Dodaj do ulubionych

pomóżcie - choróbsko w gardle

26.10.09, 21:09
Witam i od razu przechodzę do konkretów - prosze o pomoc. Zaczęło
się od kataru u małego 3,5 letniego candidowca , ponad 3 tygodnie
temu, potem niby katar mijał ale wracał i zaczął pokasływać ,
pokasływać coraz bardziej - mokro, odrywająco ( cieszyłam się , że
to dobrze że to koniec ). Parzyłam tymianek, podbiał, psikałam do
buzi tantum verde, wit. c, czosnek. Ponieważ nie dawało to efektu
poprosiłam naszą panią dr z przychodni - nic się nie dzieje, katrek,
kaszelek, przepisała syropki które zaczęłam dawać ( mimo że mają
sorbitol itp ) - też bez efektu.Do tego zmienił Mu sie głos,
popiskiwał jakby krtań zaatakowało. Mały furczał, karar wreszcie
niby minął ale kaszel tak dawał popalić i wdzień i w nocy , że znowu
poprosiłam dr. W gardle nic, nawet nie czerwone , ale głębiej coś
się dzieje, głos inny , lekarz kazała dawać syropki ale dała też
receptę na antybiotyk gdyby nie było poprawy. A poprawy nie było,
mały sypiał na siedząco, pokazywał że Go boli na krtań, że drapie,
aż w końcu gorączka. No i niestety dałam , bo widziałam, że za długo
to trwa , nie widać efektu, mały cierpi, nie ma apetytu. Od piątku
bierze sumamed forte , dziś ostatnia dawka ( ma przedłużone
działanie ) - i nic , zero poprawy. Zaczynam się cholernie martwić,
mały smutnawy, nie chce jeść, kaszel strasznie Go męczy i w dzień i
w noc. I zaczynam myśleć , czy może On się uodpornił na ten sumamed
( w tym roku dr O przepisał nam na ewentualne lambie , a w zeszłym
roku też brał ze 2 razy ). No bo nic poprawy, martwię się też że On
tak teraz na wszystko uodporniony ( na początku roku dostał
flukonazole pomógł, po kilku miesiącach już nie pomógł )i nic Mu nie
pomoże. Może candidia tak się rozpanoszyła , że antybiotyki nie
pomogą.... Boże martwię się , jak Go wyleczyć, jak Mu pomóc , płuca
wypluje. Co Mu mogę dać innego na chora krtań, dolne drogi
oddechowe.
Do tego wszystkiego jak mały lekko pokasływał dałam Mu przez 3 dni w
ciemno Vermox i teraz sama nie wiem czy to moga być też efekty
odrobaczenia ( choć mały nadal pozgrzytuje, marny apetyt ).
Bardzo się martwię , co to dalej będzie, czym Go wyleczyć, znowu
kolejny antybiotyk ( i tak ten namieszał już dużo ) a jak Mu też nie
pomoże. Pomóżcie, jestem przerażona... co ten cholerny grzyb
wyprawia w młodym organiźmie dzieciaczka................
Obserwuj wątek
    • mami7 Re: pomóżcie - choróbsko w gardle 27.10.09, 08:25
      a moze dzieciak ma jakies glisty?
      dałaś vermox tylko raz przez 3 dni?
      bez powtórki to nic nie daje.
      • antyka Re: pomóżcie - choróbsko w gardle 27.10.09, 09:13
        Maminka, pozwol, ze sobie troche Toba potrzasne, to moze sie
        wezmiesz w garsc.

        Doskonale wiesz, ze jesli dziecko jest zagrzybione, to mu antybiotyk
        cale gie da. Trzeba bylo sie z Ozimkiem skonsultowac a nie biec do
        pierwszego lepszego lekarza, ktory oczywiscie podal antybiotyk!!!

        Ja mam 31 lat a w doroslym zyciu bralam antybiotyk tylko dwa razy!
        Raz, gdy mialam silne zapalenie uchaa i drugi raz, tuz po cc.

        W Polsce wszyscy od razu prosza o antybiotyk, lekarze sie
        przywyczajaja i przepisuja lekka reka.

        Nie zalamuj rak, tylko wez sie w garsc. Przez Twoje posty przebija
        bezradnosc, ale nic z tym nie robisz. Zalisz sie, ze nie masz
        pomyslow na jedzenie, ale sama niczego nie poszukasz w necie.
        Gdy podrzucam Ci linka, piszesz, no tak, ale on tego i tego nie
        moze - zamiast pokombinowac, co by mu moglo pomoc.

        Moze maly zlapal znow cos? Tym razem innego robala? Badalas znow kal.
        Gdy lamblie sa b. nieliczne nawet Felix moze go nie zauwazyc, a
        objawy ewidentnie na to wskazuja.

        Maminka, ja Cie prosze! Wez sie w garsc, zacznij dzialac.
        Moja kaszlala kiedys na mokro przez miesiac! Opukiwalam ja,
        ostukiwalam, nacieralam mascia rozgrzewajaca i przeszlo.
        A skad lekarz wie, ze antybiotyk by pomogl? Zrobil wymaz z gardla
        czy jak?

        Wkurzylam sie na Twoj post, bo przez swoje postepowanie jestes znow
        na poczatku drogi. Biedny maly dzieciak faszerowany antybiotykami i
        niewlasciwymi dawkami lekow na odrobaczenie.

        Maminka! Do dziela! Zrob znow badanie kalu, moze przejdz sie na
        biorezonans do Vega Medica, zamow jakis preparat ziolowy na
        odrobaczenie dla dzieciakow, zgromadz przepisy, zagon dzieciaka do
        wspolnych przygotowan posilkow - moze chetniej zje, podawaj krzem i
        WALCZ!!!!!!!!!!!!
        • maminka21 Re: pomóżcie - choróbsko w gardle 28.10.09, 00:01
          Antyka ! teraz to Ty przesadzasz - po pierwsze nie faszeruję dziecka
          antybiotykami . Jak dostał sumamed pierwsze 2 razy nikt nie miał
          pojęcia o grzybie ( dziecko było pod opieką ordynatora szpitala
          dziecięcego na Kopernika ). Trzeci raz przepisał sam Ozimek który
          twierdził że ten antybiotyk nie powoduje rozrostu grzyba ( choć mi
          się wydawało to niemożliwe bo nawet w ulotce piszą ) - nie widział
          innej możliwości - i to był pierwszy raz kiedy dostał antybiotyk
          przy grzybie. Teraz ja się o antybiotyk nie prosiłam, lekarz widział
          Go raz, drugi i widząć jak dzieciak wygląda, jak strasznie kaszle,
          że mało płuc nie wypluje przepisał antybiotyk.
          To, że Twoje dziecko je dużo i wszystko, nie znaczy , że inne dzieci
          tez tak jedzą . Moje dziecko nigdy nie było z tych kochających jesć,
          nawet jak nie miał diety i grzyba też. W dietę zaangażowanych jest
          kilka osób z Rodziny, kombinujemy jak można , po prostu pewnych
          rzeczy nie tknie, próbowałam już nie dawać Mu jedzenia bardzo długo
          i nic.
          Pasożytów nie ma, badania robione w felixie 2 tyg temu, poza tym
          mora plus polecone przez Ozimka też nie wykazało nic.
          Dziwisz się , że przebija u mnie bezradność, a co byś Ty zrobiła,
          gdy 8 miesięczne leczenie, dieta , kupa środków na odporność,
          przeróżne prebiotyki nie dawałyby efektu. Lekarze włącznie z
          Ozimkiem nie bardzo wiedzą co robić , co dawać. Więc jak mam tryskać
          optymizmem?. Do tego piszesz o niewłaściwych dawkach na
          odrobaczanie - takie podawał nam Ozimek na wiosnę - 3 dni , potem 10
          dni przerwy i powtórka. Masz wielkie szczęście, udaje Ci się
          zwalczyć grzyba, lambie choć na pewien czas daja Wam spokój, u nas
          jest trudniej. I powtarzam nawet Ozimek - super fachowiec nie
          bardzo wiedział co dalej robić z tym fantem.
          Nie o takie wsparcie mi chodziło, mam dosyć walki z większą częścią
          rodziny co do diety, pasożytów , grzybów i wg nich wymyślania sobie
          tego wszystkiego . Nie chcę walczyć i z osobami z forum , bo mam
          dosyć i nie na to tu liczyłam. Nie zawsze wszystko idzie pięknie i
          książkowo.
          I póki żyję na pewno się nie poddam. Bo dziecko to najlepsze co mnie
          spotkało w życiu, mimo iz mam kochanego męża, cudownych Rodziców i
          dom.
          Ale dzięki za szczerość - mimo iz boli, zawsze sobie cenię.
          • antyka Maminka 28.10.09, 09:27
            Ja po prostu czytalam Twoje posty - z kazdego przebija bezradnosc,
            nie wiesz, co robic, nie wiesz, co dawac jesc, nie szukasz przepisow,
            podane na tacy nie takie.
            Po prostu czytam.


            Ciesze sie, ze jednak wzielas sie w garsc i znalazlas troche
            energii, zeby napisac w bardziej zywym tonie.
            Moim zdaniem jednak z antybiotykiem przesadzacie - po prostu siegasz
            po niego za kazdy razem, gdy nie wiesz co dolega dzieciakowi.
            Najpierw trzeba sprawdzic, co dolega dziecku, a potem ew. podac
            antybiotyk - gdy sa ku temu wyrazne wskazania (nie liczac
            odrobaczania, bo wtedy to wiadomo).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka