pi.asia
27.04.14, 13:09
Wybaczcie, jeśli ktoś poczuje się urażony, ale...
Próbowałam oglądać transmisję z kanonizacji dwóch wielkich papieży i nie zdzierżyłam.
Wspaniałe, radosne święto, uroczystość niemająca sobie równych odbywała się w tak poważnej, by nie powiedzieć: ponurej atmosferze, że patrzeć się na to nie dało! Nawet czytania ( w tym jedno po polsku) odbywały się ze smutkiem i żałością. Święci uśmiechnięci, obaj z ogromnym poczuciem humoru i dystansem do samych siebie, a w całej uroczystości zabrakło tego uśmiechu i radości.
Żałobne pienia, melancholijny ton wypowiedzi, ponura powaga na twarzach hierarchów - no ludzie kochani....
Jest tyle pięknej, radosnej, uroczystej muzyki sakralnej, choćby Alleluja Haendla, msze Mozarta, czy prawie taneczna Messa di Gloria Pucciniego - nie można było tego wykorzystać?
Słowo daję, mam wrażenie, że pogrzeb naszego papieża był ceremonią radośniejszą i pełniejszą nadziei!
Nie tylko ja odniosłam takie wrażenie, bo dzwoniłam do znajomych i wszyscy byli zniesmaczeni.
Jeśli kogoś uraziłam, jeszcze raz przepraszam.