Dodaj do ulubionych

Agatko..... :)

07.02.09, 22:29
http://i44.tinypic.com/rmpk44.jpg

NIE ZNALAZŁAM PIERWSZEGO TWOJEGO WĄTKU PRV- czy to możliwe- że nie
witałysmy Ciebie?
To będzie tu- powitalny- doŁĄcze woje imieniny na pamiatkĘ- proszę
przetŁumacz co to za napis przy roży?
POZDRAWIAM WIECZORNIE....smile
Obserwuj wątek
    • agat-a52 Re: Agatko..... :) 07.02.09, 22:55
      Mario dziękuję.
      Für Dich= dla ciebie
      To ja Ci też po niemiecku podziękuję
      Danke für alles= dziękuję za wszystko
      Gute Nacht= dobrej nocy
      • marii51 Re: Agatko..... :) 07.02.09, 22:59
        smile ach to Walentykowo już jakby
        • marii51 Re: Agatko..... :) 13.02.09, 11:57
          ale się spóżniłam-smile
          wczoraj widziałam-jak celnie klik zrobiłaś- ale dopiero dziś
          wyrożniłam--ach--to jeszcze tosmile
          http://i42.tinypic.com/ws1s1.gif
          • tesunia Re: Agatko..... :) 13.02.09, 12:06
            wiec spiesze tez z gratulacjamismile

            oby bylo ich jak najwiecej dla Coebie za wyczynanie numerkowesmile)

            zycze milego dnia.
            • agat-a52 Re: Agatko..... :) 13.02.09, 12:28
              Ach jak miło w piątek 13-tego takie wyróżnienia...muszę to utrwalić i pstryknę zdjęcie. Dziękuję.
              http://i39.tinypic.com/iqybf5.gif
              • marii51 Re: Agatko..... :) 19.02.09, 10:35
                27 luty to już prawie marzec-
                marzec zimę pogoni- będziesz miała oczyszczone drogi-
                i pośmigasz do swojej kochanej córeńki--nie martw się zawczasu..
                uściski
                • agat-a52 Re: Agatko..... :) 19.02.09, 10:49
                  Dziękuję Mario za słowa otuchy. Ja już cały czas żyję myślami o wnuczusi, która lada dzień będzie z nami. Przeraża mnie jedynie ta jazda. Zięć mnie cały czas namawia na samolot, mąż też mówi o samolocie. Bo to szybko, ale ja już zdecydowałam się na autobus. Tylko boję się tych ośnieżonych autostrad, a całonocna jazda mnie nie przeraża.
                  • muraszka1 Re: Agatko..... :) 19.02.09, 11:22
                    czy juz podrozowalas tam autobusem?
                    koniecznie wybierz miejsce blizej kierowcy,za nic na swiecie nie
                    siadaj opodal srodkowych drzwi,okropnie wieje,po takim przykrym
                    doswiadczeniu zabieram ze soba cieniutki kocyk,
                    szczesliwej podrozy Agatko smile
                    • agat-a52 Re: Agatko..... :) 19.02.09, 12:58
                      Muraszko przeważnie jechaliśmy z mężem autem. Ale kilka razy jechałam autobusem. Ja nie mogę sobie wybierać miejsca, bo są numerowane. Ale raz jechałam piętrowym i to był horror. Siedziałam na górze, a autobus się kołysał. Kierowcy wciąż przestrzegali, żeby nie biegać, a jak się korzysta z toalety, to też schodzić i wchodzić pomału, bo autobus nie jest stabilny i może się wywrócić. To po takich napomnieniach ja przeżywałam koszmar wewnętrzny, a to było lato. Podziwiałam spokój współpasażerów, że sobie spali,lub oglądali filmy na video. Ja całą noc miałam oczy szeroko otwarte i skupiona byłam na obserwowaniu autostrady. Najlepiej by było, gdybym szła pieszo.
                      • marii51 Re: Agatko..... :) 25.02.09, 10:01
                        my już wiemy , że walizeczki, że pakujesz..a my-
                        • agat-a52 Re: Agatko..... :) 25.02.09, 11:50
                          Dziękuję Mario, wiem, że wszystko będzie dobrze. Wczoraj się dowiedziałam, że siostra ze szwagrem zamieszkają z moim mężem i Mateuszem, to jestem spokojna. A w końcu Mateusz, to ich wnuk. Tylko on bardzo tęskni za swoimi rodzicami, chociaż codziennie dzwonią. Martwi mnie tylko, bo siostra nie ma cierpliwości do dzieci, a z Mateuszem trzeba dużo rozmawiać, czasami się powygłupiać, dyplomatycznie załatwiać kwestie sporne, które też się zdarzają. A siostra jest bardzo dobrym człowiekiem, tylko czasami wybucha. Dobrze, że on ma dobre relacje z moim mężem w razie czego.
                          • marii51 Re: Agatko..... :) 25.02.09, 12:28
                            AGATKO-
                            PROSZĘ - ciebie- wiem( nie jest tak łatwo jak powiedzieć- ale wzywam-
                            masz tylko swoją coreńkę - być z nią!daj spokój- nie załatwimy
                            wszystkich spraw!
                            Jedż z spokojem- my o tobie cieplutko myślimy!
                            niemożliwością - skarbie być wszędobylskim-
                            tu ujawnia twoja nadwrażliwość-odpuść- a mężulek- nie wiem jak-
                            niech do ciebie- dojedzie!wiem... wiem... to jest bardzo ważne!
                            • agat-a52 Re: Agatko..... :) 25.02.09, 13:46
                              Mario, nic poradzę, taka już jestem wszędobylska. Ale dobrze zorganizowałam i już jest ok. Magda jest córką mojej siostry, a siostra tak nie przeżywa jej wyjazdu na pół roku jak ja. Mąż nie dojedzie teraz, bo musi pracować. On prowadzi firmę razem z mężem Magdy, a oni wyjechali i teraz wszystko na jego głowie. Ja mu prowadzę razem z Magdą księgowość, ale teraz też ja wyjeżdżam i Magdy nie ma. Więc będzie miał dużo obowiązków. Pojedziemy w lecie razem na chrzciny.
                              • annrez Re: Agatko..... :) 25.02.09, 14:48
                                wszystko bedzie dobrze Ty jedz ia my trzymamy mocno kciuki za mloda
                                mame i mloda babcie ! Szczesliwej podrozy !
                                • agat-a52 Re: Agatko..... :) 25.02.09, 15:40
                                  Aniu dzięki, dzięki.
                                  • jaga_22 Re: Agatko..... :) 25.02.09, 16:52
                                    Cieszyć się trzeba,a nie rozmyślać i przewidywać.Nowe Życie
                                    idzie.Co ma nie być dobrze,na pewno będzie dobrze.
                                    http://i44.tinypic.com/jinzex.gif
                                    http://i40.tinypic.com/2cwsw1d.gif

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka