caffelungo
27.07.11, 13:18
Czesc,
chcialbym poznac zdanie, Was forumowiczow na moj problem. Robie PhD na Slowacji z inz. chemicznej a skonczylem biotechnologie we Wroclawiu. Na doktorat tu poszedlem za namowa promotorki ktora zachwalala obecnego szefa (wspolpracuja od dawna), warunki i miejsce. Okazalo sie jednak ze miejsce jak i temat to kompletny niewypal. Temat okazuje sie bardziej kontynuacja ambicji szefa niz czyms naprawde waznym i jest nudna kontynuacja tego co robili tu poprzednicy. Samo miasto Bratyslawa to jakas porazka w porownaniu z Wroclawiem. Szanse na post doca, podobnie jak w wiekszosci zagadnien z inz chem, nie biotechnologii, sa male. Wiec pomyslalem zeby to rzucic... i tu sie wszystko skomplikowalo. Moja byla promotorka powiedziala ze nia da mi rekomendacji jesli moj obecny szef nie zaakceptuje moich planow o zrezygnowaniu co jest wiadomo nierealne :] do szefa tez nie pojde mowiac ze "nie podoba mi sie tu,odchodze, prosze o jakies fajne rekomendacje". juz prawie 2 lata minely, z 4. wysylalem jakies aplikacje na inne phd ale wszystko rozbija sie o referenje, tzn ich brak. Co robic? kontunuowac i walczyc z frustracja czy w akcie buntu rzucic wszystko i liczyc na cud ze gdzies sie zalape na cos ciekawego, jakis staz cokolwiek, gdziekolwiek...?