pranie na wakacjach

01.07.13, 20:39
zaintrygowana jednym wacikiem na takim jednym forum, gdzie twierdzono że zabiera się na wakacje kilka piżam, dużo odzieży, bo dziecko trzeba przebrać ze dwa-trzy razy dziennie, a i tak robi się kilka przepierek, to pytam was, jak tam u was z praniem na wyjeździe?

pierzecie?

pamiętam swoje wypady dwutygodniowe z dziećmi pod namiot i za hiny nie mogę sobie przypomnieć, żebym jakiekolwiek pranie robiła...
    • moonshana Re: pranie na wakacjach 01.07.13, 20:47
      do tej pory nie prałam. wyjeżdżałam z zasady na za krótko i było mi szkoda czasu oraz mnie na pranie w okolicznościach przyrody.
      ale jakbym jechała na miesiąc do chłopa - to bym pewnie cośtam przeprała. czemu nie.
      • little_fish Re: pranie na wakacjach 01.07.13, 20:54
        trzy lata temu na kempingu - pobyt nam się przedłużył i zabrakło ciuchów. Wrzuciłam do pralki a potem do suszarki i tyle prania
        • woezel_pip Re: pranie na wakacjach 01.07.13, 21:10
          Coś tam rok temu i dwa lata temu prałam ręcznie ale chyba bardziej było to na zasadzie zaprania plam albo prania majtek zasikanych. Bo by mi śmierdziało big_grin
    • zuzanka79 Re: pranie na wakacjach 01.07.13, 21:54
      Mam dwie ręce ,prac umiem. Czasem się ta umiejętność przydaje ale to z racji tego że ja wolę przeprać kilka rzeczy niż niepotrzebnie pakować dodatkowe. Niemniej jednak tydzień bez prania wytrzymam wink
    • jowitka345 Re: pranie na wakacjach 01.07.13, 21:57
      Ja osobiście jak byłam dzieciem na koloniach zdając do 4 kl SP to prałam ręcznie.... było to na zasadzie, że Pani zarządziła grupowe pranie po tym jak w którąś niedzielę zjechali się rodzice i zauważyli, że dzieci chodzą dosłownie czarne ( kolonia w środku lasu) z każdej strony- niektrórzy mieli rzepę na szyi tongue_out- to było moje pierwsze w życiu takie duże pranie ręczne i chyba ostatnie. Później ja sama wyjeżdżałam jako wychowawca na kolonie i nie widziałam, zeby ktoś sobie coś prał, nie licząc płukania kostiumu po plaży.
      • ciepla.kawa Re: pranie na wakacjach 01.07.13, 22:39
        Nigdy w życiu nie prałam na wakacjach. Inna para kaloszy, że ja zawsze trzy razy więcej ciuchów biorę niż potrzeba, na zasadzie wszystko może się przydać smile
      • cudko1 Re: pranie na wakacjach 02.07.13, 08:42
        rok temu na wakacjach, mieszkając ponad dwa tyg. w mieszkaniu z pralką, ani razu udało mi się jej nie włączyć, smile
        byłam ja dzieć i mój tata, i chłop dojeżdżał
        ale za to o zgrozo GOTOWAŁAM tongue_out
    • mearuless Re: pranie na wakacjach 01.07.13, 22:56
      ja piore.
      gacie piore swoje.
      moje dzieci tez przy okazji kąpieli piorą swoje gatki, skarpetki.
      no tak mam. nie lubie pakowac brudnych do torby.
      a wyprac to 3 minuty.
    • beverly1985 Re: pranie na wakacjach 01.07.13, 23:09
      Zawsz prałam i piorę bluzki. Biorę mało ubrań, poza tym zazwyczaj mam ten ukochany zestaw, który idealnie pasuje w tym sezonie, i który muszę nosić wiecej niż raz!
      Nie lubię tego prania uncertain
      • yvi1 Re: pranie na wakacjach 02.07.13, 07:04
        Biore zawsze wszystkiego za duzo .Jedyne co " piore " to kostium i kapielowki ,bo sa albo z piasku albo z chloru.Ale to raczej plukanie niz pranie smile.
    • aagnes Re: pranie na wakacjach 02.07.13, 07:41
      W warunkach tzw polowych bywalam tylko sama (znaczy ze wtedy jeszcze bez dziecka) wiec jakas mini przepierka, czesto tylko w zimnej wodzie byla grana. nie robilam z tego zagadnienia, po prostu zrobilo sie i juz. o wiele gorzej z gotowaniem na wakacjach - wole zjesc sucha bulke niz cos pichcic (no chyba ze zupke jum jum zalac wrzatkiem ugotowanym na butli i palniku ktora wiozlo sie stopem przez cala polske smile
      teraz z corka jezdze do cywilizacji (ale nie samochodem), wiec w osrodku jest pralka - wiec sie nie liczy, w tym roku biore mikro bagaz, bo chce troche z nia pojezdzic pociagiem w rozne miejsca i nie zlamac przy tym starego kregoslupa. z gotowaniem mi sie nie zmienilo, na wakacjach nie zrobie nic poza zalaniem kawy czy herbaty w szklance.
      • asiaiwona_1 Re: pranie na wakacjach 02.07.13, 07:48
        zwykle jak piorę to są to gacie moje czy dzieci. Ew. zapieram jakąś plamę, która po dowiezieniu jej do domu mogłaby już na amen zostać na ciuchu. A tak to zawsze biorę za dużo rzeczy i sporo przywożę nienoszonych, bo pakując się nie mogę się zdecydować co zabrać a co nie i wolę wziąć więcej niż mniej big_grin
        • tedesca1 Re: pranie na wakacjach 02.07.13, 08:12
          Ja generalnie zawsze mam plan nie brać za dużo rzeczy, nigdy mi nie wychodzi i gdy wracam
          okazuje się, że 1 /3 rzeczy było nienoszonych. Ale gatki piorę zawsze. I zawsze się dziwię gdy ktoś zadaje takie właśnie pytanie. Przecież to, że ktoś pierze na wakacjach nie oznacza, że połowę czasy wolnego spędza na praniu. Jeździmy z dziećmi więc wieczory i tak spędzamy w apartamencie, to naprawdę nie jest męczące spędzić ze 20 min na wypraniu paru ciuchów, wcale nie zajmuje mi to połowę wakacji wink
    • klubgogo Re: pranie na wakacjach 02.07.13, 08:10
      Ja o ile sobie przypominam wypady pod namiot, do domków, czy na kwatery, prałam pojedyncze rzeczy w umywalce, czasami jakaś miska była. Ale pojedyncze rzeczy. W tym roku i poprzednim udało mi się wynająć dom z pralką, więc na pewno zrobię pranie, bo po pierwsze wezmę mniej rzeczy i nie będę brudów wozić do domu, a dzięki temu kupię coś smacznego w ramach pamiątki smakowej i doładuję bagaż.
      • mona_mayfair Re: pranie na wakacjach 02.07.13, 09:06
        Kiedy ja ostatni raz byłam na wakacjach... Jako dziecko chyba;p No bo woodstock sie nie liczy ;p tam z resztą nie piorębig_grin choć widuję gacie rozwieszone na linkach od namiotu ;p
        • mona_mayfair Re: pranie na wakacjach 02.07.13, 09:09
          Przykładowa woodstockowa wystawka;p https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/kg/nh/vbzn/9npQZdzo85RPuF1BRB.jpg
    • solejrolia Re: pranie na wakacjach 02.07.13, 15:21
      jak wyjazd na 2-5dni, to prać nie musiałam, bo tyle ciuchów jestem w stanie zapakować, natomiast wszystko powyżej 5-7dni- tak robiłam pranie, czy raczej przepierki,
      im mniejsze dziecko tym więcej prania.
      bo tak jak 10latka spokojnie pochodzi cały dzień w jednych spodenkach, tak 2-3latek- nie było szans, tzreba było przebrać, i to 2-3razy w ciągu dnia.
      • opium74 Re: pranie na wakacjach 02.07.13, 15:30
        WAKACJE sa od tego żeby odpocząć a nie przepierki robić. Biorę dużo ciuchów, na każda pogodę i ewentualność.
        Przepierka tylko w wypadku jakiejś awarii /zakrwawione, zalane winem itp./
    • 3-mamuska Re: pranie na wakacjach 02.07.13, 17:05
      Tak piore, nie biore duzo rzeczy ,bo nie lubie mieć dużo toreb, plecakow.

      Na 5 osob biorę 2 plecaki , dzieci i tak chodzą prawie w tym samym,lub w stroju.
      Jest pralka, suszarka. I tyle prania.
      Nie lubie tez wracać z torba brudów.
      • doral2 Re: pranie na wakacjach 02.07.13, 21:16
        ja nawet gaci nie piorę, bo cały czas w kostiumie kąpielowym łażę, a stringów to można do walizki dużo napchać.
    • marghe_72 Re: pranie na wakacjach 02.07.13, 23:22
      Piorę. Ręcznie, w pralce.. zależy od okoliczności przyrody
      Zabieram dużo jasnych rzeczy (białe portki itp) i one jakims dziwnym trafem wink lubią się brudzić. A ww brudnych nie lubię chodzić.
      • bei Re: pranie na wakacjach 03.07.13, 00:44
        Zdarzało się- gdy pobyt przedlozal się- ze oddawalam do hotelowej pralni.
    • gandzia4 Re: pranie na wakacjach 03.07.13, 10:15
      Unikam prania na wyjeździe jak mogę, do tego przemieszczamy się autem i nie targamy bagażu na własnym grzbiecie. Dlatego biorę zawsze dla każdego gaci i par skarpet, tyle ile dni mamy wyjazdowych, oraz jak najwięcej t-shirtów, bo to trzeba najczęściej zmieniać. Nie cierpię prać ręcznie w jakiś mikro umywalkach czy miskach, jadę odpocząć a pranie nie jest dla mnie rozrywką tongue_out
    • jkl13 Re: pranie na wakacjach 03.07.13, 11:15
      Prałam zawsze i w tym roku też prać będę.
      Od "zawsze" jeździmy przynajmniej na trzy tygodnie, w tym roku aż na pięć i to pod namiot i choćbym się skichała, to nie mam tylu ubrań/bielizny, żeby starczyło na każdy dzień plus parę w zapasie (jak to przy dzieciach). A auto także nie jest z gumy, a musi pomieścić jeszcze cały sprzęt kempingowy. Dlatego pakuję rzeczy na 10 dni, planując raz w tygodniu robić pranie (na każdym kempingu jest pralka). 2 lata temu przechodziłam cały wyjazd w 2 koszulkach, pranych na zmianę. I nikt od tego nie umarł.
      I o zgrozo - gotować też gotuję, na zmianę z jedzeniem w knajpach. I żyję, nie narzekam.
Pełna wersja