husasia
06.05.05, 09:08
Mój mąż pali od lat a wszystkie próby rzucenia były nieudane. Z uwagi
najpierw na moją ciążę a teraz na dzieci pali w domu tylko w jednym pokoju, w
którym stoi komputer. No i ja mu już od dłuższego czasu zazdroszczę. Nie tego
papierosa ale możliwości odgrodzenia się od wszystkich. Mówi "idę na
papierosa" i zamyka za sobą drzwi, wie że ani ja ani tym bardziej Kasia i
Wojtek mu tam nie wejdą. Mi dzieciaki włażą nawet do łazienki jak się kąpię
czy korzystam z ubikacji. Są ze mną ZAWSZE.