Dodaj do ulubionych

ale o co chodzi?

18.06.09, 23:09
Czarnoskóry radny z Łodzi John Godson żąda przeprosin od europosła Prawa i
Sprawiedliwości, Ryszarda Czarneckiego. Radny poczuł się urażony wpisem na
blogu politycznym deputowanego, dotyczącym Danuty Huebner, w którym Ryszard
Czarnecki użył zwrotu "Murzyn może odejść".
Zdaniem Godsona, takie określenia obrażają czarnoskórych, graniczą z faszyzmem
i są haniebne. Radny zaapelował do Czarneckiego i członków ugrupowań
prawicowych, aby nie obrażali czarnoskórych.

tnij.org/mrzn
Sama sytuacja w sobie jest nieco dziwna - ale mnie zaciekawiły komentarze na
forum, które świadczą o funkcjonalnym analfabetetyzmie forumowiczów. A ja mam
ochotę zapytać: ale o co chodzi? :)

Obserwuj wątek
    • dala.tata Re: ale o co chodzi? 18.06.09, 23:55
      ale o co tobie chodzi?
      • adept44_ltd Re: ale o co chodzi? 19.06.09, 00:10
        zakładam, że Tocq się stęsknił i potrzebuje prawdziwie męskiej rozmowy ;-)
        • dala.tata Re: ale o co chodzi? 19.06.09, 00:23
          o prawdzie i wolnosci slowa.a moze jeszcze o Mazowszu! same imponderabilia, panie.
          • adept44_ltd Re: ale o co chodzi? 19.06.09, 00:27
            no wiesz, ty się nabijasz, a sprawa jest poważna, 7-częściowa

            pl.shvoong.com/books/poetry/1651970-mazowsze/
            co do reszty przywołanych pojęć nie wypowiadam się, bom sam nie bez winy i
            smutno mi...
        • tocqueville Re: ale o co chodzi? 19.06.09, 00:30
          zamiast prawdziwie męskiej rozmowy idę posłuchać prawdziwie męskiej muzyki
          podejmującej ważki temat dyskryminacji
          www.youtube.com/watch?v=fuIe6HzWg-8


          • adept44_ltd Re: ale o co chodzi? 19.06.09, 00:33
            a ja 4 piki

            www.youtube.com/watch?v=IKhmmRhnfJQ
          • charioteer1 Re: ale o co chodzi? 19.06.09, 00:38
            Tocq, bedziesz mordowal rasistow razem z Kreatorem?
          • adept44_ltd Re: ale o co chodzi? 19.06.09, 00:39
            choć by utrzymać się w temacie (chociaż trochę), to...


            www.youtube.com/watch?v=waJLv46_N6c&feature=PlayList&p=A1AF47BB31255DE4&playnext=1&playnext_from=PL&index=12
          • dala.tata wazki temat dyskryminacji 19.06.09, 00:48
            dla tocqua jest fraszka i zabawa. bo przeciez Polska slynie z tolerancji. czarni
            sa witani chlebem i sola i nikomu nie przyszloby do glowy napisac Zydzi do gazu
            na scianie. a gdyby napisal, to przeciez spoleczenstwo by sie obuszylo.

            tak, tocqueville, masz racje. dyskryminacji nie ma w Polsce, a jesli juz to jest
            dyskryminacja katolikow (patrz nieznalska), politykow prawicy (patrz afera
            kartoflana), heteroseksualncyh (patrz parada gejow). i ja sie osobiscie ciesze,
            ze jest na naszym forum tocq, ktory nie tylko mazowszem, ale rowniez walka o
            rownouprawnienie sie zajmuje. i pietnuje wszelkie przejawy uprzywilejowania
            homoseksualistow i innych zbokow.
            • tocqueville Re: wazki temat dyskryminacji 19.06.09, 00:59
              to przeciez spoleczenstwo by sie obuszylo.

              tzn. wyposażyło w obuchy?
              • dala.tata Re: wazki temat dyskryminacji 19.06.09, 01:08
                nie: w uszy! zeby moglo jeszcze lepiej slyszec twoje zatroskanie rownoscia w
                naszym pieknym tolerancyjnym kraju. ktory zreszta taki jest rowniez dzieki
                tobie! i ja ci jestem gleboko wdzieczny.
          • flamengista ja bym jednak Czarneckiego nie usprawiedliwiał 19.06.09, 11:10
            w końcu takie protekcjonalne traktowanie osób innych ras nie powinno się
            przytrafiać politykowi z dawnej chadecji. Bycie katolikiem do czegoś zobowiązuje.

            Więc Czarneckiemu i Tobie proponuję jednak inną piosenkę:

            www.youtube.com/watch?v=LYY1lZtQZWU
            "practice what you preach" - chrześcijanin głosi miłość bliźniego, więc
            rasistowskie witze na blogu trochę się z image politycznym Richarda trochę kłócą.

            Powiedzenie "Murzyn musi odejść" jest nieeleganckie, a na blogu polityka
            niedopuszczalne. I ja myślę, że o tym co obraźliwe a co nie powinni decydować
            sami obrażani - przynajmniej mieć prawo powiedzieć, że im się to nie podoba.

            Ja wiem tyle, że czarnoskórzy których znam nie lubią określeń:
            "Murzyn", ani "Asfalt", ani "Czarnuch". Richard Francis siedząc na stolcu
            brukselskim też powinien to wiedzieć. Chyba że ostatnią kadencję przespał.
            • tocqueville Re: ja bym jednak Czarneckiego nie usprawiedliwia 19.06.09, 13:04
              Wyrażenie "Murzyn zrobił swoje, Murzyn może odejść" (mające dość długą tradycję)
              weszło do kanonu polskich sentencji. Nie bardzo rozumiem co jest w nim
              nieeleganckiego. Mam mniej więcej taki wymiar jak przysłowie: "Kowal zawinił,
              Cygana powiesili" - czy to przysłowie obraża Romów???
              Jak rozumiem kolejna edycja "alternatyw 4" gdzie pana takie wyrażenie zostanie
              ocenzurowana? A śmialiście się ze Szwecji.
              • adept44_ltd Re: ja bym jednak Czarneckiego nie usprawiedliwia 19.06.09, 13:09
                Tocq, z faktu, że coś weszło do sentencji narodowych (!) nic nie wynika, przed
                dalszą dyskusją proponuję lekturę Orientalizmu Saida...,
                jak rozumiem funkcjonowanie Polaków w sentencjach niemieckich czy amerykańskich
                podobnie ci się podoba?
                • tocqueville Re: ja bym jednak Czarneckiego nie usprawiedliwia 19.06.09, 13:12
                  Ewidentne popadacie w paranoję - jeszcze raz zwróć na znaczenie nr 4 tego
                  wyrazu. Czy Czarnecki pisząc o Hubner per Murzyn uważał ją za: a)
                  przedsawicielkę rasy czarnej; b) osobę ciężko pracującą i wykrozystaną
                  sjp.pwn.pl/lista.php?co=murzyn

                  • adept44_ltd Re: ja bym jednak Czarneckiego nie usprawiedliwia 19.06.09, 13:15
                    Tocq, słownik nie notuje zatem tego, co się od niedawna dzieje w języku i
                    pokazuje stan sprzed kilku lat, mocno szowinistycznej świadomości językowej
                    rodaków... żadna paranoja, ktoś nie chce, by mówić o nim per Murzyn i tyle...
                    • tocqueville Re: ja bym jednak Czarneckiego nie usprawiedliwia 19.06.09, 13:19
                      ktoś nie chce, by mówić o nim per Murzyn i tyle...

                      ale przecież Czarnecki pisał o Hubner - czy Hubner protestuje, aby nazywać ją
                      Murzynem?
                      • adept44_ltd Re: ja bym jednak Czarneckiego nie usprawiedliwia 19.06.09, 13:20
                        dobrze tocq, wiem, ta pogoda, ale jak zaświeci słońce, przemyśl to jeszcze ;-)))
              • dala.tata Re: ja bym jednak Czarneckiego nie usprawiedliwia 19.06.09, 13:27
                do szwecji nam daleko. arguemnt ze ppowiedzenie ma dluga tradycje jest
                idiotyczne. jescze paredzeisat lat temu slwoa takie jak 'debil' byly slowami ze
                slownika medycznego. czy to, ze tak bylo, znaczy ze juz zawsze ma tak byc? slowa
                zmieniaja znaczenie, miedzy innymi dlatego, ze ludzie stja sie bardziej wrazliwi
                na inne grupy ludzi, szcegolnie grupy ludzi, ktore byly i sa do dzisiaj
                dyskryminowane czy wylaczane ze spoleczentswa. dzisiaj nie ma juz kalek, sa
                niepelnosprawni. nie ma juz w medycynie nawet schzofrenikow, sa ludzie chorzy na
                schizofrenie. ale walcz tocq o to, zebys ty mogl mowic debil na osobe z
                uposledzeniem intelektualnym - w UK, nawiasem mowiac, mowi sie learning
                difficulties i mi sie to podoba.

                i troche nie rozumiem problemu: jesli jest grupa ludzi, czarnych, ktorym
                przeszkadza mowienie 'Murzyn zrobil swoje....' to mamy walczyc o wolnosc
                mowienia? a po co? jelsi im ot przeszkadza, to mnie osobiscie nie robi to.
                sczegolnie ze mowimy o jezyku publicznym. ale tocqueville, ty mow! jest wolnosc
                slowa!! i jesli tobie na tym zalezy,mnie dziwi ze ci zalezy, ale nie daj sobie
                zamknac ust! a na riczarda ja i tak nie zaglosowalbym i tak.

                naotmiast zupelnie mnie nie dziwi, ze ty masz problem z tym, ze ci ktos
                powiedzonko chce zabrac.



                tocqueville napisał:

                > Wyrażenie "Murzyn zrobił swoje, Murzyn może odejść" (mające dość długą tradycję
                > )
                > weszło do kanonu polskich sentencji. Nie bardzo rozumiem co jest w nim
                > nieeleganckiego. Mam mniej więcej taki wymiar jak przysłowie: "Kowal zawinił,
                > Cygana powiesili" - czy to przysłowie obraża Romów???
                > Jak rozumiem kolejna edycja "alternatyw 4" gdzie pana takie wyrażenie zostanie
                > ocenzurowana? A śmialiście się ze Szwecji.
                >
                >
                >
                >
                • tocqueville Re: ja bym jednak Czarneckiego nie usprawiedliwia 19.06.09, 13:34
                  Przekonałeś mnie dala.tato. Odtąd zaangażuję się w tropienie rasistów.
                  mam tu kandydata - któż by pomyślał, taka zasłużona postać;'
                  (...) te wszystkie siły, które robiły tę rewolucję – mówię to w przenośni – w
                  Czechosłowacji, na Węgrzech, w Rumunii, w Bułgarii, wszystkie te środowiska
                  przestały istnieć. Murzyn zrobił swoje, Murzyn może odejść. Marek Edelman
                  odra.okis.pl/article.php/170
                  idę tropić dalej
                  • dala.tata Re: ja bym jednak Czarneckiego nie usprawiedliwia 19.06.09, 13:42
                    trop, trop! brawo. bardzo watpie jednak, ze na Edelmana ktokowliek kiedykowliek
                    bedzie glosowac. i jeszcze raz: ty se mow, co chcesz i kiedy chcesz. ja mam to w
                    nosie.
              • flamengista Re: 19.06.09, 14:00
                Jeśli Romowie zaprotestują, to być może tak.

                Długą tradycję mają też pieśni kościelne o złych Żydach, wierszyki dziecięce
                Żydów wyśmiewające (jedzie, jedzie pan...).

                Wszystkie te z pozoru nieistotne i niepozorne detale układają się w jedną całość
                - i ta całość mi się nie podoba.

                Sam uważałem wierszyk o Murzynku Bambo za uroczy, póki reprezentanci
                czarnoskórej społeczności w Polsce nie zaczęli protestować. Przeczytałem więc go
                dokładnie i widzę, że jednak problem jest.

                PS. rozumiem, że do kanonu polskich dowcipów mają wejść te, które się opowiadało
                w czasach podstawówki - o Oświęcimiu? Do dziś się wstydzę, że się z nich śmiałem.
            • tocqueville Re: ja bym jednak Czarneckiego nie usprawiedliwia 19.06.09, 13:11
              Trzeba dokonać niezłej ekwilibrystyki, aby udowodnić, że Czarnecki (nomen omen)
              używając słów "Murzyn może odejść" w stosunku do D. Hubner (wykorzystanej przez
              PO) miał zamiar obrazić Polaków o nieco ciemniejszym kolorze skóry.
              Poza tym słowo "Murzyn" jest używane w słownikach PWN i nie ma tam przypisanego
              wymiaru obraźliwego, tylko potoczny.
              encyklopedia.pwn.pl/haslo.php?id=3944532
              I tutaj:
              sjp.pwn.pl/lista.php?co=murzyn
              Zwracam uwagę na znaczenie nr 4!
              4. pot. «ktoś, kto ciężko pracuje i jest wyzyskiwany»

              • dala.tata Re: ja bym jednak Czarneckiego nie usprawiedliwia 19.06.09, 13:34
                juz ci adept powiedzial. to, ze slownik cos notuje nie znaczy ze odzwierciedla
                to, co sie dzieje w jezyku tu i teraz. slownik, co wiecejk nie jest tylko
                lustrem, jest rowniez konstrukcja. i leksykografowie podejmuja cale masy decyzji
                co do tego, czy umiescic cos czy nie.

                i wreszcie to, ze w jezyku polskim slowo 'murzyn' ma takie znaczenie jest
                wynikiem wartosci kulturowych nas wszystkich.

                i powtorze pytanie adpeta: czy tobie sie podoba, ze Polak w zartach
                amerykanskich jest synonimem skretynialego durnia, ktorego kubek ma ucho w
                srodku. tu sobie mozesz poczytac, jak nas widza Amerykanie:

                www.lysator.liu.se/jokes/polish.html
                mnie osobiscie sie nie podobaja takie zarty (choc z niektorych sie smieje).
                podobnie jak nie podobaja mi sie zarty o Oswiecimiu, o Zydach, o no-please'kach
                itd itd. zakazac? nie. czy zaglosowalbym na polityka ktory opowiada kawal o tym,
                jak dwoch wiezniow w Osiwecimiu schowalo sie za trzonkiem od lopaty - nigdy.
                • zielka Re: ja bym jednak Czarneckiego nie usprawiedliwia 19.06.09, 15:58
                  Pomijajac fakt, ze ta dyskusja jest dosc nieinteresujaca, to trudno sie nie
                  zgodzic z tocquevillem w tym kontekscie (jusqu'à la preuve du contraire,
                  jak zwykle). W tym wyrazeniu, ktore nie jest zadnym wierszykiem, jak i w
                  wyrazeniu o Kowalskim i Cyganie, mniejszosci wydaje mi sie sa bronione. Fakt,
                  przy pomocy archaicznego jezyka, ale ten jezyk odpowiada sytuacji spolecznej w
                  jakiej czesto te mniejszosci sie znajduja.

                  Oba wyrazenia zwracaja uwage na niesprawiedliwosc spoleczna, zjawisko tak
                  bliskie tocquevillowi, ktore ofiara byli wykorzystywani Afrykanczycy nieco dalej
                  od nas, i Romowie na miejscu. Pierwsze – ze Afrykanczykom odmawia sie
                  jakiegokolwiek miejsca w spoleczenstwie poza byciem robotnikiem spelniajacym
                  jakies zadania, drugie – ze Romom przypisuje sie status wiecznego przestepcy. I
                  jesli R. H. Cz. zarzucal PO instrumentalizacje D. Hubner, no to wydaje mi sie,
                  ze uzyl adekwatnego wyrazenia. Tyle, ze slowo "Murzyn" nie znaczy juz
                  "Afrykanczyk" a "niewolnik". I trzeba uwazac, zeby nie uzywac go w kontekscie,
                  gdzie pasuje slowo "Afrykanczyk" czy tez "osoba czarnoskora".
                  • dala.tata Re: ja bym jednak Czarneckiego nie usprawiedliwia 19.06.09, 17:00
                    moze i nieinteresujaca.

                    ja niespecjlanie chce dowodziec inherentej obrazliwosci wyrazenia Murzyn zrobil
                    swoje. to, co chce powiedziec, to to, ze skoro czarnym ludziom to wyrazneie
                    przeszkadza, to mnie troche bawi obrona tego wyrazenia. a drugiej storny watpie
                    ze zrobi sie za chwile organizacja petnujaca uzytkownikow wyrazenia.

                    to co mnie z kolei drazni w stanowisku tocqa, to proba wsmiania dowolnego
                    zarzutu o dyskryminacje, rasizm, homofobie, ktora akurat nie pasuje do jego
                    obrazu swiata.

                    Najwazniejsze jednk dl amnie jest to, ze to nie ty, zielko, ani nie tocqueville
                    jestescie w grupie ludzi, ktorych moze dotknac wiekrszyk o Murzynku Bambo. i
                    mysle ze fajnie sie rozprawia o tych rzeczach, jesli nas te rzeczy nie dotycza.
                    podejrzewam jednak, ze gdybys na co dzien byla na ulicy wyzywana od bambusow,
                    afaltow, czarnych qrew itd itd, to byc moze twoja wrazliwosc i tolerancja wobec
                    pewnych zachowan byla nieco inna.
                    • zielka Re: ja bym jednak Czarneckiego nie usprawiedliwia 19.06.09, 23:22
                      Dyskusja dala.tato wydaje mi sie nieinteresujaca z powodow, ktore podales juz
                      wczesniej, tzn. dlatego, ze jest to przede wszystkim "proba wsmiania dowolnego
                      zarzutu o dyskryminacje, rasizm, homofobie, ktora akurat nie pasuje do jego
                      obrazu swiata." Wiec tutaj sie z Toba od pierwszych odpowiedzi zgadzam.

                      Potem, zupelnie trywialnie zgadzam sie z tym, ze to od Afrykanczykow winnismy
                      sie uczyc tego, jak chca, zebysmy na nich mowili. Wiele mialam w Pl. dyskusji na
                      temat szkodliwosci slowa "Murzyn" (o, na przyklad w
                      Wikipedii
                      walczylam przez kilka lat o uzywanie innych slow).

                      Ale te dwa konkretne powiedzenia wydaja mi sie sprawa odrebna, i tylko o tym
                      chcialam powiedziec wyzej. Oba wyrazenia sa jawnie antyrasistowskie, i
                      stygmatyzuja zjawiska, ktore opisuja, rowniez dzieki temu, ze uzywaja
                      archaicznego dzisiaj jezyka.
    • tocqueville Re: ale o co chodzi? 19.06.09, 13:40
      jeśli to możliwe, chętnie pozostanę na forum jako osoba czuwająca nad kulturą
      dyskusji - natomiast zawieszam aktywny udział w dyskusjach. To da mi konieczny
      dystans dla pełnienia funkcji moderatora. zatem - miłych rozmów.
      • dala.tata Re: ale o co chodzi? 19.06.09, 13:43
        to juz nie bedzie sie z kim poklocic? a to szkoda.

        tocqueville napisał:

        > jeśli to możliwe, chętnie pozostanę na forum jako osoba czuwająca nad kulturą
        > dyskusji - natomiast zawieszam aktywny udział w dyskusjach. To da mi konieczny
        > dystans dla pełnienia funkcji moderatora. zatem - miłych rozmów.
    • dominikjandomin To proste 19.06.09, 15:04
      tocqueville napisał:

      > Czarnoskóry radny z Łodzi John Godson żąda przeprosin od europosła Prawa i
      > Sprawiedliwości, Ryszarda Czarneckiego. Radny poczuł się urażony wpisem na
      > blogu politycznym deputowanego, dotyczącym Danuty Huebner, w którym Ryszard
      > Czarnecki użył zwrotu "Murzyn może odejść".
      > Zdaniem Godsona, takie określenia obrażają czarnoskórych, graniczą z faszyzmem
      > i są haniebne. Radny zaapelował do Czarneckiego i członków ugrupowań
      > prawicowych, aby nie obrażali czarnoskórych.


      To proste: ów pan czuł się obrażony porównaniem do Huebner. Pewnie jej
      przeciwnik polityczny.

      Bo żadnego związku z faszyzmem, haniebnością czy obrażaniem nie ma.

      To jak biedni przesladowani geje w grach komputerowych: jak donoszono, pewna
      lesbijka poczuła się urazona, gdy chcąc wstąpić do jakiejś wirtualnej gildii (w
      którejś z gierek sieciowych) zadała im pytanie, czy są przyjaźnie nastawieni do
      LGBT. Została urazona pytaniem "co to jest LGBT?".
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka