Dodaj do ulubionych

chyba zacznę palić

06.05.05, 09:08
Mój mąż pali od lat a wszystkie próby rzucenia były nieudane. Z uwagi
najpierw na moją ciążę a teraz na dzieci pali w domu tylko w jednym pokoju, w
którym stoi komputer. No i ja mu już od dłuższego czasu zazdroszczę. Nie tego
papierosa ale możliwości odgrodzenia się od wszystkich. Mówi "idę na
papierosa" i zamyka za sobą drzwi, wie że ani ja ani tym bardziej Kasia i
Wojtek mu tam nie wejdą. Mi dzieciaki włażą nawet do łazienki jak się kąpię
czy korzystam z ubikacji. Są ze mną ZAWSZE.
Obserwuj wątek
    • mamaewy Re: chyba zacznę palić 06.05.05, 09:20
      ja czasami także mówię sobie, ze chyba zacznę, ale jak sobie policzę ile kasy
      idzie na fajki to odechciewa mi się. wolę za nie kupić jakąś drobnostkę Ewuńce,
      jak wracamy ze złobka do domu...na przykład. A Ewunia i mi wchodzi do łazienki.
      cóż widać tak musi być. Poza tym od rana siedzę w pracy i zdąże się przez te 8
      godzin za nią pożądnie stęsknić, że nie zwracam na to zbytniej uwagi.
      • monika121975 Re: chyba zacznę palić 06.05.05, 09:22
        Nie zaczynaj.
        Ja też wszystko robię z córeczką-towarzyszką. I nie narzekam, bo za parę lat
        przyjdzie taki moment, że to ja będe walczyć o jej towarzystwo a ona wybierze
        koleżanki itp. Ciesz się, że dzieci Cię tak kochaja :)
        • agamamaani a ja od wczoraj nie palę 06.05.05, 10:57
          i tobie też nie radzę.. rzucanie palenia jest trudne.. tez lubiłam te swoje
          chwile samotności ale postanowiłam teraz odgradzać się sama w pokoju z
          gazetą.. :)
          i wczoraj zamiast na papierosa poszłam an balkon na "gazetkę".. też dobre
          rozwiązanie..
          • husasia Re: a ja od wczoraj nie palę 06.05.05, 14:58
            Wyżaliłam się ze swoich tęsknot mężowi i on zaproponował, że jak będę miała
            ochotę na chwilę samotności to mam powiedzieć i schować się w jego "palarni".
            Posiedzieć z gazetą albo przed kompem, on zobowiązuje się tak zająć dzieci aby
            nie stały przy drzwiach, nie waliły w nie pięściami i nie wołały "mama, mama".
            W takiej sytuacji rzucam pomysł z paleniem ;))).

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka