tropem_misia1
10.08.12, 08:42
Sie mówi,że przez pryzmat czegoś patrzy sie na coś.
Dzisiaj szoku kulinarnego doznawszy na wszystko patrzę przez pryzmat kuchenny
Śniadanie moje miało na to wpływ.
Bułeczki kminkowe mi sie skończyły, a w lodówce walał sie dukanowski piernik to zeżarłam z serkiem homo i świeżym ogóreczkiem.
Dostarczyło mi to takich doznań podniebiennych ,że do tej pory płucze gardełko kawką.
Poszukuje się innego pryzmatu..............