Dodaj do ulubionych

... istnieje takie coś?

27.12.09, 23:44
Netykietę zostawiam na boku.

Etyka? Może savoir-vivre? A może całkiem coś innego?

Chodzi mi o prowadzenie "rozmów".

Z jednymi forumowiczami miło się gawędzi, nawet kiedy są z tzw. "innej opcji", a z innymi nie chce się wcale gadać, chociaż poglądy mają niby podobne.

Czy macie tak, że na widok jednych nicków uśmiechacie się, a na widok innych z miejsca się nóż w kieszeni otwiera? Dlaczego?

Czy ktoś w necie może być całkiem inny niż w realu?

:p
Obserwuj wątek
    • remez2 Re: ... istnieje takie coś? 27.12.09, 23:47
      Czy ktoś w necie może być całkiem inny niż w realu?
      Oczywiście.
      • ave.duce Re: ... istnieje takie coś? 27.12.09, 23:50
        Ale PO CO?
        W końcu i tak sprawa się rypnie. Wcześniej czy później.

        ps. pomijam "mam 13 lat..." ;)

        :p
        • tojajurek Re: ... istnieje takie coś? 27.12.09, 23:55
          W necie króluje anonimowość, więc z ludzi wychodzą najgorsze
          instynkty i skrywane w realu podłe cechy.
          Ja na ten przykład w realu bywam czasem dość miłym człowiekiem.
          • ave.duce Re: ... istnieje takie coś? 28.12.09, 00:05
            To mnie zaskoczyłeś!

            Faktycznie, nie spodziewałabym się z życiu!
            Zwłaszcza po tym, kiedy się restytuowałeś u Pana pRezydĘta w imię ducha Przodka.

            :p
        • remez2 Re: ... istnieje takie coś? 27.12.09, 23:57
          ave.duce napisała:

          > Ale PO CO?
          > W końcu i tak sprawa się rypnie. Wcześniej czy później.
          >
          > ps. pomijam "mam 13 lat..." ;)
          Nie wiem. Sądzę, że może być wiele powodów. Ludzie lubią grać, chcą być kimś
          innym niż są. Przeprowadzają eksperymenty. A czy się wyda? Właściwie co? Że ma
          na imię Kunegunda a na forum "Pyzaczek"?
          • ave.duce Re: ... istnieje takie coś? 28.12.09, 00:11
            No nie!
            Na forum, np., "mieszka" we własnym domu z ogrodem, a w realu > w mieszkaniu
            kwaterunkowym (po co o tym pisze?).
            Na forum odważny bojownik, a w pracy > buzia na kłódkę (dotyczy to, oczywiście,
            także kobiet).

            ps. dobranoc, łapki się pode mną uginają :)

            :p
            • remez2 Re: ... istnieje takie coś? 28.12.09, 00:18
              ave.duce napisała:

              > No nie!
              > Na forum, np., "mieszka" we własnym domu z ogrodem, a w realu > w mieszkani
              > u
              > kwaterunkowym (po co o tym pisze?).
              > Na forum odważny bojownik, a w pracy > buzia na kłódkę (dotyczy to, oczywiś
              > cie,
              > także kobiet).
              Bo chcą być kimś innym.
              > ps. dobranoc, łapki się pode mną uginają :)
              Kolorowych. ;-)
              • ave.duce Re: ... istnieje takie coś? 28.12.09, 00:55
                Chyba za bardzo zmęczona jestm, żeby zasnąć.
                No, ale nie ma co tamto. Dobranoc ostateczne! :)

                :p
        • m.c.hrabia Re: ... istnieje takie coś? 27.12.09, 23:58
          Czy ktoś w necie może być całkiem inny niż w realu?

          raczej nie,a na pewno nie na dłuższą metę.
          • m.c.hrabia Re: ... istnieje takie coś? 28.12.09, 00:12
            m.c.hrabia napisał:

            > Czy ktoś w necie może być całkiem inny niż w realu?
            >
            > raczej nie,a na pewno nie na dłuższą metę.

            Np
            ostatnio przeglądałem jakieś forum o samochodach,
            gdzie gość skarżył się na dilera ,że nie chce mu uznać gwarancji na spalone
            sprzęgło ,a on jeździ delikatnie i w ogóle....
            :))
            a forumowicze znaleźli wpisy z przed dwu lat tegoż ,jaki to z niego kozak
            że z pod świateł nikt szybciej nie rusza niż on,że na 100m zostawia wszystkich w
            tyle o 50M :))))
            • ave.duce Re: ... istnieje takie coś? 28.12.09, 15:37
              No to pewnie trzeba wiać albo... zmieniać nicka i modlić się, żeby nikt po
              "piśmie" nie rozpoznał.

              :p
          • ave.duce Re: ... istnieje takie coś? 28.12.09, 00:13
            Też tak myślę. W końcu wyjdzie z niego to i owo, np. prostactwo przy całych
            ochach i achach.
            A świat też jest mały.

            :p
            • tojajurek Ha, ha, ha! 28.12.09, 01:11
              Mili prostoduszni i ufni dyskutanci. Ludzie potrafią robic takie
              rzeczy, że mózg staje (i nie tylko). Alter ego sobie zafundować to
              małe miki, a nawet dwa. Taki J-23 potrafił być kilkoma róznymi
              osobami na raz bez wysiłku. Ale poczytajcie o naszym rodaku agencie
              Kalksteinie. Ten to potrafił być za okupacji szefem komórki wywiadu
              AK, potem - złapany - przeszedł na stronę niemiecką, przyjął
              volkslistę i wstąpił do SS. Miał wyroki, ale umiał się wywinąc, a
              nawet jego żona uniknęła rozwałki, będąc w zaawansowanej ciąży. Po
              wojnie pomagał ochotniczo polakom zwalnianym z niemieckich łagrów.
              Działał już wtedy na zlecenie ubecji i bezwzględnie organizującej
              się wówczas stasi. Potem wrócił do Polski, ale go ktoś rozpoznał w
              szczecinie. Ubecja go zgarnęła i posadziła do kicia, żeby zmiękł.
              Jak zmiękł, to znowu węszył na ich tym razem rachunek. Potem znów go
              ktoś przyuważył, gdy pracowal w 70 latach w firmie Mysiadło. No to w
              końcu firma (ta właściwa) go z żoną wysłała na stałe do RFN, gdzie
              realizował jakieś zlecenia związane z Wolną Europą. Docierały
              jedynie szczątkowe wiesci gdzie jest (bo co robi i tak było
              wiadomo). Wiadomo było, że zgromadził mnóstwo ciekawych kwitów. No
              to on wziął i nagle umarł. Koniec sprawy. Ale po kilku latach znów
              go ktoś znajomy (i wkurzony) spotkał całkiem żywego na ulicy w
              Hamburgu i przycisnął do ściany. Gość znowu znikł, aż do kolejnej po
              latach wieści o pogrzebie, tylko też nikogo na nim nie było kto znał
              delikwenta.
              Żeby było ciekawiej gość przez te lata zmieniał wygląd i nazwisko co
              najmniej kilkanaście razy.
              No i kto powie, że nie mamy zdolnych rodaków?
              • olga_w_ogrodzie Re: Ha, ha, ha! 28.12.09, 02:42
                to wszystko prawda ToTyJurku z niejednym nawet alter ego.

                ale faktem jest też, że jednak często wyłazi prawda na tych forach
                internetowych.
                zwłaszcza, gdy długo się kogoś czyta, gdy tematy różne, różni jego
                rozmówcy, różny poziom alko w danej chwili.

                jest parę osób na forach, które mnie zadziwiają kameleonizmem - albo
                tak udają chcąc być akceptowane, albo, po prostu mają jakieś
                rozszczepienie, niestabilność emocjonalną czy co.

                no bo każdy czasem może się zdenerwować, zareagować gwałtownie, gdy
                coś go porusza.
                ale ja widzę przypadki, gdy równolegle są jakby prowadzone w sieci
                dwie czy więcej osobowości.
                i nie jest to schizofrenia.
                jest to chyba w pewnych wypadkach chęć przypodobania się niektórym
                nickom-osobom i chęć zgnojenia innych za różne "przewiny".
                choćby za to, że wolą wiosnę, niż lato.
    • gazeta_mi_placi Re: ... istnieje takie coś? 28.12.09, 15:54
      "Czy macie tak, że na widok jednych nicków uśmiechacie się, a na widok innych z miejsca się nóż w kieszeni otwiera?"

      Takim nickiem (odnośnie pierwszej części pytania) jest Cieplanata.
      Już na sam widok nicka robi się miło na sercu.
      Co do drugiej części pytania to też mam takiego nicka (ale zmilczę).

      > Czy ktoś w necie może być całkiem inny niż w realu?

      To oczywiste.
      • m.c.hrabia Re: ... istnieje takie coś? 28.12.09, 15:58
        na drugą cześć ja odpowiem jest taki monachijski.
        • ave.duce Re: ... istnieje takie coś? 28.12.09, 16:17
          Hrabio! Proszę zerknąć na pierwszy wers pod Dobrymi Manierami :)

          To takie przypomnienie na WSIakij słuczaj :)

          :p
          • hen.ryk.log Re: ... istnieje takie coś? 28.12.09, 18:04
            W 1/3 Pani Xenofant napisała:

            > Hrabio! Proszę zerknąć na pierwszy wers pod Dobrymi
            > Manierami :)

            >
            > To takie przypomnienie na WSIakij słuczaj :)

            aHa - "ZASADY powyższe interpretują Ave, Gat i Marouder
            pod wspólnym nickiem xenofant > co TRZY głowy, to nie JEDNA ;) "

            i - " nie ma mądrych-głupich pytań, są tylko.."? - "Czy macie tak, że na widok
            jednych nicków uśmiechacie się, a na widok innych z miejsca się nóż w kieszeni
            otwiera? Dlaczego? "

            ps
            a co do niejakiego sielsiusza.m., to nie wmówi mi Pani, że nie jest Pani
            podobnego zdania co Hrabia i ja;p
            • ave.duce Re: ... istnieje takie coś? 28.12.09, 20:18
              Panie Henryku!
              Dobrze Pan wie, że Marouder.eu opuścił Xenofanta i 1/3 została podzielona równo między Gat45 a mnie, czyli > jak to się teraz po wolskiemu mówi: moja osobę.

              Gat45 = 1/2 i moja skromna osoba takoż = 1/2.

              Z wrodzonego lenistwa > posłuże się tym oto

              postem Gat45...

              w odpowiedzi na Pańskie ps. :)

              :p
              • hen.ryk.log Re: ... istnieje takie coś? 28.12.09, 20:33

                > w odpowiedzi na .. ps. :)

                I WSIo jasne:)
              • remez2 Re: ... istnieje takie coś? 28.12.09, 20:36
                To very dobra wiadomość. :-)
                • ave.duce Re: ... istnieje takie coś? 28.12.09, 20:47
                  Tak to jest, jak się nie czyta "gwoździ" programu ;)

                  ps. czy dobra? Nie wiem. To się okaże.

                  :p
                  • hen.ryk.log Re: ..takie coś? 28.12.09, 20:54
                    ..serrio mój 'cytat' już zdążyła Pani usiec?
                    • ave.duce Re: ..takie coś? 28.12.09, 20:56
                      Tak. I proszę TEGO numeru nie powtarzać, Panie Henryku.

                      :p
                      • hen.ryk.log Re: ..takie coś? 28.12.09, 21:00
                        aHa, cytata też nimiłe, gdy Paniom Xenofantkom oczywiste oczywistości wytykajOm?;P
                        • gat45 Re: ..takie coś? 28.12.09, 21:14
                          hen.ryk.log napisał:

                          > aHa, cytata też nimiłe, gdy Paniom Xenofantkom oczywiste
                          oczywistości wytykajOm
                          > ?;P
                          >
                          >


                          A Pan naprawdę myślał, że będzie miłe ? Czy chciał Pan przykrość
                          zrobić świadomie i dobrowolnie ? Po co, Panie Henryku ?
                          • gat45 Pan Henryk nie odpowiada. 28.12.09, 21:58
                            Na FK zajął się intensywnym kikowaniem. Klonuje "najlepszego
                            Premiera ostatnich 91 lat".
                            • hen.ryk.log Odpowiem dziś 00:00(z pracy), 29.12.09, 00:00
                              Ok, Pani Gat45?;)
                              • hen.ryk.log .. dziś 10:30(z pracy), 29.12.09, 10:30
                                Ani świadomie, ani dobrowolnie Proszę Szanownej Pani Gat45, i doprawdy nie rozumiem, jak fakt, że moja subiektywna ocena, iż ktoś jest większym forumowym chamem niż ja i, że Paniom z kimś takim się zechciało FzD zakładać, mógł Pani nasunąć podejrzenie, że celowo chciałem Panie urazić. Widocznie moje intencje się okazały, jakimi się okazały, jeśli tak je Pani odczytała. W tej sytuacji, nie do końca się czując bez'winnym, proszę Panią o przyjecie Przeprosin od widocznie większego chama niż ten, o którym w 'cytacie' było.
                                Pani skruszony
                                henryk.log

                                > Ok, Miła Pani Gat45?;)
                                • gat45 Re: .. dziś 10:30(z pracy), 29.12.09, 10:35
                                  Jasne, że OK ! Między nami dobrze jest ;))))

                                  A co do reszty : wcalem nie oczekiwała Pańskich przeprosin, jenom
                                  prosiła o zaprzestanie kolenia. Pan wie wszak, co w oczy kole ?
                                  • hen.ryk.log Re: .. dziś 10:30(z pracy), 29.12.09, 10:39

                                    > .. wie wszak, ..prawda, wiĘ :-)
    • scoutek Re: ... istnieje takie coś? 28.12.09, 17:12
      Ave, poznalam wielu ludzi w necie a potem spotkalam w realu
      nie zdarzylo mi sie pomylic
      ci, do ktorych poczulam sympatie i jakas wiez okazywali sie sympatyczni na zywo
      a tych, do ktorych nie poczulam NIC nie zawiedli mnie, byli tak samo nijacy
      tych bylo zreszta bardzo bardzo malo
      bo jak kogos nie lubie to po co mam sie meczyc i sie z nim spotykac?
      • ave.duce Re: ... istnieje takie coś? 28.12.09, 17:24
        Pozazdrościć > nie miałam 100% "trafień", niestety.

        :p
        • scoutek Re: ... istnieje takie coś? 28.12.09, 17:33
          chyba mam tzw. intuicje
          w tzw. realu zawiodla mnie kilka razy
          ale na szczescie bezbolesnie
          • ave.duce Re: ... istnieje takie coś? 28.12.09, 17:46
            Mnie się też tak zdawało. O jeden raz (całkiem) za daleko :)
            Ok, było, minęło. I se ne vrati, na szczęście.

            :p
    • tw_wielgus Re: ... istnieje takie coś? 28.12.09, 17:16
      Generalnie mam tylko jednego takiego "ulubieńca", i wielu do których
      mam stosunek ambiwalentny.
      W naszym życiu codziennym jest tak duża doza chamstwa, że powoli
      człowiek obojętnieje na jego publiczne objawienia.
      • ave.duce Re: ... istnieje takie coś? 28.12.09, 17:50
        Odnoszę inne wrażenie > na co dzień nie spotykam się z chamstwem zbyt często. W
        necie > wicewersja.

        :p
        • tw_wielgus Re: ... istnieje takie coś? 28.12.09, 19:05

          Net dodatkowo prowokuje pozorną anonimowością. To ośmiela do działań
          na które w życiu realanym wielu z tych netowych chamów by sobie nie
          pozwoliło.
          • remez2 Re: ... istnieje takie coś? 28.12.09, 19:09
            Net dodatkowo prowokuje pozorną anonimowością. To ośmiela do działań
            na które w życiu realanym wielu z tych netowych chamów by sobie nie
            pozwoliło.

            Pan Jan Onufry Zagłoba mawiał - "Cham chamem na wieki, wieków. Amen".
    • leniwa_lady a może z netem i realem jest tak jak spiewał 28.12.09, 18:05
      kiedyś Gołas?
      Tyle, że on o pewnym typie rankiem i wieczorem
      i teraz tylko zamiast tego podstawić net i real....

      Rankami zrywam się śliczny,
      Liryczny i apetyczny.
      To musnę coś jak jaskółka,
      To usnę w słlońcu jak pszczółka,
      Aż chmurki zbudzi mnie cień,
      Bym brzęczał cały dzień.
      (...)
      Lecz gdy spłynie mrok wieczorny
      Typem staję się upiornym:
      Twarz mi blednie, włos mi rzednie,
      Psują mi się zęby przednie.
      Przez upiorniść tę, niestety,
      Zniechęcają się kobiety.
      Dniem kochają mnie po wierzchu,
      A rzucają mnie po zmierzchu.
      Iluż klęsk ja doznam, zanim
      Nie napotkam takiej pani,
      Co prócz wymienionych cech
      Wytrzymałaby ten śmiech:
      Cha, cha, cha!... Cha, cha cha!...
      • ave.duce Re: a może z netem i realem jest tak jak spiewał 28.12.09, 22:49
        Gołas, of koz! > 2.06

        Trafiony, zatopiony!

        Bardzo celna analogia, ho, ho!

        :p
    • gat45 Re: ... istnieje takie coś? 28.12.09, 18:08
      Mam niestety kilka takich nicków, na widok których ogarnia mnie
      żałość nad własnym gatunkiem. Na szczęście nic mnie nie zmusza do
      ich czytania. Na nieszczęście - czasem czytuję :(((
      • scoutek Re: ... istnieje takie coś? 28.12.09, 18:40
        gat45 napisała:

        > Mam niestety kilka takich nicków, na widok których ogarnia mnie
        > żałość nad własnym gatunkiem. Na szczęście nic mnie nie zmusza do
        > ich czytania. Na nieszczęście - czasem czytuję :(((

        czemu nie wygasisz?
        w necie mozna czlowieka "zlikwidowac" i juz sie nie jest zmuszanym do czytania
        jego wypocin
        ale przyznam sie, nie robie tego tez sama, bo wydaje mi sie to takie.... mordercze
      • gazeta_mi_placi Re: ... istnieje takie coś? 28.12.09, 20:03
        A które to?
        • gat45 Re: ... istnieje takie coś? 28.12.09, 20:10
          gazeta_mi_placi napisała:

          > A które to?

          Hi,hi,hi ... Już lecę się zwierzać :))))
          • ave.duce Re: ... istnieje takie coś? 28.12.09, 20:12
            Zwierzaczek?! :)))

            :p
            • remez2 Re: ... istnieje takie coś? 28.12.09, 20:19
              ave.duce napisała:

              > Zwierzaczek?! :)))
              Animalsiątko.
              • gat45 Re: ... istnieje takie coś? 28.12.09, 20:23
                remez2 napisał:

                > ave.duce napisała:
                >
                > > Zwierzaczek?! :)))
                > Animalsiątko.
                >
                >
                Niiiiiiii. Mini(ani)mal
    • hen.ryk.log [....] 28.12.09, 21:03
      [...] - se proszę darować giwio-siwe metody.........
      • ave.duce Re: [....] 28.12.09, 21:07
        Zgoda.

        :p
    • m.c.hrabia Re: już dyndam 28.12.09, 21:23
      czy mogę się jeszcze pocieszyć życiem ?
      • ave.duce Re: już dyndam 28.12.09, 21:34
        m.c.hrabia napisał:

        > czy mogę się jeszcze pocieszyć życiem ?

        Jeżeli lubisz dyndać (gdzie? czym?), to jak najbardziej!

        :p
        • m.c.hrabia Re: już dyndam 28.12.09, 21:36
          zapomniałem postawić ?
          • ave.duce Re: już dyndam 28.12.09, 21:54
            m.c.hrabia napisał:

            > zapomniałem postawić ?

            Czego, jeśli można wiedzieć?

            :p
            • m.c.hrabia Re: już dyndam 28.12.09, 21:56
              ?
              • ave.duce Re: już dyndam 28.12.09, 22:05
                m.c.hrabia napisał:

                > zapomniałem postawić ?

                ave.duce napisała:

                > Czego?

                m.c.hrabia napisał:

                > ?

                ???

                :p
                • m.c.hrabia Re: już dyndam ?? 28.12.09, 22:22
                  może być?
                  • ave.duce Re: już dyndam ?? 28.12.09, 22:40
                    m.c.hrabia napisał:

                    > może być?

                    Nie może, gdyż albowiem:

                    w dalszym ciągu nie wiem, czym albo gdzie dyndasz, ani czego zapomniałeś postawić, więc nie postawiłeś.

                    Zapewniam, że możesz jeszcze długo pocieszyć się życiem :)

                    :p
                    • m.c.hrabia Re: już dyndam ?? 28.12.09, 22:53
                      tak sobie tylko pytam,
                      w związku
                      forum.gazeta.pl/forum/w,89075,104857954,104881425,Re_istnieje_takie_cos_.html
                      • ave.duce Nie dyndałeś i nie dyndasz :) 28.12.09, 23:31
                        Jeżeli z wymienieniem nicku, to tylko w pozytywnym kontekście > proszę
                        uprzejmie bardzo.

                        :p

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka