tojajurek
05.07.10, 22:44
Jutro bladym świtem, tj. około 9 rano, zjadam miskę kaszy
krakowskiej, po czym wsiadamy z Kiciusiem w furkę i dyrdamy na
Mazury do Guzianki, pouprzykrzać sobie życie w upale i tłumie
spoconych rodaków wakacyjnych i wrzeszczących dzieci.
Myślę, że wrócimy z ulgą, o czym nie omieszkam hałaśliwie powiadomić
PT Forumowiczów Dwornych, z Iey Excelencyą Panią Prezydent na czele.
Pa.
Jurek