Właśnie wróciliśmy z Wawy od doktora Ozimka,którego nazwisko poznałam tu na forum.W związku z tym mam pytania do rodziców,którzy leczyli swoje dzieci u tego lekarza.
1 Czy nie wydał się Wam ... trochę dziwny?Zachowywał się jak szaman a nie lekarz,stwierdzał "na oko",wywiad zrobił minimalny,dziecko interesowało go średnio.Szperał w necie,informacji udzielił niewiele,sprowadzały się do tego,że mamy zaufać jego intuicji,bo on ma doświadczenie.Siedzieliśmy jak durnie.Ciągnęliśmy dziecko do stolicy i spodziewaliśmy się trochę innej osoby

2 Czy nie wiecie,czy on pracuje w jakimś szpitalu?Ma mnóstwo wolnych terminów,można umawiać się przez net,więc widać,że wizyt nie jest wiele,a przyjmuje od rana do późnego wieczora...
3 Na budynku nie ma żadnej tabliczki informującej,że przyjmuje tam lekarz.Może mam paranoję,ale to wszystko razem wzięte sprawia,że zastanawiam się,czy on naprawdę skończył medycynę...
4 Może tak bardzo wciągnęły go robale,że już nie dostrzega ludzi:p
5 "Na oko" wypatrzył u mojego syna pasożyty

Teraz jestem głupia,nie wiem,co robić.Leczyć po diagnozie nie potwierdzonej badaniem?
Jestem totalnie skołowana.Wyszła "tylko" candida w Felixie.A nagle na 90% synek ma glistę

Załamałam się