Dodaj do ulubionych

Ciekawość to pierwszy stopień do piekła...

16.04.09, 22:31
Tak mówi ludowe przysłowie, a przysłowia mądrością narodów są:-)

Ciekawość kojarzy się z chęcią zdobycia jakiejś wiedzy.
Mogłoby to więc wskazywać, że wiedza czasem może być piekłem?

Jak myślicie: czy jest w tym choć trochę racji, czy też
nie żadna to mądrość a kolejny stereotyp?



Obserwuj wątek
    • zzaqq A może chodzi o intrygę? 16.04.09, 22:42
      kwadrydurka napisała:

      > Tak mówi ludowe przysłowie, a przysłowia mądrością narodów są:-)
      >
      > Ciekawość kojarzy się z chęcią zdobycia jakiejś wiedzy.
      > Mogłoby to więc wskazywać, że wiedza czasem może być piekłem?
      >
      > Jak myślicie: czy jest w tym choć trochę racji, czy też
      > nie żadna to mądrość a kolejny stereotyp?

      Kto więcej wie ten więcej intryg może siać? A potem Piekło.
      • kwadrydurka Re: A może chodzi o intrygę? 17.04.09, 07:44
        zzaqq napisał:

        > Kto więcej wie ten więcej intryg może siać? A potem Piekło.

        A - czyli uważasz, że wiedza daje człowiekowi możliwość
        szkodzenia innym?
        • zzaqq Re: A może chodzi o intrygę? 17.04.09, 08:31
          kwadrydurka napisała:

          > zzaqq napisał:
          >
          > > Kto więcej wie ten więcej intryg może siać? A potem Piekło.
          >
          > A - czyli uważasz, że wiedza daje człowiekowi możliwość
          > szkodzenia innym?

          Nie zawsze ale zdarzają się takie przypadki, że towarzyszy jej jeszcze pycha. A
          wtedy mamy wiedzę i intrygę.
    • xenocide Ciekawosc to pierwszy stopien do zdobycia wiedzy 16.04.09, 22:51
      kwadrydurka napisała:


      >
      > Ciekawość kojarzy się z chęcią zdobycia jakiejś wiedzy.
      > Mogłoby to więc wskazywać, że wiedza czasem może być piekłem?
      Czasem tak ale czy dlatego mamy nie
      >
      > Jak myślicie: czy jest w tym choć trochę racji, czy też
      > nie żadna to mądrość a kolejny stereotyp?

      Lepiej wiedziec niz nie wiedziec. Zdobyta wiedze mozemy wykorzystac w roznych
      celach, w tych dobrych i w tych zlych wzystko zalezy od nas.
      Atom moze sluzyc ale moze i zabijac.
      • kwadrydurka Re: Ciekawosc to pierwszy stopien do zdobycia wie 17.04.09, 07:49
        xenocide napisał:

        > Lepiej wiedziec niz nie wiedziec. Zdobyta wiedze mozemy wykorzystac
        > w roznych celach, w tych dobrych i w tych zlych wzystko zalezy od
        > nas.
        > Atom moze sluzyc ale moze i zabijac.

        Myślisz, że zawsze jest możliwość wykorzystania wiedzy w dobrych celach?
        • zzaqq Poprawka 17.04.09, 17:32
          kwadrydurka napisała:

          > Myślisz, że zawsze jest możliwość wykorzystania wiedzy w dobrych celach?

          Ciekawe co wiedza dała temu kotu

          www.youtube.com/watch?v=xApHjC4UxKU
          PS
          Prośba o usunięcie mojego wcześniejszego postu. Wkleił mi się link od zawsze złego.
    • ka.mu Re: Ciekawość to pierwszy stopień do piekła... 16.04.09, 22:58
      Znalazłam też takie:
      Ciekawość — pierwszy stopień do zdrady.
      Ciekawość rodzi się z zazdrości.

      Bardzo smutne, że wszystkie 3 zarzucają ciekawości winy. A przecież bez niej
      żaden rozwój nie jest mmożliwy.
      Popieram ciekawość.
      • kwadrydurka Re: Ciekawość to pierwszy stopień do piekła... 17.04.09, 08:03
        ka.mu napisała:

        > Bardzo smutne, że wszystkie 3 zarzucają ciekawości winy.
        > A przecież bez niej żaden rozwój nie jest mmożliwy.
        > Popieram ciekawość.

        Może chodzi o różne "nieciekawe" ;-) intencje ciekawości?

        Pomińmy więc dla potrzeb tej dyskusji wszelkie złe -
        skupmy się tylko na tych szlachetnych :-)
        Czy każda wiedza zdobyta z takiej ciekawości daje człowiekowi
        radość/umożliwia rozwój ?
    • vargtimmen Re: Ciekawość to pierwszy stopień do piekła... 16.04.09, 23:16
      kwadrydurka napisała:

      > Tak mówi ludowe przysłowie, a przysłowia mądrością narodów są:-)
      >
      > Ciekawość kojarzy się z chęcią zdobycia jakiejś wiedzy.
      > Mogłoby to więc wskazywać, że wiedza czasem może być piekłem?
      >
      > Jak myślicie: czy jest w tym choć trochę racji, czy też
      > nie żadna to mądrość a kolejny stereotyp?
      >

      Mnie się to przysłowie bardzo nie podoba, uważam, że jest tylko prostym sposobem
      zamykania ust.
      • taziuta Re: Ciekawość to pierwszy stopień do piekła... 17.04.09, 06:26
        vargtimmen napisał:

        > kwadrydurka napisała:
        >
        > > Tak mówi ludowe przysłowie, a przysłowia mądrością narodów są:-)

        > Mnie się to przysłowie bardzo nie podoba, uważam, że jest tylko
        > prostym sposobem zamykania ust.

        Ale inne (mądre) przysłowie mówi, że mowa jest srebrem, a milczenie
        złotem. A jeszcze inne, ze 'mądry wie co mówi'. To może to zamykanie
        ust czasami nie jest takie głupie. :)

        A co do ciekawości, to też jej nie potępiam.
        Jest ok., tak długo jak nie każe nam zaglądać sąsiadowi w gary... ;)
        • kwadrydurka Re: Ciekawość to pierwszy stopień do piekła... 17.04.09, 08:15
          taziuta napisał:

          > Ale inne (mądre) przysłowie mówi, że mowa jest srebrem, a milczenie
          > złotem. A jeszcze inne, ze 'mądry wie co mówi'. To może to
          > zamykanie ust czasami nie jest takie głupie. :)

          Odwracasz, Taziuta, tak zwanego kota tak zwanym ogonem ;-)
          "Moje" przysłowie czasem jest używane do uciekania przed pytaniami,
          a nie przed wciskanymi na siłę jedyniesłusznymi "odpowiedziami"
          >
          > A co do ciekawości, to też jej nie potępiam.
          > Jest ok., tak długo jak nie każe nam zaglądać sąsiadowi
          > w gary... ;)

          No nie mów, że jak zobaczysz co ten sąsiad gotuje, to
          on Cię zmusi do jedzenia tego, czego nie lubisz :-)
      • kwadrydurka Re: Ciekawość to pierwszy stopień do piekła... 17.04.09, 08:07
        vargtimmen napisał:

        > Mnie się to przysłowie bardzo nie podoba, uważam, że jest tylko
        > prostym sposobem zamykania ust.

        No, ale Ty myślisz pewnie o używaniu tego przysłowia w pewnych okolicznościach -
        jako zamiennika dla "nie garb się!" ? ;-)

        A tak przy okazji: czy to jest polskie przysłowie, czy w innym
        języku też podobne występuje?
        inne
        • vargtimmen Re: Ciekawość to pierwszy stopień do piekła... 17.04.09, 19:51
          kwadrydurka napisała:

          > vargtimmen napisał:
          >
          > > Mnie się to przysłowie bardzo nie podoba, uważam, że jest tylko
          > > prostym sposobem zamykania ust.
          >
          > No, ale Ty myślisz pewnie o używaniu tego przysłowia w pewnych okolicznościach
          > -
          > jako zamiennika dla "nie garb się!" ? ;-)
          >


          Dokładnie tak, wydaje mi się, że najczęstszym zastosowaniem tego przysłowia jest
          ograniczanie wścibstwa lub chęci poznania treści, których wypowiadający nie chce
          ujawnić.

          Czy sądzisz, że to przysłowie może też być używane dla ograniczenia pędu do
          wiedzy i poznania jako takiego?


          > A tak przy okazji: czy to jest polskie przysłowie, czy w innym
          > języku też podobne występuje?
          > inne


          Znalazłem dwa:

          "Curiosity killed the cat" - angielskie, jak widać, "Ciekawość zabiła kota",
          gdy kogoś ciekawość popycha ku niebezpiecznej sytuacji.
          Czasem się, ponoć, dopowiada, "satisfaction brought it back" - "zadowolenie
          wróciło do go życia"


          Drugie, które znalazłem, jest z jidysz, jeśli się nie mylę, brzmi ono tak:

          "Człowiek żyje po to, by zaspokoić swoją ciekawość"


          Ale jest też angielskie, pokrewne tematowi wątku:
          "Ignorance is bliss"

          Niewiedza uszczęśliwia. :)
          • kwadrydurka Re: Ciekawość to pierwszy stopień do piekła... 17.04.09, 22:50
            vargtimmen napisał:

            > Czy sądzisz, że to przysłowie może też być używane dla ograniczenia
            > pędu do wiedzy i poznania jako takiego?

            Myślę, że przysłowia jako takie nie tyle są czymś w rodzaju narzędzi,
            co lapidarnym opisaniem stanu wiedzy na jakiś temat, albo "tłumaczeniem na
            nasze" jakichś mędrców. To o ciekawości
            prowadzącej do piekła może się kojarzyć z Koheletem
            "18 bo w wielkiej mądrości - wiele utrapienia,
            a kto przysparza wiedzy - przysparza i cierpień".

            Przyznam, że bliższy mi jest Kohelet w tym stwierdzeniu, niż
            zacytowany przez Paczulę Sokrates ze swoim szczęściem osiąganym poprzez wiedzę :-)

            Z pewnością w wyniku "pędu do wiedzy" nastąpił wielki postęp
            w dziedzinie nauk ścisłych, w technice. Czy dzisiaj człowiek jest szczęśliwszy
            od człowieka z czasów Sokratesa?

            • vargtimmen Re: Ciekawość to pierwszy stopień do piekła... 17.04.09, 23:05
              kwadrydurka napisała:

              > vargtimmen napisał:
              >
              > > Czy sądzisz, że to przysłowie może też być używane dla ograniczenia
              > > pędu do wiedzy i poznania jako takiego?
              >
              > Myślę, że przysłowia jako takie nie tyle są czymś w
              > rodzaju narzędzi, co lapidarnym opisaniem stanu wiedzy na
              > jakiś temat, albo "tłumaczeniem na nasze" jakichś
              > mędrców. To o ciekawości prowadzącej do piekła może się
              > kojarzyć z Koheletem

              > "18 bo w wielkiej mądrości - wiele utrapienia,
              > a kto przysparza wiedzy - przysparza i cierpień".


              To chyba idzie wprost za drzewem wiadomości złego i dobrego.
              Tego o mądrości nie rozumiem, mądrość kojarzy mi się z harmonią i szczęściem,
              choć może nie ze spontaniczną radością... chociaż, czemu nie?

              Mistrz Yoda był chyba mądry i szczęśliwy ;)

              Natomiast, gorzej jest z wiedzą, rozumianą jako zbiór faktów. Pogubić się w tym
              można, świeżość spojrzenia odbiera, nakłada odpowiedzialność, może zabić
              spontaniczność, nie dając nic z zamian.

              >
              > Przyznam, że bliższy mi jest Kohelet w tym stwierdzeniu, niż
              > zacytowany przez Paczulę Sokrates ze swoim szczęściem osiąganym poprzez wiedzę
              > :-)
              >


              To ten, który wiedział, że nic nie wie? To w końcu miał tę wiedzę, czy nie? ;)))

              Mnie się zdaję, że ta "wiedza" Sokratesa to jest raczej zrozumienie, świadomość
              świata i siebie, budujące harmonię i dające spokój.



              > Z pewnością w wyniku "pędu do wiedzy" nastąpił wielki postęp
              > w dziedzinie nauk ścisłych, w technice. Czy dzisiaj człowiek jest szczęśliwszy
              > od człowieka z czasów Sokratesa?
              >


              Tak, choć w medycynie też...


              Szczęście, to sprawa odmienna, moim zdaniem, nie zależy od technologii, tylko od
              relacji międzyludzkich.

              Ale potrzeba rozwoju jest ważnym imperatywem.

              Wracając do wiedzy, ciekawość jest pojęciem szerszym, niż poszukiwanie wiedzy.
              To może być także chęć doznawania świata, otwartość, takie dziecinne stawianie
              głupio brzmiących pytań.
              Jest to postawa mi bliska, nie mylę jej jednak ze wścibstwem.
          • paczula8 Re: Ciekawość to pierwszy stopień do piekła... 17.04.09, 23:22
            > "Curiosity killed the cat" - angielskie, jak widać, "Ciekawość
            zabiła kota",
            > gdy kogoś ciekawość popycha ku niebezpiecznej sytuacji.


            Dzisiaj się nad tym zasatanawiałam :)

            I doszłam do wniosku, ze to nie ciekawość zabiła kota, tylko brak
            wiedzy (o zagrożeniu) ... przecież kot nie zginał dlatego, ze
            chciał, tylko dlatego, że czegoś nie przewidział (nie wiedział).
            A zatem to kolejny przykład potwierdzający moją (a własciwie
            Sokratesa) tezę.

            Dobry wieczór :)
            • taziuta Re: Ciekawość to pierwszy stopień do piekła... 17.04.09, 23:26
              paczula8 napisała:

              > Dobry wieczór :)

              Dobranoc, na mnie pora...
              Poczytam Cię jutro :)
              • paczula8 Re: Ciekawość to pierwszy stopień do piekła... 17.04.09, 23:27
                taziuta napisał:

                > paczula8 napisała:
                >
                > > Dobry wieczór :)
                >
                > Dobranoc, na mnie pora...
                > Poczytam Cię jutro :)

                Dobranoc Żuczku! ;)
            • vargtimmen Re: Ciekawość to pierwszy stopień do piekła... 17.04.09, 23:27
              paczula8 napisała:

              > > "Curiosity killed the cat" - angielskie, jak widać, "Ciekawość
              > zabiła kota",
              > > gdy kogoś ciekawość popycha ku niebezpiecznej sytuacji.
              >
              > Dzisiaj się nad tym zasatanawiałam :)
              >

              Nie może być! :)))

              >
              > I doszłam do wniosku, ze to nie ciekawość zabiła kota, tylko brak
              > wiedzy (o zagrożeniu) ... przecież kot nie zginał dlatego, ze
              > chciał, tylko dlatego, że czegoś nie przewidział (nie wiedział).
              > A zatem to kolejny przykład potwierdzający moją (a własciwie
              > Sokratesa) tezę.
              >


              A ja myślę, że ten kot dobrze wiedział, że to niebezpieczne, ale wolał
              zaryzykować, niż poddać się nudzie i rutynie...

              ... and satisfaction brought it back :)))

              ... bo ciekawość, to także pęd do doświadczania, wychodzenia poza znane ramy


              > Dobry wieczór :)


              Witam serdecznie! :)
              • paczula8 Re: Ciekawość to pierwszy stopień do piekła... 17.04.09, 23:34
                vargtimmen napisał:

                > paczula8 napisała:
                >
                > > > "Curiosity killed the cat" - angielskie, jak widać, "Ciekawość
                > > zabiła kota",
                > > > gdy kogoś ciekawość popycha ku niebezpiecznej sytuacji.
                > >
                > > Dzisiaj się nad tym zasatanawiałam :)
                > >
                >
                > Nie może być! :)))

                serio, serio :)


                >
                > >
                > > I doszłam do wniosku, ze to nie ciekawość zabiła kota, tylko
                brak
                > > wiedzy (o zagrożeniu) ... przecież kot nie zginał dlatego, ze
                > > chciał, tylko dlatego, że czegoś nie przewidział (nie wiedział).
                > > A zatem to kolejny przykład potwierdzający moją (a własciwie
                > > Sokratesa) tezę.
                > >
                >
                >
                > A ja myślę, że ten kot dobrze wiedział, że to niebezpieczne, ale
                wolał
                > zaryzykować, niż poddać się nudzie i rutynie...

                gdybyśmy znali wynik, nie mówiłoby się o ryzyku => ryzyko wynika z
                niewiedzy, tak?
                co do reszty pełna zgoda ... koty, podobnie jak niektórzy ludzie
                wolą zaryzykować, niż ... :)

                >
                > ... and satisfaction brought it back :)))
                >
                > ... bo ciekawość, to także pęd do doświadczania, wychodzenia poza
                znane ramy

                jasne, ale im większa wiedza, tym mniejsze ryzyko.

                > > Dobry wieczór :)
                >
                >
                > Witam serdecznie! :)

                • vargtimmen Re: Ciekawość to pierwszy stopień do piekła... 17.04.09, 23:51
                  paczula8 napisała:

                  > >
                  > > A ja myślę, że ten kot dobrze wiedział, że to niebezpieczne, ale
                  > wolał
                  > > zaryzykować, niż poddać się nudzie i rutynie...
                  >
                  > gdybyśmy znali wynik, nie mówiłoby się o ryzyku => ryzyko
                  > wynika z niewiedzy, tak?


                  Tak, ryzyko wynika z niewiedzy, ale brak znajomości wyniku gry jest tym co jest
                  zaprzeczeniem nudy i smutnego determinizmu, to esencja życia. Czyżby zatem,
                  piękno życia tkwiło w niewiedzy właśnie?
                  Dla mnie tak jest. Niepewność wyniku + ciekawość, to jest bardzo ważne, o ile
                  nie najważniejsze.


                  > co do reszty pełna zgoda ... koty, podobnie jak niektórzy ludzie
                  > wolą zaryzykować, niż ... :)
                  >

                  Tak, ale koty mają siedem żywotów :)
                  Są arcydziełem przyrody, stać je na ciekawość.


                  > >
                  > > ... and satisfaction brought it back :)))
                  > >
                  > > ... bo ciekawość, to także pęd do doświadczania, wychodzenia poza
                  > znane ramy
                  >
                  > jasne, ale im większa wiedza, tym mniejsze ryzyko.
                  >


                  Czyli wiedza, jednak, unieszczęśliwia?!

                  A propos wiedzy i ryzyka, czasem jest tak, że się nie wie, że czegoś się nie
                  wie. Pięknie wyłożył to pan Rumsfeld:


                  "Reports that say that something hasn't happened are always interesting to me,
                  because as we know, there are known knowns; there are things we know we know. We
                  also know there are known unknowns; that is to say we know there are some things
                  we do not know. But there are also unknown unknowns
                  • paczula8 Re: Ciekawość to pierwszy stopień do piekła... 18.04.09, 00:08
                    vargtimmen napisał:

                    > paczula8 napisała:
                    >
                    > > >
                    > > > A ja myślę, że ten kot dobrze wiedział, że to niebezpieczne,
                    ale
                    > > wolał
                    > > > zaryzykować, niż poddać się nudzie i rutynie...
                    > >
                    > > gdybyśmy znali wynik, nie mówiłoby się o ryzyku => ryzyko
                    > > wynika z niewiedzy, tak?
                    >
                    >
                    > Tak, ryzyko wynika z niewiedzy, ale brak znajomości wyniku gry
                    jest tym co jest
                    > zaprzeczeniem nudy i smutnego determinizmu, to esencja życia.
                    Czyżby zatem,
                    > piękno życia tkwiło w niewiedzy właśnie?

                    Nie powiedziałabym, że ryzyko jest esencją życia, raczej czymś co
                    dodaje smaczku :)

                    > Dla mnie tak jest. Niepewność wyniku + ciekawość, to jest bardzo
                    ważne, o ile nie najważniejsze.

                    czyli polowanie, acha :)



                    > > co do reszty pełna zgoda ... koty, podobnie jak niektórzy ludzie
                    > > wolą zaryzykować, niż ... :)
                    > >
                    >
                    > Tak, ale koty mają siedem żywotów :)
                    > Są arcydziełem przyrody, stać je na ciekawość.

                    ale, czy one o tym wiedzą? ;)


                    > > > ... and satisfaction brought it back :)))
                    > > >
                    > > > ... bo ciekawość, to także pęd do doświadczania, wychodzenia
                    poza
                    > > znane ramy
                    > >
                    > > jasne, ale im większa wiedza, tym mniejsze ryzyko.
                    > >
                    >
                    >
                    > Czyli wiedza, jednak, unieszczęśliwia?!
                    >
                    > A propos wiedzy i ryzyka, czasem jest tak, że się nie wie, że
                    czegoś się nie
                    > wie.

                    O wyższości wiedzy o braku wiedzy nad brakiem wiedzy o jej braku,
                    napisałam troszkę niżej do Kwadrydurki :)


                    Pięknie wyłożył to pan Rumsfeld:
                    >
                    >
                    > "Reports that say that something hasn't happened are always
                    interesting to me,
                    > because as we know, there are known knowns; there are things we
                    know we know. W
                    > e
                    > also know there are known unknowns; that is to say we know there
                    are some thing
                    > s
                    > we do not know. But there are also unknown unknowns
                    • vargtimmen Re: Ciekawość to pierwszy stopień do piekła... 18.04.09, 00:20
                      paczula8 napisała:

                      > > > gdybyśmy znali wynik, nie mówiłoby się o ryzyku => ryzyko
                      > > > wynika z niewiedzy, tak?
                      > >
                      > >
                      > > Tak, ryzyko wynika z niewiedzy, ale brak znajomości wyniku gry
                      > jest tym co jest
                      > > zaprzeczeniem nudy i smutnego determinizmu, to esencja życia.
                      > Czyżby zatem,
                      > > piękno życia tkwiło w niewiedzy właśnie?
                      >
                      > Nie powiedziałabym, że ryzyko jest esencją życia, raczej czymś co
                      > dodaje smaczku :)
                      >


                      Ryzyko ma trochę inne znaczenie, niż brak determinizmu, otwartość na zmienność i
                      nieprzewidywalność rzeczywistości... a mnie o te drugie chodzi raczej



                      > > Dla mnie tak jest. Niepewność wyniku + ciekawość, to jest bardzo
                      > ważne, o ile nie najważniejsze.
                      >
                      > czyli polowanie, acha :)
                      >


                      Polowanie? Koty są w tym tak dobre, że wynik jest z góry znany ;)
                      Nie polowanie, raczej wędrówka przez nową, nieznaną okolicę, do nieznanego celu.

                      >
                      >
                      > > > co do reszty pełna zgoda ... koty, podobnie jak niektórzy ludzie
                      > > > wolą zaryzykować, niż ... :)
                      > > >
                      > >
                      > > Tak, ale koty mają siedem żywotów :)
                      > > Są arcydziełem przyrody, stać je na ciekawość.
                      >
                      > ale, czy one o tym wiedzą? ;)
                      >


                      Czy nie pisałem Ci kiedyś o tym, jaki jest kot? ;)


                      >
                      > > > > ... and satisfaction brought it back :)))
                      > > > >
                      > > > > ... bo ciekawość, to także pęd do doświadczania, wychodzenia
                      > poza
                      > > > znane ramy
                      > > >
                      > > > jasne, ale im większa wiedza, tym mniejsze ryzyko.
                      > > >
                      > >
                      > >
                      > > Czyli wiedza, jednak, unieszczęśliwia?!
                      > >
                      > > A propos wiedzy i ryzyka, czasem jest tak, że się nie wie, że
                      > czegoś się nie
                      > > wie.
                      >
                      > O wyższości wiedzy o braku wiedzy nad brakiem wiedzy o jej braku,
                      > napisałam troszkę niżej do Kwadrydurki :)
                      >


                      czytałem, aż mnie zaskoczyło, że pisałaś o tym, co ja równolegle zacytowałem.
                      Mogę się Wam wtrącić?

                      [Rumsfeld]
                      >
                      > świetne :)
                      >

                      Najlepsze jest to, że mądre, a się wszyscy z tego śmieją.
                      • paczula8 Re: Ciekawość to pierwszy stopień do piekła... 18.04.09, 00:47

                        > > > Tak, ale koty mają siedem żywotów :)
                        > > > Są arcydziełem przyrody, stać je na ciekawość.
                        > >
                        > > ale, czy one o tym wiedzą? ;)
                        > >
                        >
                        >
                        > Czy nie pisałem Ci kiedyś o tym, jaki jest kot? ;)

                        Pisałeś:) niestety Twój tekst zginął w niebycie, szkoda.


                        > > > > jasne, ale im większa wiedza, tym mniejsze ryzyko.
                        > > > >
                        > > >
                        > > >
                        > > > Czyli wiedza, jednak, unieszczęśliwia?!
                        > > >
                        > > > A propos wiedzy i ryzyka, czasem jest tak, że się nie wie, że
                        > > czegoś się nie
                        > > > wie.
                        > >
                        > > O wyższości wiedzy o braku wiedzy nad brakiem wiedzy o jej
                        braku,
                        > > napisałam troszkę niżej do Kwadrydurki :)
                        > >
                        >
                        >
                        > czytałem, aż mnie zaskoczyło, że pisałaś o tym, co ja równolegle
                        zacytowałem.
                        > Mogę się Wam wtrącić?

                        Oczywiście.
                        • vargtimmen Re: Ciekawość to pierwszy stopień do piekła... 18.04.09, 00:59
                          paczula8 napisała:

                          >
                          > > > > Tak, ale koty mają siedem żywotów :)
                          > > > > Są arcydziełem przyrody, stać je na ciekawość.
                          > > >
                          > > > ale, czy one o tym wiedzą? ;)
                          > > >
                          > >
                          > >
                          > > Czy nie pisałem Ci kiedyś o tym, jaki jest kot? ;)
                          >
                          > Pisałeś:) niestety Twój tekst zginął w niebycie, szkoda.
                          >


                          Też żałuję, tego tekstu mi szkoda :)
                          Ale pamiętasz na pewno, że kot doskonale zna swoją wartość i możliwości!


                          > > Mogę się Wam wtrącić?
                          >
                          > Oczywiście.
                          >

                          Zdaje się, że się wtrąciłem bez pozwolenia :)
                          • paczula8 Re: Ciekawość to pierwszy stopień do piekła... 18.04.09, 01:22
                            vargtimmen napisał:

                            > paczula8 napisała:
                            >
                            > >
                            > > > > > Tak, ale koty mają siedem żywotów :)
                            > > > > > Są arcydziełem przyrody, stać je na ciekawość.
                            > > > >
                            > > > > ale, czy one o tym wiedzą? ;)
                            > > > >
                            > > >
                            > > >
                            > > > Czy nie pisałem Ci kiedyś o tym, jaki jest kot? ;)
                            > >
                            > > Pisałeś:) niestety Twój tekst zginął w niebycie, szkoda.
                            > >
                            >
                            >
                            > Też żałuję, tego tekstu mi szkoda :)
                            > Ale pamiętasz na pewno, że kot doskonale zna swoją wartość i
                            możliwości!

                            Tak, było też coś o wolności ... no naprawdę szkoda, że ten teks
                            zaginął.


                            > > > Mogę się Wam wtrącić?
                            > >
                            > > Oczywiście.
                            > >
                            >
                            > Zdaje się, że się wtrąciłem bez pozwolenia :)

                            Uznajmy, że masz pozwolenie stałe:)
                            • vargtimmen Re: Ciekawość to pierwszy stopień do piekła... 18.04.09, 01:37
                              paczula8 napisała:

                              > vargtimmen napisał:
                              >
                              > > paczula8 napisała:
                              > >
                              > > >
                              > > > > > > Tak, ale koty mają siedem żywotów :)
                              > > > > > > Są arcydziełem przyrody, stać je na ciekawość.
                              > > > > >
                              > > > > > ale, czy one o tym wiedzą? ;)
                              > > > > >
                              > > > >
                              > > > >
                              > > > > Czy nie pisałem Ci kiedyś o tym, jaki jest kot? ;)
                              > > >
                              > > > Pisałeś:) niestety Twój tekst zginął w niebycie, szkoda.
                              > > >
                              > >
                              > >
                              > > Też żałuję, tego tekstu mi szkoda :)
                              > > Ale pamiętasz na pewno, że kot doskonale zna swoją wartość i
                              > możliwości!
                              >
                              > Tak, było też coś o wolności ... no naprawdę szkoda, że ten teks
                              > zaginął.
                              >


                              Na pewno było dużo o sławnym kocim egoizmie, który idzie w parze z poczuciem
                              własnej wartości kota. Pamiętam też ostatnie zdanie!


                              >
                              > > > > Mogę się Wam wtrącić?
                              > > >
                              > > > Oczywiście.
                              > > >
                              > >
                              > > Zdaje się, że się wtrąciłem bez pozwolenia :)
                              >
                              > Uznajmy, że masz pozwolenie stałe:)
                              >


                              I wzajemnie!

                              Czuję się zaszczycony, obiecuję korzystać rozważnie i z umiarem!
                              • paczula8 Re: Ciekawość to pierwszy stopień do piekła... 18.04.09, 13:09

                                > > > > > Czy nie pisałem Ci kiedyś o tym, jaki jest kot? ;)
                                > > > >
                                > > > > Pisałeś:) niestety Twój tekst zginął w niebycie, szkoda.
                                > > > >
                                > > >
                                > > >
                                > > > Też żałuję, tego tekstu mi szkoda :)
                                > > > Ale pamiętasz na pewno, że kot doskonale zna swoją wartość i
                                > > możliwości!
                                > >
                                > > Tak, było też coś o wolności ... no naprawdę szkoda, że ten teks
                                > > zaginął.
                                > >
                                >
                                >
                                > Na pewno było dużo o sławnym kocim egoizmie, który idzie w parze z
                                poczuciem
                                > własnej wartości kota. Pamiętam też ostatnie zdanie!

                                Też je pamiętam :)

                                Dzień dobry!:)
            • kwadrydurka Re: Ciekawość to pierwszy stopień do piekła... 17.04.09, 23:44
              paczula8 napisała:

              > I doszłam do wniosku, ze to nie ciekawość zabiła kota, tylko brak
              > wiedzy (o zagrożeniu) ... przecież kot nie zginał dlatego, ze
              > chciał, tylko dlatego, że czegoś nie przewidział (nie wiedział).

              I w tym miejscu należy sobie odpowiedzieć na kolejne pytanie:
              czy zwiększając stan naszej wiedzy - zmniejszamy tym samym stan niewiedzy?
              Raczej wręcz przeciwnie.
              Kiedyś czytałam fajne porównanie: aktualny stan naszej to jakby
              kula świetlna zawieszona w ciemności. Im bardziej poszerzamy ten
              krąg - tym większy obszar zetknięcia z ciemnością.
              No i przewidujemy zagrożenia niewidoczne dla naszych przodków - ale pojawiają
              się nowe, których przewidzieć nie jesteśmy
              w stanie, bo brak nam wiedzy (więc stale jesteśmy w sytuacji tego kota :-) .



              • paczula8 Re: Ciekawość to pierwszy stopień do piekła... 17.04.09, 23:49
                'wiem, ze nic nie wiem' - jasne :)

                ale zauważ, że zdając sobie sprawę z własnej niewiedzy, jesteśmy w
                dużo lepszej sytuacji od tych, którzy sobie z braku wiedzy sprawy
                nie zdają :)
                • paczula8 dodam jeszcze, że 17.04.09, 23:52
                  świadomość braku wiedzy jest wiedzą i to bardzo cenną ... ta wiedza,
                  mogłaby uratować kotu życie.
                  :)



                  paczula8 napisała:

                  > 'wiem, ze nic nie wiem' - jasne :)
                  >
                  > ale zauważ, że zdając sobie sprawę z własnej niewiedzy, jesteśmy
                  w
                  > dużo lepszej sytuacji od tych, którzy sobie z braku wiedzy sprawy
                  > nie zdają :)
                  • vargtimmen Re: dodam jeszcze, że 18.04.09, 00:45
                    paczula8 napisała:

                    > świadomość braku wiedzy jest wiedzą i to bardzo cenną ... ta wiedza,
                    > mogłaby uratować kotu życie.
                    > :)
                    >


                    Ale mogłaby też zupełnie zabić inicjatywę tego kota!

                    A kto nie ryzykuje, ten szampana nie pije :)))
                • vargtimmen Re: Ciekawość to pierwszy stopień do piekła... 18.04.09, 00:52
                  paczula8 napisała:

                  > 'wiem, ze nic nie wiem' - jasne :)
                  >
                  > ale zauważ, że zdając sobie sprawę z własnej niewiedzy, jesteśmy w
                  > dużo lepszej sytuacji od tych, którzy sobie z braku wiedzy sprawy
                  > nie zdają :)
                  >


                  Tylko... czy wiedza o własnej niewiedzy, to jest wiedza?
                  Czy może postawa?
                  • paczula8 Re: Ciekawość to pierwszy stopień do piekła... 18.04.09, 01:17
                    vargtimmen napisał:

                    > paczula8 napisała:
                    >
                    > > 'wiem, ze nic nie wiem' - jasne :)
                    > >
                    > > ale zauważ, że zdając sobie sprawę z własnej niewiedzy,
                    jesteśmy w
                    > > dużo lepszej sytuacji od tych, którzy sobie z braku wiedzy
                    sprawy
                    > > nie zdają :)
                    > >
                    >
                    >
                    > Tylko... czy wiedza o własnej niewiedzy, to jest wiedza?
                    > Czy może postawa?

                    Biorąc pod uwagę fakt, że im większa wiedza, tym większa jest wiedza
                    o braku wiedzy należy sadzić, że wiedza o braku wiedzy jest
                    wiedzą :))

                    a postawa? postawę można zachować jedna przez całe zycie

                    albo inaczej ...
                    wiedza jest czynnikiem zmiennym (do wiedzy o braku wiedzy
                    dochodzi się stopniowo), postawa niekoniecznie ... a zatem
                    postawa nie może byc wiedzą, nawet wiedzą o własnej niewiedzy :)
                    • vargtimmen Re: Ciekawość to pierwszy stopień do piekła... 18.04.09, 01:31
                      paczula8 napisała:

                      > > Tylko... czy wiedza o własnej niewiedzy, to jest wiedza?
                      > > Czy może postawa?
                      >
                      > Biorąc pod uwagę fakt, że im większa wiedza, tym większa
                      > jest wiedza o braku wiedzy należy sadzić, że wiedza o braku
                      > wiedzy jest wiedzą :))
                      >

                      To piszesz o "znanych nieznanych". Ale, najważniejsze są, jednak,
                      "nieznane nieznane"

                      A propos:

                      www.youtube.com/watch?v=oG6pEolAKm8




                      > a postawa? postawę można zachować jedna przez całe zycie
                      >
                      > albo inaczej ...
                      > wiedza jest czynnikiem zmiennym (do wiedzy o braku wiedzy
                      > dochodzi się stopniowo), postawa niekoniecznie ... a zatem
                      > postawa nie może byc wiedzą, nawet wiedzą o własnej niewiedzy :)
                      >

                      Zgadzam się z tym, że wiedza o tym, czego się nie wie, jest wiedzą. Ale jest też
                      stosunek do tego, o czym się wcale nie wie, a więc się nie wie, że się tego nie
                      wie. I ten stosunek definiuje pewną postawę, otwartą i ciekawą, bądź zamkniętą.

                      Tak, do określenia własnych ograniczeń dojrzewa się z czasem. Z drugiej strony,
                      jednak, brak wiedzy o własnych ograniczeniach pozwala zrealizować rzeczy
                      pozornie niemożliwe.

                      Sądzę, że teza "wiem, że nic nie wiem" to jest, jednak, credo pewnej postawy.
    • gat45 Re: Ciekawość i wścibskość to nie to samo 17.04.09, 06:49
      Zdziwiłam wszystkich tą próbą ustalenia terminologii ? No,
      przyznajcie się - zadziwiłam :)))))
      • taziuta Re: Ciekawość i wścibskość to nie to samo 17.04.09, 06:57
        gat45 napisała:

        > Zdziwiłam wszystkich tą próbą ustalenia terminologii ? No,
        > przyznajcie się - zadziwiłam :)))))

        Mnie nie, Królu Julianie! ;)))
      • of.woman.born Gdyby była Pani łaskawa napisać 17.04.09, 07:46
        na swoim forum, że nie jestem inną.sprwiedliwością byłabym zobowiązana. Własmnie
        przeczytałam, że mentalny kibol, który mnie prześladuje na wszystkich forach na
        których piszę zasugerował to Państwu. Tak się składa, że od roku używam tylko
        jednego nicka. Tego właśnie. Śiwa świadkiem.

        Z góry dziękuję za pozytywne rozpatrzenie mojej prośby
        • kwadrydurka Re: Gdyby była Pani łaskawa napisać 17.04.09, 08:56
          Moje słowa nie mają mocy, o którą Ci chodzi.

          • of.woman.born moc mają twoje nożyczki nt 17.04.09, 09:10
            kwadrydurka napisała:

            > Moje słowa nie mają mocy, o którą Ci chodzi.
            >
            • kwadrydurka Re: moc mają twoje nożyczki nt 17.04.09, 09:26
              Droga O.W.B.

              nie jestem w stanie Ci pomóc. Przykro mi - naprawdę chciałabym,
              ale nie potrafię.
              W pierwszym poście na tym forum napisałam, że tutaj nie można sobie "zasłużyć"
              na miłość.
              Bo miłość jest bezwarunkowa. Nie musisz ani Ty, ani ktokolwiek inny
              ciągle sprawdzać, czy wciąż jesteś kochana/akceptowana.
              Zaakceptuj siebie. Nie wystawiaj się na ciągłe oceny innych i nie kłóć się z
              nimi o bzdety. Nie porównuj.
              Po prostu bądź.
              I baw się razem z nami.
              Życie jest przygodą - czasu niewiele.
      • kwadrydurka Re: Ciekawość i wścibskość to nie to samo 17.04.09, 08:21
        gat45 napisała:

        > Zdziwiłam wszystkich tą próbą ustalenia terminologii ? No,
        > przyznajcie się - zadziwiłam :)))))

        Hmmm...no nie wiem :-)
        Wścibskość to chyba jednak też ciekawość, tylko
        mająca niezbyt szlachetne intencje.
        No i jest sposobem (w mniemaniu wścibskiej osoby) na
        pozbycie się kompleksu niższości.
        • xenocide Re: Ciekawość i wścibskość to nie to samo 17.04.09, 08:32
          kwadrydurka napisała:

          > gat45 napisała:
          >
          > > Zdziwiłam wszystkich tą próbą ustalenia terminologii ? No,
          > > przyznajcie się - zadziwiłam :)))))
          >
          > Hmmm...no nie wiem :-)
          > Wścibskość to chyba jednak też ciekawość, tylko
          > mająca niezbyt szlachetne intencje.
          > No i jest sposobem (w mniemaniu wścibskiej osoby) na
          > pozbycie się kompleksu niższości.
          >
          Zawisc moze byc przyczyna kompleksow ale wscibskoc, watpie. Czy wscibski sasiad
          ktory sploszy zlodziei spod twoich drzwi leczy w ten sposob kompleksy ? Watpie.
          • zzaqq Re: Ciekawość i wścibskość to nie to samo 17.04.09, 08:36
            xenocide napisał:

            > Zawisc moze byc przyczyna kompleksow ale wscibskoc, watpie. Czy wscibski sasiad
            > ktory sploszy zlodziei spod twoich drzwi leczy w ten sposob kompleksy ? Watpie.

            A jak Ci przepłoszy przyszłą matkę Twoich dzieci? :) Wie Pani, co się się pod
            tym numerem dzieje? To mitoman, nudziasz..... :)
            • xenocide Re: Ciekawość i wścibskość to nie to samo 17.04.09, 08:44
              zzaqq napisał:

              > xenocide napisał:
              >
              > > Zawisc moze byc przyczyna kompleksow ale wscibskoc, watpie. Czy wscibski
              > sasiad
              > > ktory sploszy zlodziei spod twoich drzwi leczy w ten sposob kompleksy ? W
              > atpie.
              >
              > A jak Ci przepłoszy przyszłą matkę Twoich dzieci? :) Wie Pani, co się się pod
              > tym numerem dzieje? To mitoman, nudziasz..... :)


              Jesli to ma byc przyszla matka osmioraczkow to moze ploszyc :-))
              • zzaqq Re: Ciekawość i wścibskość to nie to samo 17.04.09, 09:37
                xenocide napisał:

                > zzaqq napisał:
                >
                > > xenocide napisał:
                > >
                > > > Zawisc moze byc przyczyna kompleksow ale wscibskoc, watpie. Czy wsc
                > ibski
                > > sasiad
                > > > ktory sploszy zlodziei spod twoich drzwi leczy w ten sposob komplek
                > sy ? W
                > > atpie.
                > >
                > > A jak Ci przepłoszy przyszłą matkę Twoich dzieci? :) Wie Pani, co się się
                > pod
                > > tym numerem dzieje? To mitoman, nudziasz..... :)
                >
                >
                > Jesli to ma byc przyszla matka osmioraczkow to moze ploszyc :-))

                Tylko po co jeśli go ta sprawa kompletnie nie dotyczy? :)
          • kwadrydurka Re: Ciekawość i wścibskość to nie to samo 17.04.09, 08:42
            xenocide napisał:

            > Zawisc moze byc przyczyna kompleksow ale wscibskoc, watpie. Czy
            > wscibski sasiad ktory sploszy zlodziei spod twoich drzwi leczy
            > w ten sposob kompleksy ? Watpie.

            Ja też wątpię - bo wszystko odwróciłeś ;-)
            Nie pisałam, ze wścibskość jest przyczyną kompleksów, jeno że rodzi
            się
            z kompleksu niższości.
            Spłoszenie złodzieja nie jest celem wścibskości, tylko skutkiem
            ubocznym (dobrym akurat :-)
            A zawiść i wścibskość to siostry syjamskie ;-)
            • xenocide Re: Ciekawość i wścibskość to nie to samo 17.04.09, 08:48
              kwadrydurka napisała:

              >
              > Ja też wątpię - bo wszystko odwróciłeś ;-)
              > Nie pisałam, ze wścibskość jest przyczyną kompleksów, jeno że rodzi
              > się
              z kompleksu niższości.
              > Spłoszenie złodzieja nie jest celem wścibskości, tylko skutkiem
              > ubocznym (dobrym akurat :-)
              > A zawiść i wścibskość to siostry syjamskie ;-)

              Wybacz kwadrydurka ale wlasnie jestem tutaj od krecenia, wykrecania i
              odwracania kota ogonem. Jednym slowem kot na wiele sposobow podany :-))
              • kwadrydurka Re: Ciekawość i wścibskość to nie to samo 17.04.09, 08:51
                xenocide napisał:

                > Wybacz kwadrydurka ale /.../

                Wybaczam :-)
                ...ale żeby mi to było przedostatni raz! ;-)
                • xenocide Re: Ciekawość i wścibskość to nie to samo 17.04.09, 08:59
                  kwadrydurka napisała:

                  >
                  > Wybaczam :-)
                  > ...ale żeby mi to było przedostatni raz! ;-)

                  Dziekuje :-))
    • obywatel_js Re: Ciekawość to pierwszy stopień do piekła... 17.04.09, 08:23
      ciekawość świata jest raczej okej
      gorzej z ciekawością siebie
      wielu za bardzo sie analizuje
      zamiast jak prosty chłop uważać tylko, by byc porządnym człowiekiem
      szuka, czyta, myśli, kombinuje
      i zatraca się w tym wszystkim
      powolną spiralą schodzi na dno
      piekła depresji

      • paczula8 Re: Ciekawość to pierwszy stopień do piekła... 17.04.09, 08:29
        i znowu świetnie napisane:)

        z jedną rzeczą się nie zgadzam, analiza siebie niekoniecznie
        prowadzi do (piekła) depresji.

        pozdrawiam.
        • obywatel_js Re: Ciekawość to pierwszy stopień do piekła... 17.04.09, 12:50
          zgadzasz się, zgadzasz
          tylko nieuważnie czytałaś ;)

          > wielu za bardzo sie analizuje
          • paczula8 Re: Ciekawość to pierwszy stopień do piekła... 17.04.09, 23:43
            obywatel_js napisał:

            > zgadzasz się, zgadzasz
            > tylko nieuważnie czytałaś ;)
            >
            > > wielu za bardzo sie analizuje

            co to znaczy za bardzo?
            IMHO, nie chodzi o ilość, tylko o jakość (analizy) ... nie bardzo
            znam sie na depresji, ale, czy nie wiaże sie ona z niepokojem? a
            jeżeli, to skąd bierze sie niepokój, jak nie z braku wiedzy?

            Dobry wieczór!
            • obywatel_js Re: Ciekawość to pierwszy stopień do piekła... 18.04.09, 00:13
              no już myślałem, że o mnie zapomniałaś!

              "za bardzo" to za bardzo i już :)
              może być jakość, ale może być i ilość
              a niepokój moim zdaniem raczej bierze się z wiedzy, a nie niewiedzy
              jeśli nie wiem, że jakieś zagrożenie istnieje, nie obawiam się go
              czasem to źle, bo powinienem się na nie przygotować
              jeśli na przykład moja rodzina jest obciążona genetycznie nowotworem, powinienem
              się regularnie badać
              ale czasem prawdopodobieństwo jest tak małe, że w ogóle nie warto sobie tym
              zawracać głowy - ot jakaś tam odległa ciocia miała raka
              a jednak jak ktoś o tym za bardzo myśli, może dostawać palpitacji na widok
              najmniejszej zmiany na skórze i żaden lekarz mu/jej nie przepowie, ze to na
              pewno nie nowotwór
              • paczula8 Re: Ciekawość to pierwszy stopień do piekła... 18.04.09, 01:04
                obywatel_js napisał:

                > no już myślałem, że o mnie zapomniałaś!

                nie zapomniałam, ale jest tak duzo ciekawych wątków, ze nie wszyskie
                jestem w stanie przeczytać, a co dopiero odpowiedzieć.
                wybacz, ze musiałeś czekać :)

                >
                > "za bardzo" to za bardzo i już :)

                ten argument mnie powalił ;)))

                Przy okazji ... czy widziałeś kiedykolwiek filozofa z depresją?
                Bo ja nie. Filozof kojarzy się z dystansem do świata, do siebie, do
                życia, a przecież analizuje, bardzo.


                > może być jakość, ale może być i ilość
                > a niepokój moim zdaniem raczej bierze się z wiedzy, a nie niewiedzy
                > jeśli nie wiem, że jakieś zagrożenie istnieje, nie obawiam się go
                > czasem to źle, bo powinienem się na nie przygotować
                > jeśli na przykład moja rodzina jest obciążona genetycznie
                nowotworem, powiniene
                > m
                > się regularnie badać
                > ale czasem prawdopodobieństwo jest tak małe, że w ogóle nie warto
                sobie tym
                > zawracać głowy - ot jakaś tam odległa ciocia miała raka
                > a jednak jak ktoś o tym za bardzo myśli, może dostawać palpitacji
                na widok
                > najmniejszej zmiany na skórze i żaden lekarz mu/jej nie przepowie,
                ze to na
                > pewno nie nowotwór

                No ale gdyby wiedział, że to nie nowotwór, to nie odczuwałby
                niepokoju, tak? Wiem, ze to trudno zrozumieć, ale w efekcie
                końcowym jednak wiedza daje spokój. IMHO :)
                • obywatel_js Re: Ciekawość to pierwszy stopień do piekła... 18.04.09, 01:41
                  > wybacz, ze musiałeś czekać :)

                  na szczęście jestem w tym dobry


                  > > "za bardzo" to za bardzo i już :)
                  > ten argument mnie powalił ;)))

                  no co, tak po kobiecemu się starałem wytłumaczyć :)


                  > Przy okazji ... czy widziałeś kiedykolwiek filozofa z depresją?
                  > Bo ja nie. Filozof kojarzy się z dystansem do świata, do siebie, do
                  > życia, a przecież analizuje, bardzo.

                  nie znam się na życiorysach filozofów - nigdy mnie ten gatunek nie interesował
                  a co powiesz na pisarzy, też analizują w końcu bardzo:

                  # Hans Christian Andersen
                  # Honore de Balzac
                  # James Barrie
                  # James Boswell
                  # Graham Greene
                  # Ernest Hemingway (H, S)
                  # Hermann Hesse (H, SA)
                  # Henryk Ibsen
                  # Henry James
                  # William James
                  # Charles Lamb (H)
                  # Malcolm Lowry (H, S)
                  # John Bunyan
                  # Samuel Clemens (Mark Twain)
                  # Joseph Conrad (SA)
                  # Charles Dickens
                  # Isak Dinesen (SA)
                  # Ralph Waldo Emerson
                  # Herman Melville
                  # Eugene O’Neill (H, SA)
                  # John Ruskin (H)
                  # Mary Shelley
                  # Robert Louis Stevenson
                  # August Strindberg
                  # Lew Tołstoj
                  # Iwan Turgenev
                  # Tennessee Williams (H)
                  # Mary Wollstonecraft (SA)
                  # Virginia Woolf (H, S)
                  # Émile Zola

                  Legenda:
                  H - azyl lub szpital psychiatryczny
                  S - samobójstwo
                  SA - próba samobójcza


                  > No ale gdyby wiedział, że to nie nowotwór, to nie odczuwałby
                  > niepokoju, tak? Wiem, ze to trudno zrozumieć, ale w efekcie
                  > końcowym jednak wiedza daje spokój. IMHO :)

                  no tak, tylko że on by WIEDZIAŁ że to nie nowotwór, jakby mu Przenajświętsza
                  Panienka z chmurki obwieściła a nie jakiś tam powiatowy konował
                  a zresztą, nawet jakby doznał cudu - zaraz by znalazł zgrubienie pod lewym
                  kolanem i a piać to samo
                  hipochondria to się chyba nazywa :)
    • paczula8 Ciekawość to pierwszy stopień do wiedzy. 17.04.09, 08:41
      Sokrates twierdził, że wiedza prowadzi do szczęścia ... ten punkt
      widzenia jest mi bliski.
    • kwiaty.polskie To zależy od sposobu zaspokajania ciekawości :-))) 17.04.09, 08:59
      Czasem można na samo dno piekła trafić;-))
    • woda.woda Re: Ciekawość to pierwszy stopień do piekła... 17.04.09, 09:33
      Mogłoby to więc wskazywać, że wiedza czasem może być piekłem?

      Pewnie, że tak.
      Grzebiąc w cudzych szufladach można dowiedzieć się, że nie jest się
      dzieckiem swoich rodziców.
      Podsłuchując pod oknem możesz dowiedzieć, jak straszne rzeczy ludzie
      o tobie myślą.
      Z ciekawośco idzie się do wróżki i człowiek dowiaduje się, że - lipa.
      A największym piekłem byłaby umiejętnść czytania w ludzkich
      myślach :)

      • paczula8 Nie 17.04.09, 09:50
        to o czym piszesz, to jest wiedza cząstkowa i ona rzeczywiście może
        byc piekłem. Ale to piekło pozorne.
        Prawdziwe piekło człowiek tworzy sobie sam, swoimi uczynkami.
        • woda.woda Ale 17.04.09, 09:53
          Kawadrydurka nie uściśliła, czy chodzi jej o wiedzę całościową (ki
          diabeł?), czy cząstkową. Pytała, czy zaspokojenie ciekawości może
          być piekłem. Więc, owszem, może.

          To, czy człowiek swoimi uczynkami tworzy sobie piekło to chyba temat
          na inny wątek.
          • paczula8 Re: Ale 17.04.09, 10:03
            woda.woda napisała:

            > Kawadrydurka nie uściśliła, czy chodzi jej o wiedzę całościową (ki
            > diabeł?), czy cząstkową. Pytała, czy zaspokojenie ciekawości może
            > być piekłem. Więc, owszem, może.
            >
            > To, czy człowiek swoimi uczynkami tworzy sobie piekło to chyba
            temat
            > na inny wątek.

            Jak juz napisałam, ciekawość prowadzi do wiedzy, bez wiedzy nie
            jestesmy w stanie rozróżnić dobra od zła, a zatem dokonać właściwego
            (dobrego dla nas) wyboru ... brak wiedzy prowadzi do cierpienia.
            • woda.woda Re: Ale 17.04.09, 10:04
              > Jak juz napisałam [...]

              No tak, ty napisałaś swoje, ja swoje - o co chodzi?
              • paczula8 Re: Ale 17.04.09, 10:13
                sądziłam, że o próbę dojścia do prawdy (odpowiedzi na pytanie
                Kwadrydurki) - ta jest możliwa tylko w starciu dwóch racji ...
                pomyliłam się?
                • woda.woda Re: Ale 17.04.09, 10:17
                  Nie ma tu żadnej "prawdy", są tylko różne punkty widzenia - jak
                  zwykle.
                  • paczula8 Re: Ale 17.04.09, 10:56
                    woda.woda napisała:

                    > Nie ma tu żadnej "prawdy", są tylko różne punkty widzenia - jak
                    > zwykle.

                    Tak, są różne punkty widzenia. Ja zakładam, że mogę się mylić, a
                    jako, ze "tylko prawda jest ciekawa"*, chętnie konfrontuję swój
                    punkt widzenia z punktem widzenia odmiennym od mojego ...
                    to najlepszy sposób na zaspokojenie (mojej) ciekawości ;)

                    *) Józef Mackiewicz
            • zzaqq A może chodzi o biblijne wygnanie z raju? 17.04.09, 16:30
              paczula8 napisała:

              > Jak juz napisałam, ciekawość prowadzi do wiedzy, bez wiedzy nie
              > jestesmy w stanie rozróżnić dobra od zła, a zatem dokonać właściwego
              > (dobrego dla nas) wyboru ... brak wiedzy prowadzi do cierpienia.

              Owoc z drzewa poznania. Do czasu jego zjedzenia, ponoć nasi protoplaści żyli w
              raju, choć sobie z tego nie zdawali sprawy. A jak sobie zdali sprawę to raj się
              skończył i nastało piekło, ktróe trwa do dziś.
              • paczula8 świetny przykład 17.04.09, 23:14
                zzaqq napisał:

                > paczula8 napisała:
                >
                > > Jak juz napisałam, ciekawość prowadzi do wiedzy, bez wiedzy nie
                > > jestesmy w stanie rozróżnić dobra od zła, a zatem dokonać
                właściwego
                > > (dobrego dla nas) wyboru ... brak wiedzy prowadzi do cierpienia.
                >
                > Owoc z drzewa poznania. Do czasu jego zjedzenia, ponoć nasi
                protoplaści żyli w
                > raju, choć sobie z tego nie zdawali sprawy. A jak sobie zdali
                sprawę to raj się
                > skończył i nastało piekło, ktróe trwa do dziś.

                czyli brak wiedzy doprowadził do cierpienia.
            • sclavus Re: Ale 17.04.09, 17:28
              Powinnaś zdawać sobie sprawę, że są dwie różne ciekawości...
              Jedna prowadzi do wiedzy (mam wątpliwości, czy to akurat ciekawość
              do niej prowadzi, ale niechta)
              Ta druga nie tylko prowadzi do piekła... tworzy je wręcz...
              Tu jeszcze jedna wątpliwość: która ciekawość jest tą "pierwszą", a
              która tą "drugą"... :|
              • paczula8 Re: Ale 17.04.09, 23:16
                sclavus napisał:

                > Powinnaś zdawać sobie sprawę, że są dwie różne ciekawości...

                Jakieś przykłady?

                > Jedna prowadzi do wiedzy (mam wątpliwości, czy to akurat ciekawość
                > do niej prowadzi, ale niechta)
                > Ta druga nie tylko prowadzi do piekła... tworzy je wręcz...
                > Tu jeszcze jedna wątpliwość: która ciekawość jest tą "pierwszą", a
                > która tą "drugą"... :|
    • remez2 Re: Ciekawość to pierwszy stopień do piekła... 17.04.09, 09:56
      Od zarania dziejów podstawowym czynnikiem wywołującym postęp jest próba
      odpowiedzi na jedno, jedyne pytanie "dlaczego?". I różne drogi, w różnych
      kierunkach z tego miejsca prowadzą.
      BTW - jeżeli prawdą jest, że przysłowia są mądrością narodu, to sądząc po ich
      ilości jesteśmy wyjątkowo mądrym narodem. Czasami mam obiekcje.
      • jola_iza Re: Ciekawość to pierwszy stopień do piekła... 17.04.09, 10:08
        remez2 napisał:

        > Od zarania dziejów podstawowym czynnikiem wywołującym postęp jest próba
        > odpowiedzi na jedno, jedyne pytanie "dlaczego?".
        A guzik prawda, czynnikiem wywołującym postęp jest lenistwo
        " coby tu wymyślić, żeby mniej się narobić" :)
        • remez2 Re: Ciekawość to pierwszy stopień do piekła... 17.04.09, 10:15
          jola_iza napisała:



          > A guzik prawda, czynnikiem wywołującym postęp jest lenistwo
          > " coby tu wymyślić, żeby mniej się narobić" :)
          Dlaczego mam pchać wózek na kwadratowych "kołach" skoro mogę zastosować okrągłe?
          • jola_iza Re: Ciekawość to pierwszy stopień do piekła... 17.04.09, 10:25
            remez2 napisał:
            >Dlaczego mam pchać wózek na kwadratowych "kołach" skoro mogę zastosować okrągłe

            O to właśnie biega, a jeszcze lepiej nie pchać, nawet na okrągłych, niech się samo pcha:)
            To w kwestii wynalazków, z odkryciam podobnie, jak tu się nie narobić a zostać sławnym i jeszcze lepiej bogatym. Wystarczy przykładowo długo gapić się w niebo, albo urządzać wycieczki krajoznawcze.
            A biedny lud niegramotny wymyślał sobie przysłowia, zwane obecnie ludowymi:" co masz zrobić dzisiaj, zrób jutro"
            Wszystko z wrodzonego lenistwa:)
            • remez2 Re: Ciekawość to pierwszy stopień do piekła... 17.04.09, 10:31
              Zgoda. Człowiek po to żyje aby sobie to życie ułatwiać.
              > A biedny lud niegramotny wymyślał sobie przysłowia, zwane obecnie ludowymi:" co
              > masz zrobić dzisiaj, zrób jutro"
              A co masz zjeść jutro , zjedz dzisiaj.
              A z drugiej strony, jak mawiał Tewie Mleczarz, pytanie "dlaczego" broni się. :-)
              • jola_iza Re: Ciekawość to pierwszy stopień do piekła... 17.04.09, 11:22
                remez2 napisał:
                > A z drugiej strony, jak mawiał Tewie Mleczarz, pytanie "dlaczego" broni się.
                > :-)
                Oj baaardzo się broni:))
                Koszmarne pytanie , szczególnie w pytaniach międzyludzkich:)
                Do dzisiaj mi się śnią po nocach te "dlaczego" rzucane przez moje córcie jak pociski z kałacha. O tak banalnych jak:
                - dlaczego poszłaś na wagary
                - dlaczego mnie nie kochasz ( relacjach podwójnych znam gorsze: o czym myślisz?)
                - dlaczego kłamiesz
                - dlaczego mnie zdradzasz
                nie wspomnę :)
                Psyt
                A Kałasznikow ponoć jeszcze żyje :)
                • remez2 Re: Ciekawość to pierwszy stopień do piekła... 17.04.09, 11:34
                  Każdą potrawę można przesolić, przesłodzić albo po prostu spieprzyć.
                  Specjalistów ci u nas dostatek.
                  Bez fantazji nie zbudowano by Kolchidy.
                  • jola_iza Re: Ciekawość to pierwszy stopień do piekła... 17.04.09, 11:52
                    remez2 napisał:

                    > Każdą potrawę można przesolić, przesłodzić albo po prostu spieprzyć.
                    > Specjalistów ci u nas dostatek.
                    > Bez fantazji nie zbudowano by Kolchidy.
                    Można, ale nie o to mi biegało:)
                    Trzylatek nic nie może, a wydaje z siebie to " dlaczego, a dlaczego" z częstotliwością zadziwiającą. Wniosek:
                    "dlaczego " mamy w genach i to by było na tyle w sprawie wyższości świąt nad świętami :)
                    • woda.woda Re: Ciekawość to pierwszy stopień do piekła... 17.04.09, 11:56
                      Ja też myślę, że to z lenistwa ludzie ułatwiają sobie życie :)
                      • jola_iza Re: Ciekawość to pierwszy stopień do piekła... 17.04.09, 12:03
                        woda.woda napisała:

                        > Ja też myślę, że to z lenistwa ludzie ułatwiają sobie życie :)
                        Lenistwo Warunkiem Przetrwania!
                        Dowodzi tego historia, zarówno ta powszechna jak i cywilizacji :)
                        • woda.woda Re: Ciekawość to pierwszy stopień do piekła... 17.04.09, 12:06
                          Ano, przeciez nie z ciekawości człowiek zrobił sobie pierwsze
                          narzędzie, tylko dlatego, żeby ułatwić sobie zabijanie.
                          • jola_iza Re: Ciekawość to pierwszy stopień do piekła... 17.04.09, 12:24
                            woda.woda napisała:

                            > Ano, przeciez nie z ciekawości człowiek zrobił sobie pierwsze
                            > narzędzie, tylko dlatego, żeby ułatwić sobie zabijanie.
                            Więcej powiem, dla obrony przed silniejszą zwierzyną takoż, czyli
                            żeby przetrwać :)
                    • remez2 Re: Ciekawość to pierwszy stopień do piekła... 17.04.09, 12:09
                      Wniosek:
                      > "dlaczego " mamy w genach
                      Oczywiście, i na szczęście. I dzięki temu jesteśmy.
                      • jola_iza Re: Ciekawość to pierwszy stopień do piekła... 17.04.09, 12:27
                        remez2 napisał:
                        Oczywiście, i na szczęście. I dzięki temu jesteśmy.
                        Oczywiście, musiał sobie odpowiedzieć dlaczego tak się dzieje, że w spotkaniu fejs tu fejs przykładowo z niedźwiedziem nie ma szans:)
                        Ciekawam ile czasu ludzkości zajęło dojście do wniosku, że taki niedźwiedź, o lwie nie wspominając, jest po prostu silniejszy :)
                        • remez2 Re: Ciekawość to pierwszy stopień do piekła... 17.04.09, 12:34
                          jola_iza napisała:


                          > Ciekawam ile czasu ludzkości zajęło dojście do wniosku, że taki niedźwiedź, o l
                          > wie nie wspominając, jest po prostu silniejszy :)
                          Ludzkości to nie wiem ale pojedynczy klient jak zarobił łapą w dyńkę to od razu
                          wiedział. :-)
                          • jola_iza Re: Ciekawość to pierwszy stopień do piekła... 17.04.09, 12:38
                            remez2 napisał:
                            > Ludzkości to nie wiem ale pojedynczy klient jak zarobił łapą w dyńkę to od razu
                            > wiedział. :-)
                            >
                            Nie kłaM:))
                            Jesteś pewien, że wiedział, iż zwierze jest silniejsze?
                            A może myślał, że akuratnie stał w dołku ?
                            Dzisiaj znaczy : należał do opozycji?:)
                            • remez2 Re: Ciekawość to pierwszy stopień do piekła... 17.04.09, 12:57
                              jola_iza napisała:



                              > Jesteś pewien, że wiedział, iż zwierze jest silniejsze?
                              Jak mu dziadziusia i tatusia zeżarło to wiedział.
                              > A może myślał, że akuratnie stał w dołku ?
                              Dostał łapą niedźwiedzią w arbuz i jeszcze myślał? Twardy był.
                              > Dzisiaj znaczy : należał do opozycji?:)
                              Dokładnie. Bo jakby poszedł na emigrację wewnętrzną to by z kartek na cukier
                              zrezygnował.
            • zzaqq A zaoszczędzony w ten sposób czas :) 17.04.09, 13:57
              jola_iza napisała:

              > O to właśnie biega, a jeszcze lepiej nie pchać, nawet na okrągłych, niech się s
              > amo pcha:)
              > To w kwestii wynalazków, z odkryciam podobnie, jak tu się nie narobić a zostać
              > sławnym i jeszcze lepiej bogatym. Wystarczy przykładowo długo gapić się w niebo
              > , albo urządzać wycieczki krajoznawcze.
              > A biedny lud niegramotny wymyślał sobie przysłowia, zwane obecnie ludowymi:" co
              > masz zrobić dzisiaj, zrób jutro"
              > Wszystko z wrodzonego lenistwa:)

              Z powodu nudy, przeznaczyć na intrygi i wścibstwa :)
              • zzaqq PS 18.04.09, 11:08
                zzaqq napisał:

                Zaoszczędzony czas:

                > Z powodu nudy, przeznaczyć na intrygi i wścibstwa :)

                I Seks :)))))))))

                Dobra kochani, pora do roboty. Ktoś musi w tym kraju pracować :)
                • taziuta Re: PS 18.04.09, 11:13
                  zzaqq napisał:

                  > zzaqq napisał:
                  >
                  > Zaoszczędzony czas:
                  >
                  > > Z powodu nudy, przeznaczyć na intrygi i wścibstwa :)
                  >
                  > I Seks :)))))))))

                  A może lepiej "na zaloty i spacer we dwoje"? ;)
                  • zzaqq Re: PS 18.04.09, 18:18
                    taziuta napisał:

                    > zzaqq napisał:
                    >
                    > > zzaqq napisał:
                    > >
                    > > Zaoszczędzony czas:
                    > >
                    > > > Z powodu nudy, przeznaczyć na intrygi i wścibstwa :)
                    > >
                    > > I Seks :)))))))))
                    >
                    > A może lepiej "na zaloty i spacer we dwoje"? ;)

                    Ty ten tego tak serio? :) Od razu hyc ? :)
                    • taziuta Re: PS 18.04.09, 19:42
                      zzaqq napisał:

                      > Ty ten tego tak serio? :) Od razu hyc ? :)

                      Nie no, najpierw proponuję (ciepły) prysznic! ;)
        • kwadrydurka Re: Ciekawość to pierwszy stopień do piekła... 17.04.09, 22:57
          jola_iza napisała:

          > A guzik prawda, czynnikiem wywołującym postęp jest lenistwo
          > " coby tu wymyślić, żeby mniej się narobić" :)

          No a potem trzeba płacić, żeby móc się narobić: siłownia,
          aerobic...itd ;-)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka
  • Kategorie
  • Najnowsze wątki
  • Więcej forów
  • Więcej na tym forum
  • Tagi
  • Polecane
  • Powiązane tematy
  • Najciekawsze
  • Aktywne