tropem_misia1 05.01.13, 05:39 rozpakowujesz je, kładziesz na talerzyk i - nie, nie jesz go od razu. Najpierw robisz sobie kawę, a w tym czasie ono leży sobie na stole i czeka tylko na ciebie... a wtedy...wtedy..... Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
tropem_misia1 Re: :))))))))))) 05.01.13, 06:16 Nie wiem, nie próbowałam w ten sposób rzucam sie na ciastko i pożeram w mig przeglądając inne sposoby doszłam do wniosku ,że przedkładam ciastko nad macanie po włosach ( nie lubię np.chodzić do fryzjera) Odpowiedz Link
debi_bebi Re: :))))))))))) 05.01.13, 06:33 O, to u fryzjera też można tego dostać? Interesujące Ja chodzę do pani fryzjerki, i bardzo lubię, jak mnie mizia po włosach. Wtedy natychmiast robi mi się dobrze i sennie, i mogłabym tak siedzieć godzinami. Myślę, że jest tak dlatego, że to są te rzadkie momenty, kiedy ktoś się mną zajmuje w sposób nienachalny Odpowiedz Link
tropem_misia1 Re: :))))))))))) 05.01.13, 06:46 Można zaopatrzyć się w zabawkę erotyczną w postaci popularnej na jarmarkach drapaczki do głowy. Odpowiedz Link
debi_bebi Re: :))))))))))) 05.01.13, 07:09 Wracając do ciastek, to jakie lubisz najbardziej? Odpowiedz Link
tropem_misia1 Re: :))))))))))) 05.01.13, 07:20 Oczywiście kremówki. Ale nie wszystkie, nie byla jakie.Z Czarodzieja na Karmelickiej ) Odpowiedz Link
debi_bebi Re: :))))))))))) 05.01.13, 07:50 Kremówki, czyli tzw. napoleonki? Ech! Przypomnialy mi sie dawne czasy, kiedy na studiach, na wagary chodziliśmy z koleżeństwem na w-zetki do kawiarni "Tamka" na Tamce. Zwłaszcza chętnie zwiewalismy z łaciny Odpowiedz Link
rena-ta49 Re: :))))))))))) 05.01.13, 08:45 Mam dokładnie tak samo ,fryzjerka mogłaby mnie miziać co dzień Odpowiedz Link
rena-ta49 Re: ach,ach,ach 05.01.13, 08:43 Tak srana to nieee ,wolę do kawy popołudniu to przeżywać Odpowiedz Link
ejno Re: ach,ach,ach 05.01.13, 09:12 Nie jestem ciastowa, ja z tych pikantnie i słono więc orgazm ciastowy mi raczej nie grozi, aleee jak bym już miała wybierać to.....no nie wybiorę bo lubię szarlotkę mojej mamy, ananasowca z aldika, wiliamsa z cukierni wiliams, serniko-brownies męża mojej koleżanki Odpowiedz Link