inna57
23.05.10, 22:57
Przy okazji dzisiejszego rajdu po całej Warszawie i okolicach zauważyłam że
wszędzie osadza się żółty pył. Jakoś tłumaczenie że to pyłki roślin zupełnie
mnie nie przekonują to nie topole wełniste które produkują masę nasionek
wyposażonych w specyficzny rodzaj wspomagacza. Zresztą ten topolowy "śnieg"
spotkać można tylko w pobliżu drzew. Tymczasem to żółte coś jest wszędzie nad
Zalewem Zegrzyńskim, na Ochocie, na Woli, na Bielanach w Józefowie, Wawrze i
na Białołęce. Gdyby to były pyłki to wygląd tego czegoś byłby różny w
zależności od okolicznej flory.
Chyba trzeba będzie odkurzyć zestaw "małego chemika" i poddać to żółte coś
porządnej analizie. Na optykę wychodzi mi siarka.