Tak sobie przeglądam pewną stronkę i o ile sama chciałabym sobie kiedyś tatuaż zrobić, to zastanawia mnie jedna sprawa. Otóż wiele młodych dziewczyn, na swoich zgrabnych ciałach dają sobie tatuować wszystko. I to nie są małe tatuaże, w niewidocznych miejscach. To są wielgachne "twory", których nijak nie da się zakryć. Ok, przejdźmy do meritum. Teraz, póki są te dziewoje młode, mają jędrne ciała, czas upływa w głównej mierze na zabawach, to w jakiejś mierze to jest ładne/stylowe/sexi/whatever; ale co za kilka lat, kiedy chociażby skóra zacznie tracić jędrność, zmieni się styl ubierania, bo w pewnym wieku większość z nas zaczyna się bardziej stonowanie ubierać, w porównaniu ze stylem jaki się miało X lat temu.
Nic nie mam do takiego "upiększania" swojego ciała, nie mój cyrk, nie moje małpy, ale no why?
znalazłam też filmik z zombie boy'em, reklamujący specyfik maskujący ale widząc jak trudno on się zmywa nie wiem, czy komuś chciałoby się dziennie tym ciaprać gdyby była potrzeba ukrycia dziarki.