j327
19.08.07, 12:07
Mam kilkumiesięczne dziecko. Sąd nadał dziecku nazwisko ojca i nadał
mu pełną władzę rodzicielską.Nakazał alimenty. My nie jesteśmy i
nigdy nie byliśmy małżeństwem. Nie mieszkaliśmy na stałe razem.
Bywaliśmy tylko u siebie. Z przyczyn osobistych zdecydowałam, że nie
mozemy być razem. Nie zabraniam kontaktów dziecka z ojcem, ale nie
chcę by bywał w moim domu i nocował u mnie.
On wielokrotnie straszył mnie, że przyjedzie zabrać mi dziecko, bo
ma równe prawa. chce bywać jak najczęściej. Ja nie chcę by miał
kontrolę nad tym co robię i gdzie jestem. Bez przerwy do mnie
dzwoni, nęka mnie telefonami i pytaniami o to co robimy, co robi
dziecko i gdzie jest. I tak kilka razy dziennie. Ja mam tego dosyć.
Na sprawi była poruszona ta kwestia, ale sąd zdecydował, że mamy
dogadać się sami lub na kolejnej rozprawie.
Ja doiprawdy nie wiem co robić. Czuję sie inwigilowana i zmęczona.
Co mogę zrobić a czego mi nie wolno. Boję się, że tatuś ma zabużenia
psychiczne. Proszę piszcie do mnie.
j327