Dodaj do ulubionych

Ale, ale...

26.07.10, 19:16
Czy my tu mamy jakieś Anie?
Jeśli są tu jakoweś zakamuflowane, to przesyłam osobiste buziaczki.
Jeśli zaś nie ma, to niech moża Pani Prezydentka kogoś wyznaczy, bo
się marnuje okazja do składania życzeń i ogólnej balangi.
:D
Obserwuj wątek
    • sclavus Re: Ale, ale... 26.07.10, 19:28
      Nie chwalący się...
      - zona Anna...
      - córka Anna...
      :)
      • sclavus Re: Ale, ale... ale żeby wam ślinka... ;) 26.07.10, 19:34
        toto, to imieninowy obiad... :)
        https://tiny.pl/h7cbm
        Kto zgadnie coto??
        • tojajurek Re: Ale, ale... ale żeby wam ślinka... ;) 26.07.10, 19:40
          Na Viagrę toto nie wygląda, a na niestrawność nie wypada, żeby
          wyglądało.
          Za to prawie na pewno widać rękę mańkuta.
          I tą że ręką proszę nalać wszystkim.
          Merci!
          • sclavus Re: Ale, ale... ale żeby wam ślinka... ;) 26.07.10, 19:52
            hehehe :)))
            Jestem dumnym nosicielem zegarka na prawej ręce!!
            ... nalewam prawą, widząc jednocześnie, któraż to kolejka... tfu...
            godzina jest!
        • inna57 Re: Ale, ale... ale żeby wam ślinka... ;) 26.07.10, 20:20
          No z tego co widzę to jest to szpinaczek palce lizać + grzyby mun + smażone krewetki czyli coś z kuchni chińsko wietnamskiej.

          A Twoim Aniom wszystkiego najlepszego.

          https://www.kaiem.pl/forum/files/thumbs/t_329_101.jpg
          • sclavus Re: Ale, ale... ale żeby wam ślinka... ;) 27.07.10, 10:51
            Najsamprzód, dziękuję w imieniu... :)
            A dodatkowo - jakbyś była przy stole(!) z nami: chiński, kolorowy
            makaron, z grzybami mungo i krewetki na łożu szpinakowym plus dużo
            czosnku, imbir i chili.... :)
            ... aaaa! krewetki, na sam koniec, podlałem sake... ;)
            • ave.duce ŁOmatko! Przyszedłam później, gdyż miałam co robić 27.07.10, 11:10
              https://sikorka.blox.pl/resource/8881.jpg,

              choć spóźnione, ale najserdeczniejsze > samych pogodnych dni obu Paniom "sclavusowym"! :)

              :p
              • sclavus Re: ŁOmatko! Przyszedłam później, gdyż miałam co 27.07.10, 14:17
                seJdeczne dziENki w imieniu pańÓF obuCH ;)
              • sclavus Poszło --> @ 27.07.10, 14:56
                :)
                • ave.duce Re: Doszło --> @ 27.07.10, 16:47
                  Mersiboku :)

                  :p
            • inna57 Re: Ale, ale... ale żeby wam ślinka... ;) 27.07.10, 11:46
              Tej kuchni jestem smakoszem więc i identyfikacja nie była trudna. Gratuluję kunsztu kucharskiego.

              https://t2.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcS3ErhJf6nHbDgsJlRP4OgrLgV4KsnxJHnXns12P8KucKRwBX4&t=1&usg=__DzHoHiBxxuf7GaUY5VkS1y4zGEI=
              • sclavus Re: Ale, ale... ale żeby wam ślinka... ;) 27.07.10, 14:15
                buuuuuu... tylko tojajurek sienie poznał...
                A ni na talerzu, ani na rENce...
                buuuuu....
                • inna57 Re: Ale, ale... ale żeby wam ślinka... ;) 27.07.10, 14:54
                  Nie płacz. Nie każdy da się skusić na pieczonego wróbla czy karaczana.

                  https://pejzaze.onet.pl/_i/dziwne_potrawy/020.jpg
                  • sclavus Re: Ale, ale... ale żeby wam ślinka... ;) 27.07.10, 14:59
                    Sam nie wiem, czy dałbym się skusić... chyba, że byłbym na miejscu :)
                    Moja kuchnia, to mieszanka polsko-włosko-francusko-tailandzka...
                    uFFielbiamy!!!
                    • inna57 Re: Ale, ale... ale żeby wam ślinka... ;) 27.07.10, 15:05
                      Jasne że tylko na miejscu. Też lubimy takie mieszanki
                      włosko-chińsko-wietnamsko-hiszpańsko-karaibsko-meksykańskie. Z polskiej kuchni w
                      tym niewiele. No chyba że prawdziwy schabowy z kapustą raz na rok bo więcej
                      wątroba by nie przeżyła.
    • mike.recz Re: Ale, ale... 26.07.10, 19:29
      Ania to cudowne imię. Zawsze można przecież stworzyć ze względu
      na nie imprezę.
      Dziś pijemy za zdrowie Ani.
      Ani moje ani Twoje ale okazja jest;)
      • tojajurek Re: Ale, ale... 26.07.10, 19:35
        Znana fanka pralki, pani Ania,
        To, co znajdzie, wnet wrzuca do prania,
        Uprała nawet nowy
        Telefon komórkowy,
        Lecz niestety bez odwirowania.
        • ave.duce Re: Ale, ale... 27.07.10, 16:56
          Pewna Pani Ania z Kalkuty
          szła i szła do Frani na ksiuty.
          Gdy sandały postradała,
          na bosaka dalej gnała
          w ramach, rzecz jasna, pokuty.

          :p
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka