maminka21
26.10.09, 21:09
Witam i od razu przechodzę do konkretów - prosze o pomoc. Zaczęło
się od kataru u małego 3,5 letniego candidowca , ponad 3 tygodnie
temu, potem niby katar mijał ale wracał i zaczął pokasływać ,
pokasływać coraz bardziej - mokro, odrywająco ( cieszyłam się , że
to dobrze że to koniec ). Parzyłam tymianek, podbiał, psikałam do
buzi tantum verde, wit. c, czosnek. Ponieważ nie dawało to efektu
poprosiłam naszą panią dr z przychodni - nic się nie dzieje, katrek,
kaszelek, przepisała syropki które zaczęłam dawać ( mimo że mają
sorbitol itp ) - też bez efektu.Do tego zmienił Mu sie głos,
popiskiwał jakby krtań zaatakowało. Mały furczał, karar wreszcie
niby minął ale kaszel tak dawał popalić i wdzień i w nocy , że znowu
poprosiłam dr. W gardle nic, nawet nie czerwone , ale głębiej coś
się dzieje, głos inny , lekarz kazała dawać syropki ale dała też
receptę na antybiotyk gdyby nie było poprawy. A poprawy nie było,
mały sypiał na siedząco, pokazywał że Go boli na krtań, że drapie,
aż w końcu gorączka. No i niestety dałam , bo widziałam, że za długo
to trwa , nie widać efektu, mały cierpi, nie ma apetytu. Od piątku
bierze sumamed forte , dziś ostatnia dawka ( ma przedłużone
działanie ) - i nic , zero poprawy. Zaczynam się cholernie martwić,
mały smutnawy, nie chce jeść, kaszel strasznie Go męczy i w dzień i
w noc. I zaczynam myśleć , czy może On się uodpornił na ten sumamed
( w tym roku dr O przepisał nam na ewentualne lambie , a w zeszłym
roku też brał ze 2 razy ). No bo nic poprawy, martwię się też że On
tak teraz na wszystko uodporniony ( na początku roku dostał
flukonazole pomógł, po kilku miesiącach już nie pomógł )i nic Mu nie
pomoże. Może candidia tak się rozpanoszyła , że antybiotyki nie
pomogą.... Boże martwię się , jak Go wyleczyć, jak Mu pomóc , płuca
wypluje. Co Mu mogę dać innego na chora krtań, dolne drogi
oddechowe.
Do tego wszystkiego jak mały lekko pokasływał dałam Mu przez 3 dni w
ciemno Vermox i teraz sama nie wiem czy to moga być też efekty
odrobaczenia ( choć mały nadal pozgrzytuje, marny apetyt ).
Bardzo się martwię , co to dalej będzie, czym Go wyleczyć, znowu
kolejny antybiotyk ( i tak ten namieszał już dużo ) a jak Mu też nie
pomoże. Pomóżcie, jestem przerażona... co ten cholerny grzyb
wyprawia w młodym organiźmie dzieciaczka................