kwadrydurka
11.05.09, 08:07
Już nie dociekajcie i nie bawcie się w domysły, kto
zamienił szyld - to ja wczoraj chciałam zobaczyć,
czy może mniej głupio będzie niż teraz. Niestety - wyglądało
nawet bardziej głupio, więc przywróciłam pierwotny stan.
(Przy okazji: ja zęby zaciskam, więc mi nie dzwonią - to
piszę przez jedno d ;-)
Nie ukrywam, że najchętniej bym się zalogowała na konto
tawerny i nacisnęła guziczek "zlikwiduj". Powstrzymuje
mnie jedynie, że obiecałam tego nie zrobić. Śmieszne.
Bo ile waży takie słowo? Ile w ogóle waży słowo?
Czy warto się tym przejmować, jeśli nie tylko mówione,
ale także pisane i opatrzone specjalną pieczątką przestaje
ważyć?
Puste słowa.
Do jakiego stopnia jesteście uodpornieni na słowa?
Czy w równym stopniu na swoje, co na innych?