Dodaj do ulubionych

Budzet nauki 2011

04.01.11, 19:21
Tekst linka

CytatNa naukę tegoroczny budżet przewiduje 4,6 mld zł. W ubiegłorocznym budżecie było 200 mln zł mniej. Resort dysponuje ponadto 762 mln zł ze środków unijnych, łącznie więc na naukę w tym roku zaplanowano wydać 5,4 mld zł. "Nominalnie ten budżet wzrósł o 4,96 proc. w stosunku do roku 2010, realnie 2,6 proc." - poinformował wiceminister nauki.

CytatDo Narodowego Centrum Badań i Rozwoju planujemy przekazać w tym roku środki w wysokości 627,6 mln zł. () 610 mln zł to są środki na realizację strategicznych programów badań naukowych i prac rozwojowych, w tym na prace na rzecz obronności i bezpieczeństwa państwa. Do Narodowego Centrum Nauki planujemy przekazać w tym roku 305 mln zł

Dla porownania budzet 2010 jest tutaj

Na granty wlasne i promotorskie w naukach humanistycznych i scislych bylo 130 mln, we wszystkich dziedzinach 560 mln. Skoro NCBiR to praktycznie tylko programy strategiczne i rozwojowe, to jakby nie liczyc, wychodzi mi, ze na granty wlasne bedzie mniej niz w ubieglym roku. NPRH nie licze, bo tam sa grosze rzedu 20 mln na projekty badawcze.
Obserwuj wątek
    • chilly Wyścig "na muzea" 04.01.11, 20:20
      Na granty - 130 mln zł. Na muzeum II wojny światowej - ok. 400 mln zł. A co - czy PO gorsze niż PIS?
    • ford.ka Point des reveries? 04.01.11, 21:42
      A mnie się spodobał ten fragment:

      Jak dodał, z tych pieniędzy największą część (7,5 mld zł) stanowią dotacje podmiotowe, które uczelnie publiczne dostają na swoją działalność. Dotacja ta, jak tłumaczył, wzrosła w stosunku do ubiegłego roku, ale niewiele, ponieważ zamrożone zostały wynagrodzenia na uczelniach, a zwaloryzowana została jedynie kwota na wydatki materialne uczelni.

      Oni chyba naprawdę nie zauważyli, że wynagrodzenia zostały zamrożone pięć lat temu...

      • chilly Re: Point des reveries? 04.01.11, 22:15
        Gapcie takie ... ("Oj, misiu, taka gapcia ze mnie...").
      • charioteer1 Re: Point des reveries? 04.01.11, 22:24
        ford.ka napisał:

        > Jak dodał, z tych pieniędzy największą część (7,5 mld zł) stanowią dotacje podm
        > iotowe, które uczelnie publiczne dostają na swoją działalność. Dotacja ta, jak
        > tłumaczył, wzrosła w stosunku do ubiegłego roku, ale niewiele, ponieważ zamrożo
        > ne zostały wynagrodzenia na uczelniach, a zwaloryzowana została jedynie kwota n
        > a wydatki materialne uczelni.

        Ale to znaczy, przepraszam, co? Ministerstwo zamierza wstrzymac awanse i wyplate dodadkow stazowych? Bo jezeli nie, to chyba czeka nas obnizka podstawy wynagrodzenia.
        • flamengista wszystko możliwe 04.01.11, 22:51
          Ale nie martw się, odbijesz sobie na kasie z grantów. Przecież Pani Minister zapowiedziała, że takiej kasy na badania jeszcze nie było (i tu ma rację, tak mało jeszcze nie było;)
    • whiteskies Re: Budzet nauki 2011 05.01.11, 16:39
      Hehe,
      ta sama notka pojawiła się na stronach Ministerstwa w zakładce "sukcesy uczonych" :)

      www.nauka.gov.pl/nauka/sukcesy-uczonych/sukcesy-uczonych/artykul/senacka-komisja-przyjela-budzet-nauki/
      • chilly Ale teraz już na pewno będzie lepiej... 05.01.11, 19:54
        www.nauka.gov.pl/ministerstwo/aktualnosci/aktualnosci/artykul/komunikat-ministra-nauki-i-szkolnictwa-wyzszego-o-powolanych-czlonkach-komitetu-ewaluacji-jednost/

        www.nauka.gov.pl/ministerstwo/komunikaty/komunikaty/artykul/minister-barbara-kudrycka-powolala-komitet-polityki-naukowej/
        • pr0fes0r Re: Ale teraz już na pewno będzie lepiej... 05.01.11, 20:15
          Z ciekawości, jako że nikogo nie znałem na tej liście, a i nawet Żylicz okazał się nie tym Żyliczem ;), ewaluować nas humorystycznych będą:

          3. Grupa Nauk Humanistycznych i Społecznych:

          1) Dominik Antonowicz => dr Dominik Stanisław Antonowicz; socjologia: socjologia historyczna, socjologia nauki, socjologia sportu, teoria organizacji zarządzania; adiunkt Uniwersytet Mikołaja Kopernika; Wydział Humanistyczny; Instytut Socjologii
          2) Roman Dolata => dr hab. Roman Józef Dolata; pedagogika: teoria wychowania, ewaluacja instytucji edukacyjnych; Uniwersytet Warszawski; Wydział Pedagogiczny; Zakład Ewaluacji Instytucji Edukacyjnych
          3) Genowefa Grabowska => prof. dr hab. Genowefa Grabowska; nauki prawne: prawo europejskie, prawo międzynarodowe publiczne; (1) profesor zwyczajny Górnośląska Wyższa Szkoła Handlowa im. W. Korfantego w Katowicach (2) Uniwersytet Śląski w Katowicach; Wydział Prawa i Administracji; Katedra Prawa Międzynarodowego Publicznego i Prawa Europejskiego
          4) Anna Lewicka-Strzałecka => prof. dr hab. Anna Lewicka-Strzałecka; nauki filozoficzne: filozofia społeczna, prakseologia; (1) Instytut Filozofii i Socjologii PAN; (2) Warszawska Szkoła Zarządzania - Szkoła Wyższa; (3) Akademia Leona Koźmińskiego; Centrum Etyki Biznesu
          5) Bogdan Mach => prof. dr hab. Bogdan Wojciech Mach; socjologia, nauki o polityce: nierówności społeczne, psychologiczne aspekty struktury społecznej, struktura społeczna; (1) Instytut Studiów Politycznych PAN; (2) profesor Collegium Civitas
          6) Włodzimierz Mędrzecki => prof. dr hab. Włodzimierz Juliusz Mędrzecki; nauki historyczne: etnografia historyczna, historia najnowsza, historia społeczna, stosunki narodowościowe na ziemiach polskich; (1) docent Instytut Historii im. Tadeusza Manteuffla PAN; (2) profesor nadzwyczajny Uniwersytet Warszawski; Wydział Historyczny; Instytut Etnologii i Antropologii Kulturowej
          7) Marek Ratajczak; => prof. dr hab. Marek Ratajczak; ekonomia: makroekonomia, historia myśli ekonomicznej, infrastruktura, międzynarodowe stosunki gospodarcze; (1) profesor zwyczajny Uniwersytet Ekonomiczny w Poznaniu; Wydział Ekonomii; Katedra Teorii i Historii Ekonomii; (2) profesor zwyczajny Wyższa Szkoła Zarządzania i Bankowości w Krakowie
          8) Marek Zaleski => dr hab. Marek Zaleski; nauki filologiczne: historia literatury polskiej; (1) docent Instytut Badań Literackich PAN; (2) adiunkt Uniwersytet Warszawski; Wydział Stosowanych Nauk Społecznych i Resocjalizacji; Instytut Stosowanych Nauk Społecznych
          9) Piotr Żylicz => dr Piotr Olaf Żylicz; psychologia: psychologia moralności, psychologia ogólna, psychologia religii; (1) Szkoła Wyższa Psychologii Społecznej w Warszawie; Wydział Psychologii

          (mam nadzieję, że się nie walnąłem przy identyfikacji)
          • tuluz-lotrek Re: Ale teraz już na pewno będzie lepiej... 05.01.11, 21:21
            Grupa numer 1 trochę mnie przeraziła (choć jest tam parę jasnych punktów). Ale pożyjemy, zobaczymy. Czy ktoś ma namiary na listę kandydatur, z której Pani Minister dokonała tego wyboru?
          • pfg Re: Ale teraz już na pewno będzie lepiej... 06.01.11, 13:14
            Grupa Nauk Ścisłych i Inżynieryjnych:

            prof. dr hab. Jan Figiel, fizyk, IFJ PAN, Kraków
            prof. dr hab. inż. Olgierd Hryniewicz, informatyk, IBS PAN, Warszawa
            prof. dr hab. inż. Bożenna Kawalec-Pietrenko, chemik, PG, Gdańsk
            prof. dr hab. inż. Jan Kaźmierczak, inżynier (maszyny), PŚl, Gliwice
            dr hab. Stanisław Kistryn, fizyk, UJ, Kraków (kolega)
            prof. dr hab. inż. Andrzej Pach, telekomunikacja, AGH, Kraków
            prof. dr hab. inż. Ewaryst Rafajłowicz, informatyk, PWr, Wrocław
            dr hab. inż. Barbara Rymsza, inżynier (mosty), UWM, Olsztyn
            dr Iwona Szwach, ochrona środowiska, Instytut Ciężkiej Syntezy Organicznej "Blachownia", Kędzierzyn-Koźle
            prof. dr hab. Władysław Wilczyński, matematyk, UŁ, Łódź

            Tym razem wyraźna przewaga inżynierów. Obaj fizycy są doświadczalnikami (Figiel - fizyka cząstek, Kistryn - fizyka jądrowa), z ambicjami, aby ich wyniki dały się zastosować. Matematyk dla ozdoby :-)
            • sendivigius Re: Ale teraz już na pewno będzie lepiej... 06.01.11, 21:59
              [----] Ustawa o kontroli widowisk i czasopism...

              lubczasopismo.salon24.pl/ksn/post/265447,najmlodszy-organ-doradczy-pani-minister
            • pfg Re: Ale teraz już na pewno będzie lepiej... 07.01.11, 10:50
              pfg napisał:

              > Grupa Nauk Ścisłych i Inżynieryjnych:

              Zwrócono mi uwagę, że poza Figielem, Kistrynem i jeszcze jedną osobą, reszta członków tego grona ma indeks Hirscha 1 lub 2.
              • dala.tata Re: Ale teraz już na pewno będzie lepiej... 07.01.11, 11:58
                w naukach scislych to baaaaardzo slaby wynik. z ciekawosci wrzucilem nazwiska humanistow. musze przyznac, ze zaden z tych, ktorych wrzucilem do PoP nie zrobil wrazenia. a raczej zrobili wrazenie negatywne. w PoP pojawiaja sie doslownie 2-3 publikacje.
                • adept44_ltd Re: Ale teraz już na pewno będzie lepiej... 07.01.11, 12:02
                  no ale to specyfika POP i indeksowania w PL, zapewniam cię, że jeden znany nam jest wielki, z dużą ilością publikacji (książkowych i publikowanych w najlepszych pismach), które wyznaczały i wyznaczają nowe trendy, no i są cytowane w sporych ilościach
                  • dala.tata Re: Ale teraz już na pewno będzie lepiej... 07.01.11, 12:12
                    adepcie, nie chce mi sie juz zaczynac dyskusji na temat specyfiki polskiej. polonisci sa specyficni - ja to nawet jestem w stanie zaakceptwoac. ale socjologowie i filozofowie tez? litosci!

                    wiesz, to moze zabronmy ogolnie wykorzystywac narzedzi, ktorymi posluguje sie nauka swiatowa, bo w Polsce jest specyficznie. i stworzmy w Polsce nowe dziedziny nauki:

                    polska socjologia, polska antropologia itd.
                    • adept44_ltd Re: Ale teraz już na pewno będzie lepiej... 07.01.11, 12:22
                      ale ja nie na ten temat pisałem, więc rzeczywiście nie będziemy o tym dyskutować...,

                      wydaje mi się, że dobrze wiesz, jak to wygląda (ja mam np. tak, że w tym momencie raczej nie pojawiają się publikacje na moje tematy bez odniesień do tego, co pisałem, a POP indeksuje jakieś bzdury..., np. recenzję z pisma, ale już artykułu z tego samego pisma nie, itd., itp.) i wskazywanie na POP w odniesieniu do nas średnio pokazuje, co kto sobą reprezentuje... i raczej poloniści (winni zapewne wszystkiemu, włącznie z katastrofą smoleńską) akurat za to nie ponoszą odpowiedzialności ;-)
                      Louder Than Bombs...
                      • dala.tata Re: Ale teraz już na pewno będzie lepiej... 07.01.11, 12:35
                        wiesz co, jednak pisales o specyfice i PoP i PL.

                        co do PoP, jasne, to jest ulomne narzedzie, ktore indeksuje przerozne rzeczy. problem w tym, ze indeksuje wszystkim tak samo. i jedni maja w tym indeksowaniu wsokie h, a inni nie maja.
                        i ja jestem w stanie zaakceptowac, ze w indywidualnych wypadkach to h nie oddaje standingu jednostkiw nauce, jednak ty mowisz o specyfice polskiej. i ja protestuje. to jest alibi na to, zeby dalej robic to, co robicie.

                        i ja rowniez wiem ze cytowania maja wiele problemow. ja nigdy nie napisalem podrecznika czy ksiazki 'teoretycznej', tylko monografie badawcze, stad mam znacznie nizsze h od tych, ktorzy pisza wlasnie takie ksiazki. jednak jest roznica miedzy h>10 a h=2 profesor ktora mieni sie specjalistka od prawa europejskiego i pisze tylko po polsku. czy 2-3 publikacjach profesora pedagogiki, czy wreszcie ekonomisty (rozumiem, ze ekonomia tez jest specyficznie polska) z indeksem h=2 (uczciwie mowie, ze zaznaczylem tylko oczko z ekonomia i naukami spolecznymi)

                        mowienie o specyfice nie ma wiekszego sensu.
                        • adept44_ltd Re: Ale teraz już na pewno będzie lepiej... 07.01.11, 12:43
                          jednak będę się upierał, że jest tu jakaś specyfika - i nie sądzę, by indeksowało wszystkim tak samo... jak widzę w cywilizacji indeksuje się pewnie koło 80% tekstów, u nas - jak popatrzyłem na kilka nazwisk, które publikują sporo dobrych i cytowanych rzeczy, to będzie do 20 %, choć pewnie jest różnie, ja mam poniżej 10 %... Jeśli nie dostrzegasz tu specyfiki i jeśli pomimo tego uważasz, że to narzędzie pozwala na wypowiadanie sądów, nie mam więcej pytań
                          • adept44_ltd Re: Ale teraz już na pewno będzie lepiej... 07.01.11, 12:55
                            jeśli chodzi o Nycza - jego h to 7, na moje oko POP nie uwzględnia połowy jego tekstów, a jeśli chodzi o cytowania - może uwzględnia 30%...
                            chyba nie ma się o co spierać, a mnie w moim poście chodziło tylko o niego (co zaznaczyłem), innych nie znam
                            • dala.tata Re: Ale teraz już na pewno będzie lepiej... 07.01.11, 13:10
                              wiesz, adepcie, zawsze jeszcze mozna publikowac tam, gdzie indeksuja. ale wiem, ze powinno sie publikowac tam, gdzie nas chca i gdzie ma sens publikowac.

                              jednak mam troche wrazenie, ze chcesz koniecznie wmowic, ze jak ktos publikuje w University of Zielona Gora Press, to to powinno byc indeksowane wszedzie. a jak juz w University of Gdansk and Trojmiasto, to na pierwszym miejscu. otoz tak sie realistycznie nie da. i jest cala masa ksiazek i tekstow, ktore nie beda nigdy zindeksowane, bo istnieja moze nie wirtualnie, ale prawie wirtualnie, bo jedynie wsrod autorow i ich rodzin.

                              i czy chcesz tego czy nie, rowniez do poslkiej humanistyki przyjdzie to, ze trzeba bedzie publikowac tak, zeby zacytowali. bo w tym kierunku poszla swiatowa nauka.
                              • adept44_ltd Re: Ale teraz już na pewno będzie lepiej... 07.01.11, 13:26
                                akurat nic z tych rzeczy nie chciałem wmówić...
                                należy publikować w najlepszych miejsach, tam gdzie można spotkać się z recenzentem znawcą i szeroką publicznością, w przypadku polonistyki - jest to z 5-6 pism... jak widzę po sobie, indeksowanych na chybił trafił..., jak pisałem - np. z PL indeksują mi recenzje, a nie indeksują artykułów, podobnie z Tekstów, Ruchu Literackiego, Przeglądu H....

                                co do ostatniego zdania - pozostaje dla mnie niezrozumiałe, gdyż pisałem, że cytują... a to nie jest indeksowane ;-)

                                z ukłonem i wymiksowując się z debat o polskiej humanistyce... których nie zamierzałem zaczynać
                                • adept44_ltd Re: Ale teraz już na pewno będzie lepiej... 07.01.11, 13:28

                                  by nie było subiektywnie - dodam, że nie tylko po sobie widzę, że
                                  to indeksowanie szwankuje ;-), przykład poniżej
                              • sqro Re: Ale teraz już na pewno będzie lepiej... 10.01.11, 17:51
                                Dala - może jednak z mniejszą dezynwolturą do zielonej.....

                                www.amcs.uz.zgora.pl/
                                mało kto sie może w polszcze pochwalić byciem na JCR i impactem z działki high-tech

                                myślę że bezpieczniej bedzie podawać jednak Acta universita pcimoviensisia
                                • dala.tata Re: Ale teraz już na pewno będzie lepiej... 10.01.11, 18:19
                                  ja sie chyba nie wypwoiadam na temat UZG, ani jego pracownikow. nie mam waptliwosci ze pracuja tam, jak i na wiekszosci innych prowincjonalych uniwersytetow, rowniez swietni ludzie i, powtarzam, nie wypwoiadam sie na ich temat.

                                  wypwoiadam sie jedynie na temat wydawnictwa. moglbym mowic, jak sadze, o wiekszosci innych polskich wydawnictw uniwersyteckich. jesli wolisz jakies inne, chetnie sie dostosuje. rowniez: jesli pokazesz mi, moze mi cos umknelo, jakies wybitne dzielo opublikowane przez UZG UP odszczekuje natychmiast.

                                  co do Pcimia, to ja wlasnie nie wiem, dlaczego wszyscy sie do Pcimia przyczepili i niespecjalnie wlasnie chce podczepiac sie pod te nieustanne docinki do naszej pieknej poslkiej prowincji. i wlasnie nie chce uzywac Pcimia tudziez Ropczyc czy Tczewa jako przykladu - daje w ten sposob odpor naszej 'wielomiejskiej' protekcjonalnosci.
                                  • tuluz-lotrek Re: Ale teraz już na pewno będzie lepiej... 10.01.11, 18:43
                                    Akurat Zielona Góra istotnie nie zasługuje na złe słowo - z wszystkich nowych uczelni oni chyba byli w czołówce tych, które naprawdę próbowały skompletować grupy badawcze z prawdziwego zdarzenia i brać udział w kształceniu przyszłej kadry (prawie wszystkie pozostałe "jadą na gapę", tłukąc kasę na masowych studiach i nie angażując się w badania). Gdyby nie kryzys finansowy, który w dodatku zbiegł się z zaburzeniami o charakterze demograficznym, jeszcze trochę, a może by im się udało... Ale teraz wygląda na to, że nie zdążyli zebrać odpowiedniej masy krytycznej, a że mają w dodatku niedaleko silną konkurencję we Wrocławiu, nie zdołają już się pewnie "usamodzielnić" naukowo - kadra zaczęła im odpływać. Szkoda, choć z drugiej strony może właśnie z powodu bliskości Wrocławia samo przedsięwzięcie niekoniecznie miało sens; w końcu nie w każdym większym mieście musi być silna nauka.

                                    Proponuję Zadupie Górne (pow. mordobijski) jako poprawny politycznie ekwiwalent Pcimia. :)
                                    • dala.tata Re: Ale teraz już na pewno będzie lepiej... 10.01.11, 18:51
                                      to moze jeszcze raz: ja sie nigdzie nie wypoiwadam o UZG. znam fajnych ludzi z UZG. wypowiadam sie o wydawnictwie. to co innego. cos mi sie jednak wydaje, ze to wyjasnienie nie zaskutkuje, choc ja nadal pozstane przy zdaniu, ze nie warto publikowac w wydawnictwach UZG, URz, UKW i wielu innych. i pozostane w nadziei, ze ktos mi pokaze jakies godne uwagi dzielo z tych wydawnictw.
                                      • tuluz-lotrek Re: Ale teraz już na pewno będzie lepiej... 10.01.11, 19:45
                                        W kwestii wydawnictw UZG (pomijając ewentualnie lokalne skrypty do wykładów i broszurki reklamowe ichniego uniwersytetu) mam takie samo zdanie. Pewnie nawet część periodyków wydawanych przez UJ czy PW mogłaby zniknąć bez spowodowania żałoby na światowym rynku wydawnictw naukowych. Ale jak zawsze, lepiej nie podcinać zbyt pośpiesznie podstawy piramidy, bo czasem dopiero post factum okazuje się, że wskutek tego jej wierzchołek znacząco się obsunął...
                                        • dala.tata Re: Ale teraz już na pewno będzie lepiej... 10.01.11, 19:58
                                          byc moze nie warto podcinac. doswiadczenie jednak uczy nas, ze wydawnictwa tego typu sluza raczej szybiemu i bezbolesnemu wydawaniu ksiazek, w tym habilitacji, a nie budowaniu masy krytycznej. to jest instytucjoalne alibi dla tych, ktorzy nie sa w stanie, albo sie im nie chce publikowac w porzadnych wydawnictwach (i to wcale nie musi znaczyc po angielsku; polskie wydawnictwo Universitas wydalo calkiem wiele naprawde niezlych ksiazek).

                                          przygladalem sie juz temu jako receznent wydawniczy. odpowiedni receznenci i hulaj dusza boga nie ma. wydawnictwa uniwersyteckie wydadza wszystko. i dopoki takie kwiatki beda sie zdarzaly, a zatem dopoki nie zmieni sie proces wydawniczy, a wlasciiwe calkowite podejscie do celu tego typu wydawnictw, lepiej zeby nie istnialy.
                                          • tuluz-lotrek Re: Ale teraz już na pewno będzie lepiej... 10.01.11, 20:18
                                            Ale to jest albo pobożne życzenie (jeśli tak sobie wzdychasz w przestrzeń; bo przecież istnieją te wydawnictwa nie bez przyczyny i samoistnie się nie zwiną), albo groźna sugestia (jeśli widzisz to tak, że ministerstwo czy inny organ zlikwiduje je za pomocą dekretów i zakazów). Prawdziwym problemem nie jest to, że recenzent Annales Mordobijensis puszcza tam gnioty, tylko to, że inni recenzenci przymykają na gniotów tych gniotowatość oko podczas przewodów doktorskich czy habilitacyjnych, a ci, którzy nie przymykają, są przez odpowiednie rady wydziału ignorowani - gdyby nie to, skończyłby się szybko popyt na publikacje w AM. Ale nawet fuszerka recenzencka nie byłaby problemem, niech kwitnie sobie Akademia Wazeliniarska w Zadupiu Górnym, jeśli będą chętni, by na nią łożyć czy na niej zdobywać dyplomy. Niech sobie mają te gronostaje i togi w pięciu kolorach, ich sprawa. Problemem jest to, że władze AWwZG, z poparciem narodu, będą na każdym polu - od równoważności dyplomów po dostęp do finansów publicznych - domagać się równego traktowania z UJ. A tego (zwłaszcza poparcia społecznego dla hucpy) już żadnymi metodami administracyjnymi nie zmienisz - tu zatkasz jedną dziurę, to zaraz przeleje Ci się inną albo wybije z kanalizacji.
                                            • dala.tata Re: Ale teraz już na pewno będzie lepiej... 10.01.11, 20:34
                                              tuluzie z lotrekiem, masz racje: to jest pobozne zyczenie. dopoki bedzie popyt na takie publikacje w kontekstach wszelakich, dopoty te publikacje beda publikowane ze strata dla lasow skandynawskich.

                                              nie jestem pewien czy jest jakas zasadnicza roznica miedzy proceem recenzyjnym wydawniczym a habilitacyjnym. jesli mowisz ze w jednym to jest prawie ok oszukiwac, a w drugim nie, to ja watpie, ze gdzies zajdziemy z tym. i wracamy do tego zreszta ze procesy receznyjne sa wielkim problemem (ale tradycyjnie to moja kwestia raczej).

                                              co do rownowartosci uniwerkow to ja nie mam wyrobionego zdania. jednak jesli piszesz z jednej strony ze w UZG sa fajni ludzie (a bywaja), to nie widze powodu, dla ktorego nie uszanowac ich rownajac dyplom od nich dyplomowi UJ, UW, czy UWr i inne polskie okrety flagowe (na ktorych bywaja rowniez gwizdki naukowe).
                                              • tuluz-lotrek Re: Ale teraz już na pewno będzie lepiej... 10.01.11, 21:03
                                                Ja nie wiem, czy ci recenzenci są niekompetentni, czy też oszukują. Wiem z własnej praktyki, że inaczej recenzuję dla pisma z pierwszej półki światowej (w tym sensie, że inaczej ustawiam poprzeczkę - nie myślę tu przecież o sumienności lektury), a inaczej dla, powiedzmy, pisma trzecioligowego, choć wciąż "o zasięgu światowym" i anglojęzycznego. Myślę, że część recenzentów dla Annales Mordobijensis przyjmuje tę robotę z poczucia obowiązku społecznego, z lekkim obrzydzeniem, pisze o wszystkich wyłapanych błędach i słabościach, i kończy konkluzją typu "pod warunkiem wprowadzenia sugerowanych zmian artykuł nadaje się akurat do publikacji w AM". Oczywiście owo akurat pozostaje w sferze duchowej, a nie pojawia się w tekście; recenzent taki ma też szczerą nadzieję, że redakcja AM nie każe mu ponownie oglądać tego świństwa po wprowadzeniu poprawek. Redakcja empatycznie wyłapuje te fluidy i tak rzecz cała się dokonuje.

                                                Pewnie jest też grupa recenzentów, redaktorów i autorów działających w układach typu ręka-rękę-myje albo mam-to-wszystko-w-Zadupiu-Górnym, ale nie mam pojęcia, w jakich proporcjach pozostają w praktyce te zjawiska.

                                                To, co się dzieje na poziomie habilitacji, przeraża mnie znacznie bardziej tylko dlatego, że habilitację dostajesz z błogosławieństwem i nadzorem na poziomie państwowym - skoro więc chcemy, by habilitacja na UZG była równoważna habilitacji na UJ nie tylko na papierze i w umysłach biednych ludzi, którzy kierując się mirażem państwowej weryfikacji decydują, gdzie pójść na studia lub posłać swoje dzieci, to realia wymagałyby, żeby UZG miał o wiele mniej habilitowanych niż UJ (w proporcji choć zbliżonej do dysproporcji w sile naukowej tych instytucji). Tymczasem cała "reforma nauki" przewiduje dla każdego drogę od kołyski po grób z dokładnie wyliczonymi etapami/terminami na studia pierwszego, drugiego, trzeciego, czwartego i piątego stopnia, że o przedszkolu i zerówce nie wspomnę.

                                                Jedno z drugim kłóci się w sposób doskonały.
                                                • charioteer1 Re: Ale teraz już na pewno będzie lepiej... 10.01.11, 21:29
                                                  Glowna racja bytu wydawnictw uniwersyteckich w Polsce jest koniecznosc wydawania rozpraw habilitacyjnych, a od habilitacji zalezy byt uczelni, zwlaszcza tej malej, bez prawa nadawania stopni. Wbrew pozorom, wydawnictwa typu UZ czesto staraja sie bardziej niz wydawnictwa duzych uczelni. To w wydawnictwach typu UJ pojdzie wszystko, nawet bez korekty jezykowej czy redakcyjnej.
                                                  • dala.tata Re: Ale teraz już na pewno będzie lepiej... 10.01.11, 22:56
                                                    hehehe. i dopoki bedzie zapotrzebowanie na takie ksiazki, a recenzenci beda je puszczac, a rady wydzialu przyklepywac, to wydawnictwa beda istniec i beda sie mialy dobrze.

                                                    i zeby bylo jasne moje stanowisko: zamkniecie ich nie spowoduje wysypu fantastycznych artykulow w fantastycznych czasopismach, ale raczej a. zastoj w habilitacjach, b. przejecie biznesu przez firmy prywatne.
                                                  • adept44_ltd Re: Ale teraz już na pewno będzie lepiej... 10.01.11, 23:07
                                                    myślę, że jest gorzej - one służą imitowaniu publikacji, choć oczywiście mogą tam wychodzić dobre rzeczy...
                                                    jako anegdotkę powiem, że kiedyś jako członek komisji wydawniczej postulowałem zmianę systemu recenzji, powołanie serii i redaktorów odpowiedzialnych za nie oraz zmniejszenie ilości wydawanych książek na rzecz jakości... na zebraniu powiedziałem to dwa razy (po obu było milczenie), a miesiąc później komisja została rozwiązana
                                • sqro Re: Ale teraz już na pewno będzie lepiej... 10.01.11, 22:16
                                  Ale wywołałem offtopa. A szło mi tylko o to, że zeszyty naukowe nawet niedocenianej uczelni mogą przekształcić się w przyzwoitw (a na naszym podwórku nawet znacznie bardziej niż przyzwoitym) czasopismo.
                                  • dala.tata Re: Ale teraz już na pewno będzie lepiej... 10.01.11, 22:53
                                    tyle ze ja o czasopismach nie mowilem. nawiasem mowiac, takowych nie znam (w mojej dzialce). natomiast przyzwoitych ksiazek na prowincjonalnych uniwersytetach nie znam w ogole.

                                    sqro napisał:

                                    > Ale wywołałem offtopa. A szło mi tylko o to, że zeszyty naukowe nawet niedoceni
                                    > anej uczelni mogą przekształcić się w przyzwoitw (a na naszym podwórku nawet zn
                                    > acznie bardziej niż przyzwoitym) czasopismo.
                                  • adept44_ltd Re: Ale teraz już na pewno będzie lepiej... 10.01.11, 23:09
                                    mogą, widzę, że chyba posiadanie przyzwoitego pisma jest bonusem dla uczelni, gdyż poziom pism idzie do góry...
                                    jest to cholerna robota (głównie problem dobrych recenzentów), która irytuje innych (bo nagle się okazuje, że tam, gdzie nic się nie da - coś się da) oraz wywołuje litościwe pobłażanie - no, mamy tu nasz arcyperiodyk (którym się oczywiście chwalimy, kiedy tylko możemy, ale to tyle z naszego wkładu weń... ;)))
                                    Louder Than Bombs...
              • pfg Re: Ale teraz już na pewno będzie lepiej... 07.01.11, 12:35
                pfg napisał:

                > poza Figielem, Kistrynem i jeszcze jedną osobą

                ...a konkretnie Rafajłowiczem, informatykiem (automatykiem) z PWr.
                Tu link do Salonu 24 (inny, niż podał sendi), w nim link.

                Kiepsko to wygląda. Widać wszakże, że w komitecie dominują inżynierowie i zapewne ktoś może świetnie znać się na budowie maszyn lub mostów, ale nie publikować w czasopismach, z których ściągane są dane do Hirscha. Widać, że minister Kudrycka chce oceniać uczelnie - przynajmniej w tej grupie - z punktu widzenia zastosowań i współpracy z przemysłem, co jednakowoż stoi w sprzeczności z deklarowanymi celami:

                CytatKomitet będzie oceniać jednostki naukowe według standardów i zasad oceny uznanych na świecie. Pozwoli to na rzeczywiste powiązanie wysokości finansowania z jakością prowadzonych prac badawczych.

                Wyjaśniam, że obaj fizycy są członkami wielkich międzynarodowych grup badawczych, aka kolaboracji, stąd duża liczba publikacji i cytowań odzwierciedla nie tylko indywidualne zasługi obu panów, ale także całych tych zespołów. Nie ulega wszakże wątpliwości, że obaj oni wiedzą jak się uprawia naukę w wielkich międzynarodowych zespołach i pod tym kątem będą umieli polskie instytucje oceniać.
                • tuluz-lotrek Re: Ale teraz już na pewno będzie lepiej... 08.01.11, 20:17
                  Akurat działanie sprzeczne z deklarowanymi zamiarami to nic nowego dla min. Kudryckiej, w końcu tak samo było i jest np. z "kierunkami zamawianymi" studiów.

                  Myślę, że ministerstwo miało dobre powody, by wybrać taki akurat skład zespołów - gdyby wybrano naukowców o bardzo dużej renomie i dokonaniach (niczego nie ujmując tym wybranym), to trzeba by się liczyć z tym, że mogą w pewnych sprawach "stanąć dęba". Człowiek, dla którego wybór przez Panią Minister jest najwyższym i najjaśniejszym punktem kariery zawodowej (a tak jest chyba w przypadku wielu członków nowo powołanych zespołów), będzie mniej zdolny do postawienia się ministerstwu, nawet jeśli będzie oceniać jego działania jako szkodliwe czy błędne, a ponadto trudniej będzie mu zdobyć w razie czego poparcie środowiska, które może rozpoznać w nim nie tyle swego reprezentanta, ile namiestnika biurokratów. W przypadku wyborów do Rady NCN przynajmniej skład Zespołu Indykacyjnego dawał pewne powody do optymizmu; i rzeczywiście, w dziedzinie nauk ścisłych "indykacja" wygląda dość rozsądnie. Z jakiej listy kandydatów i na podstawie jakich kompetencji wybierała min. Kudrycka, nie mam pojęcia - domyślam się, że nieprzypadkowo lista ta nie została ujawniona (a może została? jeszcze raz: czy ktoś ją widział???) - mogłaby pewnie prowokować do różnych porównań i przemyśleń, niekoniecznie pochlebnych dla pani minister.
                  • tuluz-lotrek korekta: zespół identyfikujący 09.01.11, 19:25
                    Oczywiście chodziło mi o "identyfikację", a nie o "indykację" (fazą indykacyjną były w tym przypadku zgłoszenia kandydatów przez instytucje naukowe).
        • wedrowiec2 Re: Ale teraz już na pewno będzie lepiej... 06.01.11, 16:38
          Grupa Nauk o Życiu:

          Lech Chyczewski; medycyna; specjalności: biologia molekularna, patomorfologia; Uniwersytet Medyczny w Białymstoku; Zakład Patomorfologii Lekarskiej

          Józef Dulak; biologia; specjalności: biochemia, biologia molekularna, biotechnologia medyczna. Uniwersytet Jagielloński; Wydział Biochemii, Biofizyki i Biotechnologii; Zakład Biotechnologii Medycznej

          Wojciech Hanke; medycyna; specjalności: epidemiologia, medycyna pracy. Instytut Medycyny Pracy, Uniwersytet Medyczny w Łodzi; Katedra Medycyny Społecznej i Zapobiegawczej

          Krzysztof Jaworowski; geologia; specjalności: geologia złóż ropy i gazu, sedymentologia. Państwowy Instytut Geologiczny

          Andrzej Jerzmanowski; biologia; specjalności: biochemia. Instytut Biochemii i Biofizyki PAN; Uniwersytet Warszawski; Wydział Biologii; Instytut Biologii Eksperymentalnej Roślin

          Aleksander Mazurek; nauki farmaceutyczne; specjalności:chemia kwantowa, chemia leków, farmakologia molekularna, fizykochemia leków. Narodowy Instytut Leków; Warszawski Uniwersytet Medyczny; Katedra i Zakład Chemii Leków

          Zygmunt Pejsak; nauki weterynaryjne; specjalności: choroby świń, epizootiologia. Państwowy Instytut Weterynaryjny

          Agnieszka Wierzbicka; technologia żywności i żywienia, technika rolnicza; specjalności: żywienie człowieka, inżynieria i aparatura przemysłu spożywczego. Szkoła Główna Gospodarstwa Wiejskiego; Katedra Technologii Gastronomicznej i Higieny Żywności

          Maciej Zabel; medycyna; specjalności: endokrynologia eksperymentalna, histologia
          Uniwersytet Medyczny w Poznaniu; Katedra i Zakład Histologii i Embriologii; Akademia Medyczna we Wrocławiu; Katedra i Zakład Histologii i Embriologii

          Kilka osób jest ogólnie znanych i mających dobrą opinię w środowisku.
          • chilly Przyczynek... 11.01.11, 08:52
            do dyskusji o płacach w nauce i - szerzej - reformie szkolnictwa wyższego:
            gazetapraca.pl/gazetapraca/1,111678,8927228,Ile_w_2010_roku_zarabiali_Polacy_.html
            • charioteer1 Re: Przyczynek... 11.01.11, 10:02
              Srednia (wg Leszczynskiego) 4403, mediana 3000. Niezle.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka