semele2
09.12.08, 11:50
Chciałam się odezwać na lobby w temacie o kusidełkach, ale skoro tam
zarządziłyście oddolnie koniec offtopu, to pędem przylazłam tutaj.
Bo ja faktycznie jestem piekielnie zazdrosna, zwłaszcza od kiedy przez własną
głupotę (posłuchałam ginekologa, o którym już wiedziałam, że jest niezbyt
kompetentny) przewędrowałam od J do K. Apogeum osiągnęłąm, kiedy tak się
napaliłam na brązową Polkę i zieloną Eleanor, że byłam gotowa na każdą
kombinację z robótkami ręcznymi, byle mieć. Przy Polce odpadłam, kiedy się
okazało, że musiałabym zwężać 85G, przy Eleanor kiedy wyszło, że żadne
zwężanie nie pomoże na niekompatybilność. Dla ułatwienia dodam, że mieszkam
pod jednym dachem z własną mamusią, kobietą bądź co bądź 25 lat starszą ode
mnie, która może nosić WSZYSTKO (36GG/38FF). I wiecie co? Osobiście
przywlokłam jej do domu burgundowe Harmony, na które jestem chora (czekam do
Nowego Roku, niech no się pojawi szerzej na ebayu, chcę kupić stanik bez
"podatku od próżności" ;) ), a ona schowała do szafy i dalej chodzi w beżowym
fullcupie Belle...