kura17
01.07.09, 13:35
pytanie niby generalne, ale chodzi mi glownie o zachowania tzw "rodzin z
dziecmi" ;)
my takowa jestesmy i czasami jezdzimy na wakacje tez ;) staramy sie jezdzic
poza sezonem (wolimy, jest mniej ludzi!), ale ludzie prawie zawsze som :) no i
my, jako rodzice dwojki dzieci, czasem (czesto?) zastanawiamy sie, na ile
jestemy irytujacy dla innych ludzi. no bo my jestesmy na wszelkie uroki
inwentarza skazani niejako w wlasnej woli, ale inni ludzie - juz nie. i
chcielibysmy innym nie zaklocac odpoczynku, ale tez odpoczac samemu (tzn nie
spedzac calego czasu pilnujac, aby nikt naszych dzieci nie widzial i nie
slyszal...).
dlatego napiszcie, czego nie lubicie, nie trawicie, nienawidzicie, gdy na
wakacjach ladujecie kolo "rodzinki z dziecmi". w watku o opalaniu bylo kilka
uwag o plazach i dzieciach ;) napiszcie wiecej. moze uda mi sie jakies
rozsadne wnioski wyciagnac, hehe. a potem wprowadzic w zycie.
dodam, ze mamy male dzieci, 4 i 2 lata. i raczej zywe i glosne.
do ataku! :) licze na szczere odpowiedzi, nie chce byc postrzegana jako
egoistyczna matka paskudnych bachorow :( wielu rzeczy nie jestem pewnie w
stanie zmienic, ale wiele moge skorygowac, przytuszowac, wyeliminowac. ale
musze wiedziec, CO konkretnie jest takie klopotliwe, bo moja (nasza - z mezem)
ocena nie jest zupelnie obiektywna...
... my bysmy najchetniej na wakacje bez dzieci jezdzili, hehe :)