tropem_misia1
28.06.15, 15:47
co by tu zabawnego coś napisać.
Coś co poruszyłoby umysły, serca i usta sprowokowały do uśmiechu.
I nic.
Zero.
Wprawdzie Ryjek zadzwonił i to podniosło mą upadłą duszyczkę , ale...dalej mam dziurę w głowie.
Może ktoś ma jakiś genialny pomysł ku pokrzepieniu?