marii51 07.02.09, 22:29 NIE ZNALAZŁAM PIERWSZEGO TWOJEGO WĄTKU PRV- czy to możliwe- że nie witałysmy Ciebie? To będzie tu- powitalny- doŁĄcze woje imieniny na pamiatkĘ- proszę przetŁumacz co to za napis przy roży? POZDRAWIAM WIECZORNIE.... Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
agat-a52 Re: Agatko..... :) 07.02.09, 22:55 Mario dziękuję. Für Dich= dla ciebie To ja Ci też po niemiecku podziękuję Danke für alles= dziękuję za wszystko Gute Nacht= dobrej nocy Odpowiedz Link
marii51 Re: Agatko..... :) 13.02.09, 11:57 ale się spóżniłam- wczoraj widziałam-jak celnie klik zrobiłaś- ale dopiero dziś wyrożniłam--ach--to jeszcze to Odpowiedz Link
tesunia Re: Agatko..... :) 13.02.09, 12:06 wiec spiesze tez z gratulacjami oby bylo ich jak najwiecej dla Coebie za wyczynanie numerkowe) zycze milego dnia. Odpowiedz Link
agat-a52 Re: Agatko..... :) 13.02.09, 12:28 Ach jak miło w piątek 13-tego takie wyróżnienia...muszę to utrwalić i pstryknę zdjęcie. Dziękuję. Odpowiedz Link
marii51 Re: Agatko..... :) 19.02.09, 10:35 27 luty to już prawie marzec- marzec zimę pogoni- będziesz miała oczyszczone drogi- i pośmigasz do swojej kochanej córeńki--nie martw się zawczasu.. uściski Odpowiedz Link
agat-a52 Re: Agatko..... :) 19.02.09, 10:49 Dziękuję Mario za słowa otuchy. Ja już cały czas żyję myślami o wnuczusi, która lada dzień będzie z nami. Przeraża mnie jedynie ta jazda. Zięć mnie cały czas namawia na samolot, mąż też mówi o samolocie. Bo to szybko, ale ja już zdecydowałam się na autobus. Tylko boję się tych ośnieżonych autostrad, a całonocna jazda mnie nie przeraża. Odpowiedz Link
muraszka1 Re: Agatko..... :) 19.02.09, 11:22 czy juz podrozowalas tam autobusem? koniecznie wybierz miejsce blizej kierowcy,za nic na swiecie nie siadaj opodal srodkowych drzwi,okropnie wieje,po takim przykrym doswiadczeniu zabieram ze soba cieniutki kocyk, szczesliwej podrozy Agatko Odpowiedz Link
agat-a52 Re: Agatko..... :) 19.02.09, 12:58 Muraszko przeważnie jechaliśmy z mężem autem. Ale kilka razy jechałam autobusem. Ja nie mogę sobie wybierać miejsca, bo są numerowane. Ale raz jechałam piętrowym i to był horror. Siedziałam na górze, a autobus się kołysał. Kierowcy wciąż przestrzegali, żeby nie biegać, a jak się korzysta z toalety, to też schodzić i wchodzić pomału, bo autobus nie jest stabilny i może się wywrócić. To po takich napomnieniach ja przeżywałam koszmar wewnętrzny, a to było lato. Podziwiałam spokój współpasażerów, że sobie spali,lub oglądali filmy na video. Ja całą noc miałam oczy szeroko otwarte i skupiona byłam na obserwowaniu autostrady. Najlepiej by było, gdybym szła pieszo. Odpowiedz Link
marii51 Re: Agatko..... :) 25.02.09, 10:01 my już wiemy , że walizeczki, że pakujesz..a my- Odpowiedz Link
agat-a52 Re: Agatko..... :) 25.02.09, 11:50 Dziękuję Mario, wiem, że wszystko będzie dobrze. Wczoraj się dowiedziałam, że siostra ze szwagrem zamieszkają z moim mężem i Mateuszem, to jestem spokojna. A w końcu Mateusz, to ich wnuk. Tylko on bardzo tęskni za swoimi rodzicami, chociaż codziennie dzwonią. Martwi mnie tylko, bo siostra nie ma cierpliwości do dzieci, a z Mateuszem trzeba dużo rozmawiać, czasami się powygłupiać, dyplomatycznie załatwiać kwestie sporne, które też się zdarzają. A siostra jest bardzo dobrym człowiekiem, tylko czasami wybucha. Dobrze, że on ma dobre relacje z moim mężem w razie czego. Odpowiedz Link
marii51 Re: Agatko..... :) 25.02.09, 12:28 AGATKO- PROSZĘ - ciebie- wiem( nie jest tak łatwo jak powiedzieć- ale wzywam- masz tylko swoją coreńkę - być z nią!daj spokój- nie załatwimy wszystkich spraw! Jedż z spokojem- my o tobie cieplutko myślimy! niemożliwością - skarbie być wszędobylskim- tu ujawnia twoja nadwrażliwość-odpuść- a mężulek- nie wiem jak- niech do ciebie- dojedzie!wiem... wiem... to jest bardzo ważne! Odpowiedz Link
agat-a52 Re: Agatko..... :) 25.02.09, 13:46 Mario, nic poradzę, taka już jestem wszędobylska. Ale dobrze zorganizowałam i już jest ok. Magda jest córką mojej siostry, a siostra tak nie przeżywa jej wyjazdu na pół roku jak ja. Mąż nie dojedzie teraz, bo musi pracować. On prowadzi firmę razem z mężem Magdy, a oni wyjechali i teraz wszystko na jego głowie. Ja mu prowadzę razem z Magdą księgowość, ale teraz też ja wyjeżdżam i Magdy nie ma. Więc będzie miał dużo obowiązków. Pojedziemy w lecie razem na chrzciny. Odpowiedz Link
annrez Re: Agatko..... :) 25.02.09, 14:48 wszystko bedzie dobrze Ty jedz ia my trzymamy mocno kciuki za mloda mame i mloda babcie ! Szczesliwej podrozy ! Odpowiedz Link
jaga_22 Re: Agatko..... :) 25.02.09, 16:52 Cieszyć się trzeba,a nie rozmyślać i przewidywać.Nowe Życie idzie.Co ma nie być dobrze,na pewno będzie dobrze. Odpowiedz Link