Dodaj do ulubionych

Ocencie bo ja już nie wiem.

08.04.11, 16:14
Czy na tym zdjęciu jest burdel?

https://bi.kotek.pl/ludzie/f640x640/51/04/31388edc81.jpg

Kuźwa ja już sama nie wiem, dziś uslyszalam, że na tym biurku jest taki burdel, że wstyd kogoś zaprosić.
Obserwuj wątek
    • asze34 Re: Ocencie bo ja już nie wiem. 08.04.11, 16:17
      Jak dla mnie to całkiem ładny porządek. Szmatą przeleć to błysk będziesmile
      • asiaiwona_1 Re: Ocencie bo ja już nie wiem. 08.04.11, 16:20
        pewnie, że burdel wink Po co ci 2 napoczęte butelki wody i 2 czy 3 napoczęe perfumy. Kosmetyki do łazienki, a woda jedna na łóżku wystarczy big_grin
        • pina_colada88 Re: Ocencie bo ja już nie wiem. 08.04.11, 16:24
          Asiaiwona, lazienka jest zdominowana przez moje wspaniale wspollokatorki. Ja w lazience mam tylko kubek ze szczotką i pastą, ręcznik peeling do tworzy i mydlo.
          • asiaiwona_1 Re: Ocencie bo ja już nie wiem. 08.04.11, 16:40
            pina - no to ewidentnie jest tak jak któraś ci napisała w poprzednim wątku - chcą cię "zmusić" do wyprowadzki. Jeśli na pewno nie chcesz się wynosić to zacznij być asertywna i zarządaj równego podziału półek czy tam szafek w łazience itp. I tak jak ci któraś radziła - jeśłi zostawią coś na twoim biurku kładź to na ich łóżku. I tak w kółko. Chociaż ja bym się pewnie wyprowadziła no bo po co sobie życie zatruwać.
    • pina_colada88 Re: Ocencie bo ja już nie wiem. 08.04.11, 16:25
      Dodam, ze to w nawiązaniu do tego wątku:
      forum.gazeta.pl/forum/w,88104,123502144,123502144,Mam_pecha_do_wspollokatorek_.html
      • serei Re: Ocencie bo ja już nie wiem. 08.04.11, 17:06
        Pina ale ja nie rozumiem po jaki chuj Ty się w ogóle przejmujesz! coś im nie pasuje? riposta wujka Staszka je sprowadzi do pionu. Nie podoba im sie Twój kącik? niech zapraszają znajomych gdzie indziej ty i tak musisz się uczyć i nie życzysz sobie żadnych gości! weź zrób z paniusiami porządek bo Cie zadręczą. Usadź je na dupie powiedz im wprost że masz w dupie to że im nie pasujesz bo ty tez za nimi nie przepadasz ale skoro już musisz je znosić to niech przynajmniej ci nie zawadzają. Nie bądź ofiarą pokaż im że i tobie nie pasuje ich towarzystwo.
        Zrób syf na biurku i powiedz że jak czegokolwiek ci dotkną to ich rzeczy będa fruwać w powietrzu. Postaw się dziewczyno!
        • iwoniaw Re: Ocencie bo ja już nie wiem. 08.04.11, 17:12
          No dokładnie - zgadzam się z Serei: to jest Twoje biurko i możesz mieć na nim dowolny sajgon, a one niech siedzą cicho, dopóki na ich łóżku nie rozkładasz tych rzeczy.
    • anna_sla Re: Ocencie bo ja już nie wiem. 08.04.11, 18:48
      taki burdel to u mnie jest prawie w każdym miejscu big_grin Pokazać Ci moje biurko??? Możesz pokazać je czepiającemu się Ciebie delikwentowi tongue_out
      • pina_colada88 Re: Ocencie bo ja już nie wiem. 08.04.11, 19:51
        Zaczynam myśleć o przeprowadzce.
        Tylko, że to okaże moją slabość.
        I kretynka z pierwszego roku pokona mnie- tą która jest na 4 roku? ;/
    • esofik Re: Ocencie bo ja już nie wiem. 08.04.11, 19:50
      pina_colada88 napisała:

      > Czy na tym zdjęciu jest burdel?
      tak, za biurkiem
      ale ja i tak bym się tym nie przejmowała
      • pina_colada88 Re: Ocencie bo ja już nie wiem. 08.04.11, 19:57
        Esofik- w tym myk- za biurkiem nic nie jest moje wink.
        Pod biurkiem stoi moja torba na laptop.
        • e.logan Re: Ocencie bo ja już nie wiem. 08.04.11, 21:42
          Pinia mi to lotto z kim i jak mieszkasz ale powiem Ci ze jak spojrzałam na to JPG to miała odczucie ze jest na nim syf..To moje subiektywne odczucie. Po co tam ta woda i perfumy?Wszystko ma swoje miejsce. I woda i perfumy.Jak dla mnie jedno nie ma miejsca obok drugiego..No nie wspomne o otoczeniu biurka. A jak sie uczysz to co spogladasz w lusterko??
          Ale pociesze cie moj i mojej mamy porzadek to dwa zdecydowanie rozne. Dla mnie jej sposob ukladania to syn i i odwrotnie.
          • pina_colada88 Re: Ocencie bo ja już nie wiem. 08.04.11, 21:52
            Nie uczę się przy biurku.
            Woda wiadomo- czasami przypadkiem stoi.
            Jedną wyjęlam i zapomnialam po prostu zabrać ze sobą.
            Akurat ja lubię mieć perfumy blisko siebie bo zwykle biegnę na uczelnie mając 10 min do wykladów i mam je pod ręką.
          • mearuless Re: Ocencie bo ja już nie wiem. 08.04.11, 22:09
            logan ale chuj kogo obchodzi co pina trzyma na biurku.
            jesli to nie jest radioaktywne nie smierdzi i nie rusza sie to ma prawo tam stac i basta!!!

            dawaj pina telefony do nich -zadzwonie pogadam [a umiem ja przemawiac niczym cyceronwink] to jeszcze dzis ci plecki wyszoruja i masaz zrobiabig_grin
            • grave_digger Re: Ocencie bo ja już nie wiem. 09.04.11, 09:37
              dobrze mea gada! dziś wieczorem wypiję twoje zdrowie smile
            • e.logan Re: Ocencie bo ja już nie wiem. 09.04.11, 20:41
              A no nie zgadzam sie!! Bo jak sie mieszka z kims to trzeba sie dostosowac i wtedy nie mowi sie ja a my!!

              Tylko ze jesli jada po sobie to znaczy ze nie o porzadek chodzi tylko Ciebie nie chca tam.

              Ie wiem czy ma sens meczenie sie z nimi by pokazac ze sie ma Twardy charakter . Zdecydowanie stawiam na swoj spokoj .
    • paskudek1 Re: Ocencie bo ja już nie wiem. 08.04.11, 21:51
      jak dla mnie to tam jest sterylny porządek a w nawiązaniu do tamtego wątku to jakby MNIE ktokolwiek ruszył MOJE rzeczy bez pytania to miałby taki sajgon że popamiętałby do końca życia i jeszcze jeden dzień dłużej. Weź się kobieto ogarnij i nie pozwalaj po głowie jeździć
    • paskudek1 Re: Ocencie bo ja już nie wiem. 08.04.11, 21:57
      pina jak chcesz to podaj adres, mąż rzuca propozycję że Cię odwiedzimy i zrobimy imprezę. Panienki zobaczą CO TO JEST BURDEL smile a na serio to albo zrobisz im konkretna awanturę albo po kolejnym ruszeniu Twoich rzeczy zgłaszasz sprawę na policję. NIKT nie ma prawa ruszać twoich rzeczy bez pozwolenia i g..no kogo obchodzi że to akademik. Akademik to nie komuna
      • pina_colada88 Re: Ocencie bo ja już nie wiem. 08.04.11, 22:07
        Pasqudek- na poważnie to ja z milą chęcią zrobilabym u siebie spotkanie maglowe smile
        Ale jest kilka ale:
        1. nikt nie przyjdzie bo nikt prawie w tym mieście nie mieszka.
        2. Malo miejsca.
        3. Po 23 naliczają taryfę 15zl (chyba) od osoby smile
        • paskudek1 Re: Ocencie bo ja już nie wiem. 08.04.11, 22:21
          1. co to za miasto że nikt w nim nie mieszka?
          2. co to znaczy że daleko? to ty chyba nie widziałaś zjazdów znajomych z netasmile zważywszy że do Krakowa zjechało się ze 30 osób z całego kraju to nie mów że nikt by nie przyjechał smile
          3. co do opłaty to rzeczywiście może być minus ale nie takie minusy się pokonywało hehe
          • pina_colada88 Re: Ocencie bo ja już nie wiem. 08.04.11, 22:23
            Lublin wink
            Malo magielek jest z Lublina.
            Znam chyba tylko 4 smile
            • paskudek1 Re: Ocencie bo ja już nie wiem. 08.04.11, 22:29
              a kojot jeszcze jest?
              ps. powyższe pytanie zadaje mój małżonek smile ja nie wiem co to ten kojotsmile
              • pina_colada88 Re: Ocencie bo ja już nie wiem. 08.04.11, 22:39
                Ja też nie- ale coś slyszalam.
                Nie wiem czy jest.

                Nie bywam na mieście.
                • paskudek1 Re: Ocencie bo ja już nie wiem. 09.04.11, 10:39
                  strasznie pilna z ciebie uczennicasmile a na poważnie - z rad magielek możesz skorzystać zawsze, mam na myśli te odnośnie imprezkismile Ale przede wszystkim powinnas zrobić to czego chyba (tak mi wychodzi) nie zrobiłaś po pierwszym góra drugim incydencie schowania Twoich rzeczy do szafki. A mianowicie, w miarę możliwości grzecznie ale lodowato informujesz OBIE jednoczesnie, że:
                  1. Twoje rzeczy sa TWOJE i nie zyczysz sobie aby ktokolwiek je ruszał
                  2. Twoje terytorium to jest: i tu wymieniasz teren którego nie maja prawa tknąć chyba że się pali.
                  3 jeżeli którakolwiek dotknie Twoich rzeczy bez pytania zgłaszasz do administracji naruszenie prywatności, jeżeli znajdziesz ślad, że otwierały ci szafkę - zgłaszasz próbę kradzieży
                  4. jeżeli na Twoim terenie leży papierek po cukierku, stary bilet, paragon czy COKOLWIEK a one to wyrzucą - oskarżasz o zniszczenie cudzej własności.
                  Ponadto informujesz, że od tej rozmowy nie tolerujsze ICH rzeczy na TWOJEJ przestrzeni i będziesz konsekwentnie przestawiała wszystko co znajdziesz na swoim biurku a nie jest twoje.
                  Generalnie prosta zasada: twoje rzeczy na twojej przestrzeni są NIETYKALNE ich rzeczy na twojej przestrzni nie maja racji bytu, cienie nie interesuje ich przestrzeń ich twoja. Dopóki nie jest radioaktywne, nie śmierdzi, nie rusza sięsmile
                  Wszystko na najwyższym poziomie lodowatej grzeczności ale jednak stanowczo do bólu. Nie przepraszaj, nie proś tylko komunikuj.
            • pysiaczek1234 Re: Ocencie bo ja już nie wiem. 08.04.11, 23:05
              Pina to ja do Lublina niedługo przyjeżdzam smile Nie narzekaj ... Super miasto, ja bym chciała w nim mieszkać i studiować! Mam tam fajną rodzinę!
              Nie daj sobie włazić na głowe, wyczuły, że słaba jesteś to sobie pozwalają ja bym im dała popalić wink
              • ez-aw Re: Ocencie bo ja już nie wiem. 09.04.11, 00:22
                Pina, do mnie na imprezę przyjechała Magielka z 300 km (pozdrawiam), więc nie marudź. Jak jest potrzeba, to przyjedziemy wink
                Trzeba kobietom pokazać, ze masz plecy i obronę. Niech się odwala i tyle.
              • gorgolka pina, nadchodzę 09.04.11, 08:46
                nie wiem czy mnie jeszcze pamiętasz, spotkałyśmy się raz na deptaku
                wprawdzie czasu mam mało, ale jak potrzebujesz wsparcia to daj znaksmile
                mogę przyjść z sześciolatką i półtorarocznym glutem który rozniesie ich rzeczy po pokoju smile
                (to ten mój ciążowy wówczas brzuch ma półtora roku już)
                • asiaiwona_1 Re: pina, nadchodzę 09.04.11, 09:03
                  gorgolka - niezły pomysł. Tylko wybierzcie taki moment, że współlokatorki będą miały teś gości, albo będą się uczyły big_grinbig_grinbig_grin
                  • grave_digger Re: pina, nadchodzę 09.04.11, 09:40
                    pina, skorzystaj z rad magielek. niech współloktatorki zobaczą, że nie jesteś sama!
                • pina_colada88 Re: pina, nadchodzę 09.04.11, 13:08
                  Gorgolka, glupstwa gadasz- ja mialabym nie pamiętać Ciebie i Setii? smile
                  • pina_colada88 Re: pina, nadchodzę 09.04.11, 13:15
                    A, kilkakrotnie zwracalam uwagę, że nie życzę sobie stawiania brudnych tallerzy na stole moim i sprzątania z biurka.
                    Nic.
                    Wczoraj się wkurwilam, powiedzialam, że siksa nie będzie mi rozkazywać i rządzić się i że z idiotkami nie dyskutuje.
                    To mi powiedziala, że malo argumentów mam.
                    I takim slodkim glosem, że nie poradzi mi, że nikt do mnie nie przychodzi.

                    I wyrazila zainteresowanie co powie kierowniczka na to, że slucham cicho radia jak one się uczą.
                    Gdyby byly ok, to wylączylabym smile
                    • asiaiwona_1 Re: pina, nadchodzę 09.04.11, 15:16
                      pina_colada88 napisała:

                      > I wyrazila zainteresowanie co powie kierowniczka na to, że slucham cicho radia
                      > jak one się uczą.
                      > Gdyby byly ok, to wylączylabym smile

                      A od nauki to nie ma pokoju cichej nauki? Jak jest to niech tam spier...papier. I skoro one ci zostawiają brudy na twoim łóżku to ja bym ostentacyjnie przekładała te brudy na ich łóżka. Zabrudzi się pościel - och jak ci przykro, ale potrzebowałaś miejsce na SWOIM biurku.
    • zuzanka79 Re: Ocencie bo ja już nie wiem. 09.04.11, 16:06
      pina_colada88 napisała:

      > Czy na tym zdjęciu jest burdel?
      Nie.
      Pina, kurde mało asertywna jesteś. Burdel zrób porządny i jak się któraś doczepi to powiedz jasno i wyraźnie, że to TWOJE biurko i Twój burdel i im nic do tego, a jak im się nie podoba to WON.
      A jak nie won to niech się przyzwyczajają. A jak się nie chcą przyzwyczaić to mogą posprzątać w wolnym czasie.
      Co to za akademiki w Lublinie? Te z UMCSu na miasteczku? Bo ja tam często chodziłam za moich czasów studenckich na KULU np do Babilonu i wierz mi , nikt z moich znajomych nie miał tak pustego biurka big_grin
      • pina_colada88 Re: Ocencie bo ja już nie wiem. 09.04.11, 17:20
        Zuzanka, no wlaśnie to babilon- widocznie na idiotkę trafilam smile

        Asia, a jakże mają klucz do cichacza (pokoju nauki).
        Trzymaja go od jakichs 4-5 miesięcy zmieniając tylko między sob ą kartę mieszkańca na portierni, żeby nikt się nie przyczepil.

        Jest jeszcze jedno ale- jeśli poszlabym do administeracji to na pewno bylaby moja wina.
        Mam taką kierowniczkę, która wydziera się jak ktoś pojdzie z jakimś problemem do niej lub chce się przenieść.

        Przechodzilam już to raz.
        • zuzanka79 Re: Ocencie bo ja już nie wiem. 09.04.11, 17:28
          pina_colada88 napisała:


          > Jest jeszcze jedno ale- jeśli poszlabym do administeracji to na pewno bylaby mo
          > ja wina.
          > Mam taką kierowniczkę, która wydziera się jak ktoś pojdzie z jakimś problemem d
          > o niej lub chce się przenieść.

          To zrób tak, żeby to one poszły do administracji albo zeby to one chcialy się przenieść.
          • pina_colada88 Re: Ocencie bo ja już nie wiem. 09.04.11, 17:29
            Już mi zapowiedziala że się mogę wyprowadzić.
            Ich jest dwie.
            • esofik Re: Ocencie bo ja już nie wiem. 09.04.11, 17:47
              nie dyskutuj z nimi, widać że panny wygadane. A jak pokażesz nerwy, to tylko je rozbawisz. Na spokojnie przenoś lub zrzucaj ich rzeczy, które są na Twojej powierzchni. Olewaj co do Ciebie mówią. Możesz nawet na bezczela włożyć stopery w uszy. I czekaj do lata
              A na przyszły rok zgadaj się z kimś bardziej sympatycznym i zaklepcie sobie razem pokój
              • pina_colada88 Re: Ocencie bo ja już nie wiem. 09.04.11, 17:53
                Esofik- jak się zdenerwuję też jestem wygadana wink
                Ale ok, ja się nie odzywam i przestawiam rzeczy.
                ale one moje też przestawiają, ciekawe co w poniedzialek zasanę.

                W piątek obudzilam się cala zmarźnięta.
                Okno jest nad moim lóżkiem, wieje tyllko na mnie.
                Ale nie nawet nie zobaczą, że ktoś śpi, że może być zimno ;/
                • paskudek1 Re: Ocencie bo ja już nie wiem. 09.04.11, 19:50
                  pina już Ci napisałam wcześniej - powiedz jasno i wyraźnie, najlepiej drukowanymi literami, że jak JESZCZE RAZ ruszą Twoje rzeczy, COKOLWIEK to ty zgłaszasz sprawę na policję. Kurcze co to ma być. Zasada jest prosta jak 5 metrów drutu w kieszeni - NIE MOJE nie ruszam i już. Aha, pytanie czy NAD kierowniczką jest ktoś jeszcze? Bo może warto iść wyżej?
                  • pina_colada88 Re: Ocencie bo ja już nie wiem. 09.04.11, 19:55
                    Nad kierowniczką jest uczelnia.
                    Chyba.
                    I dzial spraw studenta.

                    A co do powiedzenia, że zglaszam na policję: już slyszę ten śmiech...
    • epistilbit Re: Ocencie bo ja już nie wiem. 09.04.11, 19:57
      Podtrzymuję, chcą się Ciebie pozbyć. Nieważne jak. I co najgorsze, dam sobie prawicę uciąć, że dopną swego.
      • zuzanka79 Re: Ocencie bo ja już nie wiem. 09.04.11, 20:57
        epistilbit napisała:

        > I co najgorsze, dam sobie pr
        > awicę uciąć, że dopną swego.

        chyba już dopięły, bo pina sama napisała, że powiedziała im, że może się przenieść.
        • pina_colada88 Re: Ocencie bo ja już nie wiem. 09.04.11, 21:30
          Zuzanka, jedna mi powiedziala, że mogę się przenieść- ale to wcale nie oznacza, że ja to zrobię.
    • magiczna_marta Re: Ocencie bo ja już nie wiem. 09.04.11, 21:27
      Pina, szczerze, jakbym miała taką za przeproszeniem ciotę i mientkie kluchy jak Ty w pokoju to bym dla sportu pobawiła się w "ile wytrzyma zanim się wyniesie". Dajesz po sobie jeździć to masz.
      • pina_colada88 Re: Ocencie bo ja już nie wiem. 09.04.11, 21:36
        Marta, wcale nie jestem cieple kluchy i nie daję sobą pomiatać.
        Niestety mialam problemy z kierowniczką więc wizytę u niej pozostawiam jako ostatnią konieczność.
        Myślisz, że nie potrafię powiedzieć, żeby spierdala?
        Potrafię, tyle, że ona podwójnie mi dokopie i wszystko obróci się przeciwko mnie- bo jak ja mogę używać takich slów?
        Może dasz jakąś gotową receptę?
        • magiczna_marta Re: Ocencie bo ja już nie wiem. 09.04.11, 21:50
          Jest kwiecień, od października dziewczynki się Tobą bawią jak pacynką, a Ty teraz sznurki chcesz odcinać, rychło w czas.

          Gdyby ktokolwiek ruszył moją rzecz i ją gdziekolwiek przełożył, to najpierw grzecznie acz stanowczo bym poprosiła żeby zajęła się swoim dobytkiem, gdyby nie pomogło to postarałabym się żeby musiała sama szukać swoich rzeczy. A dosrać wcale nie trzeba używając wulgaryzmów. Jak by mi któraś z tych panienek zaproponowała żebym się wyprowadziła to powiedziałabym że ja mogę sobie nasrać na MOJE biurko a jej nic do tego a jak się jej nie podoba to ona się może wyprowadzić.
          • pina_colada88 Re: Ocencie bo ja już nie wiem. 09.04.11, 22:01
            Nie od października, a od polowy lutego.
            I to ta, która mieszka najkrócej- przeprowadzila się po sesji.
            Wcześniej mieszkalo mi się fajnie, ale jedna z dziewczyn zrezygnowala ze studiów no i musiala się wyprowadzić.

            Co do naczyń- jak tylko zobacze przestawiam na biurko.
            Ale z tym przenoszeniem to nie wiem co robić.
            Powiedzialam, że nie ma prawa dotknąć się do moich rzeczy.
            Jej argumentem jest że wstydzi się balaganu, który jest na biurku, dodam, że taki jak na zdjęciu.
            Przestawi jak mnie nie ma i co?
            • opium74 Re: Ocencie bo ja już nie wiem. 09.04.11, 22:12
              a ja się zastanawiam głośno.... po raz kolejny masz problem ze współlokatorkami.... to może jednak problem jest w Tobie??
            • magiczna_marta Re: Ocencie bo ja już nie wiem. 09.04.11, 22:25
              No i jajco, jak jej nie ma to ja bym jej coś poprzestawiała, schowała coś co leżało na wierzchu, bo mi "estetykę pokoju zaburza".
              • mearuless magiczna:D 09.04.11, 22:33

                cos czuje ze jakby laseczki na nas trafily to by mialy z dupy jesien sredniowieczabig_grin

                ja to w sekrecie wam powiem ze lubuje sie w takich malych zadymach...najpierw sobie poczekam,pomysle, poobserwuje a nastepnie przychodzi czas na akcje o kryptonimie "szok i przerazenia"big_grin
            • paskudek1 Re: Ocencie bo ja już nie wiem. 09.04.11, 22:52
              pina jak przestawi bez twojej zgody to robisz tak jak ci radziłam, zaczynasz drogę służbową od kierowniczki zaczynając. Mozesz się GRZECZNIE zapytać czy będzie zadowolona jak jej mundurowi (o co specjalnie poproś na komendzie) przyjdą do akademika. I zaznacz że nie omieszkasz napisać stosownego pisma do władz uczelni jak ona kieruje akademikiemsmile kuźwa co to jest że one ruszają twoje rzeczy a ty jakoś nie możesz nic zrobić? Uświadom najpierw sobie a potem tym lalom że nie mają prawa ruszać nawet twoich starych biletów do kina. A jak się wstydzą to jest ICH problem a nie twój. Proponuję: rób zdjęcie komórką jak wychodzisz (stan biurka itd), jak wracasz i coś jest przestawione zaczynasz akcję zgłaszania naruszenia własności, jak sytuacja zdarzy się akurat przy gościach panienek to tym lepiej. Generalny błąd juz popełniłaś - nie zareagowałaś dostatecznie ostro po pierwszym, no góra drugim fakcie ruszenia twojej własności.
              • pina_colada88 Re: Ocencie bo ja już nie wiem. 09.04.11, 22:57
                Paskudek- ale ja zwrócilam im uwagę, że nie życzę sobie tykania rzeczy na moim biurku.

                Raz nawet doszlo do tego, że zaścielila mi lóżko bo koc leżal nierówno i jej się nie podobalo.
                Nie, nie bylo niepościelone, leżal koc tylko koc bo na to lóżko nie da się patrzeć- ktoś wcześniej porobil w nim dziury i poprzepalal papierosami.
                • paskudek1 Re: Ocencie bo ja już nie wiem. 10.04.11, 18:32
                  ok pina, jak tylko będę miała możliwość konsultacji to dowiem się czy możesz w takiej sprawie iść na policję. Nie wiem jakie są układy w akademikach bo nie ja mieszkałam w takowym ale mój mąż, w Krakowie. On twierdzi że nad kierowniczką akademika jest dziekan. W każdym bądź razie nie popuściłabym s...kom ani na milimetr. W ostateczności miałyby taką awanturę że pół piętra słyszałoby co się dzieje.
                  Wychodzi na to że mówiłaś nie dość dobitniesad nie znam kobiet, Ciebie zresztą też nie, mnie po prostu poruszyła kwestia "burdelu" na zdjęciu oraz fakt że ktoś rusza czyjeś rzeczy bez pytania "bo tak"

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka