tradycyjnie, we wrześniu wzięłam urlop i udałam się ... do wód

pogoda fajna (słońce co chwila, cieplutko), okolica bajeczna, dogadzam sobie basenem i zabiegami różniastymi
hitem jest basen z białą glinką (poguglujcie sobie) ! człek ma wrażenie, że zanurzył się w cieplusieńkim rzadkim kisielu

jedyny problem to wypłukanie tego cuda z kostiumu. Ale - przytomnie - wzięłam ich kilka (coby schły) w tym jeden z tych mniej wyględnych
ciekawe czy dopierze się po powrocie...