ave.duce
21.09.09, 13:21
Antypolonizm od zewnątrz
(...) Polska klasyczna ma coś w sobie, za co ją wszyscy łatwo krytykują i
atakują, zrzucając zarazem wszelkie winy z siebie (...)
No właśnie, co?
Wewnętrzna deprecjacja polskości
(...) "Zapanowała - pisze słusznie Temida Stankiewicz-Podhorecka - jakaś dzika
moda na deprecjonowanie wszystkiego, co jest nasycone polskością, polskim
duchem narodowym, a więc niszczenie naszego najlepszego dorobku w dziedzinie
kultury, najwybitniejszych polskich twórców, pisarzy, kompozytorów i co
znamienne, dotyczy to tylko tych, których dzieła są promocją polskości i
wartości moralnych" ("Nasz Dziennik", 9.09.2009 r.). Dotyczy to właśnie
Henryka Sienkiewicza, Juliusza Słowackiego, Fryderyka Chopina i innych.
Bożyszczami natomiast stają się totalni krytykanci polskości, jak Witold
Gombrowicz. A wybitniejsze postacie duchownych XX wieku przedstawia się jako
antysemitów: św. Maksymiliana Marię Kolbego, ks. kard. Adama Sapiehę, Prymasa
Stefana Wyszyńskiego i innych. I tak cała nasza obecna kultura nie jest w
polskiej gestii ani w polskich rękach (...)
ŁOmatko! W czyjej to gestii i w czyich rękach jest cała nasza obecna kultura?!
www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20090919&typ=my&id=my31.txt
Strach się bać!
:p