hohvar
17.10.11, 10:02
Odnośnie rozstzrygniętego konkursu NCN na granty: czy tez ktoś ma podobne wrażenie jak ja, że nowy podział na tzw. panele rozmydla trochę sprawę i sprawia, że konkurują projekty trudno porównywalne? Dotychczasowy podział na dziedziny (typu literaturoznwastwo, językoznawstwo, historia itp.) był czytelniejszy i przede wszystkim dawał pewną szansę w obrębie danej dyscypliny własnie. Ciekawe co z recenzentami, czy projekty trafiają w ręce tych, którzy się rzeczywiście znają, czy tylko są w obrębie HS3? W HS3 np. sa projekty z filoznawstwa np. Historia polskiego filmu dokumentalnego (1895-2011), a w tym samym panelu Polskie wyrażenia funkcyjne w ujęciu diachronicznym oraz Prace Herkulesa - człowiek wobec wyzwań, prób i przeciwności (z czego to? literatura? kultura?) a także Ciało polityczne amerykańskiego poety Roberta Frosta. Jak to zestawiać/porównywać/oceniać? Rozumiem, że można (modnie!) punktowo: podsumowac, zrobić listę i w pewnym miejscu ciach! Ale zobaczcie, ile projektów z waszych dyscyplin jest teraz finansowanych, a ile było do tej pory ( w mojej było ok 50 pozytywnych co konkurs, a teraz raptem kilkanaście...).