Dodaj do ulubionych

Humanisci maja lepiej :P

03.02.11, 11:31
Tak wiem - tytul jest bezczelny i nieobiektywny. :P

Wlasnie sobie siedze w laboratorium majacym akcelerator i specjalizujacym sie w datowaniach. Akcelerator jest zlosliwym tworem zbudowanym w sposob eksperymentalny.
Juz drugi tydzien, moj kolega siedzi nad tym potworem probojac go ustawic zeby mozna bylo zmierzyc poziom 10Be w szesciu probkach. Probkach ktore sa wylacznie probkami testowymi i nigdy nie zostana opublikowane. A to cholerstwo sie znowu popsulo. 2 tygodnie pracy po 12 godzin dziennie! I nic! Nawet jednego pomiaru probek testowych!

Humanisci maja lepiej - jak sobie zaplanuja ze przeczytaja 30 artykulow i 2 ksiazki a potem napisza artykul, to powstrzymac ich moze wylacznie wlasne lenistwo (wzglednie cegla spadajaca z dachu).

Ech zycie!
Obserwuj wątek
    • flamengista ścisłowcy mają lepiej;) 03.02.11, 11:55
      Nic nie robią od dwóch tygodni - tylko twierdzą że jakiś akcelerator nie współpracuje.

      Porządny humanista w tym czasie ma napisany jeden artykuł;)

      BTW: jako przedstawiciel nauk społecznych jestem trochę pośrodku. Niestety, w przypadku analizy empirycznej pojawiają się problemy. Ja przy swoim doktoracie strawiłem 3 miesiące na znalezienie błędu w moich badaniach. Wiedziałem, że coś nie gra ale nie wiedziałem gdzie.
      • tetlian Może i mają lepiej, ale co to za życie 09.02.11, 14:24
        Może i mają lepiej, ale pociesz się tym, że ścisłowcy są inteligentniejsi, więcej rozumieją, i to oni popychają świat do przodu.

        Humaniści tylko czytają i piszą te swoje utwory. A gdy trzeba zrobić coś co wymaga niewielkiego wysiłku umysłowego, to już mają problemy.

        Czy w takim razie lepiej być człowiekiem inteligentniejszym, ale mieć trudniejsze życie, czy odwrotnie? Ja wolę to pierwsze. Gdy rozumiesz lepiej otaczający Cię świat, życie jest ciekawsze.
        • salzburg Re: Może i mają lepiej, ale co to za życie 09.02.11, 14:28
          No toś sie dowartosciował - i od razu świat wydał sie piekniejszy.
          • tetlian Re: Może i mają lepiej, ale co to za życie 09.02.11, 14:52
            Dziękuję :) Faktycznie za oknem chmury rozwiało i ukazało się Słońce :)
          • salzburg Re: Może i mają lepiej, ale co to za życie 09.02.11, 15:01
            Opatentuj to - moze jakis nobelek sie trafi. Kudrycka sie niecierpliwi ;)
        • adept44_ltd Re: Może i mają lepiej, ale co to za życie 09.02.11, 15:10
          przykro mi, ale to uogólnienie dość kiepsko świadczy o inteligencji uogólniającego ;-)
          • tetlian Re: Może i mają lepiej, ale co to za życie 09.02.11, 15:54
            Nie uogólniam, gdyż napisałem o czystych ścisłowcach i czystych humanistach. Są rzecz jasna na tym świecie też mieszkanki o różnych proporcjach. I właściwie te mieszanki stanowią większość populacji. Są ściśli humaniści i humanistyczni ścisłowcy ;) Wszystko zależy od tego która półkula mózgu bardziej zdominowała umysł. Czy lewa analityczna (ta od ścisłych rzeczy), czy prawa emocjonalna (ta humanistyczna).
            • adept44_ltd Re: Może i mają lepiej, ale co to za życie 09.02.11, 16:07
              ok, wycofuję,to kłopoty z werbalizacją, bo nie było tam nic o czystości... ;-)))

              poza tym, ja bym jednak nie mieszał biologii z kulturą... przynajmniej nie tak, bo coś takiego, jak "humanistyka" czy też "nauki ścisłe" nie zostało stworzone przez Boga, tylko ma swoje historyczne, kulturowo-społeczne formuły... różne...
              • tetlian Re: Może i mają lepiej, ale co to za życie 09.02.11, 17:08
                > poza tym, ja bym jednak nie mieszał biologii z kulturą... przynajmniej nie tak
                > , bo coś takiego, jak "humanistyka" czy też "nauki ścisłe" nie zostało stworzon
                > e przez Boga

                a raczej ewolucję ;) To też dowodzi, żeś humanista, bo za wiarę odpowiada prawa półkula :)


                > tylko ma swoje historyczne, kulturowo-społeczne formuły... różne.

                Ale nie zmienia faktu, że jakiś fragment mózgu musi odpowiadać za jedne umiejętności, a inny za inne. Lewa półkula odpowiada za mowę, werbalizację, umiejętność analizowania, liczenie, wyciąganie logicznych wniosków, itd.. Czyli ścisłe umiejętności siedzą właśnie w niej. Prawa natomiast odpowiada za wyobraźnię, emocje, twórczość, kolory i rytm, metafory, analogie, itd.. Czyli bardziej nadaje się do humanistycznych spraw.


                Polecam pobawić się tym programikiem/gierką pokazującym różnice między dwiema półkulami na przykładzie człowieka, któremu w celu wyleczenia go z epilepsji, rozdzielono te półkule, tworząc w ten sposób dwie osoby w jednym ciele:

                nobelprize.org/educational/medicine/split-brain/splitbrainexp.html
                • adept44_ltd Re: Może i mają lepiej, ale co to za życie 09.02.11, 17:37
                  myślę, że nie zrozumiałeś tego, co napisałem, ale nie wiem w związku z tym, ktoś ty..., poza tym, że bardziej interesuje cię ekspresja własnych poglądów, niż zrozumienie tekstu pisanego...
                  nie wiem, kto ci nakładł takie bzdury, że logika i humanistyka się wykluczają,
                  hm, sygnaturka to hipostaza... ;-) (w jednym z możliwych znaczeń terminu)
                  • tetlian Re: Może i mają lepiej, ale co to za życie 09.02.11, 18:03
                    Ot humanista, nie zrozumiał mej wypowiedzi, ale napisał, że to ja nie zrozumiałem ;)


                    > nie wiem, kto ci nakładł takie bzdury, że logika i humanistyka się wykluczają,

                    I na dodatek przekręcasz to co napisałem, a potem nazywasz bzdurami :) To, że te umiejętności siedzą w różnych półkulach, nie znaczy że się wykluczają. W zdrowym mózgu półkule nieustannie się ze sobą komunikują. Jest wymiana informacji. Ludzie łączą umiejętności swe humanistyczne ze ścisłymi. I często wychodzą z tego ciekawe rzeczy. Jednak jedni ludzie mają bardziej rozwiniętą prawą półkulę, a inni lewą. I dlatego jedni są lepsi w humanistycznych sprawach, a inni w ścisłych.


                    > hm, sygnaturka to hipostaza... ;-) (w jednym z możliwych znaczeń terminu)

                    Sygnaturka to prowokacja :) Gdy człowiek, który przeczyta mego posta i nie zgodzi się z nim, będzie bardziej zmotywowany do odpowiedzi i udowodnienia swych racji po zobaczeniu sygnaturki. Odpowie inteligentniej, by wykazać, że jest inteligentny wbrew temu co by wynikało z sygnaturki. A zatem i dyskusja będzie ciekawsza :)
                    • adept44_ltd Re: Może i mają lepiej, ale co to za życie 09.02.11, 18:16
                      gdybyś miał jeszcze dowody na to, co piszesz podyskutowałbym, ale tak przyjmuję wersję dla ciebie pozytywną - masz kłopoty z werbalizacją na piśmie, bo piszesz coś zupełnie innego niż później wychodzi w komentarzu, masz też problemy z logiką... wnioski wyciągane przez ciebie mają charakter sylogizmów... ale myślą, że to najmniejszy pikuś, bo w istocie rozłożył mnie wywód na temat sygnaturki...

                      miłego dnia, wyłączam się z tej niepouczającej debaty... ;-)
                      • tetlian Re: Może i mają lepiej, ale co to za życie 09.02.11, 19:03
                        Kompletnie nie rozumiesz tego piszę i do tego zakładasz, że to moje wymysły, podczas gdybyś zainteresował się nauką i tym jak działa ludzki mózg, to nie pisałbyś takich bzdur. Piszę to co ma wyjść w komentarzu. To już nie mój problem, że tego nie rozumiesz.

                        Jeśli jednak chcesz się czegoś dowiedzieć, to wpisz w Google'u "półkule mózgowe" na przykład.
                        • adept44_ltd Re: Może i mają lepiej, ale co to za życie 09.02.11, 19:11
                          pierwszy błąd - zakładasz, że nie wiem, o czym piszesz... przecież piszesz o banałach,

                          ale mam pewne pytanie, zanim odpowiesz, pomedytuj:

                          jak ma się to:


                          Ale nie zmienia faktu, że jakiś fragment mózgu musi odpowiadać za jedne umiejętności, a inny za inne. Lewa półkula odpowiada za mowę, werbalizację, umiejętność analizowania, liczenie, wyciąganie logicznych wniosków, itd.. Czyli ścisłe umiejętności siedzą właśnie w niej. Prawa natomiast odpowiada za wyobraźnię, emocje, twórczość, kolory i rytm, metafory, analogie, itd.. Czyli bardziej nadaje się do humanistycznych spraw.


                          do tego


                          I na dodatek przekręcasz to co napisałem, a potem nazywasz bzdurami :) To, że te umiejętności siedzą w różnych półkulach, nie znaczy że się wykluczają. W zdrowym mózgu półkule nieustannie się ze sobą komunikują. Jest wymiana informacji. Ludzie łączą umiejętności swe humanistyczne ze ścisłymi. I często wychodzą z tego ciekawe rzeczy. Jednak jedni ludzie mają bardziej rozwiniętą prawą półkulę, a inni lewą. I dlatego jedni są lepsi w humanistycznych sprawach, a inni w ścisłych.



                          innych sprzeczności nie będę przytaczał, twój upór pozwala mi wysnuć wniosek, że to nie tylko kłopoty z pisaniem, ale i z myśleniem

                          w odniesieniu do sygnaturki i tak ogólnie - gadaj z lustrem, wyjdzie, że jesteś jeszcze mądrzejszy, wszak lustro podwaja

                          czuj się zwolniony z konieczności odpowiedzi... było już wystarczająco zabawnie
                          • adept44_ltd Re: Może i mają lepiej, ale co to za życie 09.02.11, 19:12
                            aaa, gdybyś nie pamiętał cytaty pochodzą z ciebie...
                          • tetlian Re: Może i mają lepiej, ale co to za życie 09.02.11, 20:10
                            Ale w tych wypowiedziach nie ma żadnej sprzeczności. Do tego dalej zakładasz, że to moje wydumania, podczas gdybyś poczytał trochę na ten temat, to wiedziałbyś, że tak działa mózg. Nie bądź ignorantem. A może jednak to rozumiesz, tylko specjalnie udajesz niekumatego, by wyprowadzić rozmówcę z równowagi? Nie ze mną te numery :)

                            Jeśli tego nie zrozumiałeś, wytłumaczę Ci na przykładzie.

                            Zamiast dwóch półkul wyobraź sobie dwóch ludzi pracujących nad jednym zadaniem. Każdy zajmuje się inną częścią, ale razem tworzą zgrany zespół. Komunikują się wciąż ze sobą poprzez rozmowę. Jest przepływ informacji między nimi. Jednak to nie zmienia faktu, że ci ludzie posiadają różne umiejętności, które wykorzystują do swych części zadania. I tak samo jest z mózgiem. Prawidłowo działający tworzy jedną całość, ale każda jego część odpowiada za coś innego. No bo chyba mi nie powiesz, że za zdolność np. mowy nie jest odpowiedzialna tylko lewa półkula, a obie?
                            • adept44_ltd Re: Może i mają lepiej, ale co to za życie 09.02.11, 20:15
                              czy ty masz organiczną dysfunkcę czytania ze zrozumieniem??? (wiem, wiem, poza tym jesteś najmądrzejszy...)
                              to, o czym piszesz to są banały i objawianie ich jako mądrości jest śmieszne, i zwróć uwagę, że nie poświęciłem im ani jednego zdania, poświęciłem swoje wypowiedzi, co w miarę rozgartnięty czytelnik jest w stanie stwierdzić, temu, że wyciągasz/formułujesz bzdurne wnioski, którym następnie zaprzeczasz...
                              to, że nie widzisz sprzeczności, to twój problem ;-)

                              wyobraź sobie, że... nie musisz odpisywać, jesteś najmądrzejszy (no może z wyjątkiem Kagana) i niech już tak pozostanie, tym razem naprawdę EOT, przestaje być śmiesznie
                              • tetlian Re: Może i mają lepiej, ale co to za życie 09.02.11, 20:53
                                > to, o czym piszesz to są banały i objawianie ich jako mądrości jest śmieszne

                                No jeśli ktoś ich nie rozumie, to trzeba je objawiać takiemu człowiekowi.


                                > zwróć uwagę, że nie poświęciłem im ani jednego zdania

                                Nie? A zacytowanie dwóch moich wypowiedzi i błędne wywnioskowanie, że są stoją one ze sobą w sprzeczności?


                                > że wyc
                                > iągasz/formułujesz bzdurne wnioski, którym następnie zaprzeczasz...

                                Wykazałem Ci, że tak nie jest, a Ty dalej swoje. Widać, jesteś odporny na argumenty.


                                > wyobraź sobie, że... nie musisz odpisywać, jesteś najmądrzejszy

                                Mądrość nie ma tu nic do rzeczy. Ani razu czegoś takiego też nie powiedziałem o sobie, ale miło mi, że tak sądzisz.


                                > tym razem naprawdę EOT, przestaje być
                                > śmiesznie

                                Jak się nie ma argumentów, to piszę się "EOT". Przykre jest to, że tak wielu ludzi, po wykazaniu im, że się mylą, nie potrafi się do tego przyznać, tylko postanawia zakończyć wątek. No cóż. Jak chcesz, jak do niczego nie zmuszam.
                                • adept44_ltd Re: Może i mają lepiej, ale co to za życie 09.02.11, 21:01
                                  no dobra, ostatni raz...

                                  piszesz:


                                  tetlian napisał:

                                  > > to, o czym piszesz to są banały i objawianie ich jako mądrości jest śmies
                                  > zne
                                  >
                                  > No jeśli ktoś ich nie rozumie, to trzeba je objawiać takiemu człowiekowi.


                                  jesteś w stanie wskazać w mojej wypowiedzi jakiś fragment, w którym wypowiadam się na temat półkul mózgowych itd???

                                  bo jeśli nie, to:


                                  1. nie umiesz czytać
                                  2. oszukujesz w trakcie argumentacji...


                                  a jako że nie znajdziesz takich fragmentów w moich wypowiedziach, to wybierz sobie sam...

                                  lustro będzie o wiele lepsze od forum... i objawiaj, objawiaj... :)
                                  • tetlian Re: Może i mają lepiej, ale co to za życie 09.02.11, 22:20
                                    > jesteś w stanie wskazać w mojej wypowiedzi jakiś fragment, w którym wypowiadam
                                    > się na temat półkul mózgowych itd???

                                    Proszę bardzo:

                                    W odpowiedzi na moją wypowiedź:

                                    "Wszystko zależy od tego, która półkula mózgu bardziej zdominowała umysł. Czy lewa analityczna (ta od ścisłych rzeczy), czy prawa emocjonalna (ta humanistyczna). "

                                    napisałeś:

                                    "poza tym, ja bym jednak nie mieszał biologii z kulturą... przynajmniej nie tak, bo coś takiego, jak "humanistyka" czy też "nauki ścisłe" nie zostało stworzone przez Boga, tylko ma swoje historyczne, kulturowo-społeczne formuły... różne... "

                                    Czym zasugerowałeś, że uważasz, iż ponieważ "humanistyka" i "nauki ścisłe" to wytwór kultury, to nie ma konkretnego miejsca w mózgu odpowiedzialnego za nie. I gdy zacząłem rozwijać ten temat, by udowodnić, że się mylisz, to zacząłeś pisać o rzekomych sprzecznościach w mych wypowiedziach, nie podając żadnych argumentów przeciw nim. Na sam koniec, gdy przycisnąłem Cię do muru, stwierdziłeś, że pisałem o banałach, które nie są Ci obce i stwierdziłeś, że nigdy nie wypowiedziałeś się odnośnie półkul :)

                                    Słabą masz pamięć, bym musiał Ci sam przypominać co pisałeś. A przecież wystarczyłoby przeczytać jeszcze raz swoje posty :)
                                    • matya Re: Może i mają lepiej, ale co to za życie 09.02.11, 22:27
                                      Tetlian, wez idz juz spc
                                      • adept44_ltd to jest najlepszy pomysł w tej debacie n/t :) 09.02.11, 22:38

                                    • adept44_ltd Re: Może i mają lepiej, ale co to za życie 09.02.11, 22:37
                                      ok, przepraszam, nie jesteś nieuczciwy!
                                      • tetlian Re: Może i mają lepiej, ale co to za życie 09.02.11, 22:43
                                        Przeprosiny przyjęte. Zatem dobranoc.
                                        • adept44_ltd Re: Może i mają lepiej, ale co to za życie 09.02.11, 22:46
                                          dobranoc!
                                          choć z przykrością muszę dodać, że pozostał wariant 1... może ktoś ci jutro wyjaśnie na forum, dlaczego tak,

                                          a teraz, śpij dobrze!
                • eeela Re: Może i mają lepiej, ale co to za życie 09.02.11, 20:57

                  > > , bo coś takiego, jak "humanistyka" czy też "nauki ścisłe" nie zostało st
                  > worzon
                  > > e przez Boga


                  > a raczej ewolucję ;) To też dowodzi, żeś humanista, bo za wiarę odpowiada prawa
                  > półkula :)

                  Czy mam rozumieć, że z wypowiedzi Adepta wywnioskowałeś, że jest on osobą wierzącą?
                  • adept44_ltd Re: Może i mają lepiej, ale co to za życie 09.02.11, 21:02
                    a przecież Adept unika transcendencji jak tylko może...
            • eeela Re: Może i mają lepiej, ale co to za życie 09.02.11, 20:55
              > Nie uogólniam, gdyż napisałem o czystych ścisłowcach i czystych humanistach.

              Czy mógłbyś coś dla mnei zrobić, proszę, i określić dokładniej, co masz na myśli mówiąc o "czystych" ścisłowcach i "czystych" humanistach?
            • mrarm Re: Może i mają lepiej, ale co to za życie 10.02.11, 00:09
              Są jeszcze ściśnięci (uciskani) i ściskający (lub inaczej uciskający).
        • your_stary Re: Może i mają lepiej, ale co to za życie 09.02.11, 18:35
          Guwno prawda, to chumanisci sa inteligentniejsi.

          A teraz zapraszam do kłótni i wyprowadzania z pewnością bardzo zawiłych wywodów udowadniających twoją tezę. Choć tak naprawdę to bez znaczenia są twoje późniejsze wypowiedzi bo już ta jedna powinna wystarczeć każdemu czytającemu.

          Pozdrawiam,
          mgr inż. Twój Stary
        • s.dole.melipone Ścisłowcy więcej rozumieją? 09.02.11, 19:11
          Skąd domysł, że "ścisłowcy" więcej rozumieją? Mogę prosić o źródło oraz informację o tym, jak, gdzie i kiedy mierzono i porównywano rozumienie?
          • tetlian Re: Ścisłowcy więcej rozumieją? 09.02.11, 20:13
            Fizyka, matematyka, chemia, biologia, astronomia, i wszystkie inne nauki napędzające naszą cywilizację to nauki ścisłe. To ścisłowcy zbudowali obraz Wszechświata i jego historię jaką znamy obecnie. To ciekawość jak wszystko działa, sprawiła, że tyle dziś wiemy i z każdym dniem dowiadujemy się czegoś nowego. Nie jest to zasługą humanistycznych nauk.
            • s.dole.melipone Re: Ścisłowcy więcej rozumieją? 09.02.11, 20:44
              Ale gdzie tu odpowiedź na moje pytanie? Było chyba wystarczająco ścisłe, by oczekiwać ścisłej odpowiedzi, nie?

              A przy okazji: jak definiowany i mierzony jest ruch "naszej" cywilizacji i jej siły napędowe oraz skąd pewność, że humanistyka nie ma w tym swojego udziału? Jak to sprawdzić? Jak sfalsyfikować?
              Jak badane/mierzone są "zasługi" poszczególnych nauk? Może jakieś źródło z dowodem, spełniający warunki stawiane twierdzeniom naukowym?

              Czy może pozostajemy w sferze swobodnie rzucanych słów, co rzekomo jest domeną tylko humanistów, bo ścisłowcy z definicji są ściśli i racjonalni.
              • tetlian Re: Ścisłowcy więcej rozumieją? 09.02.11, 21:03
                A zatem uściślę odpowiedź. Wszystkie obecne wytwory techniki istnieją tylko dlatego, że ścisłowcy ZROZUMIELI jak działają poszczególne prawa rządzące Wszechświatem, potrafili je okiełznać, i zbudować to, czego używamy na co dzień.

                Dowód na zasługi poszczególnych nauk? Wystarczy, że rozejrzysz się dookoła. Czego teraz używasz? Komputera. Czy to dzieło nauk ścisłych, czy humanistycznych? To samo pytanie zadaj odnośnie telefonu komórkowego, samochodu, internetu, elektrowni, stacji kosmicznych, satelit, i praktycznie wszystkiego co dzisiaj istnieje. To dzięki naukom ścisłym wiemy ile lat ma Ziemia, ile nasza galaktyka, a ile cały Wszechświat. To dzięki naukom ścisłym wiemy jak to wszystko powstało.

                A co mamy dzięki humanistom? Głównie ciekawe (i nieciekawe też) książki, które przyjemnie się czyta, jednak niewiele one wnoszą do postępu technicznego.
                • tocqueville Re: Ścisłowcy więcej rozumieją? 09.02.11, 21:08
                  Dowód na zasługi poszczególnych nauk? Wystarczy, że rozejrzysz się dookoła. Czego teraz używasz? Komputera. Czy to dzieło nauk ścisłych, czy humanistycznych

                  a te literki które składasz w tekst to wytwór chemików czy fizyków?
                  • pzgr Re: Ścisłowcy więcej rozumieją? 09.02.11, 22:21
                    Komputery, hmmm....
                    Simon i Newell,
                    politolog i psycholog poznawczy
                    humaniści, jak sądzę
                    tatusiowie General Problem Solver.
                  • tetlian Re: Ścisłowcy więcej rozumieją? 09.02.11, 22:27
                    > a te literki które składasz w tekst to wytwór chemików czy fizyków?

                    Nie byłbym taki pewien, czy to wytwór humanistów. Być może tak. Ale te wszystkie skomplikowane reguły co do pisowni, zasad gramatyki i ortografii, to jednak bardziej już podpada pod ścisły wytwór :) Ale niech będzie, że wszystko co związane z pismem, to dzieło humanistów. Nie przeczę, jest to wielkie dzieło. Ale to tylko jeden w przykład w porównaniu do milionów wytworów techniki, które nas otaczają.


                    > to teraz podaj mi wzór obliczający genezę poparcia Hitlera przez Niemców w 1933

                    I czymże jest taka wiedza w porównaniu z wiedzą o kształtowaniu się Wszechświata? Ale wiesz, dałoby się i to opisać w ścisły sposób. W końcu zarówno charyzma (Hitler) jak i jej uleganie (Niemcy) to wszystko jest wynikiem odpowiednich procesów zachodzących w mózgu. A te to już ścisła działka :)
                    • tocqueville Re: Ścisłowcy więcej rozumieją? 09.02.11, 22:50
                      wykazujesz niesamowicie zawęzające spojrzenie na naukę
                      nie dostrzegając, że nauki ścisłe są zalezne od idei czyli wytworów humanistów
                      myślisz, że fizyka i chemia funkcjonują w społecznej próżni?
                      zastanawiałeś się np. dlaczego w krajach arabskich od kilku setek lat nie doszło do żadnego znaczącego wynalazku czy odkrycia? a np. takich USA jest tego mnóstwo? czy to wynik tego, że Amerykanie mają bardziej ścisłe mózgi? Czy może wszystko się zaczęło od takich humanistów jak Jefferson...?

                      • adept44_ltd Re: Ścisłowcy więcej rozumieją? 09.02.11, 22:55
                        swoją drogą dość ciekawe i zaskakujące tezy i dowody na temat "wyprzedzania" jednych nauk przez drugie można znaleźć w następującej książce

                        Helene Tuzet, Le Cosmos et I'imagination (Paris: Corti, 1965)

                        czytanie i nabyta wiedza może nie są tak efektowne jak bredzenie na forach, ale niewątpliwie dają nadzieję na uchronienie przed tym pierwszym
                        • takisobienik Re: Ścisłowcy więcej rozumieją? 09.02.11, 23:04
                          adept44_ltd napisał:
                          > czytanie i nabyta wiedza może nie są tak efektowne jak bredzenie na forach, ale
                          > niewątpliwie dają nadzieję na uchronienie przed tym pierwszym

                          Coś nietenteguje mi tu z odniesieniem "tego pierwszego" ;) Czytanie chroni przed czytaniem?
                          • adept44_ltd Re: Ścisłowcy więcej rozumieją? 09.02.11, 23:12
                            dziekuję!, odrywam się właśnie od czytania i tak to się kończy,
                            przed drugim, jak domniemywam ;-)

                            o rewolucji cywilizacyjnej wynikającej z przejścia od mowy do pisma np. tutaj

                            1. The Literate Revolution in Greece and its Cultural Consequences. Princeton, N.J.: Princeton University Press, 1981.
                            bądź tutaj:
                            2. The Muse Learns to Write: Reflections on Orality and Literacy from Antiquity to the Present. New Haven: Yale University Press, 1986

                            autor E. A. Haveloc, hm, niczego sobie miejsca wydania... tym razem nie silę się na komentarz odnośnie zbawczej roli pisania... ;-)
                    • takisobienik Re: Ścisłowcy więcej rozumieją? 09.02.11, 23:02
                      tetlian napisał:

                      > > a te literki które składasz w tekst to wytwór chemików czy fizyków?
                      >
                      > Nie byłbym taki pewien, czy to wytwór humanistów. Być może tak. Ale te wszystki
                      > e skomplikowane reguły co do pisowni, zasad gramatyki i ortografii, to jednak b
                      > ardziej już podpada pod ścisły wytwór :) Ale niech będzie, że wszystko co związ
                      > ane z pismem, to dzieło humanistów. Nie przeczę, jest to wielkie dzieło. Ale to
                      > tylko jeden w przykład w porównaniu do milionów wytworów techniki, które nas o
                      > taczają.

                      A wiesz, że przekaz ustny to nie jest najlepsza droga do przekazywania informacji? Zapomina się różne rzeczy, przekręca i tak dalej.

                      Skoro wszystko, co jest związane z pismem, to dzieło humanistów, to znaczy, że również tzw. ścisłowcy są humanistami. Chyba że są niepiśmienni.

                      Zasady gramatyki to nie jest żaden wytwór umysłów ścisłych, to jest coś, co ewoluowało samo w trakcie rozwoju ludzkości/języków. Nikt sobie nie wymyśla, że np. od dzisiaj nie używamy czegoś takiego jak liczba mnoga albo że wprowadzamy dodatkowy przypadek.
                      Chyba że chodzi ci po prostu o normę językową - "tak się mówi/tak się nie mówi".
                • tocqueville Re: Ścisłowcy więcej rozumieją? 09.02.11, 21:13
                  To dzięki naukom ścisłym wiemy jak to wszystko powstało.

                  to teraz podaj mi wzór obliczający genezę poparcia Hitlera przez Niemców w 1933
                • s.dole.melipone Re: Ścisłowcy więcej rozumieją? 09.02.11, 22:22
                  To w dalszym ciągu w ogóle nie jest odpowiedź na postawione pytania. To jedynie swobodne przemyślenia, poparte argumentacją niegodną naukowca - "przecież to jest oczywiste, rozejrzyj się". W takim stylu odpowiadają *marni* humaniści, nierozumiejący wadliwości dowodzenia indukcyjnego.

                  Celem moich wypowiedzi tutaj było zwrócenie uwagi, że nauka to nie technika i inżynieria, ale pojęcie znacznie szersze. Że prześciganie się kto jest ważniejszy: ścisłowcy, a może humaniści jest dziecinne. Że sam podział jest głupi i bezużyteczny. Charles Pierce był ścisłowcem, czy humanistą? A Karl Popper? A Alfred Tarski? A Ludwig Wittgenstein?
        • takisobienik Re: 09.02.11, 22:09
          Kopernik, Galileusz i paru innych - oni niby nie byli humanistami?
          • pzgr Re: 09.02.11, 22:12
            a co mieli z matematyki na maturze?
    • h_hornblower Re: Humanisci maja lepiej :P 03.02.11, 11:56
      kardla napisała:

      > Tak wie77 - tytul jest bezczelny i nieobiektywny. :P

      Obawiam się, że wiesz tyle o warsztacie i praktyce badań "humanisty", co statystyczny "humanista" o Twoim :) Może to - delikatnie mówiąc - utrudniać dyskusję w tym wątku. :)

      pzdr
      horny - nauki społeczne - więc nie czuję się zaatakowany :)
      • kardla Re: Humanisci maja lepiej :P 03.02.11, 13:09
        Sama sie do tego poniekad przyznalam we wstepie :P

        ALe licze na uswiadomienie :)
    • marialisboa Re: Humanisci maja lepiej :P 03.02.11, 11:57


      Zawsze wydawało mi się, że to druga strona medalu ma lepiej. Dla nich są granty (przecież tzw humanista potrzebuje tylko kartki papieru i 2 ołówków), dla nich uznanie społeczne (przecież coś tworzą dla ludzkości, nie to co humaniści , którzy przejadają kasę z naszych podatków), dla nich miano bycia naukowacami (przecież humanistą jest każdy kto ma problemy z matematyką...)

      Spójrz na to z tej strony...w ogólnym rozrachunku kto ma lepiej? ;)
      • h_hornblower na marginesie 03.02.11, 12:21
        marialisboa napisała:

        > przecież tzw humanista potrzebuje tylko kartki papieru i 2 ołówków

        A po co aż dwa ołówki?

        pzdr
        horny
        • niewyspany77 Re: na marginesie 03.02.11, 12:48
          Żeby nie było wymówki, że sprzęt się zepsuł, tak na wszelki wypadek.
          • marialisboa Re: na marginesie 03.02.11, 12:50
            ;)

            I ponownie humaniści górą! Zapasowy ołówek jest łatwiej dostępny niż zapasowy akcelerator...
            • chilly Re: na marginesie 03.02.11, 13:00
              Jak już ten akcelerator zostanie skalibrowany, to potem jeszcze kolejne dwa tygodnie pomiarów i już jest materiał na nową publikację. Na pewno do przyjęcia w piśmie z LF, bo przecież chyba nie powtarzacie cudzych badań?
              Co do ołówka: jeden czy dwa, co za różnica - i tak je trzeba kupić za własne pieniądze.
              A w ogóle, to nie spiesz się tak, kardla:
              wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,9046230,Odmowili_nadania_habilitacji_31_letniej_doktor__Powod_.html
              Chociaż, w naukach "twardych" masz większe szanse.
              • kardla Re: na marginesie 03.02.11, 13:13
                To nie sa dwa kolejne tygodnie - ale raczej dwa kololejne lata.

                Najpierw probki trzeba poddac bardzo czasochlonnej obrobce chemicznej, potem odczekac w kolejce na czas przy maszynie, potem ustawic tego potwora (co zabiera od 2 dni do ponad 2 tygodni) i zrobic pomiary.

                Potem pomiary przeanalizowac i stwierdzic czemu cos poszlo nie tak i gdzie dokladnie. Albo jak to zrobic lepiej.

                I znowu wszystko od poczatku....

                No a potem rzeczywiscie na LF :P

                • marialisboa Re: na marginesie 03.02.11, 13:28
                  No i po co było marudzić ;)
                  Daj sobie spokój, przejdź do naszego obozu, tutaj art na LF zrobisz w dwa tygodnie :P
                  • kardla Re: na marginesie 03.02.11, 13:46
                    Nie, dzieki :P

                    Bieganie po laboratorium w bialym kitlu i w rekawiczkach gumowych napelnia me serce radoscia :P
                    • chilly Re: na marginesie 03.02.11, 15:37
                      Miłości do rękawic nie podzielam. A fartuch chociaż dopasowany w talii?
    • eeela Re: Humanisci maja lepiej :P 03.02.11, 13:51
      > Humanisci maja lepiej - jak sobie zaplanuja ze przeczytaja 30 artykulow i 2 ksi
      > azki a potem napisza artykul, to powstrzymac ich moze wylacznie wlasne lenistwo

      Chyba że artykuły i książki dostępne są na przykład jedynie w bibliotece oksfordzkiej w dziale referencyjnym, więc nie można ich ściagnąć i trzeba tam pojechać (polecieć) na kilka dni. Albo są dostępne jedynie w bibliotece uniwersytetu Santa Barbara w Kalifornii i trzeba czekać parę miesięcy na dostarczenie ich (ewentualnie jeszcze za to zapłacić). Albo nigdzie ich nie ma oprócz amerykańskiego amazonu, na którym kosztują po $200 za sztukę. I takie tam podobne atrakcje.
      • matdokt Re: Humanisci maja lepiej :P 03.02.11, 14:00
        albo ściągnąć z rosyjskich pirackich serverów:)
        • eeela Re: Humanisci maja lepiej :P 03.02.11, 14:25
          Nigdy się nie natknęłam na żadne przydatne mi materiały na rosyjskich pirackich serwerach :-)
          • matdokt Re: Humanisci maja lepiej :P 03.02.11, 14:45
            myślę, że jest podział na świat zachodni (EU, Ameryka,...) i wschodni (Rosja, Chiny,...), w tym pierwszym płaci się dużo za książki, soft, i inne bo ludzie są bogaci,

            w tym drugim nikt nie kupuje książek z amazonu ani drogiego oprogramowania, bo tam ludzie nauczyli się sobie radzić inaczej, jest to trochę dziksze ale też na swój urok i wygodę

            a tak na marginesie to właśnie nastał chiński nowy rok!
            • marialisboa Re: Humanisci maja lepiej :P 03.02.11, 14:51
              Faktycznie, w "rosyjskim" internecie można znaleźć sporo książek on-line. Nikt tam sobie nie zawraca głowy prawami autorskimi. Najnowsze powieści można sobie spokojnie na ekranie komputera przecztać.
            • zitterbewegung Re: Humanisci maja lepiej :P 03.02.11, 16:14
              Plus w starszym pokoleniu przedruki wydawnictwa Mir.

              Apropos Chin i wszystkiego, nie mogę znaleźć Raymond Smullyan "The Tao is Silent".

              Przyznaję, nie szukałem specjalnie, tylko na free-books-dontexist, a tam tylko jego książki z logiki (w tym najlepszy wykład tw. Godla pod słońcem, polecam).

              (W sumie jak nie chce mi sie szukać to nie powinienem... bo szukam tam cz. III "The Tao is Leisurely" rozdz.33 "On not wanting to amount to anything", więc pewnie osiągnąłem Tao bez czytania).
      • marialisboa Re: Humanisci maja lepiej :P 03.02.11, 14:00
        Skoro Kardla lubi biegać w białym kitlu to umówmy się, że my humaniści lubi latać tanimi liniami :)

        eeela ja doskonalę znam te rozterki...w mojej działce badania w Polsce są 30 lat spóźnione do tego co się dzieje na świecie, czyt. większość książek do kupienia w amazonie, głównie literatura obcojęzyczna (nie dość , że drogie to czyta się to dłużej niż po polsku), a źródła mam w 3 krajach więc jest bombowo ;)

        Od czasu do czasu myślę sobie, że mogłam kontynuować scieżkę edukacyjną mat-fiz. Kiedy jednak wydobędę z tej grzybni i kurzu jakiś cudny papier to jest to porównywalne z radością Kardli z biegania w gumowych rękawicach ;)
      • kardla Re: Humanisci maja lepiej :P 03.02.11, 16:30
        Moje ksiazki tez kosztuja czasem po 200 czy 300 euro za sztuke. Do tego odczynniki, przyrzady etc.

        No i my co prawda do bibliotek nie pielgrzymujemy, ale do roznych urzadzen i owszem.

        Niedawno kolezanka byla w Japonii przez miesiac. Musiala zrobic badania a ze sa tylko 3 takie maszyny na swiecie to nie miala duzego wyboru.

        Mamy gorzej :P (chociaz w sumie jak by to przemyslec i rozwazyc ze mozna sie do Japonii przeleciec....)
        • adept44_ltd Re: Humanisci maja lepiej :P 03.02.11, 17:09
          bzdurne to gadanie, macie gorzej, bo nie jesteście na miejscu tych innych (cokolwiek tu podstawić...) ;-)
        • marialisboa Re: Humanisci maja lepiej :P 03.02.11, 17:25

          Kardla może odrobina optymizmu? dziś mógł paść dysk twardy na którym miałam wszystkie materiały zbierane przez 3 lata....ale nie padł :) I już jest powód żeby się cieszyć.
          • zitterbewegung Re: Humanisci maja lepiej :P 03.02.11, 18:00
            jan.rychter.com/blog/2011/1/19/backup-zdalny-backblaze.html
            • marialisboa Re: Humanisci maja lepiej :P 03.02.11, 18:26
              hehe dzięki, ja mam wszystko w 5 kopiach, tak tylko chciałam wprowadzić odrobinę optymizmu, że zawsze może być gorzej...ktoś wpisze w google google, internet padnie, serwery padną, nadejdzie 2012 i będzie koniec świata (ciekawe czy dam radę się obronić bo to jakoś na połowę 2012 wypadnie;)
          • tygrysio_misio Re: Humanisci maja lepiej :P 09.02.11, 13:26
            i tym się różnią humaniści od ścisłowców... ścisłowiec nie trzyma dorobku życia jedynie na czymś tak kruchym jak twardy dysk ;]
        • pzgr Re: Humanisci maja lepiej :P 03.02.11, 21:08
          nie narzekaj, na takim akceleratorze, to można sobie halbę postawić i ogórcy i przysiąść z kolegami z pracy. a siedziałeś kiedyś na ołówku? nie? to nie wiesz, co to są męki twórcze.
        • eeela Re: Humanisci maja lepiej :P 07.02.11, 14:18

          > Moje ksiazki tez kosztuja czasem po 200 czy 300 euro za sztuke. Do tego odczynn
          > iki, przyrzady etc.

          Różnica jest taka, że na każdą jedną książkę, której potrzebujesz, u mnie najprawdopodobniej wypada dziesięć ;-)
          • chilly Re: Humanisci maja lepiej :P 07.02.11, 18:00
            eeela napisała:
            > > Moje ksiazki tez kosztuja czasem po 200 czy 300 euro za sztuke. Do tego o
            > dczynn
            > > iki, przyrzady etc.
            >
            > Różnica jest taka, że na każdą jedną książkę, której potrzebujesz, u mnie najpr
            > awdopodobniej wypada dziesięć ;-)
            >
            A ja bym dodał, że w naukach ścisłych najważniejsze są artykuły źródłowe - dziś już powszechnie dostępne, nie książki. No i "odczynniki, przyrządy etc." (choć nie zawsze).
      • takisobienik Re: Humanisci maja lepiej :P 04.02.11, 02:09
        eeela napisała:

        > Chyba że artykuły i książki dostępne są na przykład jedynie w bibliotece oksfor
        > dzkiej w dziale referencyjnym, więc nie można ich ściagnąć i trzeba tam pojecha
        > ć (polecieć) na kilka dni. Albo są dostępne jedynie w bibliotece uniwersytetu S
        > anta Barbara w Kalifornii i trzeba czekać parę miesięcy na dostarczenie ich (ew
        > entualnie jeszcze za to zapłacić). Albo nigdzie ich nie ma oprócz amerykańskieg
        > o amazonu, na którym kosztują po $200 za sztukę. I takie tam podobne atrakcje.

        A problem w tym właśnie, że wszyscy uważają, iż humaniści wcale nie potrzebują pieniędzy :]
    • kardla Re: Humanisci maja lepiej :P 03.02.11, 21:40
      No dziala wreszcie :P

      Zly akcelerator, zly!!
    • misself Re: Humanisci maja lepiej :P 09.02.11, 13:22
      kardla napisała:
      > Humanisci maja lepiej - jak sobie zaplanuja ze przeczytaja 30 artykulow i 2 ksi
      > azki a potem napisza artykul, to powstrzymac ich moze wylacznie wlasne lenistwo
      > (wzglednie cegla spadajaca z dachu).

      Względnie awaria systemu komputerowego w bibliotece, względnie przepalona żarówka, względnie brak dostępności tych akurat 30 artykułów i 2 książek...

      Ja pojmuję bycie humanistą tradycyjnie: homo sum; humani nihil a me alienum puto.
      Łatwo być humanistą w potocznym tego słowa znaczeniu - żyjesz sobie w oderwaniu od świata, jak Diogenes w beczce, i zajmujesz się tworzeniem pitu-pitu, którego i tak nikt nie czyta... Ale być prawdziwie wszechstronnym człowiekiem, który godzi pisanie pitu-pitu z planowaniem budżetu i własnoręcznym naprawianiem komputera... Chciałabyś?
      • adept44_ltd Re: Humanisci maja lepiej :P 09.02.11, 13:29
        dodam tylko, że pitu pitu to nie humanistyka, a udawanie humanistyki...
        • misself Re: Humanisci maja lepiej :P 09.02.11, 15:11
          adept44_ltd napisał:

          > dodam tylko, że pitu pitu to nie humanistyka, a udawanie humanistyki...

          Pitu-pitu to humanistyka w oczach innych :-)
          • adept44_ltd Re: Humanisci maja lepiej :P 09.02.11, 15:18
            jak to szło?
            biada tym, którzy mają wzrok, a nie widzą...
            a w internecie świadectwo swym iluzjom i niezdolności do pozbycia się ich dają... ;-)
      • eruiluvatar Re: Humanisci maja lepiej :P 09.02.11, 13:56
        Ano są humaniści i "humaniści". I co mówi inżynier do tych drugich?
        - Poproszę duże frytki i colę.
        ;)
      • kardla Re: Humanisci maja lepiej :P 09.02.11, 20:29
        To byl zart, prawda?
        • adept44_ltd Re: Humanisci maja lepiej :P 09.02.11, 20:36
          jeśli przyjmiemy taką definicję żartu:
          pl.wikiquote.org/wiki/%C5%BBart
          to autor zatrzymał się przed przecinkiem ;-)
    • drakaina Re: Humanisci maja lepiej :P 09.02.11, 17:11
      Jestem archeologiem (coś troszkę pośrodku) ze skończonymi drugimi (chronologicznie pierwszymi) czysto humanistycznymi studiami oraz rodziną złożoną z niemal wyłącznie przedstawicieli nauk przyrodniczych...

      Przyrodnicy (nie przepadam za określeniem "ścisłowcy") mają łatwiej, bo mogą sobie wyobrazić wymierne wyniki swoich badań i sposób ich weryfikacji. Oczywiście, po drodze może się okazać, że trzeba wprowadzić jakieś poprawki, ale na tym w końcu polega nauka.

      Humaniści mają łatwiej, bo mogą pracować w domu (przyrodnicy-teoretycy po prawdzie też!), ale za to w większym stopniu grozi im niebezpieczeństwo stworzenia teorii, która nijak nie ma się do rzeczywistości, ponieważ brak im dobrych metod weryfikacyjnych.

      Archeolog ma łatwiej, bo zazwyczaj kocha to, co robi, a na dodatek ludzie wokół natychmiast widzą w nim Indianę Jonesa, co zwiększa atrakcyjność towarzyską ;) Ale tak naprawdę czasem ma przegwizdane, bo ma przed sobą ogromne pudło materiału, z którym coś trzeba zrobić, a teoretyzowanie na wyrost w ogóle nie wchodzi w rachubę. Albo też - jak ja - wie, że powinien objechać większość Europy i do tego kawałek świata, żeby w muzeach pooglądać sobie potrzebny do kolejnej publikacji materiał, ale nijak nie ma na to czasu ani kasy... Ale i tak jest to fajne.

      --
      Scribere necesse est
      O sztuce u dawnych
      • sendivigius Re: Humanisci maja lepiej :P 10.02.11, 12:04
        Indiana Jones to miernota bez habilitacji. Zdaniem Naszej Basi Kochanej, lub osob pokroju Dala.tata nie kwalifikuje sie do prowadzenia zadnych badan a jeszcze mniej do prowadzenia wykladow, caly film jest wiec wytworem fikcji literackiej wrogich sil imperializmu.
        • dala.tata Re: Humanisci maja lepiej :P 10.02.11, 12:22
          chodzi ci o to, zeby Harrison Ford prowadzil wyklady? wiesz, przynajmniej mialbys duzy impact! co do reszty, prosze, nie przypisuj mi pogladow, ktore sa wynikiem twych frustracji.

          sendivigius napisał:

          > Indiana Jones to miernota bez habilitacji. Zdaniem Naszej Basi Kochanej, lub os
          > ob pokroju Dala.tata nie kwalifikuje sie do prowadzenia zadnych badan a jeszcze
          > mniej do prowadzenia wykladow, caly film jest wiec wytworem fikcji literackiej
          > wrogich sil imperializmu.
          • sendivigius Re: Humanisci maja lepiej :P 10.02.11, 14:29
            dala.tata napisał:

            > chodzi ci o to, zeby Harrison Ford prowadzil wyklady? wiesz, przynajmniej mial
            > bys duzy impact! co do reszty, prosze, nie przypisuj mi pogladow, ktore sa wyni
            > kiem twych frustracji.

            Wymien mi Dala te przyczyny moich frustracji, niech wszyscy sie dowiedza...
            • dala.tata Re: Humanisci maja lepiej :P 10.02.11, 16:23
              nie znam ich, dlatego sie na ich temat nie wypowiadam. i dlatego tez wolalbym, zebys przestal sie odnosic do moich pogladow, ktorych nie dosc ze nie znasz, to na dodatek je mocno wykoslawiasz. zakladam ze ni ejestes osoba z gruntu pelna zolci i zlosci, no to musza byc te twoje reprezentacje wynikiem twych frustracji.
        • drakaina Re: Humanisci maja lepiej :P 10.02.11, 15:52
          sendivigius napisał:

          > Indiana Jones to miernota bez habilitacji.

          W porównaniu z Robertem Langdonem, "specjalistą" od symboliki średniowiecznej nieznającym łaciny, jest mędrcem. A poza tym Indiana zwiększa wyłącznie towarzyski impact factor ;)

          --
          Scribere necesse est
          O sztuce u dawnych
    • adept44_ltd Re: Humanisci maja lepiej :P 09.02.11, 18:48
      kardla napisała:

      > Tak wiem - tytul jest bezczelny i nieobiektywny. :P
      >
      myślę, że masz rację, zobacz punkt drugi nagrodzonych ;-)


      gdansk.pl/prasa,1060,17719.html
      • kardla Re: Humanisci maja lepiej :P 09.02.11, 18:58
        Neuropsychologia kliniczna jako nauka humanistyczna? No w koncu medycyna jest sztuka a nie nauka :P

    • urtotalnoobs Re: Humanisci maja lepiej :P 14.02.11, 14:09
      True true.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka