Dodaj do ulubionych

aparat Mora u dziecka

25.05.09, 22:53
Witajcie, pytanie głównie do tych osób które korzystały z aparatu
Mora u swojego dziecka . Mały ma na czwartek diagnostykę na aparacie
Mora, syn ma 3 lata jest żywy , Pani pracująca w recepcji
powiedziała mi , że badanie trwa ok 2 godzin - czy to w ogóle
możliwe aby taki dzieciak tyle wysiedział, po drugie sam sposób
wykonania badania, pod nogami elektrody, w ręku też - zaczynam
watpić czy damy radę zrobic Mu te badanie ? Zależy mi bardzo , ale
jak na siłę chyba nie ma co - 2 godziny płaczu sad
Boję się, jak Wasze dzieci to zniosły, czy to faktycznie tyle trwa,
nie wspomnę o cenie ( 250 ).... ale gdyby coś to miało pomóc to nie
gra roli............ sama nie wiem co mysleć i robić
Obserwuj wątek
    • anyx27 Re: aparat Mora u dziecka 27.05.09, 20:18
      a skąd ty jesteś?

      ja zajmuje się biorezonansem - badanie trwa 30min (słuchawki na
      uszach), potem ok. 30 min. analiza. nowsze aparaty nie mają laserów,
      elektrod itd. cały sprzęt jest wbudowany w słuchawki. u mnie
      badanie kosztuje 150pln.

      www.biovision.pl/
      • maminka21 Re: aparat Mora u dziecka 27.05.09, 20:35
        z W-wy - a Ty gdzie przyjmujesz ?
        Te elektrody to juz jak się chodzi na leczenie do nich - same
        badanie jak się później dowiedziałam to uciskanie czymś na ręku.
        Najgorzej, że sama nnie wiem co myśleć o tego typu badaniach -
        przepraszam, ale taka jest prawda - czy to jest wiarygodne ?
        • anyx27 Re: aparat Mora u dziecka 27.05.09, 20:51
          ja we wrocławiu.

          osobiście uważam, ze wiarygodne, ale to zależy od kilku czynników, a
          przede wszystkim od wiedzy i doswiadczenia osoby przeprowadzającej
          badania.
          • maminka21 Re: aparat Mora u dziecka 27.05.09, 21:15
            szkoda żałuję sad
            • pacia811 Re: aparat Mora u dziecka 28.05.09, 08:45
              u mojego dziecka badanie trwalo też ze dwie godziny. mloda miala
              niecale dwa lata, darla się w nieboglosy, wyrywala się
              niemilosiernie, koszmar koszmar i koszmaruncertain ja po tym badaniu bylam
              mokrusieńka, zmęczona, a potem mialam zakwasy od trzymania
              dzieckauncertain ale bardzo zależalo mi na tym badaniu.

              potem mieliśmy powtorke, i przynieśliśmy ze sobą laptopa, puściliśmy
              świnke peppe, i badanie bylo nawet nawet.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka