Dodaj do ulubionych

fast track-sevice

01.04.15, 16:55
phys.org/news/2015-04-scientists-peer-fast-track-price.html
Obserwuj wątek
    • charioteer1 Re: fast track-sevice 01.04.15, 17:13
      A co jezeli najlepszy na swiecie recenzent im powie, zrobie wam to, ale za 6 tygodni, a nie za 3, bo teraz nie mam czasu, jak chcecie, to szukajcie kogo innego?
      W przypadku znanym z autopsji, nie wiem, czy szukali, ale nie znalezli ;-)
    • trzy.14 Re: fast track-sevice 01.04.15, 20:20
      wzorują się na naszej habilitacji.
      • piotrek-256 Re: fast track-sevice 02.04.15, 00:10
        Jest popyt to jest i podaż.

        Czy ktoś w polsce zaczął już handel doktorantami :D, bo to może być całkiem intratne.
        • czlowiek.z.makulatury Re: fast track-sevice 02.04.15, 09:03
          No przecież była dyskusja o INE PAN. Gwarancja doktoratu w dwa semestry. Potem tylko jak chcieli rozdawać ministerstwo zadało głupie pytanie czy zgłosili studia doktoranckie do nich, to się okazało, że doktoratu nie mają prawa dawać. Ale kto wziął swoje 2,5 miliona to wziął.
          • piotrek-256 Re: fast track-sevice 02.04.15, 10:12
            Ale mnie chodziło, o tak bardziej z ręki do ręki. Nie zastanawiałeś się, czy nie powiedzieć jakiemuś koledze z habilitacją, który chciałby zostać profesorem, że masz zdolnego magistranta i za 5 tyś zł możesz spróbować namówić tego magistranta na doktorat i polecić kolegę jako promotora :D.
      • dobrycy Re: fast track-sevice 02.04.15, 13:46
        trzy.14 napisał:

        > wzorują się na naszej habilitacji.

        E no nie. Ale to jest dobry pomysł. Wiadomo że wielu narzeka że ciągnie sie
        im procedura habilitacyjna czy doktorat bo recenzenci niedomagają. Gdyby
        można recenzentom wysyłać dowody wdzięczności, to myśle że wiele
        by problemów rozwiązało. Oczywiście CK też powinno wtedy coś skapnąć.
        • dobrycy Re: fast track-sevice 02.04.15, 14:00
          Już widze nawet rozwiązanie. Ci którzu najwięcej zapłacą (bo grozi im np. wyrotowanie) będą wysyłani do lepiej opłacanych i szybszych recenzentów (np z CK, którzy mogą też niedowidzieć lub nie sprawdzić czy dorobek faktycznie
          ukazał się gdzieś poza wyobraźnią autora). Natomiast standarrdowo
          opłacani recenzenci z urzędu mogliby się jak do tej pory ślimaczyć
          i czepiać.
    • czlowiek.z.makulatury Re: fast track-sevice 02.04.15, 09:08
      No to pytanie jest bardzo dobre.

      Otóż dosłownie na dniach dostałem recenzję z jednego czasopism JCR, gdzieś z połowy listy dla mojej działki. Pozytywna. No i mówią, że mam trzy tygodnie na poprawki, a potem od tych trzech tygodni 17 miesięcy do publikacji. Razem 18. Na tę recenzję czekałem pół roku, co jest dobrym wynikiem.

      Wcześniej czekałem w czasopiśmie z Q1 JCR 10 miesięcy na dwie pozytywne recenzje - editor rejection. Miesiąc lizałem rany i poprawiałem co tam recenzenci chcieli, bo uznałem, że nie idioci skoro im się podoba to co napisałem.

      Razem od napisanie finalnej wersji artykułu minie 29 miesięcy, a to nie są żadne rekordy.

      Mój kolega wysłał od razu do czasopisma z połowy listy i trzymali prawie trzy lata. Po kolejnym ponagleniu editor odpisał, że mu się podoba i publikuje bez zmian. Za dwa lata. Razem 5 lat od napisania.

      Nie muszę chyba mówić, jak wielkie ma to znaczenie.
      • piotrek-256 Re: fast track-sevice 02.04.15, 10:10
        No ale gdzie leży problem? Kto ci zabroni podzielić się wynikami swojej pracy z kolegami po fachu przy pomocy jakiegoś otwartego archiwum prac.

        Problemem jest, że ocena nauki jest na podstawie czasopism. To co właśnie się dzieje, to kolejna odsłona prostego rozumowania.
        "Skoro wam (naukowcom) płacą za publikacje, a to my publikujemy, to sprawdzimy ile jesteście wstanie zapłacić nam za publikowanie."
        • nullified Re: fast track-sevice 02.04.15, 11:07
          piotrek-256 napisał:


          > "Skoro wam (naukowcom) płacą za publikacje, a to my publikujemy, to sprawdzimy
          > ile jesteście wstanie zapłacić nam za publikowanie."

          nie płacom nam... :(
          • piotrek-256 Re: fast track-sevice 02.04.15, 11:25
            To nie publikujcie nuli w czasopismach, skoro nie płacom...
            • nullified Re: fast track-sevice 02.04.15, 12:45
              piotrek-256 napisał:

              > To nie publikujcie nuli w czasopismach, skoro nie płacom...

              przecież "nie publikujemy", nie? :D

              "aswojądrogą" sam jestem ciekaw czy ktoś czołem rąbnie w ten szwindel z "płaceniem za publikacje" tak czółkiem czy znów obejdzie sie kontaktem III stopnia z Galaktyczną Nauką.
              hmpf
        • flamengista kto zabroni 02.04.15, 13:11
          ano większość redakcji, które dyskwalifikują taki paper jeśli był już w jakimś repozytorium. To bardzo ryzykowna strategia.
          • piotrek-256 Re: kto zabroni 02.04.15, 16:56
            No to trzeba wysyłać tam gdzie nie dyskwalifikują, ale rozumiem problem. Sam go nie doświadczyłem to mogę się mądrzyć...

      • charioteer1 Re: fast track-sevice 02.04.15, 10:34
        scirev.sc/about/welcome/
        scirev.sc/reviews
    • flamengista dziwne, że tak późno 02.04.15, 13:14
      przecież to było do przewidzenia, że ktoś w końcu zaproponuje coś takiego.

      Przy rosnącej konkurencji i wymaganiach co do liczby publikacji w wydawnictwach tworzą się zatory. Często od momentu napisania do publikacji czeka się 4-5 lat! W międzyczasie autor może już być dawno bezdomny i zamiast obok campusu Harvarda mieszkać w kartonie obok Great Bridge. Bo go wylali z pracy za brak publikacji.
    • sqro Re: fast track-sevice 02.04.15, 13:50
      Skojarzyło mi sie to z dawnym już odcinkiem phdcomics.
      o tym: www.phdcomics.com/comics/archive.php?comicid=1200

      Po prostu wydawcom udało się wylądować w miejscu gdzie popyt jest większy niż podaż, dodajmy, ze thompsony i scopusy, pełnią rolę barier wejścia na rynek dla podmiotów konkurencyjnych i juz misie dorwały sie do łatwego miodku.
      A że na świecie w dzikich krajach doszło do fetyszyzacji czasopism które najczęściej wydawane są w krajach "lepszych" i to i 'run for kudryki' czy ich chińskie, indyjskie, pakistańskie rumuńskie odpowiedniki będzie napędzał popyt.
      • dobrycy Re: fast track-sevice 02.04.15, 13:57
        Problem polega na tym że uczponych rozlicza sie z ilości wyprodukowanych publikacji, a nie
        z ilości wyprodukowanych publikacji które są komukolwiek potrzebne. W rezultacie ludzie wiecej
        piszą niż myślą i czytają, i zapychają papiery nic nie wnoszącymi bzdurami o ujemnej wartości
        ( o czym świadczy konieczność płacenia za publikacje, na których potem wydawnictwo jeszcze raz zarabia, dodajmy też przeniesienie praw na wydawce)
        • dobrycy Re: fast track-sevice 02.04.15, 14:10
          dobrycy napisał:

          > Problem polega na tym że uczponych rozlicza sie z ilości wyprodukowanych publik
          > acji, a nie
          > z ilości wyprodukowanych publikacji które są komukolwiek potrzebne. W rezultaci
          > e ludzie wiecej
          > piszą niż myślą i czytają, i zapychają papiery nic nie wnoszącymi bzdurami o uj
          > emnej wartości
          > ( o czym świadczy konieczność płacenia za publikacje, na których potem wydawnic
          > two jeszcze raz zarabia, dodajmy też przeniesienie praw na wydawce)
          W sumie tu też przyszedł mi pomysł który może sie okazać proroczy. Wydawnictwo
          może w momencie przyjecia do druku (w czasie wypelniania standardowego formularza o
          przeniesieniu praw) zażądać od autora zwrotu kosztów publikacji w przypadku gdy
          artykuł nie osiągnie w ciągu 2 lat cytowań przekraczająych IF czasopisma. Inaczej mówiąc
          autorzy którzy zapychają czasopismo niecytowanymi pracami i tym samym degradują
          jego IF musieliby zapłacić za straty.
          • detektor01 Re: fast track-sevice 02.04.15, 14:22
            O Jezu to dopiero byłaby rosyjska ruletka
          • pisiarz Re: fast track-sevice 02.04.15, 16:13
            dobrycy napisał:

            >Wydawnictwo
            > może w momencie przyjecia do druku (w czasie wypelniania standardowego formular
            > za o
            > przeniesieniu praw) zażądać od autora zwrotu kosztów publikacji w przypadku gdy
            >
            > artykuł nie osiągnie w ciągu 2 lat cytowań przekraczająych IF czasopisma. Inacz
            > ej mówiąc
            > autorzy którzy zapychają czasopismo niecytowanymi pracami i tym samym degradują
            > jego IF musieliby zapłacić za straty.

            Nie byłoby to głupie. W końcu jeden z drugim zaczęliby się zastanawiać, czy mają rzeczywiście coś ważnego do przekazania, czy tylko ich męczy wena. Na razie bowiem obserwuje się kuriozalną sytuację, że naukowcy chętnie pchają swoje artykuły, nawet kiepskie, do czasopism z IF, bo tam się nie płaci za publikację. I przez to te czasopisma stają się coraz słabsze...
            • nullified Re: fast track-sevice 02.04.15, 22:08
              pisiarz napisał:

              pomyłka przyczyny ze skutkiem ;p
              tak wszyscy się zachwycają tą sportową metaforą (w nałce jak w sporcie, no najlepsi tak?) jeno nikomu się nie chce pociągnąc jej do końca - "w sporcie" najlepiej rozwijającymi się dyscyplinami sa doping i "przestrzeń reklamowa".

              Może trza się wziąć do roboty, dołączac zdjęcia w obcisłych slipach, kusych lab-fartuszkach do papiera? W sumie ktoś już chyba nawet czoło wynajął na "przestrzeń" więc szlak przetarty >.>
              • czlowiek.z.makulatury Re: fast track-sevice 03.04.15, 09:42
                Myślę, że trzeba będzie proponować co najmniej seks przez Skype'a. Od razu wyrównają się też proporcje pomiędzy Wschodnią a Zachodnią Europą oraz pomiędzy mężczyznami i kobietami.

                Przy czym mnie osobiście chamsko na konferencji już wiele lat temu podrywał pewien mało uroczy rudy mieszkaniec Finlandii. Obiecywał publikację za seks, bezpośrednio na konferencji. Bardzo mało przyjemne, ale najwyraźniej w te stronę to zmierza.
                • dobrycy Re: fast track-sevice 03.04.15, 10:37
                  No ja znam takiego co dzięki temu zrobił doktorat w jednej z najlepszych uczelni :-)))
                  No ale partner zadbał też o rozwój naukowy i obecnemu doktorowi mimo że
                  był raczej kiepskim studentem, nie można obecnie zarzucić mizerii naukowej
                  • dobrycy Re: fast track-sevice 03.04.15, 10:38
                    Ad vocem, najlepszej uczelni w ogóle, a nie w kraju rzecz jasna ;-)
                  • nullified Re: fast track-sevice 03.04.15, 20:54
                    dobrycy napisał:

                    > No ja znam takiego co dzięki temu zrobił doktorat w jednej z najlepszych uczeln
                    > i :-)))
                    > No ale partner zadbał też o rozwój naukowy i obecnemu doktorowi mimo że
                    > był raczej kiepskim studentem, nie można obecnie zarzucić mizerii naukowej

                    no wiesz, to akurat jest bardzo stara, bardzo naukowa i bardzo dostojna tradycja ;)
                • nullified Re: fast track-sevice 03.04.15, 20:57
                  czlowiek.z.makulatury napisał(a):

                  > Myślę, że trzeba będzie proponować co najmniej seks przez Skype'a.

                  no i jak zwykle żadnej subtelności... >.> "co za czasy, co za czasy"
              • sqro Re: fast track-sevice 03.04.15, 13:40
                To może my też zacznijmy sie sprzedawać - tylko na koniec wykładu zawsze walnąć disclaimer "wykład zawierał lokowanie produktu", albo "wykładowcę ubiera firma XY",
                można też zalecać do pracy określone narzędzia (co de facto i tak sie nauczelniach odbywa), acz niewiele z tego mamy, co najwyżej studenci soft za free
                • piotrek-256 Re: fast track-sevice 03.04.15, 14:00
                  Ja już od dawna powtarzam, że każdy wykładowca powinien sobie znaleźć firmę z działem HR rekrutować do niej co zdolniejszych studentów w zamian za opłatę. Firma będzie zadowolona, bo wykładowca zna studentów lepiej niż pani z działu kadr jest wstanie poznać czytając ich listy motywacyjne i CV.

                  Wykładowca bo dodatkowy zarobek, a student może łatwiej znaleźć 1 prace jak się dobrze uczy. Same korzyści...
                  • flamengista ekonomia tak nie działa 03.04.15, 14:12
                    owszem, być może firma by na tym zyskała. Ale z pewnością nie dział firmy, który by nawiązał taką współpracę - w przypadku gdyby wypaliło, połowa pracowników tego działu byłaby do zwolnienia. Więc choćby się opłacało i firmie i wykładowcy (a przecież nie każdy zna dobrze swoich studentów), to jest grupa interesu która to skutecznie zablokuje.

                    Podobnie działają w dużych korpo działy marketingu - dlatego nowego klienta traktuje się po królewsku, a stałemu daje kopa w siedzenie (vide: telefonia komórkowa, kablówka, internet, ostatnio też bankowość). Liczba klientów jest ograniczona, rynek nasycony a marketingowcy są rozliczani od pozyskiwania klientów, a nie ich utrzymywania. Więc pozyskują, tracąc starych. Musi być ruch w interesie...
                    • piotrek-256 Re: ekonomia tak nie działa 03.04.15, 14:49
                      W sumie racja, ciekawe kiedy ktoś się połapie, że to się nie zawsze opłaca :).
                      • nullified Re: ekonomia tak nie działa 03.04.15, 20:56
                        piotrek-256 napisał:

                        > W sumie racja, ciekawe kiedy ktoś się połapie, że to się nie zawsze opłaca :).

                        jak Cię uświadomił fla "ekonomia tak nie działa", dlatego nic "nie działa", "bo ekonomia".
                        Konkretniej - te paprochy we łbach, które za nią "tę ekonomię" robią.
                        • flamengista zamiast się wyśmiewać 03.04.15, 23:36
                          to poczytaj trochę o problemie asymetrii informacyjnej - ekonomiści już od ponad 40 lat dostrzegają problem i usiłują "coś z tym zrobić".
                          • nullified Re: zamiast się wyśmiewać 04.04.15, 00:08
                            flamengista napisał:

                            > to poczytaj trochę o problemie asymetrii informacyjnej - ekonomiści już od pona
                            > d 40 lat dostrzegają problem i usiłują "coś z tym zrobić".

                            sobie "poczytał" dawno, dawno temu, na tym "problemie" oparty jest każdy konkurencyjny biznes i każda skuteczna operacja wojskowa od czasów łomotania się wzajem po głowach "kością udową antylopy".

                            A specjaliści conieco już wszak "zrobili", czyż nie? ;)
                • chilly Re: fast track-sevice 03.04.15, 18:23
                  sqro napisał:
                  > To może my też zacznijmy sie sprzedawać - tylko na koniec wykładu zawsze walnąć disclaimer "wykład zawierał lokowanie produktu", albo "wykładowcę ubiera firma XY",
                  To mogłoby rozłożyć każdą firmę (przypominam opinię pewnego rektora o profesorach-menelach).
                  • dobrycy Re: fast track-sevice 03.04.15, 18:39
                    chilly napisał:

                    > sqro napisał:
                    > > To może my też zacznijmy sie sprzedawać - tylko na koniec wykładu zawsze
                    > walnąć disclaimer "wykład zawierał lokowanie produktu", albo "wykładowcę ubiera
                    > firma XY",
                    > To mogłoby rozłożyć każdą firmę (przypominam opinię pewnego rektora o profesora
                    > ch-menelach).
                    Bardziej to by mogło reklamować sklepy monopolowe albo z dopalaczami.
                    Od razu wiadomo byłoby skąd się biorą kosmiczne wizje luminarzy polskiej nauki.
          • klamczuchosiedlowy Re: fast track-sevice 03.04.15, 19:45
            Powstałby klub desperatów cytujących się wzajemnie - i po kilku latach IF poniżej 1000 byłby rzadkością

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka