Poprawiny

08.03.09, 17:36
Tak sie sklada, ze w kwietniu bede miec przyjemnosc uczestniczenia w
poprawinach, no i zabardzo nie czaje o co chodzi w tym wszystkim :-) Na
poprawinach beda osoby, ktore NIE byly na weselu. Poprawiny beda sie odbywac w
wynajmnowanej sali (jak wesele, tyle ze juz bez rodziny). Czy w takim wypadku
cos sie przynosi w prezencie dla Panstwa mlodych?
    • bathilda Re: Poprawiny 08.03.09, 17:39
      Ja raz byłam na czymś podobnym - młodzi dla rodziny zrobili obiad zaraz po
      ślubie a dla znajomych tydzień później wynajęli klub na imprezkę. Ja to
      potraktowałam jak wesele i z grupką znajomych zrzuciliśmy się na prezent.
      • malagracja Re: Poprawiny 08.03.09, 17:44
        Tylko, ze ja nie znam tych ludzi i w gre ewentualnie wchodzi prezent ode mnie i
        mojego chlopaka :-) I zabardzo nie wiem jak to ugryźć :)
        • wariamiktoria Re: Poprawiny 08.03.09, 17:49
          To kupujesz drobniejszy prezent albo jakiś drobiazg + kasa (np zabawna figurka,
          kartka). Zawsze jak mam dać tylko kasę to wydaje mi się, że obdarowani będą mieć
          wtedy mniej wspomnieć :)
    • wariamiktoria Re: Poprawiny 08.03.09, 17:47
      Ja traktuję takie coś jak wesele. Często się zdarza, że np sala jest za mała
      albo byłoby za dużo problemów z łączeniem różnych (sprzecznych z jakichś
      powodów) grup i wtedy łatwiej podzielić wesele. U mnie było tak, że po ślubie
      mieliśmy obiad dla rodziny a wieczorem imprezkę poślubną połączoną z sylwestrem
      dla znajomych (to był ten dzień). Koleżanka miała najpierw wesele dla rodziny do
      19.00 a od 20.00 była druga część dla znajomych (z zupełnie inną muzyką a tym
      samym klimatem). Standardowo poprawiny są drugiego dnia związane ze zwyczajem
      przenosin panny młodej do domu męża, teraz nie ma przenosin ale tradycja została.
      • malagracja Re: Poprawiny 08.03.09, 17:52
        O to wlasnie tak jest, bo wesele to 175 samych bliskich :-) Wiec tez potraktuje
        to jak wesele. Bede miec problem z prezentem, bo nawet nie wiem co sie kupuje na
        takie okazje... :) Zrobie wlasnorecznie kartke (zeby zostala na pamiatke), ale
        jaki prezent?
        • turzyca Re: Poprawiny 08.03.09, 18:28
          A ja dobrze rozumiem, ze to znajomi/rodzina chlopaka? To przejmowanie sie, jaki
          prezent wlaczyc, bym mu zostawila.
          • malagracja Re: Poprawiny 08.03.09, 18:32
            Nie, to moj kolega ktorego znam pol roku :-) Stad problem ;-)
            • kotwtrampkach Re: Poprawiny 09.03.09, 14:27
              zawsze mozesz zapytać, co chciałby dostać. No i jeżeli znasz inne osoby
              zaproszone na te poprawiny, można z nimi porozmawiać i skonsultować prezent ;-)
              • quleczka Re: Poprawiny 09.03.09, 15:42
                no moze nie wprost "co chcialbys dostac?" ale na jakiego typu prezenty
                najbardziej licza...to czemu nie? ;)

                zeby miec choc troche ulatwienia, w ktora strone celowac :)
                • kotwtrampkach Re: Poprawiny 10.03.09, 10:35
                  to oczywiście zależy od stopnia znajomości rodzaju tejże, ale często można
                  zapytac właśnie wprost ;-)
                  Pamiętam, jak koleżanka pokazała mi swoje mieszkanie nie do końca urządzone,
                  pokazała kolor farby i co by jej się przydało. Umówiliśmy sie ze znajomymi, kto
                  rolety, kto zasłony, kto dywanik a kto doniczki i wszystko było dopasowane. A
                  koleżanka pommiędzy próbnymi fryzurami a przymiarkami butów dookreślała wzory i
                  kolory.
                  Nie wiedziała wszystkiego do końca, ale teraz będąc w swoim pokoju może pomyśleć
                  o NAS :-)
    • quleczka Re: Poprawiny 08.03.09, 18:34
      >Czy w takim wypadku cos sie przynosi w prezencie dla Panstwa mlodych?

      jesli sie bylo na weselu i raz dalo to na pewno nie :)

      w innej sytuacji pewnie warto by cos dac ale mysle, ze jednak "skromniej" niz
      gdyby sie bylo zaproszonym na wesele

      no i zgadzam sie z:
      "A ja dobrze rozumiem, ze to znajomi/rodzina chlopaka? To przejmowanie sie, jaki
      prezent wlaczyc, bym mu zostawila. "

      :)
      • malagracja Re: Poprawiny 08.03.09, 18:37
        Wesele bedzie tylko dla rodziny, poprawiny tylko dla znajomych :-) wiec nie
        bedziemy na weselu. I to jest moj kolega, ktorego znam pol roku. Ja wogole nie
        wiem co sie daje z takiej okazji. Pierwszy raz cos mnie takiego spotyka :)
        • quleczka Re: Poprawiny 08.03.09, 19:11
          a co bys dala gdybys byla zaproszona na wesele?

          daje sie mniej wiecej to samo :)
          tyle, ze mozna nieco skromniej jesli sie chce :)

          ja bym sie zlozyla z kims jesli jest tam wiecej znajomych osob, wtedy mozna cos
          fajnego wymyslic

          • malagracja Re: Poprawiny 08.03.09, 19:13
            Czy jezeli oni spodziewaja sie dziecka to mozna pojsc w tym kierunku? Czy nie
            wypada?
            • quleczka Re: Poprawiny 08.03.09, 20:04
              > Czy jezeli oni spodziewaja sie dziecka to mozna pojsc
              > w tym kierunku? Czy nie wypada?

              pewnie odpowiedz jest "to zalezy" ;)

              jesli to juz w miare zaawansowana ciaza i oficjalnie wszyscy o niej wiedza to
              mysle, ze nie jest to zly pomysl, choc z drugiej strony prezenty dla dziecka
              daje sie raczej po urodzeniu :)
            • madzioreck Re: Poprawiny 08.03.09, 22:28
              Raczej chyba nie... w końcu to jeszcze tylko ich święto, ich dzień.
            • agafka88 Re: Poprawiny 08.03.09, 23:09
              ja osobiście nie chciałabym dostać na własny ślub prezentu dla dziecka.

              Najlepsza rada jest taka, żeby zrzucić się na jeden większy prezent w kilka par.

              A moze zasugeruj koledze zrobienie listy prezentów?
    • luliluli Re: Poprawiny 09.03.09, 09:32
      Moim zdaniem, przynosi się prezent tak jak na ślub, bo zapewne jest
      to zorganizowane ze względów technicznych (duża rodzina i dużo
      znajomych to czasem aż tak wiele, że nie ma możliwości posadzenia
      wszystkich na jednej imprezie:)
      1) tylko nie kwiaty! dostaną ich na bank tysiąc pięćset dwa
      osiemset;) i wywiozą na cmentarz następnego dnia...
      2) jako młoda osoba, zaproszona na imprezę dla znajomych, a nie
      dziadków, nie przynosłabym kasy - dla większości to nieco krępujące,
      moim zdaniem:)
      3) figurki owszem, ale tylko, jeśli wiesz, że lubią i jeśli
      znajdziesz cokolwiek wartego uwagi, ale ja bym akurat za figurkę
      zamordowała:D (wyobraż sobie, że na ten sam pomysł wpadło 10 innych
      gości - to wielkie weselisko, więc prawdopodobieństwo jest ogromne;)
      4) najbardziej praktycznie jest podarować parze rzeczy 2 w 1 - fajne
      i praktyczne, a zwłaszcza, gdy się jest kolegą/przyjacielem/kuzynem
      a nie chrzestną czy prababcią;) jak np. bardzo dobre wino, albo np.
      prawdziwy szampan, którego potem będą mogli wypić nareszcie sami:),
      para wypasionych filiżanek, zestaw do wina (w fajnym pudełku jest
      wszystko od korkociągu po termometr), karnet na masaż dla pary,
      lekcję tańca, itp.(nawet kina sprzedają czasem karnety na kilka
      wejść do kina), coś sympatycznego, jak kalendarz z ich zdjęciami
      (najlepiej śmiesznymi;), albo album do zdjęć z wygrawerowanym
      napisem i datą (np. ich przezwiska i data ślubu) - można to zrobić w
      introligatorni, tylko nie na każdym albumie za kilkadziesiąt zł (ja
      zapłaciłam za taki 50zł), coś innego z pomysłem:) wiele zależy od
      tego, ile chcesz i możesz wydać na taki prezent:)
      • quleczka Re: Poprawiny 09.03.09, 12:06
        > 1) tylko nie kwiaty! dostaną ich na bank tysiąc pięćset dwa
        > osiemset;) i wywiozą na cmentarz następnego dnia...

        na ostatnich kilku slubach na ktorych bylam juz w zaporszeniu bylo powiedziane
        co chca zamiast kwiatow... i byly to:

        1) maskotki dla dzieci z domow dziecka
        2) ksiazki z decykacja
        3) wino z przywieszka od kogo

        > 2) jako młoda osoba, zaproszona na imprezę dla znajomych, a nie
        > dziadków, nie przynosłabym kasy - dla większości to nieco krępujące, moim
        zdaniem:)

        tu sie zgodze, jesli to impreza dla znajomych to juz predzej bym sie zlozyla na
        jakis prezent wiekszy niz dala kase w kopercie :)

        mysmy ostatnio znajomym lubiacym muzyke i w ogole dobry dzwiek zlozyli sie w ok.
        10-12 osob na zestaw glosnikow do kina domowego - wyszlo cos ok 100-110zl od
        osoby bodajze

        jesli to nie sa bardzo bliscy znajomi, a poprawiny w zalozeniu raczej duze... to
        moze byc i tak jak sugeruje luliluli jakis zestaw dobrego winka chociazby :)

        pomysl z albumem tez fajny :)

        na pewno darowalabym sobie rzeczy "do postawienia na polce" bo mozna nie trafic
        w gust i nigdy na ta polke nie trafia :) no chyba, ze sie dokladnie wie, co lubia :)
        • luliluli Re: Poprawiny 10.03.09, 08:07
          > na ostatnich kilku slubach na ktorych bylam juz w zaporszeniu bylo
          powiedziane
          > co chca zamiast kwiatow... i byly to:
          >
          > 1) maskotki dla dzieci z domow dziecka
          > 2) ksiazki z decykacja
          > 3) wino z przywieszka od kogo

          z tymi zabawkami dla dzieci to śmieszna sprawa. Bo wiele par
          gromadzi miśki i je oddaje domowi dziecka zamiast najpierw
          dowiedzieć się, czy dom dziecka w ogóle ich potrzebuje:| moja
          koleżanka pracowała w takim miejscu i mówiła, że zabawki były
          zawsze, ale nikt nie wpadł na pomysł kupienia kredek, bloków,
          plasteliny, wycinanek i innych rzeczy przydatnych dla dzieci o wiele
          bardziej niż pluszaki:) więc jakby jakaś para móda podczytywała ten
          wątek, to proszę o przemyślenie artykułów biurowych zamiast tony
          miśków;)

          kurde, teraz żałuję, że już jestem po ślubie:P ten pomysł z winami
          lub książkami to coś idealnego dla mnie i mego małża!:D no ale cóż,
          już po zabawie;)) my dostaliśmy 4 michy kwiatów, a że wyjeżdżaliśmy
          po ślubie, to zawieźliśmy je oczywiście na cmentarz właśnie...
          połowa z nich zdechła sama przed końcem poprawin, bo nie dosięgała
          wody:( aż szkoda fatygi kwiaciarek!
          • kotwtrampkach Re: Poprawiny 10.03.09, 10:40
            > > na ostatnich kilku slubach na ktorych bylam juz w zaporszeniu bylo
            powiedziane co chca zamiast kwiatow... i byly to:
            > >
            > > 1) maskotki dla dzieci z domow dziecka
            > > 2) ksiazki z decykacja
            > > 3) wino z przywieszka od kogo

            ja byłam na ślubie, gdzie zbierano datki do puszki na schronisko dla bezdomnych
            zwierzaków ;-)
            A z kwiatów - ja np prosiłam o doniczkowe - ciągle mam kilka. Moja szwagierka
            chciała pluszaki, ale to dla siebie, bo uwielbia. Byłam też, gdzie prosili o
            słodycze - czy zjedli sami to nie wiem, ale uzbierali duuuuużo ;-)
        • yo_anka Re: Poprawiny - TO WINO!!!! :D 11.03.09, 03:02
          Ekstra pomysł!
          Ze też na to nie wpadliśmy ze starym jako "winni"
          Chyba się rozwiodę i raz jeszcze zrobimy weselisko :D

          A maskotki to oklepane -lepiej dać kasę dla DD - będą widzieli jak ją spożytkować!
          Ogólnie uważam ze maskotka to najgłupszy, najbanalniejszy i najmniej wysiłku od
          obdarowującego wymagający prezent!
          Danie maskotki w każdej grupie wiekowej uważam za żenujące i prezent na zasadzie
          na "odpier.." (poza przypadkami kolekcjonerów)

          Dla dorosłych to za infantylne, a dla dzieci ? Dzieci nie bawią sie pluszakami
          tylko czymś co się rusza, świeci, szeleści, jeździ, gwiżdże , można zdemontować,
          postukać, ugryźć! itp.
          Mam mała kilkunastomiesięczną córkę, której przynoszą maskotki
          Dziecko się tym nie bawi, nawet na nie nie spojrzy wcale - jej potrzeba zabawek
          edukacyjnych a nie kolejnego siedliska kurzu na półce!

          Sorry na OT!
    • malagracja Dziekuje za pomoc :) 09.03.09, 19:38
      Niestety w moim przypadku, prezent grupowy nie wchodzi w gre - nikogo nie bede
      tam znać :-)
      Zrobie im prezent w postaci własnoręcznie wykonanej pocztówki a do tego albo
      karnet na kilka seansów do kina :-)

      ..szkoda, że masaż i kurs tańca odpadają (zaawansowana ciąża) :-)
      • agafka88 Re: Dziekuje za pomoc :) 09.03.09, 20:01
        Karnet do kina też fajny - przynajmniej będą mieli pretekst, żeby wyjść i się
        rozerwać :)
      • quleczka Re: Dziekuje za pomoc :) 09.03.09, 20:55
        zawsze moga karnet na masaz wykorzystac po ciazy ;) ale z kinem tez fajny pomysl :)

        w ogole jak sie nie do konca zna gusta to moim zdanie takie rozne bony
        podarunkowe np. do ksiegarni, kina, na masaz...sa jak dla mnie lepsze niz jakas
        nie trafiona rzecz do domu :)
        • malagracja Re: Dziekuje za pomoc :) 09.03.09, 21:10
          Chce im dac cos bez narzucania sie. Wlasnie - bony i karnety :D To jest to! ;)
          • quleczka Re: Dziekuje za pomoc :) 09.03.09, 21:18
            A zeby nie bylo tak "bezosobowo" calkiem to jakas fajna kartka z zabawnym
            tekstem nawiazujacym do prezentu...i moim zdaniem bedzie w sam raz :)
            • malagracja Re: Dziekuje za pomoc :) 09.03.09, 21:22
              Tak, zrobie wlasnorecznie jakąś specjalną kartkę :-)
              • bebe.lapin Punkt widzenia z drugiej strony 09.03.09, 22:30
                To ja sie wypowiem jako osoba, ktora brala niedawno slub :); nie robilismy
                wesela dla rodziny, tylko obiad z rodzicami/rodzenstwem/swiadkami w dniu slubu,
                a w niedziele impreze w domu dla przyjaciol i znajomych, ok 20-30 osob, glownie
                ode mnie ze studiow. Mi wystarczylo, ze chcieli swietowac z nami i mogli przyjsc
                bez jakiegokolwiek prezentu :D , ale oczywiscie podarki byly. I tak: od jednej
                grupy - fajka wodna, od drugiej- wino "dla dwojga" w drewnianym pudle, z
                kieliszkami oraz stylowa Kamasutra z zyczeniami, poza tym od "pojedynczych"
                ofiarodawcow: dzbanek do herbaty z podgrzewaczem, kieliszki do piwa, 2 komplety
                poscieli, kpl recznikow, obrus, kubeczki, stylowe lyzeczki itp. Wszystkie
                prezenty w dobrym guscie i przydatne. W ogole to polecam Ci wlasnie cos z
                "bielizny" domowej-reczniki, posciele, obrusy (bo zastawa i przybory kuchenne sa
                do przewidzenia jako prezenty slubne), bo tego nigdy za wiele, tak przynajmniej
                ja to widze - jak mieszkalismy razem po akademikach niby mielismy to, co
                potrzebne, ale po przeprowadzeniu sie do "prawdziwego" mieszkania nagle okazalo
                sie, ze przydalo by sie to czy tamto, albo w wiekszej ilosci (np jak przyjada
                goscie). Milej zabawy!
                • quleczka Re: Punkt widzenia z drugiej strony 09.03.09, 22:54
                  > W ogole to polecam Ci wlasnie cos z "bielizny" domowej-reczniki,
                  > posciele, obrusy (bo zastawa i przybory kuchenne sa
                  > do przewidzenia jako prezenty slubne

                  szczerze mowiac to wszystkie opcje sa rownie przwidywane :)

                  o ile rozumiem to tuaj nieco inny kaliber bedzie skoro samo wesele jest na 175
                  osob rodziny ;)
                  • luliluli Re: Punkt widzenia z drugiej strony 10.03.09, 08:15
                    po moim ślubie zostało mi właśnie wiele ręczników i baardzo wiele
                    filiżanek:P aa i jeszcze 3 zestawy kieliszków do wina:D nic tylko
                    pić wino i kawę od rana do nocy w wannie:D

                    ale rzeczywiście w całym ślubie prezenty są sprawą zupełnie
                    trzeciorzędną - 1) zbyt ważny dzien, żeby zwracać uwagę na takie
                    przyziemności, 2) większość prezentów była bez dedykacji czy
                    podpisów i niestety nie mamy pojęcia od kogo co dostaliśmy (poza
                    kilkoma przypadkami), więc polecam zawieszki;)
                    • quleczka Re: Punkt widzenia z drugiej strony 10.03.09, 09:58
                      > ale rzeczywiście w całym ślubie prezenty są sprawą zupełnie
                      > trzeciorzędną

                      wiadomo :) i ze raczej niezaleznie od wreczonego prezentu bedzie ok....ale
                      wiadomo, ze kazdy chce dac jak najlepszy prezent :)
                      • bebe.lapin Re: Punkt widzenia z drugiej strony 10.03.09, 12:05
                        Kazdy chce sie wykazac, to jasne, ale tu ma byc tyle osob juz na weselu, a nie
                        wiadomo, ile na poprawinach, poza tym - wlasnie, to sa poprawiny, czyli jednak
                        luzniejsza impreza i znaja sie z tym kolega pol roku tylko, nie ma sie wiec co
                        napinac. A moim zdaniem jednak lepiej cos praktycznego nie "pierdulke", z ktora
                        potem nie wiadomo co zrobic.
    • yo_anka Re: Poprawiny - byłam niedawno na czymś takim 11.03.09, 03:25
      A dokładnie w styczniu u niani mojej córci!
      Ponieważ impra odbywała się w domu u młodych to uznaliśmy iż: kasa + pamiątkowa
      karta będzie w sam raz.
      Kasy daliśmy połowę sumy zwyczajowo dawanej na weselach w moich stornach.
      W poznańskim zwyczajowo daje głownie się prezenty, chyba że młodzi zażyczą sobie
      cash, a w moich stornach (Środkowa Polska) to głownie pieniądze
      Wiem ze parę groszy na pewno im się przyda
      NA ślubie byliśmy tez i tam złożyliśmy kwiaty i życzenia

      A i napiszę od razu ze weselna stawka to jeszcze raz tyle ile kosztuje na sali
      wesele na osobę. Czyli np dla równego rachunku:
      Koszt weselna na osobę to załóżmy 100 zł to jedna osoba powinna dać 200, para
      400. Koszty per capito są pewnie wyższe ale to zależy od lokalu, i
      miasta/miasteczka :)
      Zamysł jest taki ze daje się zwrot kosztów konsumpcji + jeszcze raz tyle "na
      górkę", coby młodzi nie zostali z długami :)

      Ja swojego wesela nie traktowałam dochodowo i nie zastrzegałm co chcę i że np my
      chcieć tylko gotówka :)
      W sumie impra wyszła deficytowa, ale nie traktowałam jej jak niektórzy jako
      przynoszącą zysk.
      Do tej pory walają mi się zbędne pościele nie w moim guście, czy 2 kpl. sztućców
      w nie moim stylu czy ekspres przelewowy jak mam ciśnieniowy :)
      Owszem panuje opinia ze kasa to brak wysiłku, ale aby trafić w gust i potrzeby
      młodych to trzeba dobrze ich znać, albo musi być ogłoszona lista prezentów i
      wtedy to już prezent bez pudła - nawet droższy jako zrzutkowy wielu par!

      A wpłacając do tematu.
      To poprawiny - czyli spędzisz tam połowę czasu tego co spędzilibyście na weselu,
      zjecie i wypijcie też mniej niż pół tego co na weselu - tym bardziej że to
      niedziela i trze do roboty w pon.
      Wiec uważam ze pół stawki weselnej to tak w sam raz :)
      • luliluli Re: Poprawiny - byłam niedawno na czymś takim 11.03.09, 09:31
        dla mnie wiele zależy od tego kim się jest dla młodych:) gdybym
        dostała kasę od któregokolwiek ze swoich przyjaciół, chyba bym się
        przewróciła. Oznaczłoby to, że nie wiedzą, jaka jestem i jak miałby
        wyglądać prezent dla mnie:) na szczęście przyjaciele są nimi w
        pełnym wymiarze tego słowa, więc (pewnie z racji stałego kontaktu)
        raczej zawsze trafiamy z prezentami dla siebie - takimi które
        nierzadko są wspaniałą pamiątką i tak też było na moim ślubie:)
        • quleczka Re: Poprawiny - byłam niedawno na czymś takim 11.03.09, 10:23
          > dla mnie wiele zależy od tego kim się jest dla młodych:) gdybym
          > dostała kasę od któregokolwiek ze swoich przyjaciół, chyba bym się
          > przewróciła

          dokladnie :) co innego kasa od wujka, babci czy nawet osoby u ktorej pracujemy,
          a co innego od przyjaciol...

          przepraszama ale kalkulacje typu "Koszt weselna na osobę to załóżmy 100 zł to
          jedna osoba powinna dać 200, para
          400.Zamysł jest taki ze daje się zwrot kosztów konsumpcji + jeszcze raz tyle "na
          górkę" coby młodzi nie zostali z długami" wydaja mi sie mowiac szczerze absurdalne

          potem sie czyta posty na forach, nie mam pieniedzy by dac tyle ile zwyczajowo
          sie daje czy powinnam isc na wesele i inne w tym stylu

          wesele, nie jest po to by sie zwrocilo z pieniedzy gosci i jeszcze zostalo... to
          jest podzielenie sie szczesciem z bliskimi

          jesli postanowimy robic wesele to musimy zlozyc,ze nas lub nasza rodzine na to
          stac, a nie ze goscie przyniosa na to kase i sie zwroci :)

      • malagracja Re: Poprawiny - byłam niedawno na czymś takim 11.03.09, 12:33
        Akurat poprawiny beda w sobote :-)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja