pina_colada88 22.01.10, 23:07 Zemdlałyście kiedyś albo ktoś w Waszej obecności? Ja nigdy nie zemdlałam Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
exotique Re: Omdlenia. 22.01.10, 23:10 mdleje notorycznie. i nie wiadomo czemu. prywatnie podejrzewam bardzo niskie cisnienie Odpowiedz Link
grave_digger Re: Omdlenia. 22.01.10, 23:16 nigdy w życiu nie zemdlałam nigdy też nie było mi słabo to uczucie jest mi obce jak inni opowiadają o stanie odpływania jest mi to całkowicie obce Odpowiedz Link
elske Re: Omdlenia. 22.01.10, 23:14 Zemdlałam kilka razy.Zawsze w domu, raz mi się zdarzyło u lekarza.Byłam u chirurga, myślałam ze mi kawałek szkła został w dłoni po tym jak mi szklanka pękła (wszystko juz zagojone).Lekarz zrobił naciecie na długosć 1 cm i pozniej pamietam jak mi pielegniarka do ucha krzyczała ze mam oddychać.A ja sobie myśle: co ta baba chce, przeciez oddycham . Chwilę trwało, zanim skumałam ,ze ktos mnie trzyma.Połozyli mnie na kozetce i nie chcieli wypuscić, ale ja miałam zajęta kolejke u gina i powiedziałam ze juz ok i poszłam . Odpowiedz Link
annabetka Re: Omdlenia. 22.01.10, 23:25 To ty Pina zdrowa baba jesteś Ja zemdlałam nie raz-u lekarza(rozcinanie palca w celu zrobienia jakiegoś tam badania(na krzepliwość krwi?),punkcja w celu oczyszczenia zatok,)Dużo by tego wymieniać...ale zawsze-a znam objawy mojego zbliżającego się omdlenia starałam/staram się robić tak aby nie paść trupem na ulicy....przysiadam gdzieś ,oddycham intensywniej i jakoś tam docieram do domu....najfajniejsze jest to że ZAWSZE mam już"po" delirkę i natychmiast muszę coś słodkiego zjeść(poziom cukru mam ok.cukrzyca wykluczona) Odpowiedz Link
pina_colada88 Re: Omdlenia. 22.01.10, 23:27 Annabetka- na pewno jestem zdrowa. No nie licząc moich 10 albo i więcej (bo mi się nie chce liczyć) chorób ;] Ale dorobek, co? Odpowiedz Link
annabetka Re: Omdlenia. 22.01.10, 23:44 pina_colada88 napisała: > Annabetka- na pewno jestem zdrowa. > No nie licząc moich 10 albo i więcej (bo mi się nie chce liczyć) chorób ;] > Ale dorobek, co? Pina ale ja wiem o Twoich chorobach...pisałaś o nich Ten tekst że zdrowa baba jesteś to był żart Przepraszam jeśli Cię uraziłam....dla mnie omdlenie jest rzeczą normalną -zdarza się zdrowym i chorym....nie ważne Opisałam swoje doświadczenia,a tekst "pina ty to zdrowa baba jesteś" był żartem...nie trafionym jak zwykle Odpowiedz Link
pina_colada88 Re: Omdlenia. 23.01.10, 00:08 Annabetko, nic się nie stało. Ja już się do nich przyzwyczaiłam, podchodzę na luzie. A chodziło mi w tamtej wypowiedzi o to, że oprócz tego co mam to mi jeszcze omdleń brakowało. Mam nadzieję, że to ja Ciebie nie uraziłam. Odpowiedz Link
elan-o100 Re: Omdlenia. 22.01.10, 23:36 zdarzylo sie parę razy 1. przy skaleczonym palcu 2. przy pobieraniu krwi 3. przy zatruciu pokarmowym (najpierw zjazd a potem megazyganko) stwierdzilam ze do pracy w sluzbie zdrowia sie nie nadaje Odpowiedz Link
milva_barring Re: Omdlenia. 23.01.10, 07:08 Annabetka, mam podobnie, z tym, że u mnie nie dochodzi do omldeń. Jest mi totalnie słabo, muszę usiąść i głęboko pooddychać. Po czym cos zjeść, najlepiej dużo. Robiłam badania, okazało się, że nic mi nie jest. Ale jakoś wewnętrznie to mi nie daje spokoju. W okresie nasilonego słabnięcia lekarz polecił mi nosić ze sobą chyba glucardiamid (takie coś do ssania) i zażywać jak się objawy zaczną. Ale nie zemdlałam nigdy. Odpowiedz Link
aniuta75 Re: Omdlenia. 22.01.10, 23:37 Zdarzało się. Przy podawaniu znieczulenia u dentysty zawsze, czasami w innych okolicznościach. Ale wiem, że to zaraz przyjdzie i informuję kogoś kto jest obok albo siadam, albo jak w domu to się kładę, żeby łbem nigdzie nie wyrżnąć . Nic fajnego, nie lubię... Odpowiedz Link
agusia79-dwa Re: Omdlenia. 22.01.10, 23:52 dwa razy: * pierwszy raz jak miałam 19 lat na zakupach w makro- na rękach niósł mnie taki przystojny ochroniarz- podejrzewano nawet padaczkę. Na szczęście badania nic nie wykazały. *dziś prawie zemdlałam przy oddawaniu krwi jak mi żyła w lewej ręce pękła. Na szczęście chłodne powietrze i kawa postawiły mni na nogi. Z prawej ręki poleciało piękniei w nagrodę dostałam fantastyczny kalendarz ścienny Odpowiedz Link
3-mamuska Re: Omdlenia. 23.01.10, 00:01 A ja 4 razy zaliczylam -jako nastolatka,jak mojemu ojcu pies reke pogryzl, -jak rozwalilam palec do kosci, -jak mloda chorowala i kilka nocy malo spalam,wstalam z nia,weszlam do kuchni i poczulam jak slabne i ciemno przed oczami sie robi,instynktownie posadzilam mala,doszlam do siebie lezac na podlodze, a mala siedziala kolo mnie miala okolo 8 miesiecy, -ostatni raz tego lata upal a ja po zastrzyku,u lekarza Raz na weselu kuzynki jej ciotka zemdlala,niestety trzeba bylo wezwac pogotowie,bo dlugo kurcze lezala,dopiero lekarzowi udalo sie ja ostawic na nogi,ale i tak ja zabrali do szpitala. Odpowiedz Link
mathiola Re: Omdlenia. 22.01.10, 23:45 nigdy nie zemdlałam. W mojej obecności zemdlała pani po cesarce - zemdlała będąc w pozycji leżącej, w trakcie rozmowy z mężem Odpowiedz Link
bryanowa-1 Re: Omdlenia. 22.01.10, 23:55 tak ,mój brat jak zesmy sie jako dzieci wygłupiali,potem zaczelismy sie bic i go za dlugo za szyje trzymalam i zemdlał dostał po twarzy i sie obudził Odpowiedz Link
deela Re: Omdlenia. 22.01.10, 23:57 kilka razy malo nie fiknelam przy oddawaniu krwi w czasie cc malo brakowalo no i raz stracilam przytomnosc Odpowiedz Link
karra-mia Re: Omdlenia. 23.01.10, 00:40 nigdy mi się nie zdarzylo bywało mi słabo, ale nie zemdlałam za to odpłynęłam w sensie takim, że byłam w tunelu z tym światełiem na końcu, jaqk mi po operacji podali krew (moją zresztą!) i dostałam wstrząsu... Odpowiedz Link
asiaiwona_1 Re: Omdlenia. 23.01.10, 07:41 raz jak byłam w ciąży z Kudłatkiem i stałam w kolejce po kanapkę subway Tak mi się wydawało, że portfel mi upadł na ziemię i jakiś wiatr chce go porwać i MUSIAŁAM się schylić żeby go podnieść. To był chybab moment kiedy leciałąm na ziemię. ALe jacyś panowie mnie złapali, e na szczęście nie gruchnełam na ziemię. I raz jak byłam po oddaniu krwi jako honorowy dawca. Jak leżałam na chodniku na wpół świadoma to słyszałam jak ludzie komentowali, że pewnie narkomanka (miałam obie ręce pokłute, bo z jednej pobierali próbkę do badania a z drugiej już pełną dawkę pół litra). A słabo robi mi się baaardzo często - jak jest duszno np. W kościele nie mogę stać, muszę mieć miejscówkę bo padłabym na mur beton. Odpowiedz Link
adkam77 Re: Omdlenia. 23.01.10, 10:12 Omdlenia zdazaja mi się bardzo często. W różnych okolicznościach. Najgorsze było jak zemdlałam na fotelu u ginekologa. Po ocknięciu pierwsza myśl była dlaczego nie mam majek i co ten obcy facet robi. Byłam przerażona i gdyby nie to, że byłam bardzo słaba to mój gin zostałby pokopany. Odpowiedz Link
ez-aw Re: Omdlenia. 23.01.10, 10:30 Raz po tym jak za długo siedziałam na słońcu. Parę razy z bólu, przy okresie. Od paru lat nie miałam takich jazd. Odpowiedz Link
smallcloud Re: Omdlenia. 23.01.10, 10:31 Ostatnio (jakis rok temu) zemdlalam na pasach dla pieszych, musieli mnie dobrzy ludzie sciagnac z jezdni. Niedobor elektrolitow i przemeczenie - dzien wczesniej zrobilam jakies 30 basenow i srednio jadlam ;/ Odpowiedz Link
edycja_kopiuj_wklej Re: Omdlenia. 23.01.10, 10:37 3 razy w zyciu. 1 na jakiejs wycieczcei nawet nie wiem dlaczego zaslablam, drugi raz w szkolepobilam sie z chlopakiem i popchnieta na sciane stracilam przytomnosc, a trzeci juz jako dorosla, poszlam na polowanie na osmiornice, wrocilam, obilam je, poszlam na lezak, polezalam 10minut, wstalam,zeby pojsc po krem, i po drodze sie osunelam. To byl dzien moich urodzin, osmiornice lowilam na salatke, a po moim omdleniu wszyscy powiedzieli, ze nie przyjda bo powinnam odpoczac. I bylo mi strasznie smutno, ze ja sie nameczylam tyle na bezdechu, ze az padlam, a oni sie wymiguja Odpowiedz Link
dzidaa Re: Omdlenia. 23.01.10, 10:43 raz po obronie-stres,brak sniadania,spadek cukru,pół piwa dla uczczenia w knajpie i leze w knajpie w kiblu jak długa, podniosłam sie szybciej niz upadłam z myslą ze ktos se pomysli -no tak nachlała sie i juz ma dosyc. dwa z bólu-skręt torbieli na jajniku,dobrze ze akurat u lekarza byłam to szybciej karetka mnie na stół podwiozła. Srednio przyjemne odczucie jak dla mnie-nie polecam Odpowiedz Link
lenka.i.maja Re: Omdlenia. 23.01.10, 11:20 Kilka razy zrobiło mi się słabo, ale nigdy nie zemdlałam. Natomiast całkiem niedawno moja koleżanka padła jak długa z krzesła na podłogę podczas konferencji. Wyglądało to nieciekawie, trza było wezwać pogotowie, zabrali ją do szpitala. Odpowiedz Link
tomelanka Re: Omdlenia. 23.01.10, 13:06 ja zemdlalam raz-stalam w kosciele, bez sniadania i grubo ubrana no i hyc jakis pan mnie zlapal i posadzil do lawki mi raz kolezanka na wydziale zemdlala Odpowiedz Link
jowita771 Re: Omdlenia. 23.01.10, 13:25 Ja parę razy. Raz na ulicy i obcy ludzie mnie ocucili. Raz zemdlałam, jak byłam sama w domu. Miałam wtedy taki jakby sen - wiedziałam, że leżę i widziałam moja nieżyjącą już babcię, która mi truła, żebym otworzyła oczy. A mnie było tak ciężko te oczy otworzyć. Babcia cały czas mówiła "otwórz oczy". Otworzyłam oczy i leżałam dokładnie tak, jak się widziałam, kiedy byłam nieprzytomna. Odpowiedz Link
dlania Re: Omdlenia. 23.01.10, 14:33 na początku ciązy zdarzały mi sie uczucia kręcenia w głowie, ale siadałam na dupe i przechodziło. Omdleń nigdy nie miałam. Z doświadczeń podobnych to kilka razy urwał mi sei film po piciu i raz po upadku na głowe nie miałam świadomoiści kilka godzin, mimo że nikt sie o tym nie zorientował - jak gdyby nigdy nic odwieźli mnie ze szpitala do domu, a ja świadomoiśc odzyskałam dopiero w tej karetce do domu Odpowiedz Link
przeciwcialo Re: Omdlenia. 23.01.10, 14:37 Raz zaliczyłam podłoge. Okropnie głupie uczucie. Odpowiedz Link
schiraz Re: Omdlenia. 23.01.10, 14:56 Przy porodzie SN zemdlałam sobie z bólu Pamiętam tylko ulgę, że nie boli i potem walenie po twarzy i położną jak krzyczała, że przeze mnie dziecko się udusi, od razu otrzeźwiałam. W ciąży mdlałam zawsze w polo markecie, po kilku akcjach chodziła za mną jedna z kasjerek jak robiłam zakupy (mały polo market na mojej wsi) Poza tym na szczęście nie, najbardziej się zawsze bałam, że zrobię krzywdę Małemu gdy zemdleję podczas trzymania go na rękach, ale okazało się, że jakoś omdlenia po ciąży mi przeszły. Odpowiedz Link
mankencja Re: Omdlenia. 23.01.10, 15:20 ja nigdy, chociaż mam b. niskie ciśnienie raz mi sąsiadka zemdlała w przedpokoju. na szczęście mojej mamie udało się ją złapać zanim całkiem upadła. Odpowiedz Link
novembre Re: Omdlenia. 23.01.10, 15:59 Bardzo często. Niskie ciśnienie + niewyspanie najczęściej. Oraz standardowo, jak się szybko podnoszę i krew nie nadąża za mną . Zemdlałam ledwie parę razy, reszta to takie omdlenia, kiedy mnie wyprowadzali pod ręce. Luz. Odpowiedz Link
truscaveczka Re: Omdlenia. 23.01.10, 16:14 Tak, w ciąży. Przeszło po preparatach z kofeiną. Odpowiedz Link
zia86 Re: Omdlenia. 23.01.10, 19:43 Ja również mdleje, mam chore serce i anemie. Czasem w najmniej oczekiwanych momentach. Ale zawsze mnie ktoś zdąży złapać. Odpowiedz Link