Dodaj do ulubionych

problem z rekomendacjami

27.07.11, 13:18
Czesc,
chcialbym poznac zdanie, Was forumowiczow na moj problem. Robie PhD na Slowacji z inz. chemicznej a skonczylem biotechnologie we Wroclawiu. Na doktorat tu poszedlem za namowa promotorki ktora zachwalala obecnego szefa (wspolpracuja od dawna), warunki i miejsce. Okazalo sie jednak ze miejsce jak i temat to kompletny niewypal. Temat okazuje sie bardziej kontynuacja ambicji szefa niz czyms naprawde waznym i jest nudna kontynuacja tego co robili tu poprzednicy. Samo miasto Bratyslawa to jakas porazka w porownaniu z Wroclawiem. Szanse na post doca, podobnie jak w wiekszosci zagadnien z inz chem, nie biotechnologii, sa male. Wiec pomyslalem zeby to rzucic... i tu sie wszystko skomplikowalo. Moja byla promotorka powiedziala ze nia da mi rekomendacji jesli moj obecny szef nie zaakceptuje moich planow o zrezygnowaniu co jest wiadomo nierealne :] do szefa tez nie pojde mowiac ze "nie podoba mi sie tu,odchodze, prosze o jakies fajne rekomendacje". juz prawie 2 lata minely, z 4. wysylalem jakies aplikacje na inne phd ale wszystko rozbija sie o referenje, tzn ich brak. Co robic? kontunuowac i walczyc z frustracja czy w akcie buntu rzucic wszystko i liczyc na cud ze gdzies sie zalape na cos ciekawego, jakis staz cokolwiek, gdziekolwiek...?
Obserwuj wątek
    • translatoryk Re: problem z rekomendacjami 27.07.11, 13:54
      Mysle ze najlepszym wyjsciem z tej sytuacji jest szczerosc w stosunku do obecnego szefa. Nikt cie nie zabije gdy szczerze powiesz ze nie widzisz sie w tym temacie , ze masz inne plany itd. Szef cie na sile trzymal nie bedzie i powinien grzecznosciowo dac ci referencje, tzn napisac prawde ze pracowale przez jkais czas dla niego, ze zrobile to czy tamto, ze zajmowales sie danym tematem itd.
      Tak a propos dlaczego ci sie Bratyslawa nie podoba?
      • caffelungo Re: problem z rekomendacjami 27.07.11, 17:11
        bo Bratyslawie ciagle widac komunizm, w mentalnosci ludzi jak i na ulicy. To miasto, owszem, moze sie podobac ale jadac tu na weekend... nie dluzej. Poza tym jest drogo, z wyjatkiem piwa i obiadow od godz. 11 do 15 :) Wychodze z zalozenia ze po to sie jedzie za granice by miec cos lepszego niz w swoim kraju a tu to nie dziala...
        • chilly Re: problem z rekomendacjami 27.07.11, 18:08
          Sorry, Winnetou, z całą sympatią - ale co Ty wiesz o komunizmie?
          • caffelungo Re: problem z rekomendacjami 27.07.11, 18:38
            szczerze to niewiele. chodzi mi o to uczucie gdy... przyklad :) panowie wymieniaja pojedyncze kafelki na podlodze w akademiku. przyszli wycieli stare, zniszczone,,, po czym poszli. nastepnie po tygodniu pojawili sie znow i wyrownali dziure cementem, rzucili na to jakies plyty ze starych mebli zeby nikt nie deptal... po czym znow ich nie ma poltora tyg. pojawiaja sie znow, cos po dlubia i z kiepsko wygladajacym efektem koncowym koncza prace. wszystko na odwal, w 5x za dugim czasie. ale nie o komumizm i akademik chodzilo w tym poscie....
    • kaprysowa Re: problem z rekomendacjami 27.07.11, 14:45
      Probowales kogos innego z Twojej bylej uczelni poprosic o referencje? Referencje nie musza byc tylko od promotorki,moga tez byc od innych wykladowcow. Moze z kims wspolpracowales i ta osoba moze dac rekomendacje ? Sytuacja bardzo trudna ,naprawde wspolczuje. Jeszcze jedno, czy nie mozesz wlaczyc do swojego PhD jakis nowych badan ? Pogrzeb w literaturze , zobacz czy mozesz pojsc w troche innym ciekawszym kierunku,nawet jak to bedzie tylko pare miesiecy badan to moze doda to Tobie skrzydel? Pogadaj z Twoim szerfem,nawin mu makaraon na uszy,ze ten nowy kierunek badan ,ktory chcesz podjac to naprawde obiecujaca sprawa i ze bedzie z tego tona publikacji itp ,itd. Zycze powodzenia.
      • caffelungo Re: problem z rekomendacjami 27.07.11, 17:24
        probowalem u dwoch osob, ale u jednej sie udalo. Druga soba nawet nie odpisala. Referencje od promotora sa naprawde b. wazne, niekorzy to wrecz podkreslaja. Poza tym w wiekszosci przypadkow wymagane sa 2-3 listy. Jakims pocieszeniem jest ze szef planuje zakup unikatowej maszynki za 200 000 euro co bylo jakims plusem byc obcykanym w tym. Niestety ten caly proces zakupu przetargu itp idzie b. wolno. Tak jak mowisz, ciagle szukam czegos co by dalo mi jakos przyjemnie oddryfowac od obecnego kierunku badan ale poki co nic mnie nie oswiecilo. Niemniej dzieki za rozsadne sugestie :)
        • kardla Re: problem z rekomendacjami 27.07.11, 18:09
          Jesli nie bedziesz mial referencji ani od promotora mgr ani od promotora PHD bedzie to wygladalo bardzo podejrzanie.

          Pogadaj z szefem. Ja tak zrobilam swojego czasu. Podobna sytuacja do twojej - nie ten temat, nie to miasto, do tego problemy osobiste. Wyjasnilam jak sie ma sprawa. Oczekiwalam zamordowania mnie, ale okazalo sie ze szczerosc poplacila.
          Po dwoch latach skonczylam mgr (zamiast planowanego phd) i przenioslam sie gdzies indziej.

          Nadal jestem z moim bylym promotorem w bardzo dobrych stosunkach.
          • caffelungo Re: problem z rekomendacjami 27.07.11, 18:42
            chyba tak bedzie trzeba w koncu zrobic... setka na odwage i kawa na lawe. tylko ten glupi dylemat, ze juz 2 lata za soba, moze jednak nie kombinowac i brac co jest :/ meczace rozwazania.
            • kardla Re: problem z rekomendacjami 27.07.11, 19:57
              No musisz sie zdecydowac czy dasz rade wytrzymac jeszcze dwa lata, i czy te dwa lata nie beda zmarnowane.

              Ja podjelam decyzje, ktorej nigdy nie zalowalam.
    • pfg Re: problem z rekomendacjami 27.07.11, 22:52
      Zainwestowałeś dwa lata. Teraz zastanawiasz się czy nie rzucić tym w diabły i nie zaczynać od nowa. No dobra, a co z tego pobytu w Bratysławie dotąd masz? Jakieś dobre publikacje, prezentacje na konferencjach, patenty? Jeśli *tak*, to ja na twoim miejscu zacisnąłbym zęby i skończył ten doktorat - no, ale ja jestem bardzo ostrożny i zachowawczy. Jednak w twojej dyscyplinie i twojej przyszłej pracy nie tylko doktorat będzie się liczył, ale całe CV. W naukach ścisłych dobre publikacje liczą się bardziej, niż sam doktorat.

      Jeśli jednak *nie*, jeśli tylko siedzisz w labie a wszelkie fructa - dobre publikacje, patenty - mają przyjść dopiero po obronie, to tracisz czas. Odejdź z tego miejsca. Ale jeśli tak, to postaw sprawę po męsku: spokojnie, rzeczowo, ale asertywnie i zdecydowanie powiedz, że planujesz odejście i że prosisz o rekomendacje.

      Bratysława? Dobre piwo i rzut beretem do Wiednia, chyba da się wytrzymać...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka