malagracja 27.02.09, 21:59 Nie pisze w swoim imieniu, ale pewniej osoby z forum. Wszystkie rady, pomysły (sprawdzone lub nie), diety, ćwiczenia - są mile widziane. Dziewczyny, licze na Was :) Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
koza-1985 Re: Jak PRZYTYĆ? - potrzebna pomoc DIETETYCZKI :) 28.02.09, 01:04 chyba sama sobie odpowiedziałaś w tytule wątku- potrzebna pomoc dietetyczki, bo samemu kombinując można narobić sobie problemów. Odpowiedz Link
malagracja Re: Jak PRZYTYĆ? - potrzebna pomoc DIETETYCZKI :) 28.02.09, 12:24 Ale na forum jest wiele dziewczyn, ktore wlasnie sa dietetyczkami :) Odpowiedz Link
daslicht Re: Jak PRZYTYĆ? - potrzebna pomoc DIETETYCZKI :) 28.02.09, 02:14 Najlepiej jeść jakieś 2500-3000 kcal dziennie (zależy ile chce się przytyć), z czego ok. 20% białka (zależne od stanu fizycznego). Ćwiczenia z tych, które rozbudowują mięśnie, np. na siłowni (stopniowo, nie przesadzać z obciążeniem). Oczywiście chcemy przytyć zdrowo, więc nie ma obżerania się po nocy i zapychania słodyczami czy frytkami. Nie chodzi przecież o to, żeby dorobić się fałd tłuszczu i wypadających włosów :) Jeśli ktoś je niby sporo, a nie może przytyć, warto sprawdzić hormony czy stan jelit (pasożyty, złe wchłanianie itp.). Patykowata sylwetka w wieku okołogimnazjalnym nie jest niczym nadzwyczajnym i przy prawidłowym odżywianiu (wykluczamy anoreksję i inne zaburzenia) z czasem przechodzi. Ciężko cokolwiek napisać, nie widząc osoby, która ma przytyć - to moze być równie dobrze ktoś, kto za mało je, jak i ktoś po ciężkiej chorobie. Nie wiadomo ile ma lat, jaką niedowagę, jaki stan zdrowia... Jeśli ktoś jest zdrowy i chce nabrać trochę ciała, to tak jak na początku: dużo kalorii, dużo białka, ćwiczenia rozbudowujące mięśnie. Na pewno nie żarcie tłustych rzeczy nocą, bo tak to sobie można krzywdę zrobić :) Odpowiedz Link
blizniaki14 Re: Jak PRZYTYĆ? - potrzebna pomoc DIETETYCZKI :) 28.02.09, 08:24 Malagracja widzę,że działasz za mnie :) dzięki ja już dużo pisałam na Lobby o tym co jem, jak jem i badania miałam w wakacje wszystkie robione - wszystko OK, od zawsze byłam chuda, mimo,że jadłam dużo. Od dzieciństwa uwielbiałam mleko i jego przetwory, mięso, ziemniaki, kluchy wszelkiego rodzaju. jestem po dwóch ciążach, urodziłam trójkę dzieci. Mam 27,5 lat, 178cm i ważę jakieś 56 kg, w życiu się nie odchudzałam. Jestem długi chudy patyk, brak biustu, wykarmiłam tórjkę dzieci, od zawsze tylko w biodrach byłam ciut szersza teraz i tam robię się koścista, klatkę mam mocno kościstą, mam skrzywienie kręgosłupa, które prawie do operacji się nadaje :( jem śniadanie, drugie śniadanie, dwudaniowy obiad w pracy, dwudaniowy obiad w domu, podwieczorek, kolację, podjadam między posiłkami, lubię pieczywo, chleb buły, tosty. Uwielbiam też koktajle,Zupy jadam tylko ze śmietaną. uwielbiam słodycze. i... nie tyję ćwiczyć na razie nie mogę, czekam na wizytę u rehabilitanta i neurochirurga dopiero oni powiedzą co mi wolna w kwestii jakichkolwiek ćwiczeń... nie mam anoreksji, nigdy nie miałam problemów z jedzeniem, w dzieciństwie nie jadłam warzyw tylko. Odpowiedz Link
helenka333 Re: Jak PRZYTYĆ? - potrzebna pomoc DIETETYCZKI :) 28.02.09, 10:12 o jaaa...zazdroszcze, mam tyle samo wzrostu ale prawie 10 kg wiecej, a w ciazy nie bylam, moze sie podzielimy ;) dietetykiem nie jestem ale mysle, ze poki z Twoim zdrowiem ok chyba nie ma potrzeby "tuczy sie", przy dzieciach jest mnostwo pracy wiec nawet nie dziwne, ze nie przybierasz na wadze Odpowiedz Link
blizniaki14 Re: Jak PRZYTYĆ? - potrzebna pomoc DIETETYCZKI :) 28.02.09, 10:18 nie ma czego naprawdę :(ciężko się ubrać, kości sterczą, straszą i aż bolą jak się mocniej otrze materiał, u mnie nawet 10 kg więcej nie widać, w ciąży z pierwszym synem ważyłam 83kg (on ważył 4kg) i miałam tylko brzuch, ręce chude jak patyki nogi chude, biuścik na oko może 65D i tyłek jedynie ciut większy,ale nadal jak patyk wyglądałam, z bliźniakami przytyłam tylko do 72-73kg, One ważyły po 3kg na miesiąc przed terminem, biust miałam też maks 65D Odpowiedz Link
malagracja Re: Jak PRZYTYĆ? - potrzebna pomoc DIETETYCZKI :) 28.02.09, 12:26 Tym bardziej powinnaś pójść na badania, tak jak radzi Ci Daslicht. Odpowiedz Link
quleczka Re: Jak PRZYTYĆ? - potrzebna pomoc DIETETYCZKI :) 03.03.09, 19:54 czy ja dobrze czytam, ze wazylas 83kg, a teraz wazysz 56kg ? i nigdy sie nie odchudzalas? to jak to mozliwe skoro syn wazyl tylko 4kg? sorki scisly umysl :D z drugiej strony waga 56kg Odpowiedz Link
blizniaki14 w ciąży tyle ważyłam 03.03.09, 20:31 pod koniec 9 miesiąca i dalej byłam patykiem, wszystko sie zgadza :) mam foty :) Odpowiedz Link
quleczka Re: w ciąży tyle ważyłam 03.03.09, 21:36 bylas patykiem wazac 83kg? ciezko mi uwierzyc...chyba przynajmnije mniej chudym patykiem ;) no i po urodzeniu syna zniknelo wszystko samo z 83kg do 56kg szybko i bez zadnej pomocy? Odpowiedz Link
blizniaki14 Re: w ciąży tyle ważyłam 03.03.09, 21:40 w 3-4 miesiące karmienia znikło bez śladu :) od zawsze jesteśmy sami, ja i mąż do trójki dzieci, cała rodzina i wszyscy znajomi są 500km od nas, więc roboty mamy :) naprawdę byłam chuda w ciąży, wszyscy aż się dziwili, były owszem biodra pupka małe cycuszki,ale nadal patykowata bo 178cm, więc te biodra 104 i tak mega szczupło wyglądały , ręce chude, w ramionach też nic nie przytyłam a w drugiej ciązy byłam 10kg chudsza Odpowiedz Link
quleczka Re: w ciąży tyle ważyłam 03.03.09, 21:43 no domyslam sie, ze jest co robic przy trojce dzieci :) z drugiej strony przepraszam ale jakos nie umiem sobie wyobrazic "mega szczuplych" bioder 104cm...sa takie raczej normalne :) fakt, ze z chudymi rekami i gora calosc moze wygladac szczuplo Odpowiedz Link
blizniaki14 Re: w ciąży tyle ważyłam 03.03.09, 22:04 normalne przy normalnym wzroście, tak zgodzę się :) ale przy moim wyglądały szczupło, szczupło tez jak na kobietę w ciąży :) przed ciążami miałam ok 96cm w biodrach, teraz mam 94 cm, tylko teraz to są kości, a kiedyś te 96 to jeszcze ciut tłuszczyku było ja też już znikam spaaać mi się chcę Odpowiedz Link
quleczka Re: w ciąży tyle ważyłam 03.03.09, 22:32 "szczupło tez jak na kobietę w ciąży :)" no ok ale to co innego :) za to niezaleznie od wzrostu uwazam, ze same biodra jako takie majace 104cm trudno uznac za _mega szczuple_ ...szczuple to i owszem ale nie jakies mega ;) a tak przy okazji to Ty az takim olbrzymem nie jestes ...a mam wrazenie, ze troche tak o sobie piszesz :) "Jejku przy takim wzroście trudno zachować jakieś proporcje" - jakos nie zauwazylam by moim kolezankom powyzej 175cm cos sie specjalnie dzialo z proporcjami ;) to co najwyzej cecha osobnicza i tyle :) p.s. chyba naprawde musisz popracowac nad poczuciem wlasnej wartosci przede wszystkim bo bez niego nigdy sie fajnie nie poczujesz Odpowiedz Link
blizniaki14 Re: w ciąży tyle ważyłam 04.03.09, 16:47 Ojej bez przesady nie jestem olbrzymem, wiadomo, ale serio 104cm w biodrach przy moim wzroście to naprawdę szczupłe biodra, czepiacie się jakiś cyferek ;-) dużo kobiet ma ten problem z cyferkami zauważyłam :) mam koleżankę która ma 155cm i ma 105 cm w biodrach różnica chyba łatwa do zrozumienia :) a tak poza tym to nawet w ciąży gruba nie byłam, chyba znam reakcje otoczenia nie mówię tylko o swoim odczuciu, bo to zawsze coś innego Odpowiedz Link
agacia2025 Re: w ciąży tyle ważyłam 12.03.09, 23:01 mam kolezanke 178cm wzrostu i 98cm w biodrach i biodra ma naprawde chudziutkie, wiec 104cm a 98cm to nie duza taka znowu roznica szczegolnie przy takim wzroscie Odpowiedz Link
blizniaki14 Re: Jak PRZYTYĆ? - potrzebna pomoc DIETETYCZKI :) 03.03.09, 20:32 a czemu miałam się odchudzać, chudłam karmiąc syna i robiąc przy nim wszystko, jadłam fool :) przed ciążą ważyłam 63 kg, o to 20 przytyłam jeszcze lepiej :) Odpowiedz Link
blizniaki14 Re: Jak PRZYTYĆ? - potrzebna pomoc DIETETYCZKI :) 03.03.09, 20:33 tylko 4kg? a łożysko, a wody, a tłuszczyk na brzuchu w sumie jak nic mój brzuch ważył min 10kg, reszta rozeszła się po kościach, cycki ciut tylko Odpowiedz Link
quleczka Re: Jak PRZYTYĆ? - potrzebna pomoc DIETETYCZKI :) 03.03.09, 21:38 nie no, wiadomo ze brzuch wazy wiecej znacznie :) no i nie daj boze nie chodzilo mi o to, ze 4kg to malo jak na dziecko :D chodzilo mi o to, ze jednak czesto kobiety, ktore w ciazy tylu ponad 20kg nie umieja jednak tego latwo i szybko zrzucic a myslalam, ze u ciebie ta roznica byla prawie 30km, teraz juz wiem, ze troche mniej Odpowiedz Link
blizniaki14 Re: Jak PRZYTYĆ? - potrzebna pomoc DIETETYCZKI :) 03.03.09, 21:41 20kg było tak ale ja chudłam mega szybko, a po drugiej ciązy jeszcze szybciej, tak jak pisałam wyżej nikt w niczym mnie nie wyręczał no i karmiłam dłuuuugo, więc pewnie temu Odpowiedz Link
quleczka Re: Jak PRZYTYĆ? - potrzebna pomoc DIETETYCZKI :) 03.03.09, 21:46 > nikt w niczym mnie nie wyręczał no i karmiłam dłuuuugo, więc pewnie temu a pewnie tez przez ten twoj super szybki metablizm :) bo znajomych mi mam tez nikt nie wyreczal jednak nie poszlo im to wcale jakos szybko i na pewno nie latwo... zmykam juz - mam nadzieje, ze twoj metabolizm kiedys zwolni - poki co chyba warto sprobowac z dietetyczka :) Odpowiedz Link
pana.cotta Re: Głowa do góry. 28.02.09, 17:16 no skoro nie tyje to chyba jednak wszystko zamienia na energie albo ma jakies zaburzenia wchlaniania.. (ale skoro robila badania to raczej nie) Odpowiedz Link
malagracja Re: Głowa do góry. 28.02.09, 17:45 Z jednej strony rozumiem Blizniaki, ale z drugiej jednak nie. Ja tez jem na potege, chociaz waze 47 kg przy 172cm. Jednak u mnie kosci nie widac, cycek i pupek tez jest. Wiec u niej musi byc cos nie tak, nawet jak sama pisze niezbyt dobrze czuje sie z tym psychicznie. Chcialabym jej pomoc, a nie wiem jak. Bo szkoda zycia, zeby sie wygladem przejmowac. Odpowiedz Link
blizniaki14 Re: Głowa do góry. 28.02.09, 18:58 widzisz widocznie ty masz taką budowę,że widać, a u mnie nie widać :( a co do zrozumienie problemu piersi, to niech któraś z was szczerze powie, chciałbyście być bez nich??? bo wiadomo,że łatwo jest powiedzieć "spójrz na Keirę, spójrz na trinny..." a chciałybyście naprawdę tak wyglądać? ja wiem każdy z nas jest inny, może ta chudość aż tak by mi nie przeszkadzała, gdyby nie: 1.problemy z kręgosłupem 2. bolące czasem aż kości (3. gdy dziecko obije się o moje wystające kości biodrowe to nic fajnego) 4. brak piersi, bo małe jak miałam w ciąży akceptowałabym w 100% czułabym się jak wtedy super seksi kobietą i serio nie myślałabym tak o moim wyglądzie, a teraz muszę, bo ciągle myślę jaki stanik założyć, czym to ukryć, przykryć, jaką bluzkę ubrać, podczas gdy najbardziej lubię zwykłe proste dopasowane bluzki... tak można od tego myślenia fioła dostać! i jakoś nawet lekarze nie mogą powiedzieć, co jest nie tak, bo wszystko jest niby OK (nie licząc kręgosłupa,ale to już inny temat!) mówiłam już kiedyś...ciężki przypadek jestem...ciężki a dziś mam taki dzień,że wszystko mnie boli :( więc już lepiej nic nie piszę Odpowiedz Link
pierwszalitera Re: Głowa do góry. 28.02.09, 19:04 malagracja napisała: > Z jednej strony rozumiem Blizniaki, ale z drugiej jednak nie. Ja tez jem na > potege, chociaz waze 47 kg przy 172cm. Jednak u mnie kosci nie widac, cycek i > pupek tez jest. Wiec u niej musi byc cos nie tak, nawet jak sama pisze niezbyt > dobrze czuje sie z tym psychicznie. Bo sama waga przeliczona na wzrost, to nie wszystko. Liczą się jeszcze proporcje tkanki mięśniowej i tłuszczowej. Niekiedy kobieta przy bardzo niskiej wadze może mieć nawet sporo tłuszczu i nie wygląda wtedy na chudą. Poza tym inaczej wygląda szczupłość u młodej dziewczyny, a inaczej u kobiety dojrzałej. Jakoś tak jest, że przy tej samej wadze w wieku lat nastu wygląda się dziewczęco apetycznie, a wiele lat później trochę chudawo. Dlatego moje pacjentki pragnące koniecznie schudnąć do wagi z początku lat dwudziestu uprzedzam, że wcale nie musi wyglądać to ładnie. Ja jak spojrzę na moje zdjęcia z czasu maturalnego, gdzie ważyłam niespełna 50kg, to mam wrażenie, że wyglądam okrąglej, niż w wieku lat 35-ciu, gdzie próbowałam zrzucić wagę do 55kg. O wiele ładniej wyglądałam z 57kg, więc spokojnie sobie znowu przytyłam. ;-) Odpowiedz Link
blizniaki14 Re: Głowa do góry. 28.02.09, 19:41 Dobrze napisane. Ja np. mam kumpelę ok 2 cm niższą i chudszą ode mnie jeszcze (nie wiem ok 48-50(max) kg), ma jeszcze szczuplejsze nogi i ręce ale naprawdę duży biust i miała go już w wieku powiedzmy 15-17 lat, kiedy ja byłam decha. Wygląda tak jakoś bardziej proporcjonalnie mimo to. Odpowiedz Link
malagracja Re: Głowa do góry. 28.02.09, 21:48 Ja kiedys mialam badane cos takiego, ile mam tluszczu w organizmie itp :-) I wyszlo mi, ze mam go cholernie mało (temu zmarzlak jestem :D). Zgadzam sie, ze strasze babki wygladaja inaczej. Np. moja matka wazy o 7 kg wiecej ode mnie przy tym wzroscie a wyglada ZUPEŁNIE inaczej :) Odpowiedz Link
daslicht Re: Głowa do góry. 28.02.09, 19:59 Może tylko się wydaje, ze jedzenia jest dużo? Sprawdź, czy dostarczasz sobie te 2500 kcal dziennie. Niektórzy zjedzą dwie łyżki jogurtu i to dla nich dużo. Być może chodzi o zwiększony metabolizm. Jest ci ciągle ciepło? Możliwe też, że dzieje sie coś z tarczycą, mozna wtedy jeść a wszystko idzie na grzanie i "noszenie" człowieka (wiecznie by biegał tu i tam). Metabolizm można sobie sztucznie przyspieszyć i można go zwolnić, tyle ze to nie dla każdego - ważny jest stan psychiczny, hormony, ciśnienie... Odpowiedz Link
pierwszalitera Re: Głowa do góry. 28.02.09, 20:12 Dobry byłby protokół żywieniowy. Tak jak ludzie z nadwagą często się oszukują, że "niby nic nie jedzą", a potem okazuje się, że rzeczywistość wygląda zupełnie inaczej, tak u szczuplaków też deklaracje mogą mylić. Ale faktycznie istnieją ludzie z rozrzutną przemianą materii i zwiększenie liczby klorii podwyższa im tylko spalanie. Nawet robiono takie doświadczenia, w których próbowano utuczyć ochotników (no może nie całkiem ochotników, bo byli to więźniowe), wszystkich po równo zwiększoną ilością jedzenia. Wyniki były takie, że niektórzy utyli bardzo dużo, a niektórzy absolutnie nic. To trochę genetyczna predyspozycja. Myślę jednak, że na każdego można znaleźć sposób, tylko trzeba trochę poszukać. Odpowiedz Link
blizniaki14 Re: Głowa do góry. 28.02.09, 21:16 O jem zdecydowanie duuużo. Pamiętam już w liceum dziwiłam się,że koleżanka może się najeść jogurtem i jabłkiem, podczas gdy dla mnie była to tylko marna przegryzka. Dwa obiady dziennie to np. 6 chochli zupy, 5-6 ziemniaków, np. w pracy kotlet i sałatka w domu, 3-4 naleśniki, a to tylko obiad. Po obiedzie w pracy zawsze od razu jestem głodna i w domu muszę zjeść ponownie. Tarczycę miałam badaną i hormony i na usg teraz razem z piersiami też mi ją lekarka jeszcze zbadała, wsio ok ciepło mi nie jest, raczej zimno ciągle, bo nie ma mnie co grzać i co dalej ze mną??? Odpowiedz Link
maith Re: Głowa do góry. 28.02.09, 23:23 Jako absolutnie-nie-dietetyk mam pytanie - a gdzie deser? ;) Jakbyś przegryzała w pracy dodatkowo codziennie jednego pączka, czy coś tam zbliżonego, na co mogłabyś mieć ochotę, to może doszłoby Ci dodatkowo trochę kalorii :) Odpowiedz Link
pierwszalitera Re: Głowa do góry. 01.03.09, 00:15 Wiesz, ja bym tam zbyt wiele słodyczy w stylu pączek nie polecała. Tak samo jak czipsów i podobnych przegryzek. Te rzeczy zawierają sporo tłuszczów typu trans, a te nie są zbyt dobre dla zdrowia. Od tego może przybierać ciała, ale przede wszystkim w okolicach brzucha, a to nie jest najlepsze. Ale masz na pewno rację, że węglowodany są dobrym wyjściem, tylko jak już, to w zdrowszych kombinacjach z dobrymi tłuszczami, jak oliwa, olej rzepakowy, nawet śmietana i masło. Ja polecałam już w innym wątku kuchnię włoską. Makarony, domowe pizze, śmietankowe sosy, zapiekanki warzywne z serem, tłuste twarożki z owocami, lody śmietankowe z bitą śmietaną (mniami, mniam). Do przegryzania polecam orzechy i migdały. Są zdrowe, zawierają doskonały tłuszcz, a mają sporo kalorii. Odpowiedz Link
daslicht Re: Głowa do góry. 01.03.09, 00:24 Myślę, ze zapiekanka z ciemnego makaronu z warzywami i serem byłaby dobrym daniem na obiad. I sok do tego :) Odpowiedz Link
pierwszalitera Re: Głowa do góry. 01.03.09, 00:35 Zgadzam się. I sporo roślin przyprawowych, pobudzają apetyt. I w ogóle zaczynam być już głodna. ;-) Najchętniej zjadłam bym wielką porcję gołąbków z kapuchy, z mięsem i ryżem, polanych ostrym sosem pomiodrowym. ;-) Ta dieta tucząca funkcjonuje chyba w złym kierunku. ;-) Odpowiedz Link
daslicht Re: Głowa do góry. 01.03.09, 01:08 O! Imbir nieźle nakręca! :) Ja tam głodna nie jestem, gadanie o jedzeniu raczej mi je obrzydza. A najbardziej obrzydza mnie obejrzenie filmu "Super Size Me" :) Odpowiedz Link
pierwszalitera Re: Głowa do góry. 01.03.09, 01:19 Ja przy tym filmie miałam ubaw, bo fast foody mnie specjalnie mnie nie kręcą, ale dobrym jedzeniem nie pogardzę. :-) Imbir rozgrzewa, dobry dla wszystkich zmarzluchów! :-) Odpowiedz Link
blizniaki14 pisałam uwielbiam słodycze 01.03.09, 08:07 pisałam pisałam jadam słodycze, dwa razy w tygodniu piekę ciasta, w pracy akurat pączka przy dzieciach jeść sama nie mogę,ale w domu się objadam!!! Odpowiedz Link
daslicht Re: Głowa do góry. 01.03.09, 00:21 A gdzie białko? Jedz jogurty, sery, twaróg, tłustsze ryby (np. makrela). Przegryzaj sobie czasem suszone owoce - rodzynki, daktyle, morele, orzechy. Zapiekaj sobie grzanki owocowo-serowe. Jeśli nie masz mukowiscydozy czy innych chorób jelit typu Crohn, możesz kupić sobie w aptece bez recepty pankreatynę - zwiększa wchłanianie składników odżywczych, normalne (wagowo oczywiście) osoby często po niej tyją :) Odpowiedz Link
blizniaki14 o tym też pisałam nie wiem czy tu 01.03.09, 08:09 czy na lobby bo mi się mieszę co gdzie, uwielbiam od dzieciństwa mleko twarogi, sery, jogurty!!! wcinam tosty, lubię orzechy, morele itp. Odpowiedz Link
blizniaki14 no same widziecie,że jem co powinnam i klops 01.03.09, 08:14 to co pozostaje ... czekać do 30tki,aż metabolizm zwolni ;-) bo już zgłupieję, od myślenia do reszty jedyne co mi pozostaje to cieszyć się,ze mogą się bezkarnie objadać czym chcę acha jutro kupuję zioła i olej z wiesiołka i olej lniany i wracam do kuracji ziołowej może te cycki w końcu ruszą, one nawet po żadnych anty nigdy nie urosły, ani w czasie miesiączki się nie zmieniają,ani w okresie dojrzewania za bardzo nie rosły...normalnie dziwoląg ze mnie a karmiłam dzieciaczki bez problemów, chyba tylko jedną funkcję w życiu miały wykarmić dzieci, a potem to już tylko w dołki mnie wprowadzać!!! moja babcia mnie ostatnio pocieszyła...ona dopiero po 6tym dziecku przytyła ;-) hehehe tylko wtedy już na maksa z chudego patyka Odpowiedz Link
malagracja Glupie pytanie 01.03.09, 12:20 Moze nie powinnam pytac, ale moze Ty to wszystko spalasz na...stres, jestes zalatana, nie masz dłuższej chwili dla siebie? Moze dobrze by Ci zrobily dłuzsze wakacje, sam na sam, bez nikogo? Oj, nie czekaj do 30 moja matka ma 38 i jej metabolizm nie zwolnil :) A wiesz ze kuracje ziolowa mozna prowadzic tylko po konsultacji z ginekologiem? Odpowiedz Link
blizniaki14 Re: Glupie pytanie 01.03.09, 12:57 Nie jest głupie. Najpierw o kuracji. Już kiedyś brałam zioła( w końcu to nie hormony) , gin nic nie miał przeciwko, wiedział co biorę, musiałam przerwać, bo zaplanowaliśmy z mężem drugą ciążę, anty teraz nie łykam, bo od 4 m-cy mam spiralę, więc nie powinno mi zaszkodzić,a może pomoże przytyć też...kto wie... już wszystkiego spórbuję mam czas dla siebie, sama na wakacje w życiu, umarłabym z tęsknoty za dziećmi i i dopiero bym schudła stresów nie mam za wielkich, tylko nerwus jestem od zawsze, to już rodzinne ;) Odpowiedz Link
malagracja Re: Glupie pytanie 01.03.09, 12:59 Kurcze, a może od tego zamartwiania się chudniesz ? Odpowiedz Link
blizniaki14 Re: Glupie pytanie 01.03.09, 13:07 to takie błędne koło pewnie...... chociaż jak miałam naście lat, to się aż tyle nie zamartwiałam a też przytyć nie mogłam swoją drogą malagracja, przepraszam,że tyle czasu zabieram, bo widzę,że się faktycznie przejęłaś, dziękuję ja już sama nie wiem co dalej, na razie kuracja ziołowa +te wizyty u lekarzy...a potem ...zobaczę...a tu wiosna lato idzie... będzie trzeba grube swetry i kurtki zrzucić... Odpowiedz Link
malagracja Re: Glupie pytanie 01.03.09, 13:22 Oj, nie dziekuj. Wiesz, nie chce zebys marnowala czas na zamartwianie sie swoja figura. Sama to moze jakies 2 lata temu zrozumialam, ze nie warto. Ale u mnie sytuacja wygladala tak, ze ja siebie lubilam ale teksty innych dziewczyn bardzo mnie bolaly. Az w koncu zrozumialam, ze mi zazdroszcza :-) U Ciebie jest o tyle gorzej, ze sama siebie nie lubisz :( A moze zmiana stylu (ubrania) by Ci pomogla? Moze wyrzuc w cholere wszystkie spodnie i T-shirty i bedziesz lepiej sie prezentowac? Odpowiedz Link
blizniaki14 Re: Glupie pytanie 01.03.09, 17:46 t-shirtów nie noszę wcale, a bez spodni nie ma szans, bo po prostu marznę w spódnicach, poza tym szczerze mam problem z depilacją nóg, szybko robią mi się krostki, a na stopach od urodzenia mam haluksy, więc część delikatnych bucików też odpada, hehehe no to trochę mam tych defektów, nosze bolerka i szerokie sweterki (nietoperze) lubię żakiety, fajne koszule, różne ubranka lubię. Jedyne czego nie lubię to bluz i stylu typowo sportowego,źle się tak czuję. ja siebie lubiłam,ale z dnia na dzień lubię coraz mniej!tzn już nie lubię wcale chyba... mąż jedynie od zawsze leczył mnie z kompleksu małych piersi, po ciążach jest najgorzej, ja wiem,że ciało kobiety się zmienia, zrozumiem rozstępy jakie mam na brzuchu, nieelastyczną tam skórę, nie wciągnięty pępek- mimo,że kiedyś to brzuch był moim największym atutem nawet jeszcze po pierwszej ciąży nim był...ale bez tego biustu czuję się fatalnie, brzuch mi bardziej odstaje niż piersi. czuję taki ból psychiczny i fizyczny gdy się myję np. czuję tylko gruczoły pod skórą, zero tłuszczyku...bleeee koszmar gdyby nie ten kręgosłup to bank dla swojego zdrowia psychicznego i moich bliskich,żeby przy mnie nie zwariowali zrobiłabym operację na to 65D góra 65DD... Odpowiedz Link
malagracja Re: Glupie pytanie 01.03.09, 20:44 Z ta depilacja.. to mi kiedys znajoma radzila, zeby przed depilacja brac dluga kapiel i zrobic sobie peeling szorstka gombka ;) i wtedy krostek sie nie ma. Co to znaczy, ze maz Cie leczyl, juz nie ma zapalu? Odpowiedz Link
blizniaki14 Re: Glupie pytanie 01.03.09, 21:12 ma zapał nadal, tylko ja coraz mniej chcę rozmawiać... :( chodziło mi,że od początku naszego związku nigdy nic nie powiedział dotkliwego, raczej przeciwnie, ale rozumie,że mi z tym źle, mi nie jemu Odpowiedz Link
malagracja Re: Glupie pytanie 01.03.09, 21:25 A ja mysle, ze jest mu bardzo źle, ze Ci jest źle. On czuje to samo co Ty, naprawde. Rozmawiaj z nim jak najwiecej, nawet jezeli nie chcesz o sobie to rozmawiajcie o czymkolwiek. Moze powinnas pojsc na terapie..? To taka pomoc "z innej" strony? Odpowiedz Link
blizniaki14 Re: Glupie pytanie 01.03.09, 21:33 a nie o czym innym to rozmawiamy, my w ogóle uwielbiamy gadać, o problemach, o miłych rzeczach, o dzieciach, wygłupiać się itp. tylko tym problemem już nie chcę mu głowy zaprzątać, ma też tyle swoich spraw, powiedziałam,że nie chcę i już, a że jemu jest źle bo mi jest źle wiem :( ale na razie tak musi być, muszę sama na nowo wszystko z tym moim problemem w głowie ułożyć a tak poza tym to między nami jest OK, szczególnie lubimy gadać piekąc razem ciasta czy gotując, poza tym po mojej pracy jesteśmy cały czas razem, on w większości można powiedzieć pracuje w domu Odpowiedz Link
eriane Re: Glupie pytanie 01.03.09, 17:58 stres do dobry trop... mam kumpelę - 158cm wzrostu, waga odkąd zakończył się wiek dojrzewania - 40-42kg (ale to w zimie). naprawdę chuda. nie ma co porównywać dwóch osób, bo jak małagracja pisze, że przy o wiele wyższym wzroście i ma biust i pupę... ta dziewczyna biust posiada owszem, jakieś 60F czy coś około, ale np pupa płaska, wąskie biodra, żebra na wierzchu, kościste plecy. nie mogła utyć, bo "niestety" propaguje zdrowy styl życia, czyli trochę ruchu i zdrowe odżywianie. do tego stres ją spalał. jak utyła? ano tak, jak tu się odradza ;))) wyjechała za granicę, pracowała trochę w gastronomii i tam podjadała jakieś słodkie bułki, dużo słodyczy, potem miała pracę typowo siedzącą. w domu napychała się makaronami z sosem. czyli - dużo węglowodanów i tłuszczu, siedzenie na tyłku. wróciła ważąc 46-47kg. poszło jej w biust, nogi i biodra, na pewno nie w brzuch. i tak nadal to było BMI 18, ale różnica w wyglądzie zasadnicza. a potem? znów zjadł ją stres. nie potrafi się przestawić na niezdrowe tłuste jedzenie, bo jest "fuj". a właśnie najprościej się tyje jedząc fast foody niestety. Odpowiedz Link
eriane Re: Glupie pytanie 01.03.09, 18:00 aha "nadal BMI 18" to znaczy, że nadal niskie, a nie że takie miała wcześniej ;) wcześniej to miała poniżej 17... też zdrowa osoba, może tylko niski poziom żelaza, niskie krążenie Odpowiedz Link
blizniaki14 Re: Glupie pytanie 01.03.09, 18:02 Ja mam taką pracę,że bardzo mało siedzę, praktycznie non stop w ruchu, w domu też siedzę przed kompem tylko, a tak to ruch przy dzieciach w domu i w pracy. ale nawet przed dziećmi jak miałam mniej ruchu, to nie tyłam... Odpowiedz Link
eriane Re: Glupie pytanie 01.03.09, 18:37 wiesz no to różnie bywa... moja kuzynka nie pracuje, ma dwójkę malutkich dzieci. przed ciążami była szczupła, ale nie zachudzona. teraz jest chudsza niż wcześniej, bo zasuwa przy dzieciach cały dzień. tzn nie pracuje, siedzi z dziećmi. być może przy dzieciach po prostu nawet się nie zauważa, że traci się sporo kalorii. ja kiedyś pracowałam przy dwójce jako niania, tylko kilka godzin dziennie, np 15-20 tygodniowo i też trochę schudłam. Odpowiedz Link
alxandra Re: Glupie pytanie 01.03.09, 18:57 Poradziłabym Ci jednak wizytę "stacjonarną" u profesjonalnego dietetyka. samemu komponując dietę można sobie narobić dużu spustoszeń w organiźmie. Też kiedyś miałam etap próby przytycia: skuteczne dopiero było trzymanie się schematu żywienia określonego indywidualnie dla mnie przez dietetyka. Odpowiedz Link
joankb Re: Glupie pytanie 01.03.09, 21:11 Alxandra ma rację. Znajdź dobrego dietetyka. Mnie pomogło dopiero to - i trochę dyscypliny w stosowaniu zaleceń Sama nie masz szans - i mówię to na własnym przykładzie. Odpowiedz Link
blizniaki14 joankb 01.03.09, 21:21 dziękuję :) Najgorsze jest to,że moja praca może utrudniać stosowanie się do zaleceń, ale może jakoś to wymyśli, po prostu przy dzieciach w przedszkolu nie mogę sobie jeść, wiadomo (chyba,ze to co one), a przerw nie mam żadnych, to nie szkoła, w jeden dzień w tyg mam aż 9 godzin bez przerwy, jedynie na szybkie siusiu, w pozostałe dni po 4-5 godzin bez przerwy. Joankb a ty chciałaś schudnąć czy przytyć jak ja? tak z ciekawości pytam, jakie miałaś rezultaty i jak długo to trwało, choć wiem,że to indywidualna sprawa na pewno pozdrawiam i wszystkim dziękuję za porady :) Odpowiedz Link
alxandra moja kuracja pt tycie 01.03.09, 21:33 Może się przyda;) U mnie to trwało w sumie pół roku. Do dietetyka się wybrałam po wykluczeniu wszystkich innych choróbsk mogących powodować chudnięcie. z 40 kg przy 162,5 do 48kg. W sumie kuracja polegala najppierw na spiasaniu mojego tygodniowego planu posiłków/zajęć. Z tym planem udałam się do dietetyka, który określił, że moje zapotrzebowanie to 2000kcal i dostalam dietę na 2800kcal. Polegała one na jedzeniu często porcji z odpowiednim skladem węglowodanów. Powodzenia i na pewno się uda;) Odpowiedz Link
joankb Re: joankb 02.03.09, 09:56 Ja się tuczyłam... Z 43-44 na prawie 50. W ramach "zajęć własnych" to mi się udawało przytyć kilogram, półtora, a następnie schudnąć dwa :)) Odpowiednia ilość posiłków, odpowiednia zbilansowana dieta, ćwiczenia też, choć z wykluczeniami. Odpowiedz Link
blizniaki14 Re: joankb 02.03.09, 09:58 dzięki za odpowiedzi, ja tez się musze utuczyć jak świnka ;-) Odpowiedz Link
blizniaki14 a pytanki jeszcze do joankb 02.03.09, 17:33 a po podtuczeniu w biuścik też coś ci poszło ? ;-) ja bym chciała najbardziej przytyć w ramionach, ręce, biust, trochę biodra (mam 94 kiedyś było 96-97cm i tak było lepiej) hehehehe żeby tak się dało gdzie się chce :) Odpowiedz Link
malagracja Re: a pytanki jeszcze do joankb 02.03.09, 17:42 Da sie, zaraz Cie wcisne w super gorset i nie bedzie mialo wyjscia (sadelko) gdzie isc :D Odpowiedz Link
joankb Re: a pytanki jeszcze do joankb 02.03.09, 22:29 Poszło, poszło... Czasem mam wrażenie, że tylko tam... A łapki i ramiona ćwiczę, w łapki nie poszło :)) Odpowiedz Link
blizniaki14 Re: a pytanki jeszcze do joankb 03.03.09, 11:40 o jejku ale super,żeby mi tak właśnie tam chciało iść :) bo właśnie łapki można poćwiczyć :) pozdrawiam :) Odpowiedz Link
quleczka Re: joankb 03.03.09, 20:05 > Najgorsze jest to,że moja praca może utrudniać stosowanie się do zaleceń, ale > może jakoś to wymyśli, po prostu przy dzieciach w przedszkolu nie mogę sobie > jeść, wiadomo (chyba,ze to co one), a przerw nie mam żadnych no to nalezy to powiedziec dietetykowi...wlasnie po to stacjonarnie by mogl dobrac diete do twoich mozliwosci i pracy :) Odpowiedz Link
quleczka Re: Głowa do góry. 03.03.09, 20:06 > Jeśli nie masz mukowiscydozy czy innych chorób jelit typu Crohn, > możesz kupić sobie w aptece bez recepty pankreatynę wlasnie, doczytalam, ze mialas badana tarczyce i hormony...ale cos poza tym? probowal jakis lekarz cos wiecej szukac lub diagnozowac? moze cos z wchlanianiem wlasnie? czy tylko podstawowe badania mialas robione? ja bym sie uparla jesli tak cie to meczy i faktycznie nie tyjesz jedzac jak potezny facet :) Odpowiedz Link
blizniaki14 Re: Głowa do góry. 03.03.09, 20:17 tarczyce , hormony tarczycy, inne hormony, morfologię fool wypas ;), pasożyty, mocz, kał, usg jamy brzuszne, usg piersi, rtg... już nie pamiętam , tyle tych badań było, odstawiliśmy też w porozumieniu z lekarzem tabsy anty (tzn wymieniliśmy na spiralę bez hormonów), bo źle chyba na mnie działały depresyjnie Odpowiedz Link
quleczka Re: Głowa do góry. 03.03.09, 21:43 ok, tylko sie upewnialam :) chodzilo mi wlasnie o pasozyty i inne takie... Odpowiedz Link
malagracja Link :) 02.03.09, 17:38 lula.pl/lula/1,89887,6333985,Zapytaj_stylistke__figura_ogorek.html Moze Cie zainspiruje :D Odpowiedz Link
blizniaki14 Re: Link :) 02.03.09, 20:14 spódnicę mam podobną tylko czarną :) tylko ja nie do końca pasuję do tej figury, moje ramiona są węższe niż biodra, pupa nie jest całkiem płaska, raczej nieco obwisłe pośladki mam , brzuch już nie jest płaski i elastyczny, tylko odstający ... Odpowiedz Link
malagracja Re: Link :) 02.03.09, 20:24 A moze powinnas sobie jakis gorset/pas do ponczoch modelujacy kupic? :) Odpowiedz Link
blizniaki14 Re: Link :) 02.03.09, 20:31 miałam po ciąży, tylko,że to rozleniwia mięśnie , poza tym ciśnie, nie da się oddychać , gazy nie mają gdzie krążyć ;-) i wszystko boli na razie nie mogę ćwiczyć brzuszków, bo za bardzo mnie boli kręgosłup,ale kiedyś pewnie do nich wrócę.... jejku jak bym już chciała mieć za sobą te wizyty u lekarzy... komentarzy się na pewno nasłucham, ale byle to już za mną było i bylebym wiedziała co mi wolno co nie i czy da mi się jeszcze pomóc Odpowiedz Link
blizniaki14 Re: Link :) 02.03.09, 20:32 a pas do pończoch za nisko sięga, ja ten brzuch mam w okolicy pępka niżej już jest ok, gładziutki i jędrny i taka słodka blizna po cc, to jest moja ulubiona część ciała, ten kawałeczek z blizną :) po naturalnym porodzie brzuszek był cacy, ale to nic, poza tym latka lecą przecież to i sprężystość skóry spada ;) Odpowiedz Link
blizniaki14 Re: Link :) 02.03.09, 20:15 ale całość przy moim wzroście tworzy patyk. a cycki to tylko dwie rodzynki (brodawki) nienaturalnie wysoko umieszczone. Jejku przy takim wzroście trudno zachować jakieś proporcje Odpowiedz Link
malagracja Przemiana :) 03.03.09, 20:18 Najpierw zobacz te zdjecia... theworldsbestever.com/blog/wp-content/uploads/2008/05/kate-moss.jpg www.femalefirst.co.uk/lifestyle-fashion/stylenews/kate-4636.html A teraz te :) www.zeberka.pl/art.php?id=3510 Jak widac, wszystko jest mozliwe! :) Odpowiedz Link
blizniaki14 tak w ciąży :) 03.03.09, 20:35 ale ja już mam trójkę dzieci :) Kate wygląda w ciąży pięknie Odpowiedz Link
malagracja Re: tak w ciąży :) 03.03.09, 20:38 ;) Ale to jest zmiana. Wiec wszystko jest mozliwe!!! Odpowiedz Link
pierwszalitera Re: Przemiana :) 03.03.09, 21:21 No tak, tylko, że Kate Moss skończyła właśnie 35 lat, a kobietom w tym wieku często właśnie zaokrągla się sylwetka. Bez żadnych diet, tuczeń i wysiłku. ;-) Jeszcze 10 lat temu modelka miała BMI poniżej 17. Odpowiedz Link
malagracja Re: Przemiana :) 03.03.09, 21:24 No tak, a Blizniaki wczesniej pisaly, ze czekaja az im wybije 30 ;) Wiec chcialam ja podbudowac troche zdjeciami w czekaniu :) Czy BMI jest takie wazne? Ja mam hmm...no małe. Tyle sie o tym mowi, ale czy to jest jakis wazny wskaznik? Odpowiedz Link
pierwszalitera Re: Przemiana :) 03.03.09, 21:55 BMI to wskaźnik orientacyjny. Bierze pod uwagę tylko wzrost i wagę, ale nie uwzględnia proporcji tkanki mięśniowej i tłuszczu. Jednak przy bardzo niskim (poniżej 17), albo bardzo wysokim BMI (powyżej 30) można naturalnie coś na temat stanu odżywienia powiedzieć. ;-) Wiem, że jesteś jeszcze bardzo młodą osobą, więc się trochę niskiem BMI w ogóle nie przejmuj. Jak już często pisałam, kilka kilogramów może jeszcze się przypałęta. ;-) Nie byłabyś pierwszą nastolatką, której zmienia się z czasem waga i sylwetka. Odpowiedz Link
blizniaki14 Re: Przemiana :) 03.03.09, 21:24 to ja mam jeszcze trochę lat :) pokazałabym fotkę w ciąży, ale byłam piękna :) hihihi.., rozmarzyłam się a potem mam fotkę z końca karmienia jedna pierś wygląda jak king kong drugiej prawie nie ma, tak kobieta się zmienia, raz w jedną raz w drugą stronę niestety :) Odpowiedz Link
blizniaki14 Re: Jak PRZYTYĆ? - potrzebna pomoc DIETETYCZKI :) 26.04.09, 20:30 nie o diecie napiszę, bo na razie nie mam czasu na wizytę u dietetyczki itp. Rehabilitacja trwa, ma tylko mi pomóc uśmierzyć ból, kształt klatki piersiowej się już nie zmieni, kręgosłup się nie naprostuje, mogę tylko dbać by gorzej nie było. Masaże są fajne, ale bolesne auuuu reszta zabiegów do bani, nic nie daje ale kazali to chodzę :) co do tycia, na razie nie da rady, bo muszę dużo ćwiczyć, pływać, jeździć na rowerze, więc i tak spalę wszystko. Problem tylko,że nie mam jak tego wszystkiego robić, sama z trójką dzieci,źle mieć rodzinkę tak daleko,ale co zrobić :( staniki???... na razie wyciągnęłam fiszbiny z la senzy, wyglądają jak flaki teraz bo fiszbina nadawałam stanikom kształt, dałam żelową wkładkę i noszę. Każdy stanik z fiszbiną, sprawia mi ból, w grę wchodzi tylko fiszbina boczna, lub częściowa. piję ziółka, myślę, by trochę cycusie urosły,żeby chodzić bez staników, tylko w topach i masuję masuję masuję... urosną...muszą, bo jak nie to jadę po pomoc do hirurga :) tak chaotycznie chciałam tylko dać znać,że żyję, na więcej nie mam czasu na razie pozdrawiam Odpowiedz Link
kiokodyl Re: Jak PRZYTYĆ? - potrzebna pomoc DIETETYCZKI :) 01.05.09, 22:14 A ja jeszcze mam głupia nadzieję że wszystkie moje kości się w jakiś cudowny sposób wyprostują (mam 22 lata) I mam wszystko krzywe: kręgosłup w różnych płaszczyznach i odcinkach klatkę piersiową, kolana, nawet palce u stóp. I chuda jestem jak patyk, kości biodrowe mi wystają, po godzinie siedzenia na czymś twardym boli mnie pupa. Jestem zdrowa i nie moge przytyć.A najlepsze w tym wszystkim jest to, że wiele dziewczyn mi tej figury zazdrości (83/58/89)Tylko, że naprawdę nie ma czego. Pod ubraniem to jako tako wygląda Zazdroszczę Ci, przynajmniej masz męża, który Cie kocha i akceptuje twoje ciało. Więc nie ma potrzeby myśleć o chirurgu. Nie wielkość biustu jest najważniejsza tylko zdrowie. Moim jedynym marzeniem jest mieć tylko zdrowy kręgosłup i prawidłowa postawę, ale to jest nieosiągalnie, przynajmniej na terytorium naszego chorego kraju. Bo operacja klatki piersiowej w moim przypadku jest tylko zabiegiem kosmetycznym jak prostowanie nosa czy powiększanie biustu. A to że w niektórych pozycjach nie moge swobodnie oodychać (przez deformację żeber) żadnego lekarza nie obchodzi. A rehabilitacja nie jest mi potrzebna bo taka już moja uroda i muszę być pokrzywiona do końca życia. Skoro mam wady postawy od 2 roku zycia to mogę je mieć do śmierci. Da się z tym żyć. Doskonale cie rozumiem, chociaż na szczęście moja przypadłość nie jest aż tak bolesna. Pozdrawiam i życzę dużo wytrwałości. Na pewno uda sie to, co zamierzyłaś. Odpowiedz Link
koza-1985 kiokodyl 01.05.09, 23:38 wysyłalam ci na gazetowego maila ale wraca do mnie, możesz się do mnie odezwac na gazetowego? Odpowiedz Link