Dodaj do ulubionych

Uluru luty/marzec 2013

16.09.12, 21:58
Szukam osob do wspolnego wynajecia auta i wyprawe do Uluru. Pod koniec lutego bede w Gold Cost i chciałabym zobaczyc ten symbol Australii na wlasne oczy. Niestety jest nas tylko dwojka wiec bałabym się wybrac w taka podroz w tak małym skladzie. Jest jeszcze opcja samolotem, ale to nie to samo przezycie. Zreszta chodzi nie tylko o cel, ale sama podroz i to co po drodze mozna zobaczyc i czego doswiadczyc. Moze ktos jeszcze chciałby polaczyc sily, podzielic koszty i wybrac sie tam razem?
Obserwuj wątek
    • kan_z_oz Re: Uluru luty/marzec 2013 17.09.12, 05:48
      moni-k-a1 napisał(a):

      > Szukam osob do wspolnego wynajecia auta i wyprawe do Uluru. Pod koniec lutego b
      > ede w Gold Cost i chciałabym zobaczyc ten symbol Australii na wlasne oczy. Nies
      > tety jest nas tylko dwojka wiec bałabym się wybrac w taka podroz w tak małym sk
      > ladzie. Jest jeszcze opcja samolotem, ale to nie to samo przezycie. Zreszta cho
      > dzi nie tylko o cel, ale sama podroz i to co po drodze mozna zobaczyc i czego d
      > oswiadczyc. Moze ktos jeszcze chciałby polaczyc sily, podzielic koszty i wybrac
      > sie tam razem?

      Byl juz tutaj kiedys watek na temat przejazdow wypozyczonymi samochodami przez pustynie. Proponuje poszukac w archiwum...
      W skrocie - sprawdz na stronach wypozyczalni warunki takich przejazdow. Curfew, czyli ograniczenia jazdy wypozyczonymi samochodami od zachodu slonca dotyczace glownie SA, WA, NT. Zakazy wjazdu na drogi pustynne - zakaz dotyczacy wszystkich pojazdow z wypozyczalni itp. To powinno wyjasnic kwestie 'boje sie', bo moze sie okazac, ze trasa planowana z mapy google jest nie do wykonania.
      Proponuje glownie sprawdzic kary za lamanie tych ww oraz excess na samochodach, ktore z ww utkna na pustyni. Pory roku tez wchodza w rachube.

      Z GC do Uluru widze dwie drogi - dolem glowna przez Port Augusta lub gora przez okolice Mt Isa. Na obydwu 'bac' mozna sie glownie 'road trains' i kangurow. I jest bez roznicy wiekszej w ile osob sie podrozuje.

      Inne mozliwosci to; lot do Darwin i pociag do Alice. Samolot do Alice i wynajem - oprocz Uluru jest sporo do zobaczenia wokol i znacznie ciekawsze niz dwie ww trasy z GC, o ile nie macie duzo czasu.Lot do samego Uluru - latem sa to tanie kwestie, bo luty jest tradycyjnie najgoretszym miesiacem...

      Kan
      • moni-k-a1 Re: Uluru luty/marzec 2013 17.09.12, 11:57
        Dzieki Kan za wyczerpujaca opdowiedz. Rozumiem, ze podroz z polnocy do Uluru uwazasz za ciekawsza niz z Gold Cost? Podpowiesz dlaczego?
        Bede w Australii 3 tygodnie tylko, w tak krotkim czasie nie da sie zobaczyc "wszystkiego', nie chce zreszta odhaczac jak najwiekszej ilosci atrakcji z wywieszonym jezykiem. Poza Gold Cost i okolicami, chciałam wybrac sie jeszcze w inny rejon Australii. Darwin wydaje sie super, do Kakadu park jest niedaleko, moze wiec faktycznie jest to lepszy pomysl zeby z Darwin wyruszyc do Uluru. mam jeszcze czas zeby zaplanowac swoje wakacje wiec bylabym bardzo wdzieczna za wszelskie sugestie gdzie sie udac, co zobaczyc w okolicy itd. A ekipy na wspolna podroz z Darwin w takim razie dalej szukam smile
        • kan_z_oz Re: Uluru luty/marzec 2013 20.09.12, 14:14
          Zalaczam link do przykladowego przejazdu wynajetym samochodem z polnocy do Uluru.
          www.goway.com/downunder/australia/selfdrive/sd_nt_darwin_ayers.html
          Praktycznie nie znam polnocy Australii ale moge powiedziec wiele na temat poludnia. Przejazd z GC w dol przez NSW - wszystko jedna jakimi drogami jest dosyc malo urozmaicony. Wielka atrakcja bylby wypad na Flinders Ranges
          www.southaustralia.com/regions/flinders-ranges-outback.aspx
          ale z racji czasu, ktorego praktycznie nie macie raczej sie nie odbedzie. Port Augusta nie zalicza sie do miejsc do zwiedzania - tylko tankowania taniej benzyny.

          Nie wyobrazam sobie aby z GC do Uluru polnocna trasa byloby bardziej interesujace. Tereny kopalni sa malo...w szczegolnosci tych odkrywkowych.

          Trasa z Darwin do Uluru jest niemalze dwa razy krotsza wiec przy ilosci czasu, ktory masz lepsza - moje zdanie.

          Kan
          • kan_z_oz Re: Uluru luty/marzec 2013 20.09.12, 14:54
            Dodam tylko, ze warte ogladania sa strony "relocation' dla wszystkich na budzecie przemieszczajacych sie po Australii. Im krotsze tym tansze - moga byc alternatywa do lotow.
            Przyklad - link;
            www.cheapacampa.com.au/reloc.aspx
            Trudnosc - rezerwacje sa zwykle miesiac-dwa przed. Jesli znajdzie sie dobra - rekomenduje!!!

            Kan
        • amaroola Re: Uluru luty/marzec 2013 27.09.12, 11:27
          moni-k-a1 napisał(a):

          > Dzieki Kan za wyczerpujaca opdowiedz. Rozumiem, ze podroz z polnocy do Uluru uw
          > azasz za ciekawsza niz z Gold Cost? Podpowiesz dlaczego?
          > Bede w Australii 3 tygodnie tylko, w tak krotkim czasie nie da sie zobaczyc "ws
          > zystkiego', nie chce zreszta odhaczac jak najwiekszej ilosci atrakcji z wywiesz
          > onym jezykiem. Poza Gold Cost i okolicami, chciałam wybrac sie jeszcze w inny r
          > ejon Australii.

          Gold coast ???o jaka cholere??? parenascie wiezowcow na plazy?... Jaka to niby atrakcja?

          Darwin wydaje sie super, do Kakadu park jest niedaleko, moze wi
          > ec faktycznie jest to lepszy pomysl zeby z Darwin wyruszyc do Uluru

          Gold coast to kurde wiezowce na plazy , Darwin to miasto...ciekawe... , mozesz dojechac do Uluru w dwa dni, po drodze zahacz o Yellow waters (kakadu) i Katherine george. Jesli zaczynasz z Darwin, to faktycznie lepiej zahaczyc najpierw o Kakadu (yellow waters)
          jesli zas ladujesz w Brisbane, to pamietaj, ze tzw. "gold coast" jest mocno przereklamowany, takie Mami beach... ni to ni owo, lepsza pewnie plaza w Sopocie wink))

          jesli chcesz 'big smoke" to wal raczej do Las Vegas...lub any night club in any big city in Europe....w Australii jesli chcesz plaz , takich naprawdfe dzikich z coconut trees , pustych , bez ludzi i zwierzat to wal na polnoc od Townsville. ajlepiej w okolice Cairns (to sa rejony odwiedzane przez Clintonow i Obamow,aczkolwiek calkiem affordable")

          krokodyle i kangury tez mozna zobaczyc kazdego ranka w north queensland albo w northern territory
    • starypierdola Niesmialo i z zazenowaniem zauwazam ze ... 27.09.12, 22:58
      ....po polsku nie ma żadnego Uluru; jest Ayers Rock. I proszę się tego trzymać.

      Nie mogę bowiem zaakceptować sytuacji w której i Kosciusko (!) i Strzelecki zniknie ze słownictwa australijskiego.

      Lingwista SP

      • kan_z_oz Re: Niesmialo i z zazenowaniem zauwazam ze ... 28.09.12, 02:38
        Jest Kozniosko i Strezleki, moze byc Uluru.
        • starypierdola No chyba nie bardzo? 28.09.12, 04:37
          Ayers = Srezleki, Kosciusko
          Uluru = (nie wiem czy juz wynalezli? Ale jak sie spija to cos wymysla)

          Geograf, historyk i optymista w jednej osobie
          SP
          • yvona73pol Re: No chyba nie bardzo? 03.10.12, 13:19

            Jest Kozniosko i Strezleki, moze byc Uluru.

            dobre tongue_out
            • starypierdola No to teraz rozumie dlaczego ... 03.10.12, 17:50
              ... jeszcze żaden aborygen nie domaga się zmian nazw tych Kościuszków czy Strzeleckich (w lokalnych wersjach). Pewnie myślą ze to aborygeńskie nazwy smile

              Rozumiejący (wyrozumialy?) SP
              • bogo200 to nie istotne, jak bialy czlowiek, chce, 05.10.12, 15:26
                to, nazwac..!!!

                starypierdola napisał:

                > ... jeszcze żaden aborygen nie domaga się zmian nazw tych Kościuszków czy Strze
                > leckich (w lokalnych wersjach). (....)
                • starypierdola Re: to nie istotne, jak bialy czlowiek, chce, 06.10.12, 01:52
                  > to, nazwać..!!!


                  Nie zgadzam sie. Albo nie przemyślałeś tego albo jesteś masochista.

                  Jeśli w Au jest niecałe 20 000 000 "białych" (wliczając rożne odcienie białości; a najmniej 15 milionów białych "białych" choć opalonych!)), a 200 000 aborygenów (wszyscy na zasiłku finansowanym przez białych), to chyba biali maja jednak dużo do chcenia, nes pa?

                  Przykład: u Ciebie, w Melbourne i najbliższej okolicy, jest więcej Greków i więcej Żydów niż aborygenów w całej Australii. To już jest 2:1 nawet jak do Aborygenów zaliczysz pomylonych Polaków.

                  Use your brains, mate sad

                  Realista SP
                  • bogo200 na tym polega roznica pomiedzy nami 07.10.12, 14:59

                    u mnie jest tak, ze biali, maja tyle samo do chcenia , co finansowani przez bialych natives...!
                    n'est-ce pas?
                    www.yourdictionary.com/n-est-ce-pas
                    starypierdola napisał:

                    >
                    > Jeśli w Au jest niecałe 20 000 000 "białych" (wliczając rożne odcienie białości
                    > ; a najmniej 15 milionów białych "białych" choć opalonych!)), a 200 000 aboryge
                    > nów (wszyscy na zasiłku finansowanym przez białych), to chyba biali maja jednak
                    > dużo do chcenia, nes pa?
                    • starypierdola Czyli wg Ciebie 1 aborygen = 35 bialych? 07.10.12, 20:23
                      Dziwne te Twoje poglądy, pomijając nawet finansowanie.

                      No chyba ze .... zachwyciłeś się do Aborygenów? Ostatnio jak sprawdzałem było 200 000 a teraz widzę ze ponad 600 000 się deklaruje jako tacy. No cóż, za darmo wikt i opierunek, mieszkanie i piss ...

                      No ale jeśli tak, to czemu nie piszesz po aborygeńsku, tylko po chrancusku?

                      No chyba ze nie możesz się zdecydować na wybór, bo słyszę ze tych 600 000 mówi 1000 rożnymi językami. No ale po pijoku jakoś się jednak dogadują (choć niektórzy mówią po polsku?).

                      Wytłumacz, proszę.

                      Ciekawy SP
                      • kan_z_oz Re: Czyli wg Ciebie 1 aborygen = 35 bialych? 08.10.12, 03:06
                        SP - pozwole sobie przypomniec tylko, ze witrualne rozwiazywanie problemow innych krajow/swiata nalezy uprawiac wylacznie w celach rozrywkowych.
                        No, ale jesli juz nie mozesz sie powstrzymac to proponuje nastepujaca kolejnosc; wybory prezydenckie w US (listopad), koniec swiata (koniec roku), wyjazd autorki watka do AU (poczatek 20131), wybory w AU 2013, Aborygeni (data do ustalenia)...ufff

                        Kan
                        • starypierdola Hmmmm .... 08.10.12, 17:01
                          Wyglada ze tez masz wstydliwe sprawy do 'utajnienia'. Myslisz ze lepiej wsadzic glowe do piasku (zwroc jedank uwage ze emu tego nie robia; to nie strusie!) i byc poprawnym politycznie?

                          Ciekawy SP
                          • kan_z_oz Re: Hmmmm .... 09.10.12, 04:32
                            "Wstydliwe"? - masz na mysli, ze w ktoryms momencie brytonowie skolonizowali Aborygentow, metoda stara i utara, kija i palki? Jakbys na to nie patrzyl to sie tego odwrocic nie da. Nie da sie tez obecnych 22 mln unicestwic/wysiedlic po to aby przywrocic porzadek sprzed 200 lat. Moge sie z tym czuc dobrze lub zle i tak to nie da wiele. Nie czuje osobiscie tez wiele w tym temacie, bo oprocz klikania z Toba, to ww nie zaprzata mojej glowy.

                            W kwestii "wsadzania glowy w piasek" - kupowanie sobie spokojnego sumienia poprzez dawanie wyzszych zapomog Aborygenom, nic nie daje. Nie daje ani spokoju "bialym" ani "czarnym". Gdyby wiec ode mnie zalezalo to mozna rownie dobrze dawac tyle samo wszystkim chetnym, wlaczajac naszych Aborygenow...
                            Fakt, ze dostaja wiecej mnie tez nie razi...

                            Nie dzialaja tez wszelakie sposoby prohibicji - to zresza sparwdzono na Twoich teranach w latach 20tych...Al Capone i spolka z tego tylko wyrosla.

                            Dla mnie osobiscie - jesli ktos ma jedyne zyczenie ukrocenia swojego zywota metoda flaszki, maryski itp, ja tam mu bronic nie bede...haha

                            Kan
                            • starypierdola Hej nie mow hop ... 09.10.12, 18:31
                              "... w ktoryms momencie brytonowie skolonizowali Aborygentow, metoda stara i utara, kija i palki? Jakbys na to nie patrzyl to sie tego odwrocic nie da. Nie da sie tez obecnych 22 mln unicestwic/wysiedlic po to aby przywrocic porzadek sprzed 200 lat..."

                              Wszystko sie da jak sie chce. Przyklady:
                              1. Wroclaw, Szczecin i cale "Ziemie Zachodnie w 1945
                              2. Izrael na poczatku lat 1940's
                              Pomine juz nieco starsza historie jak mordy i przesiedlenia calych narodow dokonane przez Stalina, Inkow czy Aleksandra Macedonskiego

                              "... kupowanie sobie spokojnego sumienia poprzez dawanie wyzszych zapomog Aborygenom, nic nie daje. Nie daje ani spokoju "bialym" ani "czarnym"...."

                              Zgoda. Do tego proponuje dolaczyc zmiany utartego nazewnictwa na "politycznie poprawne"


                              "... Al Capone i spolka z tego tylko wyrosla..."

                              Cos taka pesymistka ze widzisz wszystko na czarno. W koncu Al Capone creowal miejsca przcy i w koncu zasilil US Treasury znacznymi funduszami . Przyklad bardziej pozytywny i adekwatny to np. klan Kennedych (tak, tych prezydentow) czy Seagrams; tez dorobili sie na prohibicji i nie musieli zasilac US Treasury Czyli nie ma rozy bez kolcow a kazda chmura ma 'silver lining'

                              Forumowicz SP

                              PS. Przyznaje ze jestem stary, no ale nie az taki zebys mnie porownywala z Al Capone (ktory, nawiasem mowiac, wykonczyl kilka konkurujacych z nim mafii polskich w Chicago).
                              I czemu mnie kojarzysz z Chicago? Przeciez mialas okazje mnie odwiedzic w Kal i zobaczyc co i jak, ale nie dojechalas z Norsemansad Przyznaj sie, wolalas sie opalac na nagusa pod Esperance?
                      • bogo200 pozwol wiec , ze powtorze.. 15.10.12, 14:46
                        u mnie jest tak, ze biali, maja tyle samo do chcenia , co finansowani przez bialych natives...!
                        n'est-ce pas?
                        www.yourdictionary.com/n-est-ce-pas


                        starypierdola napisał:

                        > Dziwne te Twoje poglądy, pomijając nawet finansowanie.(...)
                        • starypierdola Re: pozwol wiec , ze powtorze.. 15.10.12, 21:24
                          Jestes w bledzie.

                          Demokracja to cos takiego gdzie KAZDY glos jest tak samo wazny.
                          Wiec jeden aborygen = jeden bialy (Polacy na zasilkach? Choc wyglada ze ci ostatni, mimo ze glownie blekitnooczy blondyni, deklaruja sie jako Aborygeni).

                          20 mln "bialych" = 20 mln glosow
                          600 000 czarnych = 0.6 mln glosow.

                          20/0.6 = przytlaczajaca wiekszosc.

                          Czyli zwazywszy ilosc osobnikow mamy OLBRZYMIA przewage i mozemy zrobic to co chcemy, tak dlugo jak jestesmy zgodni co do tego co chcemy.

                          Demokracja to tez system w ktorym miejszosc ma zagwarantowane pewne prawa, ale nie ma prawa robic wszystkiego tego co chce.

                          Tak wiec gwarantujemy im te zapomogi (wiesz ile dostaja na fortnight? Na ile butelek whisky to starczy?), wydajemy fortune na podtrzymanie ich umierajacych 2000 jezykow, ale tez pozwalamy im przesladowac i prostytuowac wlasne zony i dzieci, wzajemnie sie zabilac, itd, itp.

                          Ale WARA OD NASZEJ AUSTRALII którą sami (wbrew aborygenon) wypracowalismy i wzbogacilismy.

                          No chyba ze chcesz wrócić do epoki kamienia łupanego i cywilizacji która nie znała koła. Ale jeżeli tego naprawde chcesz to sie naciales. MY, WIEKSZOSC, do tego nie dopuscimy, naiwniaku. Moze sprobuj na PNG??

                          Demokrata SP
                          • bogo200 cholera, nie wiedzialem,ze gadam z osobnikiem...:) 16.10.12, 12:38
                            ty z tej tradycji...? osobnik niczym, osobnik bzdura...wink?

                            starypierdola napisał: (...)
                            > Czyli zwazywszy ilosc osobnikow mamy OLBRZYMIA przewage i mozemy zrobic to co c
                            > hcemy, tak dlugo jak jestesmy zgodni co do tego co chcemy.(..)
                • starypierdola Ups ... 06.10.12, 01:56
                  Wyglada ze tych "bialych" jest juz 22 000 000 ...
                  www.abs.gov.au/ausstats/abs@.nsf/mf/3101.0

                  Skorygowany SP
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka