Dodaj do ulubionych

jednoznacznie nieetyczne i naganne

28.11.13, 22:52
Komisja ds. etyki w nauce w sprawie Rondy:
Cytatwypowiadanie się poza swoją specjalnością zostało ocenione jako "jednoznacznie nieetyczne i naganne" przez komisję ds. etyki w nauce. W stanowisku komisji podpisanym przez jej przewodniczącego prof. Andrzeja Zolla nie ma mowy o "naukowcach smoleńskich". Jest mowa o uczonych, którzy godzą w jedną z uniwersalnych wartości nauki - niezależność. To ci, którzy prowadząc badania, "ulegają wpływom ze strony politycznych, ideologicznych lub biznesowych grup nacisku". Komisja przypomina też o drugiej uniwersalnej zasadzie - wiarygodności, "polegającej m.in. na niewykorzystywaniu swojego naukowego autorytetu przy wypowiadaniu się poza obszarem własnej kompetencji"
link

Ciekawe, kto powiadomil komisje? Strona komisji dawno nie byla aktualizowana.
Obserwuj wątek
    • charioteer1 Re: jednoznacznie nieetyczne i naganne 28.11.13, 22:57
      A Ronda na to:
      link
      • podworkowy Re: jednoznacznie nieetyczne i naganne 28.11.13, 23:06
        zastanawiałem się dzisiaj nad tą kwestią i ostatecznie - choć to jest niewątpliwie borderline case - stwierdziłem, że nie podoba mi się to działanie.
        Mój przechył zawodowy skłania mnie do zwracania bacznej uwagi na precedensy. Otóż nie sądzę, aby wymierzanie pracownikowi sankcji dyscyplinarnych za działania niezwiązane z jego stosunkiem pracy (wywiad telewizyjny) było dobrym pomysłem.
        • charioteer1 Re: jednoznacznie nieetyczne i naganne 28.11.13, 23:18
          Zawieszenie w obowiazkach oznacza tylko tyle, ze toczy sie przeciwko niemu postepowanie:

          Art. 147 ust 1. Rektor moŜe zawiesić w pełnieniu obowiązków nauczyciela akademickiego,
          przeciwko któremu wszczęto postępowanie karne lub dyscyplinarne, a takŜe w toku
          postępowania wyjaśniającego, jeŜeli ze względu na wagę i wiarygodność przedstawionych
          zarzutów celowe jest odsunięcie go od wykonywania obowiązków.

          Natomiast mam problem z profesorem, ktory autorytatywnie wypowiada sie na temat, na ktorym sie nie zna. W telewizji wystepowal jako ekspert, a nie jako osoba prywatna opowiadajaca o swoim hobby, nie zwiazanym z praca.
          • podworkowy Re: jednoznacznie nieetyczne i naganne 29.11.13, 00:07
            ja też mam problem - delikatnie mówiąc - z Panem Rońdą. Ale mimo wszystko...
            Za chwilę inna uczelnia będzie zawieszać panią Środę - też występującą publicznie jako filozof, etyk i profesor - za jej - równie błyskotliwe, jak prof. Rońdy - twierdzenia, że Kościół w Polsce odpowiada za bicie kobiet i dzieciobójstwa...
            To ja już wolę, aby każdemu dać prawo do plecenia andronów.
            (A prof. Rońda nie reprezentował w telewizji AGH, jeno samego siebie - nie była to część jego obowiązków służbowych, nie był delegowany itp.)
            • charioteer1 Re: jednoznacznie nieetyczne i naganne 29.11.13, 00:28
              podworkowy napisał(a):

              > (A prof. Rońda nie reprezentował w telewizji AGH, jeno samego siebie - nie była
              > to część jego obowiązków służbowych, nie był delegowany itp.)

              To jest dosc delikatna materia. Jezeli RW innej uczelni powola mnie na recenzenta w postepowaniu, to jest to czesc moich obowiazkow sluzbowych na macierzystej uczelni? Jezeli recenzuje dla wydawnictwa zagranicznego, albo dla instytucji dajacej granty? A jezeli jestem czlonkiem zespolu powolanego przez ministra NiSW? Skoro te wszystkie rzeczy wpisujemy sobie do dorobku zawodowego, pracujac na okreslonej uczelni, to uczelni tez nic do tego?
            • trzy.14 Re: jednoznacznie nieetyczne i naganne 29.11.13, 00:50
              To zastanówmy się, czo różni Rońdę od Artymowicza: przecież obaj wypowiadali się poza obszarem swojej specjalizacji naukowej.
              • whiteskies Re: jednoznacznie nieetyczne i naganne 29.11.13, 09:30
                Zeby byc precyzyjnym: naukowiec moze stać sie ekspertem w dziedzinie w ktorej nie ma dorobku ale mu bliskiej, jesli traktuje to rzetelnie i uzywa swojej wiedzy naukowej (to co robi Artymowicz to absolutne podstawy fizyki w ktorej jest kompetentny) i argumentów naukowych które dają się zweryfikować. Znaczy - zamiast używać autorytetu nauki do mieszania w głowie stosuje ścisłe rozumowanie i metodę naukową dla wyrażania swojego stanowiska. Zauważ że Artymowicz de facto popularyzuje naukę, Rońda ja deprecjonuje.
                • trzy.14 Re: jednoznacznie nieetyczne i naganne 29.11.13, 17:12
                  Ależ ja się z tym, co piszesz, całkowicie zgadzam! Chodzi mi o to, że publicznie używa się złego argumentu. Nie chodzi o to, że Rońda wypowiada się w dziedzinie leżącej poza obszarem swoich formalnych kompetencji, tylko że po prostu wypowiada się niekompetentnie, nadużywając autorytetu nauki i swojej profesorskości. W przeciwieństwie do niego, Artymowicz wpierw zrobił solidny research, a następnie stosując metodę naukową przedstawił swoje wnioski w sposób umożliwiający ich weryfikację.
                  • pawcio69sk Re: jednoznacznie nieetyczne i naganne 29.11.13, 17:59
                    trzy.14 napisał:

                    > Ależ ja się z tym, co piszesz, całkowicie zgadzam! Chodzi mi o to, że publiczni
                    > e używa się złego argumentu. Nie chodzi o to, że Rońda wypowiada się w dziedzin
                    > ie leżącej poza obszarem swoich formalnych kompetencji, tylko że po prostu wypo
                    > wiada się niekompetentnie, nadużywając autorytetu nauki i swojej profesorskości

                    To, że jest niekompetentny by mu odpuścili. Mógłby sobie pleść androny. Ale przecież Rońda z całą świadomością i perfidią skłamał publicznie ws. jednego z dowodów, który rzekomo analizował (do czego sam się przyznał). I to jest niedopuszczalne, ponieważ rodzi podejrzenie, że w innych sprawach też mógł świadomie kłamać. Jak rozumiem AGH wszczęło w tej sprawie postępowanie wyjaśniające i zawiesiło Rońdę. Bardzo słusznie. Jedynym zarzutem, który można podnieść przeciwko AGH to, że nie przesłuchało Rońdy i nie powiadomiło go o decyzji w odpowiedni sposób (o ile prawdą jest to co pisze Rońda, a on jak wiadomo potrafi kłamać).
                    • trzy.14 Re: jednoznacznie nieetyczne i naganne 30.11.13, 10:51
                      Pawcio,
                      www.plar.pl/NewsImg/101/wst_1303.pdf
                      www.plar.pl/NewsImg/101/101-1303.pdf
                      Dlaczego to "Prof. zagr." Artymowicz i pismo branżowe (spoza listy ministerialnej, ZERO kudryków) jako jedyni bronili i bronią rozsądku i rzetelności w polskiej nauce; gdzie byli, gdzie są luminarze PAN, PAU i świetlistych jednostek A+? Jak można było nie zareagować na oddanie uniwersyteckiego audytorium machinie partyjnej propagandy, która wykorzystała ją do rozpowszechniania kompletnych bzdur? Czy gdyby polscy naukowcy zorganizowali konferencję poświęconą udowodnieniu konkretnej tezy na polityczne zamówienie, np. wyższości Polaka nad Żydem (a co!) czy niezdolności kobiet do samodzielnego racjonalnego myślenia, na którą zaproszono by naukowców reprezentujących tylko z góry określone, "słuszne" poglądy, to nic by się nie stało? Przecież żaden z tych naukowców by nie kłamał (co nie znaczy, że nie mówiłby nieprawdy!).
              • dr_pitcher Re: jednoznacznie nieetyczne i naganne 30.11.13, 04:52
                Artymowicz nie uzywa tytulu profesora ktory bezposrednio wiaze go z UofT. Ponadto wypowiada sie na temat na ktorym akurat sie zna - SYMYLACJI komputerowych (a to robi zawodowo). Jest rowniez lotnikiem choc nie Tupolewa. Jego udzial w dyskusji zaczal sie od krytyki Biniendy dotyczaej symulacji
            • piotrek-256 Re: jednoznacznie nieetyczne i naganne 29.11.13, 08:35
              No chyba się z tobą zgadzam. Znaczy debata naukowa musi dopuszczać głos idiotów i mechanizmy odstrzeliwania ludzi, którzy głoszą tezy absurdalne podług rektora/większości czy innego ciała może być bardzo szkodliwe.

              Z drugiej strony intuicyjnie, prof Rońda pomylił debatę naukową z publiczną i tu jest problem. Znaczy, że ciężko je formalnie oddzielić.
              • whiteskies Re: jednoznacznie nieetyczne i naganne 29.11.13, 09:24
                No wlasnie. Nie chodzi tylko o Smoleńsk, jest wiele takich tematów: szczepionki, GMO, globalne ocieplenie. Nauka swoje, ale zawsze znajda się jacyś z parciem na szkło jak Rońda, którzy zamącą w głowie opinii publicznej i klasie politycznej. Skutki takich dzialań są opłakane i placimy za nie wszyscy. Dlatego tak nieetyczne jest podawanie się za eksperta tylko na podstawie literek przed nazwiskiem, bez rzetelnej znajomości problemu czy tematu.
                Jedyny sposób przeciwdziałania takim sytuacjom to postawa środowiska, najbliższego otoczenia.
                • podworkowy Re: jednoznacznie nieetyczne i naganne 29.11.13, 14:05
                  ale nawet w 2 podanych przez Pana przykładach sprawa nie jest tak jednoznaczna, jakby się wydawało. Czy szczepionki są pożyteczne? Niewątpliwie tak, co nie zmienia faktu, że synek mojego kolegi - rozwijający się początkowo normalnie - po wczesnej dawce szczepionek został zdefiniowany jako dziecko autystyczne. Czy to argument, żeby się nie szczepić? Oczywiście nie, ale to nie jest tak, ze mamy czystą nauką z jednej strony, a z 2 ideologię. To samo z tzw. globalnym ociepleniem.
                  (A poza tym - co to znaczy podawanie się za eksperta? Czy pan Rońda pisał sam te artykuły, gdzie tytułowano go profesorem? Czy zgwałcił przez ucho p. Kraśkę, aby ten się tak do niego zwracał podczas pamiętnego wieczoru?).
                  Jestem też niebywale sceptyczny co do wymuszania zachowań etycznych dyscyplinarną pałką.
                  • kardla Re: jednoznacznie nieetyczne i naganne 29.11.13, 14:36
                    Przepraszam nie rozumiem...

                    Akurat sprawa szczepionek powodujących autyzm jest jednoznaczna z punktu widzenia naukowego. Szczepionki nie powodują autyzmu.

                    Tak samo globalne ocieplenie. Robi się cieplej i jest to (przynajmniej cześciowo) spowodowane działalnością ludzi.

                    W tych akurat dwoch przypadkach mamy do czynienia z sytuacją "czysta nauka vs. ideologia"
                    • dala.tata Re: jednoznacznie nieetyczne i naganne 29.11.13, 14:50
                      A Wakefield, ktory powiedzial pierwszy o autyzmie jako konsekwencji szczepionek, nie tylko, jak sie okazalo, sfalszowal dane, to dzisiaj nie ma prawa praktykowac medycyny w UK. I wazen jest to, ze nie odebrano mu prawa do praktykowania medycyny, bo mial poglady, ale dlatego, ze oszukiwal. I dla mnie to jest kluczowe w tym wypadku. Prof Ronda, wystepujac jako profesor z AGH, zwyczajnie sciemnial. Do czego zreszta sam sie przyznal.

                      Nie jestem pewien, czy tu chodzi o to, by wymusic zachowanie eytczne. Jak dla mnie, AGH, mozno spozniona, powiedziala, ze nie bedzie tolerowac takich zachowan.

                      I nie, nikt nie zmuszal nikogo, by tytulowal profesora profesorem, jednak profesor mogl zaznaczyc, ze wystepuje jako osoba prywatna, a nie jako naukowiec. Jednak problem w tym, ze z osoba prywatna nikt nie chcialby gadac.
                      • podworkowy Re: jednoznacznie nieetyczne i naganne 29.11.13, 18:12
                        ale co to znaczy "występował jako profesor z AGH" i czym się różniłoby jego jego występowanie jako osoby prywatnej? Sorry, ale mnie zawsze twierdzenia "Nie mówię tego, jak premier/prokurator/sędzia/poseł/ladacznica.hydraulik, ale jako osoba prywatna" strasznie śmieszyły... Mało tego, nawet gdyby to powiedział, czy media przestałyby go identyfikować jako prof. AGH? Czy od innych profesorów wypowiadających się publicznie w sposób idiotyczny (np. socjologów czy ekonomistów) wymagamy takiego "disclaimera"?
                        Obrona Pana Rońdy nie sprawia mi przyjemności, ale - jak to mawiał Franz Maurer - "w imię zasad"...
                        • whiteskies Re: jednoznacznie nieetyczne i naganne 29.11.13, 18:20
                          No dobrze, był (bo zmarł) taki profesor nauk medycznych, który w polskich mediach i oczach opinii publicznej stał się głównym specjalistą od klimatu w Polsce. Gdyby nie był profesorem, pies z kulawą noga by się nim nie zainteresował. A on potrafił gadać ze swadą, wyciągając mieszankę pseudonaukowych mitów. Myślę, że także on wykształcił w Panu przekonanie ze nauka w sprawie GO jest podzielona. Tak samo jak w obok pisiarz pisze że większość czy znaczna część naukowców w Polsce popiera :fizykę smoleńską". mechanizm jest dokładnie ten sam.
                          • podworkowy Re: jednoznacznie nieetyczne i naganne 29.11.13, 18:32
                            en.wikipedia.org/wiki/List_of_scientists_opposing_the_mainstream_scientific_assessment_of_global_warming
                            Może i to wszystko banda durniów, ale mnie chodzi w tym miejscu wyłącznie o to, by z takimi osobami polemizować, a nie ich "dyscyplinować".
                            Casus prof. Rońdy jest oczywiście inny - tutaj formalnym powodem dyscyplinowania jest publiczne kłamstwo. Ale powracam do punktu wyjścia - nie podoba mi się wymierzanie sankcji wynikających ze stosunku pracy za działania poza ramami tegoż stosunku.
                            • dala.tata Re: jednoznacznie nieetyczne i naganne 29.11.13, 18:48
                              To ja powtorze. Ja w moich obowiazkach mam zapis o godnym reprezentowaniu uniwersytetu. I jesli publicznie sklamie w BBC na jakis wazny temat, a potem sie z dezynwolutra przyznam do tego, to uniwerstyt bedzie mial pelne prawo postawic mnie przed komisja dyscyplinarna.

                              Nie wiem, czy w AGH sa takie zapisy w kontraktach, ale podejrzewam, ze w przeroznych innych regulaminach sie znajduja.

                              podworkowy napisał(a):


                              > Casus prof. Rońdy jest oczywiście inny - tutaj formalnym powodem dyscyplinowani
                              > a jest publiczne kłamstwo. Ale powracam do punktu wyjścia - nie podoba mi się w
                              > ymierzanie sankcji wynikających ze stosunku pracy za działania poza ramami tego
                              > ż stosunku.
                              • dobrycy Re: jednoznacznie nieetyczne i naganne 29.11.13, 18:51
                                Przy odbiorze habilitacji czy doktoratu tez pewnie przysiegałes
                                ze bedziesz bronic dobrego imienia uniwersytetu (w domysle polskiej nauki)
                                a teraz plujesz az milo na tych co w polsce zostali (i nie maja fuchy w
                                prywatnej szkolce z konca rankingu)


                                dala.tata napisał:

                                > To ja powtorze. Ja w moich obowiazkach mam zapis o godnym reprezentowaniu uniwe
                                > rsytetu. I jesli publicznie sklamie w BBC na jakis wazny temat, a potem sie z d
                                > ezynwolutra przyznam do tego, to uniwerstyt bedzie mial pelne prawo postawic mn
                                > ie przed komisja dyscyplinarna.
                                >
                                > Nie wiem, czy w AGH sa takie zapisy w kontraktach, ale podejrzewam, ze w przero
                                > znych innych regulaminach sie znajduja.
                                >
                                > podworkowy napisał(a):
                                >
                                >
                                > > Casus prof. Rońdy jest oczywiście inny - tutaj formalnym powodem dyscypli
                                > nowani
                                > > a jest publiczne kłamstwo. Ale powracam do punktu wyjścia - nie podoba mi
                                > się w
                                > > ymierzanie sankcji wynikających ze stosunku pracy za działania poza ramam
                                > i tego
                                > > ż stosunku.
                                >
                                >
                                • dala.tata Re: jednoznacznie nieetyczne i naganne 29.11.13, 19:22
                                  Tak, ja strasznie strasznie pluje. I bardzo mi z tym zle, ze tak bardzo cierpisz.
                            • spokojny.zenek Re: jednoznacznie nieetyczne i naganne 29.11.13, 20:01
                              Odwieczny problem postępowan dyscyplinarnych - gdzie lezy ta granica.
                              Zgadzam się, że za zachowanie w sferze prywatnej nie powinno być mowy o odpowiedzialności dyscyplinarnej, tu jednak w swoich wyczynach podpierał się jednak jakoś autorytetem AGH, przynajmniej implicite. Jego kompromitacja uderzyła zaś bezspornie w AGH. Wydaje mi sie więc, że pociągnięcie do odpowiedzialności dyscyplinarnej jest jak najbardziej na miejscu.
                              • dr_pitcher Re: jednoznacznie nieetyczne i naganne 30.11.13, 04:56
                                Profesor ROnda nie wystepowal jako osoba prywatna. Nie ma czegos takiego w przypadku osoby wystepujacej publicznie i mieniacej sie profesorem.
                            • matya Re: jednoznacznie nieetyczne i naganne 29.11.13, 20:17
                              ale o co sie tu klocic, przeciez wiadomo ze to GO jest spowodowane spadkiem liczby piratow!
                              en.wikipedia.org/wiki/File:PiratesVsTemp(en).svg
                            • whiteskies Re: jednoznacznie nieetyczne i naganne 29.11.13, 22:58
                              Hi hi, taka sama jak lista naukowców "fizyki smoleńskiej". Oni tez maja swoje własne konferencje. Popatrz na wykres w prawym górnym rogu tekstu który zalinkowałeś...
                              Dla porównania:
                              www.climatechange2013.org/contributors/
                              Naprawdę, nie kombinuj. Dyskutujesz ze specjalistą, ale i tak "wiesz lepiej".
                              Na tym właśnie polega problem o którym pisze o obrazuje jak na dłoni efekty takich wypowiedzi jak Rońdy dla debaty społecznej.

                              • podworkowy Re: jednoznacznie nieetyczne i naganne 30.11.13, 01:12
                                sam mi Pan zalinkował tekst, gdzie ten wykres jest na 1 miejscu.
                                Wcale nie twierdzę, że wiem lepiej, napisałem, że być może na liście są sami durnie.
                                Argument z większości jest jednak dalece nieprzekonujący, by wyrazić się najoględniej.
                            • dr_pitcher Re: jednoznacznie nieetyczne i naganne 30.11.13, 05:07
                              Stosunek byl - trzy litery pod jego nazwiskiem - AGH
                    • podworkowy Re: jednoznacznie nieetyczne i naganne 29.11.13, 18:06
                      pozwolę sobie absolutnie nie zgodzić się z globalnym ociepleniem, a co do szczepionek - żeby była jasność, sam szczepię moje dziecko także na dodatkowe sprawy - może i tam ktoś coś pofałszował, ale losy dziecka mojego kolegi dają jednak do myślenia - jakoś nie chce mi się wierzyć, że to była tylko koincydencja czasowa.
                      Ale to nie miejsce, by o tym konwersować.
                      • whiteskies Re: jednoznacznie nieetyczne i naganne 29.11.13, 18:11
                        No proszę. To polecę na długie zimowe wieczory
                        naukaoklimacie.pl/
                        • podworkowy Re: jednoznacznie nieetyczne i naganne 29.11.13, 18:19
                          proszę uprzejmie nie robić ze mnie durnia - już Alowi Gore'owi w jego agitpropie wytknięto, że owszem istnieje korelacja między temperaturą a CO2, tylko że czasowo wygląda to tak, że najpierw rosła temperatura, a potem stężenie CO2.
                          Pewnie w latach 70. przepowiadający epokę lodowcową też uważali innych za ideologów.
                          Ale nie o to chodzi.
                          Ja się po prostu sprzeciwiam stosowaniu sankcji prawnych w stosunku do tych, których uważamy za świrów, dziwaków i wariatów. Nie chcę przywoływać oklepanego argumentu z kulistości Ziemi.
                          • whiteskies Re: jednoznacznie nieetyczne i naganne 29.11.13, 23:01
                            Naprawdę uważasz ze jedynym i najważniejszym dowodem na GO jest korelacja miedzy koncentracja CO2 a temperatura? I że Al Gore ma coś wspólnego z naukami atmosferycznymi?
                          • whiteskies Re: jednoznacznie nieetyczne i naganne 29.11.13, 23:44
                            podworkowy napisał(a):

                            > Ja się po prostu sprzeciwiam stosowaniu sankcji prawnych w stosunku do tych, kt
                            > órych uważamy za świrów, dziwaków i wariatów. Nie chcę przywoływać oklepanego a
                            > rgumentu z kulistości Ziemi.

                            Z tym stanowiskiem się zgadzam. Osobna sprawa czy oni powinni nauczać... Taki Lindzen został dyskretnie odsunięty od nauczania na macierzystej uczelni (MIT) jeszcze przed osiągnięciem wieku emerytalnego.
                        • pan.toranaga Re: jednoznacznie nieetyczne i naganne 30.11.13, 17:44
                          > No proszę. To polecę na długie zimowe wieczory
                          Rozumiem, że miało być ciepłe zimowe wieczory?
                      • dr_pitcher Re: jednoznacznie nieetyczne i naganne 30.11.13, 04:58
                        Pragne zaznaczyc, ze korelacja nie jest jeszcze zwiazkiem przyczynowo-skutkowym - fakt czesto przeaczany.
                  • whiteskies Re: jednoznacznie nieetyczne i naganne 29.11.13, 18:09
                    No widzi Pan.... Pan tez nie jest specjalista i wyrobił Pan sobie zdanie na podstawie debaty publicznej w której wypowiadają się tacy jak Rońda. W oczach specjalistów sprawa jest jasna i jednoznaczna, wystarczy zajrzeć do raportów WHO czy IPCC...
                  • pfg Re: jednoznacznie nieetyczne i naganne 29.11.13, 19:57
                    podworkowy napisał(a):

                    > To samo z tzw. globalnym ociepleniem.

                    E, nie. To, że mamy globalne ocieplenie, jest prawdą. Można się zastanawiać, czy jest ono wywołane przez człowieka, czy przez czynniki naturalne - z wielkim prawdopodobieństwem przez człowieka, a jeśli nawet nie, to działalność człowieka wzmacnia hipotetyczne czynniki naturalne. Tu, wydaje mi się, nie ma kontrowersji, ba, sama kwestia globalnego ocieplenia - czy ono jest, czy nie - jest w gruncie rzeczy niezbyt ciekawa dla szerokiej publiczności. To, co budzi prawdziwe kontrowersje, to co mamy z tym globalnym ociepleniem zrobić, skoro ono jest.
            • nullified Re: jednoznacznie nieetyczne i naganne 29.11.13, 12:43
              zasadniczo jestem zwolennikiem tezy wyrażonej ongiś przez Lema, że każda istota rozumna ma święte prawo czasem zwariować - no ale... takaż istota mogłaby wziąć sobie wolne ;)
              • dala.tata Re: jednoznacznie nieetyczne i naganne 29.11.13, 13:03
                Mysle, ze masz racje, pod warunkiem jednak, ze robi to na wlasne konto.
                • nullified Re: jednoznacznie nieetyczne i naganne 29.11.13, 15:42
                  mhm ;)

                  gdybyśmy mieli do czynienia z człekiem o własciwych (a niezbędnych w nauce) proporcjach pokory i pychy na pierwsze "psorowanie" mu przez dziennikarza odrzekłby, że on tu wystepuje nie jako "profesor X" lecz jako ekspert niezależny Rońda. No ale cóż...
        • dala.tata Re: jednoznacznie nieetyczne i naganne 29.11.13, 00:17
          Ja rowniez sie nad tym zastanawiam i rowniez nie jest to dla mnie oczywiste.

          Jednak mysle, ze zdecydowanie mamy tu do czynienia ze stosunkiem pracy. Mozna bowiem argumentwoac, ze prof. Ronda, wystepujac jako profesor, swoim zachowaniem, narazil na szwank reputacje swej uczelni. I dlatego uczelnia moze podjac dzialania dyscyplinujace pracownika.
        • pfg Re: jednoznacznie nieetyczne i naganne 29.11.13, 20:47
          podworkowy napisał(a):

          > Mój przechył zawodowy skłania mnie do zwracania bacznej uwagi na precedensy. Ot
          > óż nie sądzę, aby wymierzanie pracownikowi sankcji dyscyplinarnych za działania
          > niezwiązane z jego stosunkiem pracy (wywiad telewizyjny) było dobrym pomysłem.

          Mimo, że zawód mam inny, też mnie to niepokoi. Też dostrzegam tu coś niewłaściwego. Z drugiej strony Rońda cały czas podpierał się autorytetem nauki i swojej uczelni, nie protestował i nie czynił zastrzeżeń, gdy robili to inni, swojego (niezaprzeczalnego!) doświadczenia jako eksperta od katastrof budowlanych używał do przedstawienia się jako ekspert od destrukcji samolotu, wreszcie publicznie kłamał, żeby osiągnąć efekt publicystyczny? polityczny? propagandowy? To bardzo zaszkodziło reputacji nauki.
          • spokojny.zenek Re: jednoznacznie nieetyczne i naganne 29.11.13, 20:56
            A więc związek był.
          • podworkowy Re: jednoznacznie nieetyczne i naganne 30.11.13, 01:18
            "Z drugiej strony Rońda cały czas podpierał się autorytetem nauki i swojej uczelni, nie protestował i nie czynił zastrzeżeń, gdy robili to inni, swojego (niezaprzeczalnego!) doświadczenia jako eksperta od katastrof budowlanych używał do przedstawienia się jako ekspert od destrukcji samolotu" - to jest clou mojego problemu. Jak miał mianowicie zatem głosić swoje tezy (które oczywiście uznaję za absurdalne)? Zastrzegać, że nie mówi tego jako profesor AGH? Sorry, ale byłoby to, po pierwsze, nieskuteczne (i tak byłby tak identyfikowany), po drugie psychologicznie absurdalne (rozszczep osobowości?), a po trzecie idiotyczne, jak wszelkie zastrzeżenia typu "teraz nie mówię jako prezydent, ale jako osoba prywatna".
            Z bzdurami się polemizuje, a nie wytacza się przeciwko ich głosicielom postępowania dyscyplinarne.
            • dala.tata Re: jednoznacznie nieetyczne i naganne 30.11.13, 01:28
              Niespecjalnie rozumiem, z czym tu polemizowac? ze nie klamal?

              Pan nieustannie unika centrum problemu. Nie idzie o to, ze on gada bzdury, idzie o to, ze zwyczajnie klamal. Pardon, blefowal.

              podworkowy napisał(a):

              > Z bzdurami się polemizuje, a nie wytacza się przeciwko ich głosicielom postępow
              > ania dyscyplinarne.
              • podworkowy Re: jednoznacznie nieetyczne i naganne 30.11.13, 10:28
                wie Pan, naukowcy kłamią, zdradzają małżonków, dręczą zwierzęta itp. - przecież to nie w tym problem (tamta odnoga dyskusji dotyczyła dokonanego przez kogoś przeciwstawienia czysta nauka-ideologia). Ja po prostu powtarzam pytanie i proszę o odpowiedź jasną i precyzyjną: co miał zrobić Rońda - ale tak konkretnie - by uznać, że jego wypowiedzi (i te bzdurne, i te kłamliwe, to nie ma teraz znaczenia) ws. smoleńskiej nie tylko nie są formułowane w ramach stosunku pracy (to jest dla mnie oczywiste), ale i też nie są związane ze stosunkiem pracy na AGH? Bo na razie to wychodzi na to, że miałby milczeć...
                Nie jestem również entuzjastą tego, by kauczukowe klauzule statutu uczelni dot. godnego zachowania (nie wiem zresztą, czy AGH je posiada) były wykorzystywane jako podstawa postępowania dyscyplinarnego (w umowie o pracę Prof. Rońda ich na pewno nie ma)
                I tak, jak na początku dyskusji napisałem, że to jest borderline case, tak teraz coraz wyraźniej utwierdzam się w moim stanowisku. Dyskusja skłania mnie do stwierdzenia, że prof. Rońda po prostu was wszystkich niemożebnie wku...ił i wymierzenie mu jakiejś sankcji uznajecie Państwo za godne i sprawiedliwe, słuszne i zbawienne. Ja takiego uzasadnienia nie przyjmuję.
                • dala.tata Re: jednoznacznie nieetyczne i naganne 30.11.13, 10:50
                  Wedlug mnie mial zwyczajnie powiedziec: wystepuje prywatnie, nie reprezentuje AGH. To, ze dziennikarz pozniej nazywa go profeosrem, wedle mnie nie ma znaczenia. Bo jest oswiadczenie. Wedle mnie takie oswiadczenie ma, przynajmniej deklaratywnie, moc wylaczenia profesorskosci. Wiadomo, ze ludzie go beda jakos postrzegac. ale to jest akurat nieuniknione.

                  Co do klamania itd. Absolutnie sie z tym zgadzam, ludzie sobie robia i maja prawo robic. Jendak jesli nie uzywam dezodorantu, wale piwskiem, chodze w dresach i podartym podkoszulku po domu, co drugie slowo przeklinam, guzik komukolwiek do tego. Jesli jednak na promocje absolwentow przyjde tak ubrany, bedzie ode mnie cuchnelo piwem i zaczne wystapienie od 'fuck', to komisja dyscyplinarna bedzie tylko pierwszym z krokow, ktore podejmie moja uczelnia.

                  Prof. Ronda nie dosc, ze scciemnial, przyznal sie d tego z duza dezynowltura. To, ze sam zostal skomplromitowany, to jego problem. Jendak to sie odbilo na AGH.I dla mnie to jest kluczowe.

                  Ja rozumiem obawy, ze 'godne reprezentowanie' jest z gumy. Jest. Jednak ja sie rowniez obawiam, ze Pana obawy powoduja, ze mozna zrobic wszystko, bo guma i kauczuk.

                  Nawiasem mowiac, mnie raczej prof. Ronda rozbawil i ucieszyl swoja deklaracja. Zaskoczyl, spoko. Ale nie wkurzyl. Kara dyscyplinarna jest, wedlug mnie, za to, co robil uczelni i klamstwo jest wazna czescia tego, bo pokazuje stosunek do faktow profesora (na wykladach tez tak ma?). Prosze sie zastanwoic, czy mozliwe jest, ze nowi absolwenci AGH beda mieli przez Ronda gorsza pozycje na rynku pracy. Czy niemozliwe jest to, by pracodawaca powiedzial: "Slyszalem tego Ronde, u nich to sie chyba cuda dzieja na uczelni, wezmy tego z Politechniki'. Jesli to nie jest scenariusz z kosmosu, to wlasnie za dopuszczenie do niego, prof. Ronda powinein zostac zdyscyplinowany.
                • pfg Re: jednoznacznie nieetyczne i naganne 30.11.13, 12:41
                  podworkowy napisał(a):

                  > Bo na razie to wychodzi na to, że [Rońda] miałby milczeć...

                  To byłby niezły pomysł. Ludzie powinni zdawać sobie sprawę z tego, że ich słowa coś znaczą, a w dodatku - zgodnie z biblijną zasadą - komu jest więcej dane, od tego więcej się wymaga. Zawód profesora wciąż w deklaracjach cieszy się duzym szacunkiem, istnieje też domniemanie, że profesor jednej z dwu największych w kraju uczelni technicznych wie, co mówi, gdy wypowiada się w kwestiach technicznych właśnie. Jacek Rońda powinien był się zastanowić, że jego - właśnie jego - słowa będą miały większe znaczenie, niż jakiegoś polityka, dziennikarza czy przedstawiciela vox populi, a wobec tego powinien był ważyć słowa i starać się nie wykraczać poza obszar swoich kompetencji. A on przeciwnie, swoje kompetencje ekstrapolował na obszar, w którym żadnego doświadczenia nie ma. (Mówił na przykład, że "samolot to cienkościenny walec", wobec tego destrukcja samolotu będzie zachodzić jak destrukcja takiegoż walca rzuconego z odpowiednimi warunkami początkowymi. No ale pominął skrzydła i siły aerodynamiczne działające na samolot. Ach, drobiazg.) Albo był strasznie cyniczny, albo nie zdawał sobie sprawy z ograniczeń własnej wiedzy. Przypuszczam, że to drugie.

                  W tym momencie rektorzy AGH wydali oświadczenie, że panowie Rońda i Obrębski mówią, co mówią na własny rachunek i że rektorom nic nie wiadomo o tym, aby panowie mieli jakiekolwiek kompetencje w badaniach katastrof lotniczych.

                  W owym momencie to oświadczenie, IMHO, wystarczało. Jednak chwilę później pan Rońda publicznie przyznał się do publicznego kłamstwa. No i co AGH miała z tym fantem zrobić? Gdyby nie zareagowała, zostałoby to odebrane jako przyzwolenie na kłamstwo, więc komisja etyki AGH oświadczyła, że prof. Rońda zachował się nieetycznie. Z tym nie mam problemu. Nie jestem pewien jak ocenić pozostałe działania AGH przeciwko Rońdzie: odsunięcie go od zajęć ze studentami, co był jednoosobową decyzją rektora, oraz ewentualne postępowanie przed rzecznikiem dyscyplinarnym.

                  > Dyskusja skłania mnie do st
                  > wierdzenia, że prof. Rońda po prostu was wszystkich niemożebnie wku...ił i wymi
                  > erzenie mu jakiejś sankcji uznajecie Państwo za godne i sprawiedliwe, słuszne i
                  > zbawienne.

                  Tak pan powiada? Niech pan sobie wystawi, że ja Jacka Rońdy broniłem przed atakami moich znajomych akademickich i nieakademickich, którzy, istotnie, domagali się spektakularnego ukarania Rońdy, wyrzucenia go z uczelni i tak dalej. Cóż, pewnie nie było warto, bo pan podwórkowy i tak lepiej rozumie moje intencje.
                  • podworkowy Re: jednoznacznie nieetyczne i naganne 30.11.13, 13:04
                    też bym wolał, aby prof. Rońda milczał, no, ale nie milczał...
                    Zakonotowałem, że Pan ma wątpliwości. Jednak powiadam, to co powiadam, bo formułowane są w tym wątku poglądy cokolwiek dziwne, a przynajmniej takie, których nie formułuje się w odniesieniu do innych przypadków. Wymaga się od prof. Rońdy, by zastrzegał, że mówi coś jako osoba prywatna, a nie jako profesor (nie słyszałem, by ktoś formułował taki wymóg w stosunku do aktywnych w debacie publicznej socjologów, prawników czy ekonomistów), stwierdza się, że brak takiego zastrzeżenia oznacza, iż powołuje się on na autorytet uczelni (podkreślę, że nie słyszałem, aby on czynił to expressis verbis), a na zakończenia wyjeżdża się z tezą, że publiczne zachowania pracownika obciążają konto pracodawcy, a nieodcięcie się od nich i nieukaranie pracownika za nie oznacza, że pracodawca to zachowanie aprobuje (Jezus, Maria, gdyby publiczne wypowiedzi niektórych moich kolegów z uczelni rzeczywiście szły na konto uniwerku, to byłby to prawdziwy dramat...).
                    A - tak półżartem - Pana argument, że nie chce Pan zwolnić prof. Rońdy, a jeno go "naganić" mimo woli przywodzi na myśl powiastkę o łaskawym Leninie...
                    • dala.tata Re: jednoznacznie nieetyczne i naganne 30.11.13, 13:18
                      I moze czas zaczac powaznie traktowac reputacje uczelni.

                      Z jednej strony bowiem uczelnie chca, zeby ich pracownicy wystepowali w mediach. Iwazaja to za swietny PR. I najprawdopodbniej slusznie. Nagle jednak, gdy pracownik kompromituje sie w mediach, okazuje sie, ze, jak to ostatnio czesto slysze, 'polacy, nic sie nie stalo'. Okazuje sie, ze negatywny PR nie istnieje. A najwazniejsza jest wolnsoc akademicka, ktora sie sprowadza do woknosci pieprzenia wszelkich glupot.

                      Zeby nie ciagnac juz tego. Taka sytuacja tutaj, co zrsezta powtwierdza pitcher, skonzcylaby sie dla profesora powaznymi konsekwncjami dyscyplinarnymi. Bowiem uczelnie znacznie powazniej traktuja swa reputacje. I tak, bzdury gadane szczegolnie przez profesora ida na konto uczelni.
                      • podworkowy Re: jednoznacznie nieetyczne i naganne 30.11.13, 17:05
                        Let me get this straight.
                        Jeżeli widzę w znanym programie na TVN 24 pewną znaną Panią Profesor, przedstawioną jako Pani Profesor i niekwestionującą że mówi jako Profesor, która sugeruje - bez cienia podstaw - że wyjaśnieniem katastrofy może być telefon między braćmi, tym samym w dość podły sposób obwiniając J. Kacz. (osoby, której nie trawię) o przyczynienie się do tragedii (co jest w moim mniemaniu czynem równie nieetycznym, co publiczne kłamstwo), to czy w tym momencie również będzie domagał się Pan reakcji UW? Zaznaczam, że przypadek jest jak najbardziej autentyczny.
                        A co z wybitnym socjologiem, innym profesorem UW, który brał udział w tym samym programie, w którym uczestniczył prof. Rońda i również nie zastrzegał, że nie wygłasza swoich - niezwykle ostrych i obraźliwych dla części społeczeństwa, przynajmniej w jej mniemaniu - sądów jako profesor ale jako obywatel?
                        Czy naprawdę te wypowiedzi idą na konto UW?
                        A robienie uczelni złego PR nie jest i nigdy nie powinno być podstawą dyscyplinarki.
                        • dala.tata Re: jednoznacznie nieetyczne i naganne 30.11.13, 18:07
                          Ja sie niczego nie bede domagal, to jest sprawa dla uczelni.

                          Jednak gdybym byl rektorem, to, tak, porozmawialbym z obojgiem profesorow. Wie pan, jak sie komus nie podoba pracowanie na UW, to nie musi na tymze UW pracowac. Jesli ktos chce gadac bzdury, do czego ma pelne prawo, niech nie uzywa do tego afiliacji uniwersyteckiej. Ja mam wrazneie, ze ci wypiwiadajacy sie profeosorowie, nawet w sondzie ulicznej chciliby byc profesorami.

                          A negatywny PR w postaci kompromitacji uczelni jest podstawa postepowania syscyplinarnego wedlug mnie. Profesor wypowiadajacy sie jako profesor nie powinien obrazac, gadac wierutnych bzdur, byc rasiata, seksista itd itd. Prywatnie, niech se bedzie i satanista. Guzik komukolwiek do tego.
                          • podworkowy Re: jednoznacznie nieetyczne i naganne 30.11.13, 18:29
                            cóż, jest Pan konsekwentny, pozostaje nam się nie zgadzać:)
                        • charioteer1 Re: jednoznacznie nieetyczne i naganne 30.11.13, 18:11
                          podworkowy napisał(a):

                          > A robienie uczelni złego PR nie jest i nigdy nie powinno być podstawą dyscyplinarki.

                          Pozwole sobie sie wtracic. Jezeli uznamy, ze robienie uczelni zlego PR jest czynem kwalifikujacym do odpowiedzialnosci dyscyplinarnej, to mozemy sami sie wpakowac w niezle bagno, zwlaszcza jezeli jest to uczelnia publiczna, ktora ma spore problemy z przestrzeganiem przepisow najrozniejszych, tudziez roznych innych zasad.

                          Natomiast tutaj mamy do czynienia z profesorem, co podniosla Rada Etyki PAN, ktory jest niewiarygodny, poniewaz bez najmniejszych skrupulow klamie publicznie. Jaka mamy gwarancje, ze ten sam profesor dla doraznych korzysci nie sklamie w recenzji awansowej? Po drugie, co podniosla Rada Etyki AGH i co mnie chyba wkurza najbardziej, mamy profesora, ktory broni wolnosci do gadania bzdur i mowienia nieprawdy, powolujac sie na wolnosc badan i Karte Bolonska. To jest kpina z wolnosci slowa i wolnosci badan naukowych. Jezeli wolnosci akademickie bedziemy traktowac jako gwarancje bezkarnosci dla kogos, kto celowo i z rozmyslem mowi nieprawde, to sami sobie zakladamy petle na szyje i czekamy, az ktos za ten sznureczek pociagnie.
                          • podworkowy Re: jednoznacznie nieetyczne i naganne 30.11.13, 18:28
                            nie zgadzam się, dla mnie wolność debaty jest wartością absolutnie nadrzędną i wolę popełnić błąd polegający na nadmiernym poszerzeniu jej zakresu niż postąpić odwrotnie.
                            • charioteer1 Re: jednoznacznie nieetyczne i naganne 30.11.13, 18:34
                              Istnieje zasadnicza roznica miedzy wolnoscia gloszenia pogladow a rozmyslnym poswiadczeniem nieprawdy. Zatarcie tej roznicy podwaza zaufanie do wszelkich ustalen naukowych. Jezeli czytam artykul przedstawiajacy wyniki badan, chce wierzyc, ze autor faktycznie takie badania przeprowadzil, a nie wymyslil wszystkich danych od poczatku do konca.
                              • podworkowy Re: jednoznacznie nieetyczne i naganne 30.11.13, 18:39
                                no, ale znowu wracamy do punktu wyjścia - czy naprawdę nie ma różnicy pomiędzy kłamliwą wypowiedzią medialną a zmyślaniem w artykule?
                                • charioteer1 Re: jednoznacznie nieetyczne i naganne 30.11.13, 19:16
                                  podworkowy napisał(a):

                                  > no, ale znowu wracamy do punktu wyjścia - czy naprawdę nie ma różnicy pomiędzy
                                  > kłamliwą wypowiedzią medialną a zmyślaniem w artykule?

                                  Ale ten punkt wyjscia w tej sprawie akurat jest istotny. O ile sobie dobrze przypominam, dziennikarz zapytal pana profesora, czy posiada dowody na poparcie swoich twierdzen, a pan profesor zablefowal, ze takie dowody posiada. Czytajac artykul pana profesora, czy tez recenzje przez niego napisana, nie chce sie zastanawiac, czy posiada dowody, czy znowu blefuje.
                                  • dala.tata Re: jednoznacznie nieetyczne i naganne 30.11.13, 19:28
                                    Mysle podobnie chario. Jakiejkolwiek jakosci sa badania, jakkolwiek dobry czy zly jest artykul, komunikacja naukowa musi byc podparta kompletnym domniemaniem uczciwosci. Gluoie czy nie, badania zostaly przeprowadzone! Jesli zaczynamy sciemniac w ten sposob, to podwaza zupelnie komunikacje naukowa.
                            • dala.tata Re: jednoznacznie nieetyczne i naganne 30.11.13, 18:44
                              Wolnosc debaty nie polega na fadaniu kazdej bzdury. Ja mam prawo gadac, co mi sie podoba, ale musze miec miec do tego jakies przeslanki. Jesli zaczne dowodzic, ze ziemia jest plaska i twierdzic, ze mam na to dokument od mieszkancow planety Ubu, musze sie liczyc z tym, ze moja uczelnia nie bedzie chciala ze mna dalej wspolpracowac.

                              Zawsze sa granice debaty. Nie chcialbym, zeby David Irving pracowal w pokju obok. Wlasnie dlatego, ze przekracza on granice debaty. Gdyby debata byla nieograniczona, na wydzialach medycyny dyskutowano by o osiagnieciach dra Mengele. Oczywiscie, nie chce stweirdzic, ze przypadek tu omawiany jestpodobny. Oczywiscie, nie jest. Wsakzuje jednak, ze debata nie jest nieograniczona.

                              Gdzie jest granica, jest oczywiscie bardzo trudno okreslic. Jednak wedlug mnie prof. Ronda orzekroczyl granice. Jednak nie mam wiele watpliwosci, ze Takie granice sa zrezzta przekraczane w polsce bardzo czesto. Mnie sie to nie podoba. Jeszcze bardziej mi sie nie podoba zreszta legitymizowanie bzdur argumentem o wolnosci debaty.
                              • podworkowy Re: jednoznacznie nieetyczne i naganne 30.11.13, 18:47
                                cóż, ja zakreślam te granice dużo szerzej niż Pan.
                                • whiteskies Re: jednoznacznie nieetyczne i naganne 30.11.13, 23:07
                                  A czy może Pan podać (hipotetyczny) przykład przekroczenia pańskich granic?
                                  • podworkowy Re: jednoznacznie nieetyczne i naganne 30.11.13, 23:35
                                    celowe fałszowanie wyników badań, głoszenie poglądów naruszających przepisy prawa karnego (dopóki obowiązują), oczywiście plagiat (także plagiat idei), formułowanie w ramach tekstów naukowych poglądów jednoznacznie - ale podkreślam, absolutnie jednoznacznie - rasistowskich, antysemickich, pro-pedofilskich itp. - to są dla mnie przypadki, w których dyscyplinarka jest zasadna (nie jest to katalog wyczerpujący).
                                    W pozostałych przypadkach wolę polemikę naukową.
                                    Nie mam też problemu z pozbawianiem kogoś funkcji reprezentacyjnych (nie przeszkadzał mi casus prof. Jasiewicza, którego za jego osatnią haniebną wypowiedź najzupełniej słusznie zdymisjonowano ze stanowiska dyrektorskiego).
                                    • dala.tata Re: jednoznacznie nieetyczne i naganne 01.12.13, 10:14
                                      Eeee tam, przeciez 'jednosnacznie' to taki wytrych, ktory polega na tym, ze Ronda sie jeszcze podoba, a inny juz nie. Myslalem, ze skoro uburzal sie Pan na kauczuk, z owego kauczuku nie bedze Pan korzystac.

                                      A to gloszenie pogladow niezgodnych z prawem, to, jak sadze, niezle pojechalo po calych legionach naukowych dzialaczy. mam wielu kokegow, ktorzy uwzaja, ze copyright to samo zlo, no i udostepniaja swe ksiazki i artykuly w pdfach. Robia to niezgodnie z prawem,przynajmniej tutejszym, a pan juz od razu by ich za dyscypline pociagnal.
                                      • podworkowy Re: jednoznacznie nieetyczne i naganne 01.12.13, 13:51
                                        napisałem o prawie karnym, to raz. A dwa, Pana znajomi zapewne nie tyle łamią przepisy, co naruszają postanowienie dobrowolnie podpisanej umowy, co - niezależnie od stosunku do prawa autorskiego - jest godne potępienia.
                                        • dala.tata Re: jednoznacznie nieetyczne i naganne 01.12.13, 14:11
                                          jestem dosc pewny, ze znajomi lamia przepisy prawa angielskiego (juz chcialem napisac, ze brytyjskiego, jednak nie ma czegos takiego).

                                          podworkowy napisał(a):

                                          > napisałem o prawie karnym, to raz. A dwa, Pana znajomi zapewne nie tyle łamią p
                                          > rzepisy, co naruszają postanowienie dobrowolnie podpisanej umowy, co - niezależ
                                          > nie od stosunku do prawa autorskiego - jest godne potępienia.
                    • pfg Re: jednoznacznie nieetyczne i naganne 01.12.13, 11:24
                      podworkowy napisał(a):

                      > nie słyszałem, by ktoś formułował taki wymóg w stosunku do aktywnych w debacie
                      > publicznej socjologów, prawników czy ekonomistów

                      Gdyż, z całym szacunkiem, inny jest w społecznym odbiorze status nauk ścisłych i technicznych, inny humanistycznych i społecznych.

                      1. Wszystko, co jest związane z matematyką i fizyką, jest odbierane (niekoniecznie słusznie zresztą) jako niesłychanie trudne, nie-do-pojęcia dla zwykłego człowieka, a zatem budzące większy szacunek.

                      2. Przedmiot nauk ścisłych i technicznych jest odbierany (także nie zawsze słusznie) jako "obiektywny", a więc jeśli jakiś profesor się na ten temat wypowiada, to niewątpliwie "tak jest". Przedmiot nauk humanistycznych i społecznych to słowa, słowa, słowa, które można zakwestionować, a więc ich waga jest mniejsza. Dowodów na to niemalże codziennie dostarczają występujący w telewizorze (w debacie publicznej) profesorowie socjologii, którzy, w zależności od swojego zaangażowania politycznego, mówią A lub nie-A. Podobnie rzecz się ma z prawnikami. Humaniści dokonują jedynie ocen moralnych.

                      > A - tak półżartem - Pana argument, że nie chce Pan zwolnić prof. Rońdy, a jeno
                      > go "naganić"

                      Moja chęć udzielenia nagany Rońdzie ogranicza się do tego, iż chcę, żeby osoby i instytucje niezaangażowane bezpośrednio w debatę smoleńską, a więc bez jawnej motywacji politycznej, publicznie powiedziały, że kłamstwo jest naganne moralnie. Co się zresztą już stało. Mam wątpliwości, czy jakiekolwiek dalsze sankcje przeciwko Rońdzie są uzasadnione. *Nie mam* wątpliwości, że będą przeciwskuteczne.
                      • dala.tata Re: jednoznacznie nieetyczne i naganne 01.12.13, 12:30
                        Mysle, ze pfg ma bardzo wiele racji w tym co mowi o naukach spolecznych czy humanistycznych. Jak na moj gust zreszta, polscy socjologowie, nadal pracujacy na uczelniach, sa znacznie za bardzo uwiklani w polityke, w moralizowanie, zamiast w opis rzeczywtisoci.

                        Oczywiscie, nauka jest polityczna i nie mozna myslec, ze socjolog po prostu opisuje swiat. Jednak z tego nie wynika, ze nalezy wchodzic w debate polityczna.
                        • fajnytoster Re: jednoznacznie nieetyczne i naganne 01.12.13, 13:17
                          > Mysle, ze pfg ma bardzo wiele racji w tym co mowi o naukach spolecznych czy hum
                          > anistycznych. Jak na moj gust zreszta, polscy socjologowie, nadal pracujacy na
                          > uczelniach, sa znacznie za bardzo uwiklani w polityke, w moralizowanie, zamias
                          > t w opis rzeczywtisoci.
                          >

                          Z jednym zastrzeżeniem - kiedy mówicie o socjologach/politologach/psychologach to tak naprawdę macie na myśli kilkunastu, może kilkudziesięciu osobach w skali całego kraju. To oni robią taką markę zaangażowanych politycznie pseudospecjalistów od wszystkiego. 99% przedstawicieli tych nauk albo w ogóle nie chce się wypowiadać dla mediów albo zgadza się wypowiadać w tych sprawach na których rzeczywiście się zna i przez to nikt ich do mediów nie zaprasza.
                          Dlatego dobrze jednak mierzyć proporcje i nie powtarzać błędu traktowania całego środowiska przez pryzmat tego wąskiego wycinka, który de facto może być uznawany za coś w rodzaju anomalii.
                          • dala.tata Re: jednoznacznie nieetyczne i naganne 01.12.13, 13:33
                            Nie, bo ja nigdy nie spotkalem sie z jakimkolwiek 'ostracyzmem' wobec tych osob. Jesli juz, to ci, ktorzy nie wystepuja, zazdroszcza tym, co wystepuja.

                            Tak, bo po pierwsze, jest grupa, ktora nie chce brac udzialu w takich zabawach, po drugie, zdarzaja sie wywazone wypowiedzi ekspertow, ktorzy posluguja sie wiedza w swoich wypowiedziach, nie ulegajac pokusom ideologicznym.
                            • fajnytoster Re: jednoznacznie nieetyczne i naganne 01.12.13, 14:36
                              > Nie, bo ja nigdy nie spotkalem sie z jakimkolwiek 'ostracyzmem' wobec tych osob
                              > . Jesli juz, to ci, ktorzy nie wystepuja, zazdroszcza tym, co wystepuja.
                              >

                              To może obracamy się w innych środowiskach. Z zazdrością raczej się nie spotkałem (może ci, którzy nie występują dobrze ją kryją?). Z jawnym ostracyzmem wprawdzie też nie, ale dość powszechne jest podśmiewanie się i drobne złośliwości, tyle że raczej za plecami. Najpowszechniejsza jednak jest obojętność.
                              Z drugiej strony dane jest mi czasami rozmawiać z "wszystkowiedzącymi naukowcami z mediów", zwykle są to dość narcystyczne osobowości, na które ostracyzm raczej by nie podziałał. Przeciwnie, zdarzyło mi się słyszeć od tych osób narzekania, że są szykanowane czy wytykane palcami przez środowisko i z pewnością wynika to właśnie z zazdrości tych innych. Co tym bardziej utwierdza ich w przekonaniu, że owo występowanie w mediach jest czymś cenionym, może nawet misyjnym.
                              • dala.tata Re: jednoznacznie nieetyczne i naganne 01.12.13, 14:58
                                Ooo tak, podsmiechujki z cala pewnoscia. Jednak te podsmiechujki nie zmieniaja tego, ze czesc podsmiewajacych sie chetnie zamieniloby sie z wysmiewywanym.
                      • pan.toranaga Re: jednoznacznie nieetyczne i naganne 01.12.13, 13:42
                        > Gdyż, z całym szacunkiem, inny jest w społecznym odbiorze status nauk ścisłych
                        > i technicznych, inny humanistycznych i społecznych.

                        Obawiam się, że pfg ma rację co do "ludowego" odbioru nauki. Ale tym bardziej to argument za tym, żeby temperować wypowiedzi psycho/socjo/politologów, prawników i ekonomistów. Tzn. mam na myśli to, że tym bardziej powinno się dbać o to, żeby taki społeczny odbiór się nie utrwalał. Właśnie przez cały szacunek dla uprawianej nauki.
                      • podworkowy Re: jednoznacznie nieetyczne i naganne 01.12.13, 13:53
                        zgoda, to jest trafne wyjaśnienie socjologiczne tej różnicy w traktowaniu fizyka/inżyniera i socjologa/prawnika. Nie sądzę jednak, aby z różnic w społecznej percepcji należało wyciągać wnioski co do zakresu sankcji dyscyplinarnych.
                        • charioteer1 Re: jednoznacznie nieetyczne i naganne 01.12.13, 14:41
                          podworkowy napisał(a):

                          > zgoda, to jest trafne wyjaśnienie socjologiczne tej różnicy w traktowaniu fizyk
                          > a/inżyniera i socjologa/prawnika. Nie sądzę jednak, aby z różnic w społecznej p
                          > ercepcji należało wyciągać wnioski co do zakresu sankcji dyscyplinarnych.

                          Mysle, ze mylimy dwie rzeczy. Jezeli profesor wystepuje w mediach, nie powinno miec znaczenia, czy zgadzam sie z pogladami profesora. Istotne jest to, czy profesor jest wiarygodny.
                • nullified Re: jednoznacznie nieetyczne i naganne 30.11.13, 16:01
                  hmm... naprawdę - takie "autowyłączenia" są możliwe i od strony etycznej - jak najbardziej skuteczne i stosowane (a wszak o tej kwestii tu mowa). Ich niestosowanie uznawane jest za naganne. Nota bene jest także argumentem dyskwalifikującym (a co najmniej osłabiającym) pozycję w debacie. Tam gdzie bywają debaty.
        • calafiorre Re: jednoznacznie nieetyczne i naganne 03.12.13, 16:02
          Jeżeli naukowiec przyznaje się do kłamstwa w debacie publicznej i nie widzi w tym najmniejszego problemu, dowodzi to jego demoralizacji, która jak najbardziej stanowi podstawę do skierowania wniosku do komisji dyscyplinarnej.
      • kardla Re: jednoznacznie nieetyczne i naganne 29.11.13, 09:42
        Przegladaliście te komentarze? To mnie naprawde przeraza....

        "BRAWO Panie profesorze! Panie profesorze, przecież Pan powiedział absolutnie prawdę, taki dokument istnieje, to stenogram z kabiny pilotów gdzie na wysokości 100 m pada komenda 'odchodzimy'. Wiec załoga Tu-154 nie zeszła poniżej 100 m.! Dlaczego mimo komendy 'odchodzimy' samolot znalazł się niżej należy ustalić rozpoczynając wreszcie normalne śledztwo - po przeszło 3 latach nic nierobienia, mataczenia i zacierania śladów przez prokuraturę. Bardzo dobrze, że wystąpi pan do sądu przeciw temu czerwonemu, ubeckiemu, sądowi kapturowemu z AGH który obywa się nad Panem. Polacy są z Panem Panie profesorze Rońda. Pozdrawiam."

        "Ta sprawa jest dziwna. Rońda przecież nie był przymuszony przez nikogo do wydania tego dokumentu ale także do składania oświadczenia że był to blef! W dodatku stwierdzenie że piloci zeszli poniżej 100m jest w sumie dość bezsensowne. Dziwne jest że Rońda przyznaje się mimo że nie musi ale także że przyznaje się do czegoś na co nie ma mocnych ani sensownych dowodów. Według mnie mogło być tak że Rońda miał mocne dowody. To co mówił w TVN nie było blefem ale odwiedził go ktoś kto go przekonał do teorii blefu."

        "Był to blef w dwu znaczeniach: odwołanie w TRWAM poprzedniej deklaracji TVP posiadania pewnego dokumentu, gdyż Rońda nie ma zaufania do prokuratury, która mu ten dokument chciała odebrać i zniszczyć, więc powiedział, że blefował, że go nie ma. Ukrył dokument. by nie wydać go wrogom na zniszczenie. Stąd to żadne kłamstwo wobec organu państwa i opinii publicznej a fortel, jak powiedziała o tym Wasserman. Obrona konieczna. Poczekamy, aż się zmieni władza i wyłapie ruskich agentów też w uległej smoleńskim mordercom prokuraturze. Wtedy dokument "się odnajdzie". A jest mocny."
        • pisiarz Re: jednoznacznie nieetyczne i naganne 29.11.13, 10:44
          Iii, tam, przeraża. Komentarze na portalu wPolityce.pl

          Przerażające jest to, że jednak większość środowiska naukowego staje po stronie prof. Rońdy, ekspertów smoleńskich.
          • whiteskies Re: jednoznacznie nieetyczne i naganne 29.11.13, 18:13
            Jak większość? Krupa krzykaczy, nie większość.
    • trzy.14 Re: jednoznacznie nieetyczne i naganne 29.11.13, 00:37
      A mnie zastanawia, dlaczego on 9 lat po uszlacheceniu wciąż jest tylko profesorem nadzwyczajnym? Mobbing, Pani, mobbing wybitnego naukowca! Czy też pomyłka ck rakomendującej go do tytułu?

      Pytam się: dlaczego wypromował tylko jednego doktora i recenzował jeden doktorat, mimo że pracuje w tak chodliwej dziedzinie, jak informatyka?

      Ta strona: www.bpp.agh.edu.pl/bpp-show.phtml?s=b1&R=0&aut=5007&vt=l
      skłania natomiast do dwóch refleksji:
      a) Mnóstwo ludzi w Polsce zamiast zajmować się rzeczami poważnymi, wprowadza do rozproszonych i niespójnych baz danych punktacje MNiSW i to z uwzględnieniem zmian w tejże w różnych latach;
      b) Ale dzięki temu widać, jak zaściankowa musi być nasza nauka, skoro jej luminarze liczą się tylko w grze o minima.
      • chilly Kara czy nagroda? 29.11.13, 09:08
        Odsunięcie na jeden semestr od prowadzenia zajęć dydaktycznych ze studentami. Ale pensja przecież zostaje?
        • piotrek-256 Re: Kara czy nagroda? 29.11.13, 09:30
          To jest głównie zabieg medialny. A kara w sensie walnięcia profesora po ego. Naukowo to nagroda bo ma pół roku spokoju, pytanie czy jemu na tym zależy...

          Wiesz coś co dla jednego będzie karą dla innego nagrodą...
    • charioteer1 Stanowisko Komisji Etyki AGH 29.11.13, 18:53
      wyborcza.pl/1,75478,15041049,Prof__Ronda_klamal__to_nieetyczne__TRESC_STANOWISKA.html
      Prosze zwrocic uwage, ze to nie ta sama komisja, ktora byla cytowana na poczatku i ktorej przewodniczyl Zoll.
    • dr_pitcher Re: jednoznacznie nieetyczne i naganne 30.11.13, 05:12
      Dziwie sie, ze niektorzy z kolegow sie dziwia.
      W mojej pracy, w kraju o duzej wolnosci, jesli wystupuje jako dr_pitcher w telewizji (zdarzylo sie raz) moj uniwersytet nie ma nic do gadania. ALe jesli wystepuje jako Profesor dr_pitcher lub wymieniam nazwe swojego uniwersytetu czy tez widnieje ona pod moim nazwiskiem (zdarzylo sie dwa razy) moj pracodawca ma prawo wymagac ode mnie (i wymaga) "godnego" i "w duchu" reprezentowania uniwersytetu. Gdybym wypowiadal sie na tematy, na ktorych sie nie znam badz co gorsza sklamal to nieskonczylo by sie nz zawieszeniu.
      • spokojny.zenek Re: jednoznacznie nieetyczne i naganne 30.11.13, 10:00
        Tu też nie wiadomo, na czym się skończy. Zawieszenie nie jest karą lecz tymczasowym środkiem stosowanym na czas postępowania wyjaśniającego i dyscyplinarnego. Samo w sobie nie znaczy właściwie nic.
    • rudamaruda1949 ukarany za szczerość 30.11.13, 05:27
      Rońda "trochę grał" wcześniej - ale wtedy nikt mu nie robił przykrości. Dopiero gdy przyznał, że "trochę grał" posypały się na niego gromy.
      To jest głęboko nieetyczne i naganne, że AGH nie protestowało wtedy, gdy "trochę grał".
      Na forum mówimy, że kłamał.
      Dopiero jak wrócił na drogę cnoty posypały się gromy.
      • nullified Re: ukarany za szczerość 30.11.13, 16:03
        w końcu "kazdy dobry uczynek zostanie ukarany" ;)
      • pisiarz Re: ukarany za szczerość 02.12.13, 10:02
        rudamaruda1949 napisała:

        > Rońda "trochę grał" wcześniej - ale wtedy nikt mu nie robił przykrości.

        Wcześniej to trzeba by Mu jeszcze udowodnić, że "trochę grał". A on by się zapierał. Dlatego władze AGH słusznie poczekały, aż sam się "wysypie"...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka