castoloza22
03.07.15, 11:48
można przeczytać w komunikacie związków że propozycje podwyżek pracodawca określił jako prowokacyjne. pytanie prowokacja do czego? zwolnień? redukcji zatrudnienia? większego wyzysku? wyciskania ostatnich potów jak ściery od podłogi? co do wyciskania ostatnich potów. nie dość że pracodawca zarabia w ch pieniędzy, wywozi je za granicę, nie chce się podzielić zyskiem to nawet nie zainwestuje w klimatyzację. ida upały. propozycja z-cy dyr. w niedziele po 10 h pracy zostancie na następne i zróbcie alejke. smieszne. nikt nie ma ochoty przychodzić za taka kasę w niedzielę do tego latem i do sklepu bez klimy i na 10 godz. a tu jeszcze zostancie! w Łodzi sa 3 casto. klima jest tylko w jednej. jeśli taka jest średnia w Polsce to naprawdę tyramy w obozach pracy i Chińczycy maja chyba lepiej. generując takie obroty i zyski w porównaniu do konkurencji która leży i kwiczy ale w klimatyzowanych halach to powinnismy mieć chociaż zwiększony komfort tej roboty. taki brico w Łodzi. nikt tam nie przychodzi/się zrymowało chociaż nie chciało/ powierzchnia sklepowa klimatyzowana, liroy 2 sklepy to samo. taki decydent jakby podymał w tym upale i jaja by mu wyciagneły się do kostek a siusior schował przed upałem w wilgotnej od potu dupie to może podjął by decyzje doinwestowania sklepu. a tak siedzi w klimie wymysla naokragło przebudowy i batem napierdziela czarnuchów po plecach "szybciej, więcej, dalej," i jeszcze żałuje ci 3 procent podwyżki /średnio 60 zł netto/ bo to jest prowokacyjne. złamasy.