gyokuro
21.08.12, 23:52
Pojechaliśmy wszyscy do Ozimka, badał tylko syna, a na nas tylko patrzył i orzekł, że on ma glistę oraz lamblię, i w ogóle wszyscy mamy lamblie.
No i w przypadku syna oraz nas dorosłych jestem w stanie uwierzyć, to w przypadku córki mam wątpliwości.
Bo syn oraz ja i maż chorujemy, przynajmniej od czasu do czasu, z kaszlem, nasilającym się wieczorami, mąż ma różne żołądkowe dolegliwości, zgrzyta zębami przez sen, ja tez miewam bóle w okolicy pęcherzyka żółciowego, i tak dalej... Wszyscy mamy podkrążone oczy. Syn ma poważne zmiany skórne (nawet w kierunku skórnej postaci celiakii był badany).
Ale córka, 3 latka, nigdy nie miała poważniejszej infekcji, a kaszel może z raz czy dwa. Jeśli choruje, to ma katar, czasem z temperaturą i bez mocniejszych leków się obywa. Nos smarka pięknie, dostaje probiotyk i samo mija. Zdarzają je się jakieś skórne drobiazgi. Oczy tez ma z lekka podkrążone. Miała za to dziwne dolegliwości, które pewnie robakopochodne są - dwa razy ropiało jej oko, raz dostała antybiotykowe krople, raz samo przeszło. Raz z tydzień po infekcji z gorączką zlazły jej prawie wszystkie paznokcie. Miała nawracające zaczerwienienie i pieczenia okolic pochwy, tu tez dostała maść antybiotykową, no i w końcu doustnie najpierw Fluconazol (nie pomógł wcale) a potem Bactrim. I to jej jedyne 'ostre' leki w życiu.
Ozimek był przekonany, że Młoda śpi z otwartą buzią, jak zaprzeczyłam, to kazał obserwować. Obserwowałam, owszem, ale może raz przez parę minut miała tę buzie otwartą. Nawet jak do nas do łóżka przyszła i spała na mojej ręce z głową odchyloną w tył, to buzię miała zamkniętą...
No i nie wiem, jakieś owsiki Młoda ma, ale aż lamblie? Apetyt ma zmienny, ale ogólnie niezły, zawsze dobrze przybierała, na bóle brzucha nie narzeka, normalnie się wypróżnia.
Normalnie boję się odrobaczać ja ostrą chemią... Rozwieje ktoś moje wątpliwości?