Dodaj do ulubionych

Mane, tekel, fares

26.08.18, 16:02
Przymiarka do kategoryzacji.
Najciekawsze dane są w katalogu wyniki/fields.
ASJC.csv zawiera zbiór kluczy i odpowiadajacych im nazw "dyscyplin".
klucz.csv , gdzie za klucz podstawiamy 4 cyfry odczytane z poprzedniego pliku, zawiera przymiarkę do punktacji waszej ulubionej dyscypliny, zgodnie z rozporządzeniem i dostępnymi danymi.

www.jottacloud.com/s/15006d3f47e8fe84587912b36c414ee01b9
Obserwuj wątek
    • dystansownik Re: Mane, tekel, fares 26.08.18, 16:38
      Fajnie, wszystkie moje artykułu będące obecnie w publikacji spadają praktycznie do śmieciowego poziomu. Za jedną w journalu posiadającym IF będę miał 20 pkt, na dodatek dzielone z uwagi na zagranicznych współautorów.
    • js.c Re: Mane, tekel, fares 26.08.18, 19:47
      Oj, jest znacznie dziwniej niż przypuszczałem. Wprawdzie matematycy się ucieszą, sporo grubych punktów dochodzi, ale w fizyce jest istna rewolucja. Wiele szanowanych pism spada, jakieś niszowe są wywyższone. Będzie "wesoło", ten SNIP jednak nie daje sensownych wyników. To naprawdę wygląda jakby nie sporządzono takiego testowego wykazu przed ogłoszeniem rozporządzenia. Zadziwiające...
      • trzy.14 Re: Mane, tekel, fares 26.08.18, 19:56
        js.c napisał(a):

        > Oj, jest znacznie dziwniej niż przypuszczałem.

        Porównaj wzloty i upadki np. JHEP oraz Chinese Physics C.
        • js.c Re: Mane, tekel, fares 26.08.18, 20:09
          No właśnie. Phys Revy też ostro dołują, poza tajemniczym X-em. Kategoryzacja to chyba będzie istna loteria, chyba najbardziej szalone wyniki są do pomyślenia.
      • trzy.14 Re: Mane, tekel, fares 26.08.18, 20:09
        js.c napisał(a):

        > ten SNIP jednak nie daje sensownych wyników.

        Czy ktoś widział gdzieś operacyjną definicje SNIP? On jest jakoś normalizowany. Jak?
        • js.c Re: Mane, tekel, fares 26.08.18, 20:18
          Tak, widziałem. Bierze pod uwagę średnią długość bibliografii w działce (nie do końca rozumiem jej definicji) do której należy dane pismo. Idea jest taka, że cytat na krótkiej liście jest wart więcej niż na długiej. Wolę SJR (cytat od dobrego pisma jest wart więcej niż od słabego).
          • dystansownik Re: Mane, tekel, fares 26.08.18, 21:22
            Trochę info na temat SNIPa:
            blog.scopus.com/posts/journal-metrics-in-scopus-source-normalized-impact-per-paper-snip
            www.journalindicators.com/methodology
            www.sciencedirect.com/science/article/pii/S1751157712001010?via%3Dihub
            • trzy.14 Re: Mane, tekel, fares 26.08.18, 23:41
              Definicja i właściwości SNIP:

              openaccess.leidenuniv.nl/bitstream/handle/1887/19815/CWTS-WP-2012-011.pdf?sequence=1
              Faktycznie, SNIP nie potrzebuje żadnego podziału na dyscypliny. Normalizacja wykonywana jest poprzez uwzględnienie średniej liczby artykułów cytowanych w czasopismach cytujących badane czasopismo. Czyli cytowania matematyków (krótkie listy cytowanej literatury) znaczą więcej niż np. chemików (długie listy cytowanej literatury).
          • nobooks Re: Mane, tekel, fares 27.08.18, 11:01
            Chodzi nie tylko o mechaniczną długość bibliografii, ale też o stopień pokrycia obszaru badań w bazie Scopus. Przykładowo, wiadomo, że w filozofii czy literaturoznawstwie wiele wartościowych źródeł to książki i rozdziały, które w większości w Scopusie są nieobecne: właśnie te różnice odzwierciedla SNIP. Prowadzi to jednak czasem do podwyższenia SNIPu czasopisma ze swego rodzaju kółka-zaścianka. Modyfikacja SNIPu opisana w tu linkowanej publikacji, wprowadza pojęcie non-citing source, aby temu przeciwdziałać, choć nie jest ona doskonała.
      • dobrycy Re: Mane, tekel, fares 26.08.18, 21:26
        js.c napisał(a):

        > Oj, jest znacznie dziwniej niż przypuszczałem. Wprawdzie matematycy się ucieszą
        > , sporo grubych punktów dochodzi, ale w fizyce jest istna rewolucja. Wiele szan
        > owanych pism spada, jakieś niszowe są wywyższone. Będzie "wesoło", ten SNIP je
        > dnak nie daje sensownych wyników. To naprawdę wygląda jakby nie sporządzono ta
        > kiego testowego wykazu przed ogłoszeniem rozporządzenia. Zadziwiające...
        >
        E mnie tam sie podoba. Np Journal of Physics Condensed Matter, całkiem dobre czasopismo uchodziło w ostatnich czasach za brukowiec bo miało 30 pkt a phys rev b miał 35. Teraz sie zrównało i jest sprawiedliwie. Czasopisma
        materiałowe za to mają dużo więcej niż phys rev, np materials characterization ma 2x tyle.
    • dobrycy Re: Mane, tekel, fares 26.08.18, 21:07
      He, he, 2x acta physica polonica > phys rev
      • js.c Re: Mane, tekel, fares 26.08.18, 21:35
        Lepiej: Acta Phys. Polonica = Phys. Rev. D :)
        • dobrycy Re: Mane, tekel, fares 26.08.18, 21:39
          js.c napisał(a):

          > Lepiej: Acta Phys. Polonica = Phys. Rev. D :)
          Poza tym w phys rev to raczej cześciej są jakieś papióry z kooperantami z zagranicy, a w actach to niekoniecznie, więc pierwiastek może spowodowąc
          że acta wstaną z kolan!
        • trzy.14 Re: Mane, tekel, fares 26.08.18, 23:11
          js.c napisał(a):

          > Lepiej: Acta Phys. Polonica = Phys. Rev. D :)

          Phys Rev D jest tylko w kategorii 3101 (Physics and Astronomy (miscellaneous)) . Gdyby byl też w 3100 (Physics (all)), spokojnie miałby 70.

          Prawdopodobnie dane, którymi się posługuję, są dziurawe w zakresie przypisania niektórych czasopism do dyscyplin. Np tu: www.journalindicators.com/indicators nie ma Physics(all), ale jak się wybierze wszystko z kategorii physics, to dostaje się 947 czasopism, serii książek i proceedingsów, a wg moich danych ściągniętych z innej strony "producenta" SNIP-u, w Physics (all) jest tylko 207 czasopism. Niemniej, inne poddyscypliny w Physics na tej stronie się zgadzają z tm, co mam. Niestety, często-gęsto przypisania czasopism do kategorii ASJC są jakby zupełnie przypadkowe, bez ładu i składu.

        • trzy.14 Re: Mane, tekel, fares 26.08.18, 23:28
          Polecam tez sprawdzić na stronie www.journalindicators.com/indicators
          czasopismo Computational Science and Discovery

          Wg wydawcy. to czasopismo zakończyło działalność w 2015 r. z braku wystarczjącej liczby artykułów.
          Wg. journalindicators, w latach 2016-2017 wciąż coś publikowało, a jego SNIP poszybował
          2014 - 0.87
          2015 - 1.30
          2016 - 1.23
          2017 - 2.16

          I ten SNIP=2.16 dał 200 punktów, ale tylko w 2017 r. Trzeba było przewidzieć i się wstrzelić. Tylko w co, skoro od 2015 nic nie publikują?

          Nic z tego nie rozumiem.

          Czasopisma, które rocznie publikują mniej niż, powiedzmy, 100 papierów powinny być wyłączone z gry o 140-200.
          • js.c Re: Mane, tekel, fares 26.08.18, 23:40
            Oczywiście tego typu ograniczniki powinny być. W ogóle byłbym za solidnym "przetrzepaniem" tych prawie 900 (sic!) dwuchsetek. To powinno być co najwyżej kilkadziesiąt naprawdę renomowanych pism, powszechnie - w Polsce i na świecie - uważanych za ważne i bardzo prestiżowe. Najlepiej byłoby gdyby, po przypisaniu kategorii ASJC do polskich dyscyplin (chyba planują to zrobić??) zrobić ranking czasopism wg tych polskich dyscyplin. Może wyjdą sensowniejsze wyniki, chocby dlatego, iż te kategorie będą już zawsze bardzo duże - setki czasopism?
            • dystansownik Re: Mane, tekel, fares 27.08.18, 07:05
              Teoretycznie masz rację, pytanie jak "renomę" ocenić w praktyce jakimiś choć pozornie obiektywnymi kryteriami? Zaangażować kilkuset ludzi z poszczególnych dyscyplin, żeby "ręcznie" poprawili listy? To poprawią je pod siebie i journale, gdzie sami publikują.
              • js.c Re: Mane, tekel, fares 27.08.18, 07:39
                Skreślanie jest w tym przypadku "bezpieczniejsze" od dopisywania. A postulowałbym skreślanie (czyli niewielką "degradację" o jeden szczeble, np. z 200 na 140, maksymalnie o dwa). Jeśli nie wierzymy "krajowcom", to może eksperci zagraniczni?
          • dystansownik Re: Mane, tekel, fares 27.08.18, 06:51
            trzy.14 napisał:
            > Czasopisma, które rocznie publikują mniej niż, powiedzmy, 100 papierów powinny
            > być wyłączone z gry o 140-200.

            Moim zdaniem nie tylko w tym zakresie. W mojej działce widzę jeden bezIFowy journal publikujący kwartalnie po 5-6 papersów, czyli może ok. 20-25 rocznie. Dostanie 100 pkt.
          • nobooks Re: Mane, tekel, fares 27.08.18, 10:57
            > I ten SNIP=2.16 dał 200 punktów, ale tylko w 2017 r. Trzeba było przewidzieć i
            > się wstrzelić. Tylko w co, skoro od 2015 nic nie publikują?

            Ewidentnie błąd dzielenia przez małą liczbę.
            Ale za 2017 ani 2016 nie pokazuje się w ogóle to czasopismo przy wyszukiwaniu na stronie CWTS, dopiero przez 2015 da się przez to dojść do nowszych SNIPów, więc może SNIP tego czasopisma nie zostanie pobrany i nie będzie na liście (gdyby tam się znalazł, nie zaszkodzi parametryzacji, jako że już tam nikt nie opublikuje, choć dla zasady nie powinno go być).

            > Czasopisma, które rocznie publikują mniej niż, powiedzmy, 100 papierów powinny
            > być wyłączone z gry o 140-200.

            Ta opinia pokazuje, jak bardzo potrzebna jest współpraca osób z różnych obszarów badań przy wypracowaniu sensownego systemu. Powyższy warunek jest absurdalny z punktu widzenia językoznawstwa i literaturoznawstwa, bo żadne z prestiżowych czasopism tyle artykułów nie publikuje (a gdyby publikowało, oznaczałoby to podejrzanie niską selektywność; dla czołowych czasopism współczynnik odrzuceń przekracza 90%, zatem nie mogą dużo publikować). Typowe dobre czasopisma publikują od 3 do 5 zeszytów rocznie po kilka artykułów w każdym, przykłady:
            academic.oup.com/applij
            www.cambridge.org/core/journals/recall
            journals.linguisticsociety.org/language/index.php/language
            www.tandfonline.com/toc/rmjm20/current
            Na zeszłej liście C był warunek minimum 36 artykułów na 3 lata dla "podwyższenia" punktacji i wyeliminował on kilka obiektywnie dobrych czasopism (o ile pamiętam, niektórym do 36 zabrakło trochę z powodu luk w indeksowaniu, które w Scopusie zdarzają się ciągle często).
            • trzy.14 Re: Mane, tekel, fares 27.08.18, 15:36
              nobooks napisał:

              > Ale za 2017 ani 2016 nie pokazuje się w ogóle to czasopismo przy wyszukiwaniu n
              > a stronie CWTS,

              Wyłącz opcję "minimum 50 papierów rocznie".
              • nobooks Re: Mane, tekel, fares 27.08.18, 18:37
                trzy.14 napisał:

                > Wyłącz opcję "minimum 50 papierów rocznie".

                Aha, faktycznie... jaka podstępna pułapka.
              • nobooks Re: Mane, tekel, fares 27.08.18, 19:03
                A w Twoich csv wg. fields kolumna "Opublikowane art." to za które lata są liczby?
                Tak na oko to jest suma za 8 lub 9 lat.
                • trzy.14 Re: Mane, tekel, fares 27.08.18, 19:39
                  nobooks napisał:

                  > A w Twoich csv wg. fields kolumna "Opublikowane art." to za które lata są liczb
                  > y?
                  > Tak na oko to jest suma za 8 lub 9 lat.

                  3: 2015-2017. I na oko, dla czasopism z dużą liczbą artykułów, mnożnik wynosi faktycznie 3.
                  • nobooks Re: Mane, tekel, fares 27.08.18, 19:51
                    Hm, przynajmniej w kategoriach, które ja pobrałem:
                    3310.csv
                    1203.csv
                    1208.csv
                    - ta liczba jest za okres około 9 lat (nie dokładnie, ale około, żadne okno nie wychodzi idealnie tyle, ile w Twoich tabelach).
                    • nobooks Re: Mane, tekel, fares 27.08.18, 19:55
                      zob. np. Applied Linguistics (jedno z większych czasopism w swoich kategoriach), ma 115 artykułów za 2014-2016 tu:
                      www.scopus.com/sourceid/18651
                      a u Ciebie jest 302
                      • trzy.14 Re: Mane, tekel, fares 27.08.18, 22:12
                        Dane wejściowe (plik Journalindictor.csv)

                        Applied Linguistics Journal 2015 91
                        Applied Linguistics Journal 2016 99
                        Applied Linguistics Journal 2017 112

                        w sumie widzę 302. Jest OK. 3 lata.
                        • nobooks Re: Mane, tekel, fares 27.08.18, 22:54
                          > Dane wejściowe (plik Journalindictor.csv)
                          >
                          > Applied Linguistics Journal 2015 91
                          > Applied Linguistics Journal 2016 99
                          > Applied Linguistics Journal 2017 112
                          >
                          > w sumie widzę 302. Jest OK. 3 lata.

                          Ale co to są za liczby (przepraszam, nie mam tu internetu wystarczającego do ściągnięcia 60MB)? To chyba jest liczba wszystkich artykułów (i in.) za poprzednie 3 lata, czyli:
                          2015: 91 artykułów z lat 2012-2014
                          2016: 99 artykułów z lat 2013-2015
                          2017: 112 artykułów z lat 2014-2016

                          Wg. rozporządzenia mają być to lata 2014-2016, czyli wg. tego pliku 112 artykułów (wg. Scopus Sources jest to 115, przypuszczam, że te dane odzwierciedlają stan bazy Scopus w nieco innym momencie)
                          • trzy.14 Re: Mane, tekel, fares 27.08.18, 23:19
                            "P. The number of publications of a source in the past three years. "
                            Czyli masz rację.

                            A wiesz, ile nerwów i czasu zajeło mi doimplementowanie do gotowego programu tego sumowania gdy doczytałem w rozporządzeniu, że chodzi o 3 kolejne lata?
                            To tłumaczy, dlaczego niezerowe P w 2017 r. pojawia się przy czasopismach, które przed 2017 r. zaprzestały działalności.
                  • nobooks Re: Mane, tekel, fares 27.08.18, 21:20
                    Już z drugiego forum wiemy, że chyba jest to liczba publikacji z lat:
                    2012 + 2*2013 + 2*2014 + 2*2015 + 2016
                    - czyli pi ;-) razy oko dziewięć lat
                    • nobooks Re: Mane, tekel, fares 27.08.18, 21:22
                      Czy raczej: 2012 + 2*2013 + 3*2014 + 2*2015 + 2016
    • lightsmyth Re: Mane, tekel, fares 30.08.18, 17:52
      No dobra, to może byście mi coś doradzili, na takim przykładzie:
      Obecnie jestem elektronikiem, a jak wiadomo elektronika na nowej liście dyscyplin została połączona z elektrotechniką, a tam siedzą leśne dziadki i nie przynoszą punktów, bo przecież w elektrotechnice nie ma nauki. Publikuję głównie w czasopismach typu Optics Letters, Optics Express, Photonics Research, które są wg Scopusa/ASJC kategoryzowane jako atomic, molecular physics and optics - krótko mówiąc fizyka.
      Czy w tej sytuacji powinienem stać się fizykiem (tzn. złożyć oświadczenie w fizyce)?
      Co by się stało (czy byłaby w tym jakaś szkoda dla mnie) jeśli zostanę elektronikiem, a będę publikował w ww. czasopismach? Będą mi się one liczyły do oceny?
      Czy dla uczelni bardziej będzie opłacalne jeśli będę elektronikiem publikującym w czasopismach fizycznych, czy gdy będę fizykiem publikującym w fizyce?
      Jak to jest, że pracuję na wydziale elektroniki (który na pewno zostanie w strukturze uczelni), a będę formalnie fizykiem? Jaki wpływ będzie miał na mnie dziekan elektroniki skoro nie jestem w jego dyscyplinie?
      Z góry bardzo serdecznie dziękuję za dobre rady. :D
      • js.c Re: Mane, tekel, fares 30.08.18, 19:46
        Uczelnia musi rozstrzygnąć, który wariant "afiliacji dysycplinowej" jest optymalny. Jednak w tym konkretnym przypadku prawie na pewno optymalne jest... status quo. Czyli pozostanie na wydziale elektroniki i publikowanie w "swoich" pismach, które będą bardzo wysoko punktowane (nawet 200 pkt za Photonics Research), zatem dla wydziału cenne (w ramach tych 20% "spoza dyscypliny, tu nawet bez naciągania, bo z tego co Pan pisze, to elektronika i już).

        Zresztą 200-oma punktami, to żaden wydział nie pogardzi (Fizyka też), ale deklarować warto - a może i trzeba - tę dyscyplinę, która jest na naszym wydziale (zwierzchnikiem jest tak czy owak dziekan, niezależnie co się zadeklaruje), chyba, że ma się inne zalecenie/polecenie po jakichś negocjacjach na wysokim szczeblu (rektor+dziekani zainteresowanych wydziałów). Sporo zależy od współpracowników/współautorów. Jeśli ma Pan zespół, to optymalne może być rozdzielenie deklaracji (jedni tu, inni tam), ale to powinni dziekani negocjować. Tak mi się wydaje.
        • dystansownik Re: Mane, tekel, fares 30.08.18, 19:54
          Zakładacie, że przy deklaracjach ktoś da nam wybór. Nie zdziwiłbym się, że będzie to wyglądało tak, że przyjdzie jakiś smutny pan z administracji w imieniu dziekana i podsunie pod nos już wypełniony papier mówiąc tylko: masz Pan, podpisz tutaj.
          • js.c Re: Mane, tekel, fares 30.08.18, 23:10
            Wydaje mi się, że to byłoby racjonalne. Pracownik powinien robić swoje, a administracja jak najlepiej rozliczyć jego pracę (to się da zrobić tylko z poziomu całej uczelni, szeregowy pracownik - w przypadkach granicznych, interdyscyplinarnych - zwykle nawet nie wie, co najlepiej zadeklarować, aby "było dobrze"). Ale formalnie - to pracownik deklaruje. Nie sądzę też, aby na uczelniach tak szybko rozpracowano ten system, aby racjonalnie optymalizować dorobek kadry. Raczej będzie się deklarować dyscyplinę "prowadzoną" przez wydział. To najprostsze i w sumie chyba nawet najsensowniejsze (z punktu widzenia dziekana i pracownika), a rektorzy zwykle zbyt kreatywni nie są...
        • nobooks Re: Mane, tekel, fares 30.08.18, 20:10
          O ile jest tam 12 fizyków, bo jeśli jest to politechnika, to może nie chcieć się parametryzować z fizyki.
          Przy okazji przyszło mi do głowy pewne obejście N0 i N.01: takie osoby władze mogłyby skłonić do zadeklarowania dyscypliny, w której uczelnia nie osiągnie 12 deklaracji. Wówczas takie osoby będą efektywnie wyłączone z oceny (ale jak się przeliczą i uzbierają jednak 12, to dostaną ocenę C).
          • dystansownik Re: Mane, tekel, fares 30.08.18, 21:07
            Ale chyba ktoś będzie to w jakimś stopniu kontrolował i wiązał to z rzeczywistą działalnością uczelni/wydziału? Tzn. będzie można deklarować tylko dziedziny, którymi dana uczelnia rzeczywiście się zajmuje.
            • nobooks Re: Mane, tekel, fares 30.08.18, 22:37
              Gdzie masz zapisany taki mechanizm?
              Co nie jest zabronione, to jest dozwolone.
              Nie musi to być całkiem od czapy, że chemik deklaruje muzykologię, tylko np. inżynier naukę "czystą" lub vice versa.
              • js.c Re: Mane, tekel, fares 30.08.18, 22:56
                Ciekawy pomysł, też o tym myślałem... Ale tu kluczowy będzie algorytm dotacji (włączający też dawne BSt). Bo tego typu pracownicy naukowi (będący poza N) prawdopodobnie nie będą partycypowali w jakiejś części dotacji.

                A jak z publikacjami tego typu ludzi? Są zupełnie bezużyteczne? Innymi słowy: czy jeśli ktoś zadeklarował dyscyplinę A (w której uczelnia nie jest parametryzaowana), a ma publikacje w dyscyplinie B (jednoautorskie, aby nie kombinować), to czy te publikacje da się jakoś wrzucić do parametryzacji.

                To samo pytanie dotyczy dydaktyków (deklarują 0, czyli nic, publikują w dyscyplinie B: czy da się to zaliczyć do parametryzacji w B? czy przepada?)

                • nobooks Re: Mane, tekel, fares 30.08.18, 23:04
                  Dydaktyków na pewno - w ramach tych innych 20% wraz z doktorantami. Co do badawczych deklarujących inną, nieparametryzowaną dyscyplinę, zapewne tak, o ile traktować ich jako "nieuwzględnionych w liczbie N", bo:

                  "4. W ewaluacji uwzględnia się osiągnięcia naukowe osób, które:
                  3) nie zostały uwzględnione przy określeniu liczby N, ale prowadziły działalność naukową i były
                  zatrudnione w podmiocie na podstawie umowy o pracę w sposób ciągły przez okres co najmniej 12
                  miesięcy
                  – oraz złożyły oświadczenie, o którym mowa w art. 265 ust. 13 ustawy, a w przypadku publikacji naukowych
                  dodatkowo wskazały podmiot jako miejsce prowadzenia działalności naukowej, której wyniki stanowiły
                  podstawę do ich opracowania."
                  • js.c Re: Mane, tekel, fares 30.08.18, 23:25
                    To faktycznie otwiera małą puszkę Pandory. Bo np. na (uniwersyteckiej) fizyce połowa doświadczalników może bez problemu zadeklarować np. elektronikę, mechanikę czy jakąś inżynierię materiałową (o ile coś takiego będzie) i wtedy nie wchodzą w N, a publikacje tłuką. Tak może być właściwie wszędzie. Dobrze skrojony algorytm może ostudzić kreatywność w tym kierunku, ale wątpię, aby o tym zbytnio pomyślano.

                    Nie wiem, czy to dobry pomysł z tym dopisywaniem osób "spoza N". Nawet doktorantom bym przypisał np. 1/4 "etatu" (podobnie publikującym dydaktykom: tyle slotu ile chcą/zadeklarują, od zera do 4). Bo to się zaczyna robić kreatywna księgowość (a gdyby jeszcze ustąpić postulatom 20%->50%, to byłaby duża puszka Pandory).
                    • nobooks Re: Mane, tekel, fares 31.08.18, 00:01
                      Doktoranci i nie-N mają łącznie max 20% dla danej dyscypliny, więc tak dużo pola do manewru nie zostaje (moja jednostka te 20% praktycznie wypełniła "uczciwymi" publikacjami).
                      • js.c Re: Mane, tekel, fares 31.08.18, 00:19
                        Ci to znaczy "uczciwymi" :)?

                        A jak tam jest z tymi limitami (max=4)? Dla doktorantów i nie-N? Też obowiązują?

                        Nie podoba mi się taka sprawa: osoba uczestnicząca w N w dyscyplinie A, a publikująca w piśmie formalnie zaliczonym do B (załóżmy, że wszystko tam publikuje), też może być w 20%, ale wtedy "marnuje" tę puszeczkę Pandory (bo optymalne jest, aby w tych 20% nie było nikogo z N).

                        Aby to poprawić trzeba by (publikującym?) doktorantom i nie-N przypisywać jakiś ułamek slotu (być może dokładnie tyle, ile wypełnili?). Wtedy mogliby oni wpływać in-plus na kategoryzację tylko jakością swych prac, a nie mechanizmem ekstensywnym (wtłoczenie czego się da w te 20%). Oczywiście jak jednostka jest w stanie zapełnić te 20% pracami o poziomie podobnym lub wyższym od 80-proc. reszty - to na jedno wychodzi, ale tylko wtedy.
                        • trzy.14 Re: Mane, tekel, fares 31.08.18, 00:46
                          Podstawową rolą doktorantów jest wzięcie na klatę części dorobku swoich promotorów, o ile promotor jest lokomotywą. W ten sposób jednostki z dużą liczbą doktorantów, zapewne i lokomotyw, szybciej odjadą od reszty, bo limit "4" ograniczy głównie jednostki średnie i małe, bez dostatecznie dużej podaży doktorantów.

                          Oczywiście mówię o dyscyplinach, w których o doktorantów jest trudno.

                          Dlatego też żadna GTW nie zgodzi się na włączenie doktorantów do N z jakąkolwiek niezerową wagą.
                        • nobooks Re: Mane, tekel, fares 31.08.18, 11:03
                          > Ci to znaczy "uczciwymi" :)?

                          To znaczy bez kombinowania, dopisywania, naginania. Publikacje doktorantów i to samodzielne (u nas nie ma zwyczaju publikowania z promotor(k)ami) oraz publikacje profesorów wizytujących.

                          > Nie podoba mi się taka sprawa: osoba uczestnicząca w N w dyscyplinie A, a publ
                          > ikująca w piśmie formalnie zaliczonym do B (załóżmy, że wszystko tam publikuje)
                          > , też może być w 20%, ale wtedy "marnuje" tę puszeczkę Pandory (bo optymalne je
                          > st, aby w tych 20% nie było nikogo z N).

                          Przypomnijmy mniej wczytanym w nowe rozporządzenie, że są dwa "zapasy" 20%: pierwszy, to pula w zgłaszanych osiągnięciach dyscypliny na publikacje spoza dyscypliny (nazwijmy ją pulą pozadyscyplinarną); pula druga, niezależna, o której tu piszę, to dodatkowe miejsce w zgłaszanych osiągnięciach dyscypliny na publikacje autorów zatrudnionych na etacie, ale spoza składu osobowego deklarowanego jako badacze w dyscyplinie, tzn. na etatach niebadawczych (nazwijmy ją pulą pozabadawczą).

                          Jeśli powyżej piszesz o sytuacji, gdzie osoba zgłoszona do N w dyscyplinie A, która oświadczeniem wykazuje jednak dorobek w dyscyplinie B (pula pozabadawcza), to nie wiem, czy to będzie formalnie możliwe; zależy czy sformułowanie "niezaliczony do N" interpretuje się jako "niezaliczony do N w tej dyscyplinie" czy jako "niezaliczony do N w żadnej dyscyplinie". Skłaniałbym się ku tej drugiej interpretacji i wtedy taki manewer nie będzie możliwy. Jeśli będzie możliwy, nie będzie raczej korzystny, bo wygeneruje dotkliwe N0 w dyscyplinie A.

                          > A jak tam jest z tymi limitami (max=4)? Dla doktorantów i nie-N? Też obowiązują ?

                          Tak. Dla pracowników pozabadawczych tak jak badawczych są to 4 sloty ważone ew. ułamkiem etatu, dla doktorantów jest to dokładnie 4 (§7.7).
                          • nobooks Re: Mane, tekel, fares 31.08.18, 11:47
                            Korekta: pula druga oczywiście obejmuje (łącznie) nie tylko innych zatrudnionych na etacie, ale właśnie też doktorantów.
                • dystansownik Re: Mane, tekel, fares 30.08.18, 23:10
                  js.c napisał(a):
                  > A jak z publikacjami tego typu ludzi? Są zupełnie bezużyteczne? Innymi słowy: c
                  > zy jeśli ktoś zadeklarował dyscyplinę A (w której uczelnia nie jest parametryz
                  > aowana), a ma publikacje w dyscyplinie B (jednoautorskie, aby nie kombinować),
                  > to czy te publikacje da się jakoś wrzucić do parametryzacji.

                  Moim zdaniem, nikt nie pozwoli na samowolę w deklaracjach. Skończy się tym, że albo podpisze się to co szef przyniesie, albo dostanie się informację o rozwiązaniu umowy o pracę. Wszystko będzie optymalizowane pod maksymalizację zysków uczelni/wydziału.
                  Mnie ciekawi tylko jak w rzeczywistości będzie działało parametryzowanie dziedzinami, a nie wydziałami. Jeśli teraz dwa (a czasem i więcej, bo chyba na AGHu są nawet po 3-4 wydziały mające te same kierunki, np. informatykę czy inżynierię środowiska) wydziały tej samej uczelni prowadzą nauczanie (czyli chyba i badania) w jakiejś dziedzinie, to nie będzie w interesie tych najlepszych aby się dzielić "dorobkiem". Zacznie się wojna o dyscypliny pomiędzy wydziałami, które nie będą chciały być wspólnie rozliczane.

                  > To samo pytanie dotyczy dydaktyków (deklarują 0, czyli nic, publikują w dyscypl
                  > inie B: czy da się to zaliczyć do parametryzacji w B? czy przepada?)

                  Jeśli nie są N-ami (a rozumiem, że dydaktyka ich z tego zwalnia) to chyba ich publikacje się nie liczą. Ewentualnie, gdyby komuś przypadkiem się miała trafić, to pewnie zostanie "zachęcony" przez przełożonych, aby dopisać współautora, który ma wolne sloty.
                  • js.c Re: Mane, tekel, fares 30.08.18, 23:41
                    Nie wiem dlaczego, ale ta wielokierunkowość ministerstwo się szczególnie nie podoba i ustawa to likwiduje (nie może być dwóch takich samych kierunków na tej samej uczelni). Będą walki między wydziałami (słyszałem, ale trochę z trzeciej ręki, że na PW już to się dokonało, były jakieś "konkursy" na kierunki, kto przegrał musi modyfikować nazwę i program, nawet na tych kierunkach, które już są w trakcie realizacji: ciekaw jestem jak to naprawdę jest...).
        • lightsmyth Re: Mane, tekel, fares 30.08.18, 21:00
          ale Photonics Research zapewne zostanie zakwalifikowane jako czasopismo z fizyki. Jak będę elektronikiem publikującym w takim czasopiśmie, to liczą mi się te punkty, czy nie?
          Czy dziekan/rektor/ktokolwiek może mi narzucić co mam wpisać w deklaracji? Myślałem, ze to ja deklaruję w jakiej dyscyplinie jestem, a nie ktoś za mnie...
          • js.c Re: Mane, tekel, fares 30.08.18, 22:47
            Można mieć publikacje "z elektroniki" w czasopiśmie fizycznym. Każda dyscyplina może mieć w swej parametryzacji do 20% tego typu "nieortodoksyjnych" publikacji. Jak rozumiem to autor deklaruje/gwarantuje, że publikacja jest w istocie z elektroniki, przy czym autor musi mieć tę elektronikę zadeklarowaną jako "swoją" dyscyplinę (i chyba nie ma mechanizmu weryfikacji, zatem zapewne będzie to można dość elastycznie traktować, i tak urzędnik nie będzie w stanie sprawdzić, chyba, że w jakichś drastycznych przypadkach typu fizyka/humanistyka; ale fizyka/elektronika: dla laika to to prawie to samo, chyba nawet ekspert nie jest w stanie wykazać, że coś jest nie tak, jeśli autor się uprze).

            Czy rektor może narzucić? Formalnie chyba nie, ale czy odmówiłby Pan stanowczej prośbie rektora?
            Ale zapewne przy konkursach na stanowiska będzie się wymagać konkretnych deklaracji, wtedy de facto będą narzucać.

          • nobooks Re: Mane, tekel, fares 30.08.18, 23:02
            Photonics Research będzie przypisane przypuszczalnie do fizyki, elektrotechniki i elektroniki i zapewne inżynierii materiałowej, może jeszcze do czegoś.
            • js.c Re: Mane, tekel, fares 30.08.18, 23:36
              Istotnie, różnie może być. Obok Fizyki pismo to ma też kategorię "Material Science: Electronic, Optical and Magnetic Materials". Co z tego wywiodą nasi klasyfikatorzy - trudno dociec. Ale gdy będą postępować mechanicznie (a na to się zanosi), to wyjdzie im: Fizyka + Inżynieria Materiałowa. Aby w tym zobaczyć elektronikę, trzeba głębszego wglądu. Kto na to będzie miał czas? Analogicznie: wielu dyscyplinom inżynierskim można od biedy przypisać Fizykę, gdyby komuś chciało się wgłębić (choćby temu: Electronic, Optical and Magnetic Materials). Ale wątpię, by tak robiono...
              • nobooks Re: Mane, tekel, fares 31.08.18, 00:07
                Gdzieś - chyba na którymś spotkaniu z (vice)Gowinem - zapowiadano, że w zespole klasyfikującym będą reprezentowane wszystkie dyscypliny. Jeśli tak, to raczej każdy postara się (choćby w obawie, by go później swoi nie zadziobali...) swojej dyscyplinie przypisać to, co tylko się da; nie sądzę, by elektrotechnik przeoczył "Electronic" w nazwie. Lasery i diody optyczne to też elektronika.
            • lightsmyth Re: Mane, tekel, fares 31.08.18, 07:33
              @nobooks: Photonics Research moze i tak, ale to jest kropla w morzu - pozostaje jeszcze wiele innych journali, w których publikuję, które niekoniecznie zostaną zaliczone do elektroniki... Zasadnicze pytanie: kiedy będzie znane to przyporządkowanie czasopism do dyscyplin? Przed terminem złożenia deklaracji?
              @js.c: piszesz o tych 20% publikacji spoza dziedziny, które będą się liczyć do parametryzacji. A co jeśli okaże się, że takich publikacji jest więcej? Które się wtedy liczą? Kto pierwszy ten lepszy? Czy może się zdarzyć tak, że ktos wcześniej "wybierze" tę pulę i moje papiery już do niczego nie będą się liczyły?
              Zresztą, rozpatrując mój przypadek (i paru moich kolegów z katedry) - mamy wszyscy habilitacje, mamy swoje granty (jako kierownicy), nie jesteśmy dydaktyczni (zatrudniamy się na etatach naukowych płaceni z własnych grantów), publikujemy dużo (co najmniej kilka rocznie takich po 40-45 pkt) - czy mamy się czego w ogóle obawiać? Czy będzie to miało dla nas realnie jakiekolwiek znaczenie jaką dyscyplinę wpiszemy? Jakoś sobie nie wyobrażam żeby ktoś miał chcieć nas wywalić z roboty, skoro sami przynosimy co 2-3 lata pieniądze na utrzymanie swoje i paru innych osób i całego tego bajzlu...
              • p-tau Re: Mane, tekel, fares 31.08.18, 07:53
                Zasadnicze pytanie: kiedy będzie znane to przyporządkowanie czasopism do dyscyplin? Przed terminem złożenia deklaracji?
                Po, ponieważ deklarację trzeba złożyć do 30 listopada. Kolejną można po upływie dwóch lat.

                > @js.c: piszesz o tych 20% publikacji spoza dziedziny, które będą się liczyć do
                > parametryzacji. A co jeśli okaże się, że takich publikacji jest więcej? Które s
                > ię wtedy liczą? Kto pierwszy ten lepszy? Czy może się zdarzyć tak, że ktos wcze
                > śniej "wybierze" tę pulę i moje papiery już do niczego nie będą się liczyły?

                Algorytm optymalizacyjny wskaże najbardziej wartościowe pod względem punktów publikacje.
                Ale tak, ktoś może wybrać tę pulę, ponieważ z opisu wynika, że to człowiek nie maszyna zdecyduje o tym co ma być uwzględnione. Może powinno w takiej sytuacji porobić symulację z uwzględnieniem i bez uwzględnieniem.
                • lightsmyth Re: Mane, tekel, fares 31.08.18, 10:27
                  No to straszna głupota - trzeba będzie w ciemno te deklaracje składać. Będzie ciekawie... :)
                  • p-tau Re: Mane, tekel, fares 31.08.18, 13:41
                    Zasadniczo jesteśmy już w połowie okresu ewaluacji, więc przyjmijmy, że połowa dorobku jest znana.
                    Za kolejne dwa lata jestem też w stanie mniej więcej określić czego się spodziewać.
                    • trzy.14 Re: Mane, tekel, fares 31.08.18, 22:02
                      p-tau napisał(a):

                      > Za kolejne dwa lata jestem też w stanie mniej więcej określić czego się spodzie
                      > wać.

                      Trudno mi sobie wyobrazić, by ktoś deklarował z wyprzedzeniem inną dyscyplinę niż podstawowa. Każda deklaracja w dyscyplinie X zwiększa N w tym X. Oznacza to, że deklarując więcej niż dyscyplinę, składa się zobowiązanie, z którego ktoś może nas rozliczyć - a czy rozliczy, dowiemy się np. za 4 lata. Przecież nie znamy władz swoich jednostek, którzy będą nami zarządzać za rok, a co dopiero mówić o perspektywie 2-4 lat!
                    • nobooks Re: Mane, tekel, fares 01.09.18, 12:06
                      A nawet bardziej. W moich obszarach prestiżowe czasopisma są tak oblężone dobrymi tekstami, że po przyjęciu tekstu kolejka do ostatecznej publikacji (a o tej mówi tym razem explicite projekt rozporządzenia) wynosi od 6 do 36 miesięcy. Zatem w tej chwili wiem już, co ukaże się w 2019 a czasem i 2020.
                      Znam więc też ASJC i mógłbym składać deklarację dyscypliny, jeśli poznam ich przypisanie do dyscyplin.
                • nobooks Re: Mane, tekel, fares 31.08.18, 11:07
                  Mam nadzieję, że to przyporządkowanie będzie częścią rozporządzenia, które pojawi się wcześniej (w projekcie z lutego czy jakoś było na to puste miejsce chyba). W przeciwnym razie to faktycznie strzał w ciemno i coraz bardziej przypomina to grę w pokera (chyba @zgred kiedyś przyrównywał zabawę w ewaluację do gryfikacji).
              • nobooks Re: Mane, tekel, fares 31.08.18, 11:08
                @lightsmyth
                W Przewodniku (chyba) podają, że robili symulacje i 20% to jest liczba, która w praktyce wystarcza na wszystko. Nie piszą tylko, czy robili to na nowych, czy starych dyscyplinach. Jeśli na starych, to gorzej nie będzie, bo nowe są z definicji pojemniejsze, więc przestrzeni na "formalną" interdyscyplinarność jest mniej.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka