Co robicie, kiedy studenci zachowują się w stosunku do Was w sposób niekulturalny?
Od razu wyjaśnię, że nie chodzi mi o ewidentne, zamierzone chamstwo, tylko o drobne zachowania świadczące o braku świadomości studentów co do tego, co wypada a co nie.
przykłady:
- wchodzą do Waszego pokoju "jak do siebie" - o każdej porze. Uważają, że skoro jesteście na uczelni, to jesteście bezdyskusyjnie do ich dyspozycji.
- piszą mejle, w których się nie podpisują, nie używają form grzecznościowych etc.
- przerywają rozmowy, wchodzą w słowo etc.
- nie kłaniają się w żadnej sytuacji (to już chyba norma)
etc.
A może macie samych grzecznych studentów?
Jeśli nie - to jak reagujecie? Ochrzaniacie, zwracacie uwagę, a może cierpliwie tłumaczycie co jest nie tak? Czy raczej olewacie?
Przyznam, że zdarzają mi się wszystkie z tych rozwiązań, ale coraz częściej przyjmuję, że nie jestem w stanie zapanować nad kilkoma setkami niewychowanych młodych ludzi rocznie... :/
Od razu zaznaczę, że nie posądzam moich studentów o zamierzone chamstwo. Ich po prostu nikt nigdy chyba nie nauczył, jak się zachować.