folikulina
16.10.09, 20:43
Śmiać mi się chce gdy na niego patrze,a szczególnie gdy rozmawia
przez telefon i łokieć trzyma na wysokości swojej brody,bo wyżej się
chyba nie da.Interesują go tylko jak to on twierdzi ŚWINIE(klientki)
i dlatego też często urzęduje na monitoringu. Po upatrzeniu sobie
jakiejś blond Swini wybiega na sklep i na nią poluje... a
nóż/widelec się uda.Drugi jego problem to LEPSIEJSZE samochody
pracowników,serce mu się kraja jak widzi NOWY ZAKUP.No cóż niebawem
trzeba podjechać jakimś wypasem pod Casto i podnieść mu troszke
ciśnienie.