tojajurek
07.12.09, 21:11
Lubię oglądać filmy z czasów, kiedy świat był nieco młodszy a
kinematografia była sztuką i rozrywką z pewnymi ambicjami.
Ostatnio zresztą telewizje, zapewne w ramach oszczędności, karmią
nas niemal wyłącznie starymi filmami.
Zauważam niestety, że w filmach, które oglądam z przyjemnościa,
ważniejsze role grają sami nieboszczycy. Wygląda to na jakąś zmowę,
czy wręcz spisek. Czy ja jestem, kuźwa, jakimś nekrofilem?
Jak tak dalej pójdzie, to zamierzam wnieść protest do Strasburga.