Lepiłam wczoraj z dziećmi ozdoby z masy solnej. Dzisiaj młode je farbami
pokolorowały. Kazały pozaczepiać nici i upierają się, że muszą zawisnąć na
naszej choince
Synek zrobił św. Mikołaja:

oraz aniołka:
A córcia też aniołka:
Kuźwa, muszę coś zrobić, żeby do świąt się zgubiły
No nic, może pies zeżre