Witam,
Od 3-4 lat zle sie czuje
- brak uczucia rownowagi
- chwianie sie
- trzesienie sie
- brak sily
- nerwica
- mgla umyslowa - ale tutaj jest lepiej po odstawieniu gluteny
- boli mnie szczeka czasem tak dziwnie przy uszach - zwlaszcza gdy gorzej sie czuje
dodatkowo mam bardzo zle proby watrobowe - ktore przy probie leczenia antybiotykami boreliozy poprawialy sie - stad pomysl na pasozyty. Nic nigdy nie wyszlo z kalu. Ale probowalem leczenia - bylo lepiej ale potem znowu gorzej - nigdy nie bylo idealnie *zytenl / xifaxan / pyrantel / vermox / metro
Generalnie gdy sie gorzej czuje - mam wiecej problemow ze stolcem - jest bardziej zolty i mam chyba wiecej problemow z cera na twarzy. Czy to mozna polaczyc z pasozytami ?
Leczenie nystatyna nie dawalo zadnej reakcji o dziwo
Czy ktos z was ma problemy z watroba przy pasozytach ?
Czy ten brak uczucia rownowagi - moze byc od lamblii?
Gdzie na slasku lub w malopolsce najlepiej zrobic grzyba i pasozyty ?
Jakiego lekarza polecicie na poludniu Polski ?