joasia-lady
09.09.12, 13:39
Witam wszystkich. Kupiliśmy spanielkę 6 tygodniową była ona z okropnych warunków. Mianowicie szczeniaki siedziały w szopie w trocinach były brudne i zaniedbane do jedzenia dostawały taka zwykła kiełbasę dla psów.
Zakupiliśmy ją w niedzielę wieczorem niby była już raz odrobaczana. We wtorek pojechaliśmy do veta okazało się , że pies jest chory: miała biegunkę i gorączkę a do tego była bardzo zarobaczona . Pierwsze robaki , które wyszły z kupą były dłuższe od suczki. Następnie przez trzy tygodnie walczyliśmy z chorobą robaki, nie chciała jeśc była osłabiona odwodniona biegunka po prostu koszmar ale to wszystko przeszło. Myślałam, że to już koniec naszych codziennych wizyt u weta. Została zaszczepiona i miałyśmy przyjechac za miesiąc a tu po tygodniu zaczeła jej wychodzic sierśc i taka skóra lecie jak otręby pod szyjką następnego dnia już na nosku i nad oczami pojechałyśmy do lecznicy i okazało się że to grzybica. Dostałyśmy szampon i receptę całośc 100zł czy ktoś miał taki przypadek jak długo się to leczy. Ja już nie mam siły piesek wykańcza mnie psychicznie i finansowo ...