nic mi z ramion nie
                              spada).
                              W starych triumphach jeszcze w zeszłym roku jeździłam konno :) Prawie nic
                              niestety nie dawały. Jeżdżę często (własny koń) i się powoli zastanawiam jak
                              nowym SA...
                              • urkye Re: klubik biegacza 26.11.08, 12:41
                                Dzięki za info :) Faktycznie fajnie wygląda:D Tak myślę, że latem to nawet
                                można biegać tylko w tym staniku... :P
                                • anyankaaa Re: klubik biegacza 26.11.08, 12:50
                                  Latem nawet tak biegałam :)
                                  Przypomniało mi się do niego kolejne "ale": staniki sportowe z reguły wrzucam do pralki. Ten mój jest czarny z białymi lamówkami (wyjątkowo kretyński pomysł) i oczywiście lamówki po paru praniach zrobiły się jasnoszare...
                              • urkye Re: klubik biegacza 15.12.08, 21:36
                                Anyankaaa-o (o rety, jak powinnam odmienić? :D), mam małe pytanie odnośnie tego
                                shock absorbera, o którym pisałaś. Coraz bardziej dojrzewam do zakupów
                                internetowych;) Póki co kupowałam u Yoshi, ale niestety u niej będą tylko freye,
                                a jakoś one średnio mi się widzą;) Jak myślisz, przy moich wymiarach brać 30G?
                                Dopnę się? Bo na forum znalazłam sprzeczne inf., a Ty masz dokładnie taki
                                rozmiar, który noszę normalnie, więc mam wielką nadzieję, że będziesz tak dobra
                                i mi pomożesz:D Normalnie noszę 30, 28 nie próbowałam-mały wybór;) Wszystkie mam
                                w rozmiarze 30G, te małomiseczkowe mam na początek cyklu, dużomiseczkowe na
                                końcówkę. Czy 30G będzie mi dobrze leżał? Co myślisz? Zależy mi na możliwie
                                maksymalnym unieruchomieniu, niestety mam bolące piersi:( I przez nie przez
                                ostatni tydzień cyklu nie mogę biegać, tak mocno bolą:/
                                • anyankaaa Re: klubik biegacza 16.12.08, 11:15
                                  Co do nicka to chyba najłatwiej bez odmian, czyli anyanka :)))
                                  Jeśli chodzi o shock absorbera, to ja mam na maksymalnym ścisku 62 cm pod i niby
                                  96 w biuście. W miskach najbardziej mi leży Eleanor 30G (olive ciut bułkuje,
                                  myślę, że raisin byłaby ok). Oczywiście są one mi za luźne w obwodzie, na razie
                                  jest ok, później podszyję (jestem słabo ściśliwa).
                                  Shock absorber mnie naprawdę mocno ściska, ale unieruchomienie nie jest totalne,
                                  biust lekko podskakuje. Nie wiem czy wejdziesz w 30G, dla mnie to on jest
                                  megaściśliwy, ale pewnie wpływ ma na to też fakt, że miski są mi jednak trochę
                                  za małe. Tzn. do sportu jest mi ok tak na parę godzin, ale dłużej bym w nim nie
                                  wytrzymała. Podejrzewam, że miska w 32FF mogłaby być dobra, ale obwód pewnie by
                                  latał. Na Ciebie pewnie by pasowało 32F lub 32FF,
                                  Shock absorber jest tylko do G, ja się ostatnio zastanawiałam nad Roycem. On co
                                  prawda ma nietypową rozmiarówkę: www.royce-lingerie.co.uk/fitting_guide.php
                                  Opinie też bardzo różne...
                                  Nie wiem czy Ci jakoś pomogłam jakby co to pytaj :)
                                  • urkye Re: klubik biegacza 16.12.08, 16:47
                                    Bardzo mi pomogłaś;) Już wiem, że 30G nie ma co zamawiać, bo skoro dla ciebie,
                                    przy 62cm, jest ścisły - to ja się nie dopnę;) A co myślisz, lepiej brać 32F czy
                                    32FF? Eleanorki są mi dobre przed okresem, jak biust dobija do 98-99cm, na
                                    początku cyklu lekko powiewają:) Myślę, że chyba lepiej w tym momencie brać 32F,
                                    najwyżej przed okresem będzie trochę bułkować, lepsze to niż za duży
                                    stanik-wtedy podtrzymania nie ma... Co myślisz? :P Bo jak będę zamawiać, to
                                    wolałabym uniknąć odsyłania i wymieniania;)
                                    Jeszcze coś:) Jak wygląda kwestia rozciągania się obwodu po kilku miesiącach
                                    używania? Nadal mocno trzyma? :) A on ma jakieś fiszbiny? Prawdę mówiąc,
                                    wolałabym bez;) Właśnie! Czy zmieszczę pas od pulsometru pod stanikiem? Czy on
                                    jest tak pancernie zabudowany od dołu? :P
                                    • anyankaaa Re: klubik biegacza 16.12.08, 21:31
                                      Hmmm, mnie się biust w ogóle nie zmienia zależnie od cyklu... Chyba powinnaś się kierować tym, czy w większości cyklu bliżej Ci do 99 czy do 96 cm w biuście.
                                      Na mnie mój jest ewidentnie za mały, piersi są naprawdę mocno ściśnięte, są spłaszczone i upchnięte blisko siebie.
                                      Co do rozciągania, to górne zapięcie jest trochę luźniejsze, mogłam je nosić na najluźniejszej haftce od początku noszenia. Do dolnego zapięcia musiałam kupić przedłużkę, bo naprawdę czasem nie wytrzymywałam. Teraz (po pół roku mniej więcej) górne zapięcie noszę na środkowej a dolne na najluźniejszej haftce.
                                      Trzyma ciągle mocno, chyba to kwestia tego, że w nim się rozciąga tylko kawałek materiału przy zapięciu, reszta jest nierozciągliwa.
                                      Ramiączka są dosyć długie.
                                      Aaa i jak go będziesz miała to zaczynaj zapinanie od górnego zapięcia, odwrotnie jest baaardzo ciężko :)
                                      Fiszbin nie ma.
                                      Nie wiem jak wygląda Twój pas od pulsometru, więc nie wiem czy się zmieści :)
                                      • urkye Re: klubik biegacza 18.12.08, 20:14
                                        Raczej przeważa 96:) Przekonałaś mnie do tego stanika:))) To teraz trzeba by
                                        zamówić:) Oby 32f było dobre:D W porównaniu do mojego aktualnego triumpha 75D to
                                        na pewno będzie dobry:PPP
                                        A pulsometr ma szerokość ok 2-3 cm i musi przylegać do klatki piersiowej pod
                                        linią biustu, ale na żebrach-tzn. jak np. mam Polly, to pulsometr już się nie
                                        zmieści... Niestety obawiam się, że z SA będzie tak samo:/ Bo z tego co
                                        oglądałam, to on jest dość mocno zabudowany od dołu...


                                        A z innej beczki-zachęcam Was do biegania! Dziś jest bardzo dobra
                                        pogoda-powietrze wilgotne i jest dość ciepło, obyło się bez rękawiczek:)
                                        • anyankaaa Re: klubik biegacza 20.12.08, 22:52
                                          Jeśli pulsometr musi być pod linią biustu, to faktycznie raczej się nie zmieści, ta taśma podbiustna SA jest dość szeroka i mocno ścisła...
                                          • urkye Re: klubik biegacza 20.12.08, 23:03
                                            Okaże się:) Dziś zamówiłam go w Bravissimo:) Pierwszy raz robiłam zakupy w
                                            sklepie int., więc trochę się denerwuję, czy wszystko będzie OK:) Oj,
                                            rozpuszczona jestem możliwością mierzenia przed kupnem u Yoshi:PPP
                                            • anyankaaa Re: klubik biegacza 27.12.08, 22:05
                                              Trzymam kciuki, żeby pasował :) A jakby co, odsyłanie też jest bezbolesne (kosztuje kilkanaście zł), trochę już zamawiałam i odsyłałam :)
                                              A widziałaś, że w tym nowym czerwonym SA poszerzyli rozmiarówkę? Możliwe, że się skuszę...
                                              Ja rozpuszczona absolutnie nie jestem , w Toruniu sensownego sklepu brak. Wszystkie zakupy tylko w bravissimo i na listkach :)
                                              • anyankaaa Re: klubik biegacza 27.12.08, 22:08
                                                Ok, już po świętach, trzeba spalić to co się zjadło ;)
                                                Za chwilę lecę z mężem pobiegać po parku :)
                                                • urkye Re: klubik biegacza 28.12.08, 10:58
                                                  Śniadanko się ułoży i za godzinkę lecę biegać nad jeziorko:DDDD Pod choinką
                                                  leżała waga, brutalnie się okazało, że jednak przytyłam 2 kg:P Trzeba coś z tym
                                                  zrobić;)))
                                              • urkye Re: klubik biegacza 28.12.08, 10:56
                                                Ogólnie poszerzyli rozmiarówkę-ten czarny z białymi lamówkami też jest dostępny
                                                w większych rozmiarach:)) Bardzo dobrze:D
                        • urkye Re: klubik biegacza 26.11.08, 09:55
                          Muzyka zawsze! :D tzn. teraz mi się na złość mp3 popsuło... więc 2 tyg bez:( Ale
                          ogólnie to zdecydowanie tak:) Mam nawet patent co robić, żeby słuchawki nie
                          wypadały-latem zakładam czarną czapeczkę z daszkiem, zaś jak się robi zimniej,
                          to mam taką opaskę-czarnego buffa (fajna sprawa, lekkie to, a nie przepuszcza
                          wiatru i deszczu+w tym się nie poci:))) i też elegancko trzyma słuchawki w uszach;)
                          Zooba, moja mama lubi biegać zimą z jeszcze jednego powodu-jak jest zimno, to
                          nie spotka sąsiadów na dworze:P A to bardzo ją zawsze stresowało:))))

                          Właśnie!!! Bardzo ważne-czy pamiętacie o odpowiedniej rozgrzewce przed biegiem?
                          Koniecznie krążenie kolan/bioder/stóp+rozciąganie mięśni nóg; brak często wiąże
                          się z kontuzjami:/ A po biegu koniecznie porozciągajcie znów mięśnie nóg :)


                          Coś sobie przypomniałam;) Na początku tego roku, jak byłam w sklepie z obuwiem
                          biegowym, to facet pokazywał specjalne buty do biegania zimną, na śnieg i lód.
                          Na podeszwie miały małe kolce do wbijania w lód:D No po prostu wyglądały bosko;)
                          Pan niestety był niepocieszony, bo w zeszłym roku zima była łagodna i buty w
                          kwietniu nadal leżały:P
    • zasi Re: klubik biegacza 24.11.08, 11:03
      W plenerze bardzo przyjemnie! Może to nie bieg, ale raczej marszo-
      bieg, ale dzielnie w weekend zaliczony. Na torze treningowym
      Służewca :-) Na szczęście dżokeje sezon zakończyli :-)))
    • urkye Re: klubik biegacza 01.12.08, 10:07
      Ponieważ w Poznaniu ma miejsce konferencja klimatyczna->w ramach troski o
      środowisko dziś do piekarni pobiegnę, a nie pojadę:P
      Trasa 4km wyjdzie-w sam raz na dobry początek dnia :D

      A jak Wasze bieganie? :))
      • pinupgirl_dg Re: klubik biegacza 01.12.08, 12:21
        Oj ciańko, ostatni raz biegałam w środę :|.... ale obiecuję wziąc się za siebie :).
    • zasi Re: klubik biegacza 02.12.08, 11:01
      A ja dzielnie biegam... na bieżni, a później z wielką frajdą grywam
      w ping-ponga z przyjaciółką :-) Jak się uda 2 lub 3 razy w tygodniu.
    • zooba Re: klubik biegacza 10.12.08, 12:53
      Ja biegam co dwa dni, ostatnio z mężem kanapowcem komputerowcem - szok! On mimo
      statycznego trybu życia kondycje ma niezła i przyczepia do nóg ciężarki, żeby
      miał trudniej niż ja, a i tak wymiękam przy nim. Niemniej jednak, mobilizujemy
      się nawzajem - najgorzej jest wyjść z domu, potem jest z górki.
      • pinupgirl_dg Re: klubik biegacza 10.12.08, 13:14
        Tylko niech mąż uważa na stawy z tymi ciężarkami! Ale gratuluję wam bardzo!
        Chyba zaraz też skoczę potruchtać.
        • zooba Re: klubik biegacza 11.12.08, 08:28
          To są bardzo małe ciężarki, nie wiem, czy mają choć kilogram. Ale zwrócę mu
          uwagę, szkoda by było.
    • zooba Spadek motywacji 16.12.08, 09:48
      Dziewczyny, nie chce mi się...no, mam lenia. Zimno, wiatr w twarz wieje, zimnoooo.
      Jak wy się ubieracie? Może ja źle się ubieram?
      Mam dość cienkie spodnie dresowe i kolanówki bawełniane, dwa długie rękawy i
      kamizelkę.
      Oczywiście po jakimś czasie rozgrzewam się, ale początki są dramatyczne.
      Zniechęca mnie to.
      Oczywiście czapka na głowie i rękawiczki na dłonie.
      • limonka_01 Re: Spadek motywacji 16.12.08, 11:11
        Podobno trzeba się rozgrzac przed wyjsciem z domu. Ale wiem to nie z autopsji,
        ale stąd:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=342&w=8083183&v=2&s=0
        bo ja motywację do biegania zimą, to mam jeszcze mniejszą od Ciebie ;)
      • pinupgirl_dg Re: Spadek motywacji 16.12.08, 14:15
        A szaliczek jest :> ?
        Ja nawet motywację mam, bo bieganie sprawia mi przyjemność. Ale z czasem gorzej.
        Poza przyjemnością żadnego innego motywujące kopa nie umiem znaleść, zawodów
        narazie nie planuję, figurę wolę nawet swoją "niebiegającą", krąglejszą...
        Na mnie dobrze działa obiecać komuś, że zrobię to czy tamto. Więc jak? Umawiamy
        się dziś na "wspólne" bieganie?
        • urkye Re: Spadek motywacji 16.12.08, 16:58
          Jestem za "wspólnym" bieganiem:D To dziś się wybiorę;))) Miałam tydzień przerwy
          z tytułu bólów wszelakich, więc z wielką chęcią wyjdę na to zimnisko:P

          Szalik to podstawa! :) Ja jeszcze biorę taką opaskę-buff to się zwie;) na
          uszy-bardzo fajnie chroni od zimna, nic nie zawiewa:) Ostatnio nabyłam
          profesjonalny dresik biegowy:P Taki z odblaskami i w ogóle;) Niestety, aktualnie
          jest w nim trochę eeee... żeby nie użyć brzydkiego słowa:P zimno. :) Od mamusi
          pożyczyłam więc getry, ale początek biegu do łatwych nie należy:P Najgorsze są
          dłonie-bez rękawiczek za zimno, w rękawiczkach-po 15 minutach mokro uff... Tak
          samo kiedyś przerabiałam bieganie w polarze-zdecydowanie odradzam, szybko
          zaczynałam się pocić:P Czapki wełniane też są beznadziejne-nie chronią od
          wiatru, a głowa szybko zaczyna się pocić-zawianie murowane;) Marzy mi się taka
          koszulka z długim rękawem odprowadzająca wilgoć i grzejąca dostatecznie mocno:)
          Bo póki co biegam w krótkich... :P
          Podsumowując: strój mam taki-> bluzka z krótkim rękawem, taka oddychająca;) na
          to kurtka od dresiku (taki ortalionowy;))+szalik i buff na uszy. Na dole długie
          getry (choć w tyłek i tak mi zimno:P może warto biegać w spodniach na rower? One
          mają konkretną poduchę:PP) i spodnie od dresiku :)
          • pinupgirl_dg Re: Spadek motywacji 16.12.08, 17:01
            "Jestem za "wspólnym" bieganiem:D To dziś się wybiorę;))) Miałam tydzień przerwy
            z tytułu bólów wszelakich, więc z wielką chęcią wyjdę na to zimnisko:P"
            Oj, słowo się rzekło... w takim razie ja też idę zaraz pośmigać :)
            • partycja3 Re: Spadek motywacji 28.12.08, 12:21
              Ja co prawda kondycji nie mam wcale, ale chętnie bym się z kimś
              umówiła w Warszawie na wspólne bieganie. Bo samej mi się nie chce.
              Tylko jeden warunek, po miękkim podłożu, żadne chodniki, asfalty
              itp...
    • szafqa Re: klubik biegacza 28.12.08, 16:36
      Dopisuję się do klubu biegacza :)
      jestem biegaczem po przerwie.. i jak wszystkie pewnie szukam motywacji.
      no to mam jeszcze pytanie do ogółu biegaczek: biegacie z pulsometrem?
      i jeżeli tak, to jak się to ma do waszych staników.

      wiem, ze temat już był poruszany, ale jakoś tak przeszedł bez echa.

      ja przymierzam się do shock absorbera, ale poczekam na opinię urkye w kwestii
      rozmiaru.
      • urkye Re: klubik biegacza 28.12.08, 16:43
        Witamy:D

        Biegam z pulsometrem, więc jak tylko dojdzie do mnie ten SA, to napiszę, czy
        pulsometr się mieści:)))
    • urkye Re: klubik biegacza 29.12.08, 17:15
      Jest mi niezwykle miło poinformować, że pulsometr szczęśliwie współpracuje z
      nowym SA :D Dziś doszedł SA, leży super:D Dzięki wielkie Anyankaaa za wszystkie
      inf:)

      Czekam aż mi się obiadek ułoży w brzuchu i lecę biegać!!!! Dziś chyba sobie
      półmaratonik zorganizuję:P Takiej motywacji to już dawno nie miałam:DDD A jak u
      Was? Planujecie wieczorne bieganko? :P
      • anyankaaa Re: klubik biegacza 29.12.08, 23:10
        Uff cieszę się, że pasuje bo już miałam wątpliwości czy Ci dobrze doradziłam :)
    • urkye PÓŁMARATON!!!! :D 27.01.09, 20:47
      Co jest dziewczyny, że tak cicho? :))) Nie chce się biegać, czy nie chce się
      wpisywać? :P Mi ostatnio to drugie na szczęście;) Ale melduje, że rozpoczęłam
      już treningi do półmaratonu:P Na razie niezbyt forsowne-nie mogę nadwrężać
      kolana. Docelowo planuje zrobić max 15 km przed półmaratonem, bo niestety
      wakacyjne treningi >20km skończyły się tragicznie dla mojego kolana (odnowienie
      kontuzji, której się nabawiłam rok temu na maratonie, eh:P) i zaowocowały
      niemożliwością startu w ostatnim maratonie:(
      A jak u Was? Może któraś jeszcze ma ochotę wystartować w półmaratonie
      poznańskim? Zapraszam:D Super atmosfera w trakcie biegu gwarantowana:D Dystans
      nie taki straszny, dla początkujących możliwy do pokonania jeśli już zaczniecie
      trenować:)
      Więcej informacji tutaj:
      halfmarathon.poznan.pl/index.php
      • urkye Re: PÓŁMARATON!!!! :D 27.01.09, 20:49
        Zapomniałam napisać-> półmaraton odbędzie się 29 marca - pogoda zazwyczaj jest
        przyjemna o tej porze roku:) Taka w sam raz do biegania:P
        • 100krotna Re: PÓŁMARATON!!!! :D 15.02.09, 20:52
          Urkye, do maratonu trenowałaś sama? Bo ja dwa lata temu zaczęłam, bardzo ładnie
          mi to szło, 15 km robiłam w miarę spokojnie... tyle że coś nie zagrało w mojej
          diecie, schudłam w ciągu półtora miesiąca z 5-6 kilo i wpadłam w lekką anemię =
          lekkie osłabienie i miesiąc wolnego od miesiączki. Nieco się przestraszyłam i
          przerwałam trening. Teraz chciałabym wrócić, ale tak, żeby nie zrobić sobie
          krzywdy. Masz jakieś rady/plan treningów itp? (dodam, że 5 lat trenowałam kiedyś
          sprinty (liceum), potem 3 lata zabawy w trenowanie na AZSie uczelnianym)
          • urkye MARATON :P 15.02.09, 23:52
            Trenowałam sama, ale miałam rozpisany plan biegowy-> od mniej więcej początku
            czerwca się zaczynało trening (wcześniej biegałam sobie sama, jak mi się
            widziało i jak miałam ochotę:P) i 10 października koniec-maraton;) Dokładny plan
            dostałam od faceta, który już przebiegł kilka maratonów i pożyczył mi książkę o
            bieganiu napisaną przez jakiegoś maratończyka (nie pamiętam którego:P). Tam były
            schematy treningowe dla początkujących i zaawansowanych. Niestety plan się
            zagubił (tak to jest, jak się pożycza dalej:P) więc nie mogę Tobie dokładnie
            powiedzieć jak to szło, ale ogólnie wyglądało to tak:
            -biegamy we wtorki i czwartki lekko, najkrótsze dystanse w tygodniu
            -w środę biegamy szybko, dłuższe dystanse niż we wtorki i czwartki
            -w sobotę inne ćwiczenia-np. rower itp. przez 1-2h
            -w niedzielę najdłuższy bieg, tempo dowolne, najlepiej wycieczki biegowe
            -poniedziałek i piątek wolne (WAŻNE!!!)-organizm się regeneruje:)
            Każdy tydzień miał rozpisane dokładnie ile km każdego dnia należy przebiec. Co
            tydzień dystanse się wydłużały, ale co 3 tyg następował krok w tył-mała redukcja
            dystansu i tak w kółko (ponoć te kroki w tył są bardzo ważne w treningu, ale już
            nie pamiętam dlaczego;). Na 2 tyg przed maratonem był najdłuższy trening-32 km a
            po nim już praktycznie krótkie przebieżki 8-10km a cały ostatni tydzień przed
            maratonem nic-zalecane leżenie brzuchem do góry:D
            Z tego co pamiętam, zaczynało się 5-6-5-11
            potem były zestawy 6-8-6-13; 11-13-11-19; 15-18-15-25; 17-19-17-29
            ogólnie coś w ten deseń ok 1-2 km więcej co tydzień, dokładnie niestety nie
            pamiętam:/ Przełom sierpnia i września był najgorszy:P Kurcze, jak przypomnę
            sobie, jaką miałam wtedy kondycję, to aż się łezka w oku kręci:P

            Kilka rad co do biegu:
            -pij dużo-ja piję ok. 1l/20km+0,5l jak wrócę do domu. najlepiej izotoniczne,
            sama woda (w moim przypadku) niestety nie zdaje egzaminu
            -koniecznie się rozciągaj przed i po biegu, bez tego można sobie tylko
            zaszkodzić (ale to akurat powinnaś wiedzieć- trenowałaś:))
            -lubię też ok. 1h przed dłuższym biegiem (>20km) zjeść coś małego a
            kalorycznego-np. snickersa-daje fajny zastrzyk energii:)

            100krotna, ty łączyłaś treningi z dietą? O mamo... to się nie masz co dziwić, że
            tak się skończyło:( Bieganie jednak wymaga dużych pokładów energii, jak nie
            dostarczasz jej w jedzeniu, to skąd organizm ma ją brać?
            Proponuję jeść normalnie i zacząć spokojnie trenować:) Wszystko powinno być OK:)
            • 100krotna Re: MARATON :P 16.02.09, 09:11
              urkye napisała:
              > 100krotna, ty łączyłaś treningi z dietą? O mamo... to się nie masz co dziwić, że
              > tak się skończyło:(

              Nie łączyłam. Jako "dietę" rozumiem ogólnie odżywianie się. Fakt, że nie chciało
              mi się wtedy specjalnie jeść - ale w lecie nigdy mi się bardzo nie chce. Obiadki
              mamusi jadałam
              Co do treningów, robiłam 6 dni w tygodniu, jeden przerwy, czasem rower zamiast
              biegania. Jakoś tej regeneracji nie przewidziałam.
              Dzięki wielgaśne za twoją rozpiskę. Po pracy siądę nad tym spokojniej i sobie
              przeanalizuję - i może powoli zacznę wprowadzać w czyn. Izotoników nie lubię,
              zawsze mam po nich jakieś takie "suche" uczucie w ustach ;)
    • velika Re: klubik biegacza 29.03.09, 16:33
      Urkye, jak tam półmaraton? Ja dopiero zaczynam przygodę z bieganiem,
      przeprowadziłam się na piątkowo i tam mam las;) Biegam głównie z moim
      chłopakiem, czasem dołącza się współlokatorka. Biegam co drugi dzień, zaczęłam
      od 20 minut, teraz dochodzę do 30(byłam dopiero kilka razy). O rozciąganiu
      oczywiście pamiętam. Już czuję poprawę kondycji, mam nadzieję, że za miesiąc
      dojdę do jakiś 45 minut. Oby tylko nic mi się nie stało, miałam problemy z
      kolanem 3 lata temu i teraz czasami też się odzywa, dlatego dużą uwagę
      przywiązuję do rozciągania przed i po oraz staram się nie szaleć za bardzo:)
      • urkye Re: klubik biegacza 29.03.09, 21:27
        Niestety nie mogłam biec w półmaratonie, lekarz mi zabronił:( Moje kolano się
        zbuntowało i w tym miesiącu będą mi je naprawiać... Uważaj na kolano,
        koniecznie! Jeśli wcześniej miałaś jakiekolwiek problemy, to nie lekceważ nawet
        najmniejszego bólu - jeśli się pojawi, od razu przerwij trening. Sama niestety
        się do tego nie stosowałam i marnie się skończyło:/
        Powodzenia w bieganiu! Kondycja szybko się poprawia - za miesiąc pewnie nie
        będziesz już nawet zwracać uwagi na zegarek;) Godzinkę będziesz biegać swobodnie:)

        Ps. Poznańskie Piątkowo? :D Żurawiniec? :D
        • velika Re: klubik biegacza 30.03.09, 19:43
          Mieszkam na Batorego;D Przykro mi z powodu kolana, mam nadzieję,że szybko
          dojdziesz do zdrowia. Będę uważać na pewno:) Dziś mam dzień przerwy, jutro przed
          obiadem znowu wyruszę na podbój lasu:) W ogóle zauważyłam, że sporo osób biega,
          przynajmniej na moim końcu świata. Sporo biegających ludzi mijam, o różnych
          godzinach.
          PS. Czy to Żurawiniec- zabij, nie wiem;) Mieszkam w Poznaniu od 1,5 roku, ale
          wcześniej mieszkałam na Ratajach, północną część naszego pięknego miasta dopiero
          poznaję;)
          • urkye Re: klubik biegacza 30.03.09, 20:18
            Żurawiniec:) Dorastałam na Chrobrego:D Na Batorego mieszka mój wujek (30 lat,
            młodego mam wujka, a co:D) i latem często sobie razem biegamy po tym lasku i
            okolicach:)
            Skoro dopiero poznajesz N część P-nia, to podam Tobie kilka fajnych tras
            biegowych:D
            1. Ciekawa jest trasa w stronę góry Morasko-biegłaś może?:)))
            2. Jak już będziesz w stanie przebiec 10-15km, to polecam trasę przez Naramowice
            (początek najmniej ciekawy;) potem wzdłuż Warty i powrót przez Różany
            Potok-śliczna trasa:) Niezwykle malownicze tereny:)
            3. Gdybyś chciała sobie zrobić b. długą trasę, to warto biec szlakiem rowerowym
            przez górę Morasko, potem wzdłuż poligonu aż do Chludowa-spory kawałek prowadzi
            przez las, bardzo sympatycznie się biegnie:)
    • ciemnogrodzianka nordic walking 04.04.09, 20:22
      Zapisałam się na jutro. Dziś kupiłam w Decathlonie buty - wzięłam niskie
      górskie, tylko stanika brak. W Milli sportowych nie mają, więc jutro wezmę
      pewnie czarne Rio.
      BTW, na stronie Decathlonu są staniki wprawdzie tylko do D, ale z rozmiarówką
      francuską. Ciekawe czy ktokolwiek się nimi zainteresuje po obejrzeniu na stronie
      • normalna_ja biega ktoś? 22.04.09, 21:45
        ja dziś zaczęłam :)
        kondycję trzeba poprawić....
        • mauzonka też dziś wznowiłam dobrą tradycję 22.04.09, 22:00
          Zaczęłam trochę biegac (czytaj: byłam 3 razy) w styczniu. Dziś wznowiłam:)

          Biegam z mauzonkiem, za jego namową zresztą, i mamy fajny schemat biegu: 5 serii po 2 minuty truchtu i 4 minuty szybkiego marszu. Po takim półgodzinnym wyjściu w ogóle nie jestem zmęczona, za to czuję uda:) Po tygodniu takiego treningu podobno mamy zmienić serie na 3+3 (creep...)
          • normalna_ja Re: też dziś wznowiłam dobrą tradycję 22.04.09, 22:28
            o, fajnie, że ktoś biega - w kupie raźniej :)
            muszę trochę potrenować, bo mam biegać z chłopem brzegiem morza (nie mogę się
            doczekać:) ) i nie chcę dać plamy ;)
        • urkye Re: biega ktoś? 22.04.09, 22:57
          Biegam regularnie:) Ostatnio jakoś cicho było w tym wątku i głupio mi było samej
          pisać:P Ogólnie biegam pół godzinki mniej więcej 3-4 razy w tygodniu, żeby nie
          przeforsować kolana-póki co mnie nie boli:) Ale na rowerze nie mogę jeździć:(
          Ale bym sobie poszła na rower ehh...
          Mały OT: lubicie jeździć na rowerze? :D
        • velika Re: biega ktoś? 22.04.09, 22:58
          Ja cały czas kontynuuję, miałam małą przerwę z powodu przeziębienia, ale na
          szczęście nie wpłynęła na spadek formy. Zaczęłam to lubić;)Jutro mam zamiar
          wyskoczyć rano, ale pada u mnie i liczę na to, że niedługo przestanie, bo
          ugrzęznę w błocie:)
          • velika Re: biega ktoś? 22.04.09, 23:00
            Urkye-twoich tras jeszcze nie próbowałam, bo kondycja nie ta i muszę nad nią
            popracować, ale mam zamiar we wtorek wyskoczyć właśnie na rowerze i zobaczyć to,
            co polecasz:) Rower uwielbiam;)
            • urkye Re: biega ktoś? 22.04.09, 23:10
              Velika (właśnie mnie olśniło, że miałam przyjemność Ciebie poznać:D), jak
              będziesz chętna, to możemy się kiedyś razem wybrać na bieganie:D
              • velika Re: biega ktoś? 23.04.09, 09:43
                No jak się okazja nadarzy, to oczywiście;)
                • normalna_ja Re: biega ktoś? 23.04.09, 10:30
                  Dziewczyny, kiedy zadyszka po przebiegnięciu kilku metrów mnie opuści? i kiedy
                  kondycja się poprawi?
                  • velika Re: biega ktoś? 23.04.09, 11:12
                    Kondycja poprawia się z biegu na bieg-ważna jest regularność. Ja po miesiącu
                    jestem w stanie bez problemu przebiec 3 razy dłuższą trasę niż kiedy zaczynałam.
                  • martvica Re: biega ktoś? 23.04.09, 18:16
                    O, miałam pytać dokładnie o to samo. Mogę przejść 10km bez problemów. Ale
                    przetruchtam kilka kroków, od razu sapię, w boku mnie kłuje, coś strasznego :(
                    Nie wiem czy chociaż minuta tego biegu się nazbiera.
                    Może jestem typem stworzonym do chodzenia po równinach? Bo jak idę sobie w lesie
                    ścieżką do góry, to jest to samo :(
                    • urkye Re: biega ktoś? 23.04.09, 21:08
                      Sapanie i kłucie z boku to są typowe objawy 'złego oddychania' ;) Biegnij wolno
                      i oddychaj równo, staraj się zsynchronizować oddech z pracą nóg-dla ułatwienia
                      możesz sobie liczyć w głowie: 1,1,2,2 czyli 2 małe wdechy i 2 małe wydechy; na
                      początek lepiej oddychać krótko ale częściej-tak przynajmniej byłam uczona i u
                      mnie to się sprawdziło:)) Po pewnym czasie organizm przyzwyczaja się do
                      narzuconego rytmu i nie trzeba się już tak przejmować oddychaniem:)
    • urkye MARATON-Poznań:) 10.10.09, 15:25
      Wybiera się ktoś? Każdy kibic mile widziany na trasie:) Więc jeśli drogie
      poznanianki macie wolną niedzielę, to wyjdźcie na trasę dopingować! :)

      Przy okazji-coś nam klubik biegacza umarł:P Biegacie jeszcze dziewczyny? :)
      • velika Re: MARATON-Poznań:) 10.10.09, 17:04
        Ja biegam;) Niestety jestem poza Poznaniem, ale będę trzymać kciuki za
        wszystkich biegnących jutro-mam nadzieję, że i mi się kiedyś uda wystartować.
        Póki co myślę o wiosennym półmaratonie-jeśli uda się przetrwać zimę bez
        kontuzji, to postaram się pobiec. I wreszcie mam kompana-mój chłopak zaczął ze
        mną biegać, ciekawe na jak długo starczy mu zapału;)
    • urkye Sezon 2010 czas zacząć;) 26.02.10, 19:21
      Pora odkurzyć stary wątek i zacząć sezon biegowy 2010:D
      Jak tam dziewczyny, biegacie? Czy jeszcze ciągle bierze nad Wami górę zimowy leń? :D
      Ja już zaczęłam na nowo porządnie trenować:) Ciekawe, czy odzyskam kondycję
      przed półmaratonem... Chciałabym wystartować, ale na razie słabo to widzę:P
      • velika Re: Sezon 2010 czas zacząć;) 27.02.10, 08:23
        urkye, czytasz mi w myślach, właśnie miałam coś napisać w tym wątku;) Ja jeszcze
        nie zaczęłam, ale zamierzam w ciągu kilku dni. W grudniu byłam w świetnej
        formie, ale 2 miesiące bez biegania pewnie spowodowały, że moja kondycja jest
        teraz beznadziejna:) W każdym razie strasznie się za bieganiem stęskniłam i
        planuję wielki powrót:) Oj, ten półmaraton tez mi się marzy, ale 28 marca to za
        wcześnie- wątpię, żeby udało mi się w miesiąc przygotować, tym bardziej, że
        nigdy maratonów nie biegałam. Szkoda, że ta zima była taka mroźna i śnieżna, bo
        dopóki nie spadł śnieg, to śmigałam sobie po lasach.
        • urkye Re: Sezon 2010 czas zacząć;) 27.02.10, 10:11
          No właśnie, ta zima była wyjątkowo antysportowa... Za ślisko na bieganie:/ Na
          razie po lasach nie biegam - za mokro dla odmiany:D Ale mam nadzieję, że szybko
          wszystko stopnieje i będę mogła biegać po mojej ulubionej trasie:D
      • aksanti Re: Sezon 2010 czas zacząć;) 02.03.10, 15:20
        jeszcze nie bieganie, ale zaczynam od godzinnych marszów 2-3x w tygodnu:) zaraz wychodzę na pierwszy:D
      • gumis323 Re: Sezon 2010 czas zacząć;) 02.03.10, 20:37
        Biegamy, biegamy;) na razie jeszcze niestety po płycie lotniska, bo ścieżki w
        parku zabłocone. Życzę powodzenia w przygotowaniach do półmaratonu:)
      • juannita Re: Sezon 2010 czas zacząć;) 10.03.10, 20:50
        Przylaczam sie do klubu biegacza z Brukseli! :)
        Wlasciwie to biegam juz od paru lat, ale nieregularnie, z przerwami. W tym roku w styczniu postanowilam sie zabrac do tego troche bardziej ambitnie i wystartowac w jakims biegu. No i zapisalam sie na 20km de Bruxelles, to tutaj najbardziej znany bieg, pierwszego dnia zapisow juz sie skonczyly miejsca.

        Oczywiscie nie ma latwo, bo po 6 tygodniach treningu nabawilam sie kontuzji rozciegna podeszwowego - takie krotkotrwale przeszywajace bole pod pieta.
        Nie wiem czy ktoras z Was to miala, ale to bardzo nieprzyjemne.
        WYbralam sie do lekarze sportowego i okazuje sie, w moim przypadku jest to zwiazane z bardzo wysokim podbiciem i brakiem stabilnosci przedniej czesci stopy.
        Na szczescie nie musze zrezygnowac z biegania, ale bede musiala zaczac uzywac specjalnych wkladek zrobionych na miare. No i dostalam skierowanie na fizykoterapie, co juz mi troche przynioslo ulge.
        Na razie raczej ograniczylam bieganie, ale za tydzien dostane wkladki i wznawiam trening - jestem bardzo ciekawa, jak sie z nimi bede czula...

        Mam nadzieje, ze poradze sobie z kontuzja do biegu (30 maja).

        No i jeszcze dodam, ze startuje pierwszy raz i absolutnie nie licze na dobry wynik - jezeli dobiegne, to juz wystarczy.


      • mszn Re: Sezon 2010 czas zacząć;) 14.03.10, 12:11
        To i ja się zgłaszam. Tydzień temu już na dobre zaczęłam sezon, miałam okropną
        przerwę, bo od końca października, myślałam, że będę wracać do formy miesiącami,
        ale nie jest źle. Latem biegałam 50-55 minut co drugi dzień, wczoraj udało mi
        się 40 bez wypluwania bebechów. Nie jest tak źle.
        Pierwszy raz w życiu zdarzyło mi się zimowe przytycie, jestem przerażona :)
        Obiecuję sobie już nigdy nie odstawiać sportu choćby na miesiąc.
      • plecha1 Re: Sezon 2010 czas zacząć;) 17.03.10, 23:04
        Zgłaszam się! Nie biegałam od paru lat, moje zastałe kości domagają się ruchu.
        Przygotowałam sobie na jutro playlistę - piosenki melodyjne, nie za szybkie.
        Jutro przyjdę pewnie do Was płakać nad swoją nieistniejącą kondycją :P
      • adra_19 Re: Sezon 2010 czas zacząć;) 18.03.10, 02:04
        Ja co prawda biegania nigdy nie trenowałam, ale postanowiłam włączyć do mojego programu odbudowy kondycji i masy mięśniowej marsze, a po sześciu tygodniach przejdę do marszobiegów. Nie wiem jeszcze, czy będę chciała trenować samo bieganie. Na razie się boję (po kontuzji kolana - wyrżnęłam się idąc po krzywym chodniku) i muszę najpierw porządnie odbudować mięsień czworogłowy uda.

        Będę korzystała z tego planu:
        www.shape.com/fitness/sports/walking/walking_basics/walk_or_run_your_butt_off/p/page/2
        Myślę, że jest bardzo dobry - na spokojnie można trenować nawet od zerowej kondycji. Na następnych stronach tego artykułu są również sześciotygodniowe rozpiski do marszobiegów i biegów.

        Pozdrawiam wszystkie chodzące i biegające :)
    • velika Re: klubik biegacza 18.03.10, 17:35
      No i rozpoczęłam dziś sezon:D Trochę później, niż planowałam, ale wreszcie się
      udało. Miał chłop ze mną biegać, ale jest mistrzem wymówek:/ Tak więc dziś
      pierwsze 40 min zaliczone. Kondycja ok, choć po 3 miesiącach przerwy potrzebuję
      z miesiąca żeby wrócić do tej z grudnia.
      • urkye Re: klubik biegacza 19.03.10, 08:05
        U mnie odbudowanie kondycji do poziomu już nie żałosnego zajęło ok. miesiąca:)
        Już jest na akceptowalnym poziomie, ale jeszcze duuużo brakuje do dawnej;)

        Pochwalę się za to (a co!:P), że w środę rozpoczęłam sezon rowerowy:DDDDD Miałam
        pewne wątpliwości jak kolano zareaguje, ale na szczęście jest OK :D
        • plecha1 A u mnie fatalnie :( 19.03.10, 12:49
          Najpierw w trakcie marszobiegu się załamałam totalnie, ale potem, już w wannie,
          sobie wszystko zracjonalizowałam. Jak ma być dobrze, skoro od wakacji miałam
          problemy zdrowotne i ruch inny niż bardzo szybki marsz i okazyjny taniec (ale
          też nie za dużo) nie wchodził w grę? Z czasem będzie lepiej, byle tylko robić to
          regularnie.

          Pilnuję się, żeby nie mieć zakwasów - dzisiaj nie mam. Jutro znowu idę biegać :D
          • velika Re: A u mnie fatalnie :( 19.03.10, 14:55
            Pewnie, że będzie lepiej! Przy bieganiu kondycja bardzo szybko się poprawia. Ja
            mam dziś małe zakwasy po wczorajszym, ale nie są uciążliwe. No i racja,
            regularność to podstawa.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka