Dodaj do ulubionych

Słabe oceny a doktorat

24.07.14, 17:58
Witajcie,

Kończę za kilka miesięcy I stopień (nauki ścisłe), jestem w trakcie pisania pracy inżynierskiej. Przez pierwsze 2,5 roku dalej nie wiedziałem co chcę robić w życiu, ale od jakiegoś czasu skłaniam się - i to bardzo mocno - ku robieniu doktoratu i zostaniu na uczelni. Po prostu zaskoczyłem i uznałem, że studia, na których jestem, potrafią być całkiem pasjonujące. Problem w tym, że przez te 2,5 roku wyrządziłem sobie wiele szkody przez nieuctwo, moje oceny są mocno średnie, podciągnąłem się dopiero w VI semestrze inżynierki, czeka mnie jeszcze VII. W związku z tym mam pytanie - czy da się uratować sytuację na magisterce, zakładając, że wezmę się za siebie i znacznie podniosę oceny (bo wiem, że jestem w stanie), i obydwie obrony pójdą mi świetnie? Mam doskonałe stosunki ze swoją promotorką - czy to może pomóc?
Obserwuj wątek
    • dobrycy Re: Słabe oceny a doktorat 24.07.14, 18:12
      Oczywiście - nie oceny a chęć szczera zrobią z ciebie inżyniera.
      Nie genialność lecz pokora zrobią z ciebie wnet doktora.

      Poważnie mówiąc na wielu kierunkach brakuje ludzi na II i III stopień
      więc bierze się każdego żywego który się umie podpisać.
      • truflos Re: Słabe oceny a doktorat 24.07.14, 18:41
        dobrycy napisał:

        > Oczywiście - nie oceny a chęć szczera zrobią z ciebie inżyniera.
        > Nie genialność lecz pokora zrobią z ciebie wnet doktora.
        >
        > Poważnie mówiąc na wielu kierunkach brakuje ludzi na II i III stopień
        > więc bierze się każdego żywego który się umie podpisać.

        Właśnie - na mojej katedrze nie ma żadnych doktorantów, i w ciągu tych kilku lat żadnego nie było, podczas gdy każda z pobliskich ma ich trochę. To stosunkowo biedna katedra, mimo to tam właśnie się pcham bo tam chcę. Ich bieda - dobrze czy źle dla mnie?
        • dobrycy Re: Słabe oceny a doktorat 24.07.14, 19:01
          Ogólna odpowiedź dobrycego jest taka - nie idź tam gdzie jest dziadostwo a
          idź tam gdzie są frukty. Wybór doktoratu i promotora jest bardzo ważny.
          Najlepiej jakby też miał granty i doktorantów. Jak ktoś nie ma dokotrantów
          to często są po temu powody - jest konfliktowy, ma nierówno pod kopułą i nie idzie się z nim dogadać, jest dupą wołową itp. Jak chcesz mieć jakąś przyszłość po dokotracie to rób doktorat tam gdzie:
          - promotor jest znanym za granicą naukowcem mającym
          liczne granty (TEAM, Maestro), doktorantów i kontakty (poszukaj w webo of science, poczytaj jego CV,
          dobry promotor nie wstydzi sie CV)
          - nie wygląda na ufola (np nie uważa że stypendium doktranckie koło tysiaca
          złotych to aż za dużo dla młodego człowieka bo on na klapie od sracza stworzył
          Pana Tadeusza)
          - jego doktoranci mówią że może i trzeba zasuwać ale załatwia im
          wysokie stypendia i wyjazdy, nie narzekają na niego w inny sposób niż to że dużo wymaga (co akurat jest dobrze)
          - dobrze jak jest kierownikiem zakładu
          - jest koło 50 tki (młodsi mogą cie w przyszłości postrzegac jako konkurencje, starsi mają wszystko
          w dupie i myśla o emeryturze pod palmami)





          truflos napisał(a):

          > dobrycy napisał:
          >
          > > Oczywiście - nie oceny a chęć szczera zrobią z ciebie inżyniera.
          > > Nie genialność lecz pokora zrobią z ciebie wnet doktora.
          > >
          > > Poważnie mówiąc na wielu kierunkach brakuje ludzi na II i III stopień
          > > więc bierze się każdego żywego który się umie podpisać.
          >
          > Właśnie - na mojej katedrze nie ma żadnych doktorantów, i w ciągu tych kilku la
          > t żadnego nie było, podczas gdy każda z pobliskich ma ich trochę. To stosunkowo
          > biedna katedra, mimo to tam właśnie się pcham bo tam chcę. Ich bieda - dobrze
          > czy źle dla mnie?
          • dobrycy Re: Słabe oceny a doktorat 24.07.14, 19:04
            aha i jeszcze jedno - w polskich realiach dobrze by było jakby był belwederem,
            to znaczy że coś do tej 50 robił i przykładał sie do nauki (przynajmniej w tych
            dziedzinach gdzie nauka jest ważna, nie mam na myśli np pedagogiki )
          • truflos Re: Słabe oceny a doktorat 24.07.14, 19:51
            dobrycy napisał:

            > Ogólna odpowiedź dobrycego jest taka - nie idź tam gdzie jest dziadostwo a
            > idź tam gdzie są frukty. Wybór doktoratu i promotora jest bardzo ważny.
            > Najlepiej jakby też miał granty i doktorantów. Jak ktoś nie ma dokotrantów
            > to często są po temu powody - jest konfliktowy, ma nierówno pod kopułą i nie id
            > zie się z nim dogadać, jest dupą wołową itp.

            Promotorka - 55 lat, interdyscyplinarnie zorientowana, wybitnie rozsądna, erudytka, moimi badaniami zajęła się jak swoim dzieckiem. Studenci jej nie lubią, wymaga tyle, że jest swoistą legendą wydziału. To jedyny powód dla którego mało kto chce pisac u niej pracę. Osiągnięcia naukowe raczej niezbyt wybitne bo najzwyczajniej w świecie nie ma na to czasu, ale działa, pisze swoim tempem bardzo dobrej jakości publikacje i nie podpina się pod niczyje badania, co na mojej uczelni jest powszechne. Jedyny problem jest taki, że ma jedynie doktora, dlatego miałem zamiar uczynic ją promotorem pomocniczym, w praktyce - głównym; papierowym promotorem głównym byłby kierownik katedry, też myślący zdroworozsądkowo i sprzyjający studentom. Z promotorami nie ma problemów, gorzej ze stanem finansowym katedry, ale to raczej cała uczelnia boryka się z problemami finansowymi; zresztą interesująca mnie tematyka nie wymaga ogromnych nakładów.
            • dobrycy Re: Słabe oceny a doktorat 24.07.14, 20:34
              Doktor bez habilitacji na uczelni na ogół nie ma nic do gadania, a w doktoracie najważniejszy
              jest promotor - pancernik. Wszystko zależy czego oczekujesz od tego doktoratu, ale
              jeżeli masz zamiar z jednej strony sie zaangażować a z drugiej nie osiwieć
              to takiej konfiguracji bym unikał. Jak ona ma 55 lat i nie ma nawet habilitacji
              to o jej poziomie naukowym też nie za dobrze świadczy. W gruncie rzeczy to jej etat
              w dzisiejszych czasach może być bardzo niepewny, a co za tym idzie Twój przyszły doktorat również.



              > Promotorka - 55 lat, interdyscyplinarnie zorientowana, wybitnie rozsądna, erudy
              > tka, moimi badaniami zajęła się jak swoim dzieckiem. Studenci jej nie lubią, wy
              > maga tyle, że jest swoistą legendą wydziału. To jedyny powód dla którego mało k
              > to chce pisac u niej pracę. Osiągnięcia naukowe raczej niezbyt wybitne bo najzw
              > yczajniej w świecie nie ma na to czasu, ale działa, pisze swoim tempem bardzo d
              > obrej jakości publikacje i nie podpina się pod niczyje badania, co na mojej ucz
              > elni jest powszechne. Jedyny problem jest taki, że ma jedynie doktora, dlatego
              > miałem zamiar uczynic ją promotorem pomocniczym, w praktyce - głównym; papierow
              > ym promotorem głównym byłby kierownik katedry, też myślący zdroworozsądkowo i s
              > przyjający studentom. Z promotorami nie ma problemów, gorzej ze stanem finansow
              > ym katedry, ale to raczej cała uczelnia boryka się z problemami finansowymi; zr
              > esztą interesująca mnie tematyka nie wymaga ogromnych nakładów.
              • truflos Re: Słabe oceny a doktorat 24.07.14, 20:47
                dobrycy napisał:

                > Doktor bez habilitacji na uczelni na ogół nie ma nic do gadania, a w doktoracie
                > najważniejszy
                > jest promotor - pancernik. Wszystko zależy czego oczekujesz od tego doktoratu,
                > ale
                > jeżeli masz zamiar z jednej strony sie zaangażować a z drugiej nie osiwieć
                > to takiej konfiguracji bym unikał.

                Alright then, będę się nad tym zastanawiac dalej; po prostu już nawet ta droga wydaje mi się bardzo trudna, a co dopiero rozglądanie się z moim indeksem za stabilnymi katedrami związanymi z interesującą mnie dyscypliną. Ale mam jeszcze całą magisterkę na pracę i szukanie odpowiednich osób, będę pamiętac o Twoich radach.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka